Po pierwsze.. swietny topic.
Pamietam wszystkie gierki o ktorych tutaj wspomniano chociaz wtedy nawet nie mialem wlasnego kompa. Najpierw kuzynek i c64, kasety,
"nie oddychaj bo sie wgrywa" :P potem jakies 386, wolfy doomy, itd. potem 166 i unreal na matrox milenium... ahhh. itd itd. A czego dzisiaj brakuje grom... mysle ze tworcy poprostu sie zapedzili.. staraja sie zrobic coraz bardziej realistyczne i dokladne gry, a sami sie lapia na bledach. I rzeczywiscie za malo jest gier na 2 osoby przy 1 kompie.. pzez neta to takie bezosobowe.
.ps. gran turismo 2 na emulatorze wciagnelo mnie na 3 miechy i uwazam ze to najlepsza samochodofka jaka powstala, wiec prosze bez bredni :D