Wojtek P Opublikowano 17 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2004 Witam, Mam procesor Athlon XP 2500+, który chłodzony jest standardowym wentylatorem z radiatorem. Program monitorujący pokazuje mi, jakie są w danej chwili obroty tego wiatraczka (CPU FAN). Jednak wiatrak ten jest podłączony do płyty głównej dwuprzewodowym kabelkiem zasilania. Tylko czerwony i czarny. Skoro te dwa przewody wystarczą, aby zasilać wentylator i jednocześnie monitorować obroty, to dlaczego w sprzedaży są wentylatory z kablami 3-żyłowymi, z których ten żółty ma służyć do monitorowania szybkości. Proszę wytłumaczyć mi, jakie sygnały płyną w kabelku żółtym, i czy dwa kabelki wystarczą do zasilania i monitorowania obrotów? Pozdrawiam Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Złoty Opublikowano 18 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2004 Z tego co wiem, to do monitoringu musi być żółty kabel. Być może w Twoim przypadku program monitorujący niepoprawnie rozpoznaje gniazdka wiatraczków i zamienia cpu z system fan. Miałem tak na płycie msi chyba w aidzie. Wtedy obroty jakiegoś dodatkowego wiatraka (np. z obudowy) wpiętego do system fan podawane są jako cpu fan. Oprócz tego upewnij się, że wentyl na coolerze jest podłączony do gniazdka cpu fan, bo może w to miejsce jest wpięty inny wentyl. Jeżeli nie masz żadnych innych dodatkowych wentyli w budzie, to nie wiem jak to wytłumaczyć. :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojtek P Opublikowano 18 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2004 Witam, Zgadza się koledzy. Z mojego wentylatora na procesorze wychodzą 3 przewody, tyle tylko że zamiast żółtego jest granatowy. To dlatego nie rzucił mi się w oczy i przeoczyłem go. Także sorry za pomyłkę. Przynajmniej dowiedziałem się, na czym polega ten pomiar prędkości. Czy wiecie może, dlaczego nie mogę monitorować szybkości wentylatora w zasilaczu pomimo, że podłączę kabelek (żółty i czarny przewód) do SYS FAN lub AUXILIARY FAN na płycie głównej? Słyszałem, że jest to spowodowane tym, że płyty główne nie potrafią mierzyć tak wolnych prędkości, a ten zasilacz ma automatyczną regulację obrotów. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ajsi Opublikowano 19 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2004 Ja nie mam problemu z pomiarem a mam ta samą płytę (ale rev 1.2, ale to chyba nic nie zmienia) i zasilacz. Mam podpięty ten przewód pod gniazdo powerfun pod gniazdem ATX. A co do zbyt wolnej prędkości to pod gniazdo chassis fun mam podpięty wentyl od budy, a on ma około 1100obr/min. Używam do pomiaru Winbond Hardware Doctor który był razem z płytą. Pozdrawiam Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojtek P Opublikowano 19 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2004 A może trzeba jakoś włączyć tę funkcję??? Kiedy poskładałem sobie ten komputer, to przez pierwsze 5 miesięcy nie używałem żadnego dodatkowego wentylatora, ani zasilacza z możliwością monitorowania. Może nie wystarczy tylko podpiąć kabelek, tylko trzeba to gdzieś włączyć??? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ajsi Opublikowano 20 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2004 Nie wiem nic o włączaniu. Podpiołem wszystko i działało od razu. Na nowszych BIOSach też jeśli to ma jakieś znaczenie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojtek P Opublikowano 21 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2004 Udało mi się rozwiązać problem. Zainstalowałem program Motherboard Doctor (pobrany ze strony ABIT) i ten pokazuje mi obroty wentylatora w zasilaczu. Wynoszą one nieco ponad 1300. Przy większym obciążeniu nieco ponad 1400. Widocznie poprzednie programy nie radziły sobie z tym. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...