Albo House`a - oni maja chyba jakis procent od sprzedanych rzeczy - nie zdazysz wejsc juz pytaja co potrzeba...
Wracajac do tematu. Obecnie jestem na etapie kupna monitora LCD. Poszedlem do MM. Pytalem pracownika o stosunkowo drogie modele Eizo. Odpowiadal jednak niechetnie, gdy zobaczyl kolesia w garniturku w polowie slowa odszedl odemnie. "Garniturowiec" ogladal monitory z najnizszej polki. Sprzedawca wyszedl z zalozenia, ze osoba mloda taka jak ja drogiego monitora nie kupi, a "biznesmen" tanizne zakupi od reki.
Sytuacja przykra i denerwujaca, jednak pozwala wysunac pewien wniosek. Kupujmy elegancko ubrani, wygladajac na posiadajacych zasobny portfel. Obsluga na pewno bedzie przyjemna i szybka :P