Skocz do zawartości

djsilence

Stały użytkownik
  • Postów

    2028
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez djsilence

  1. Tylko ze jesli ktos przyjezdza do UK na 2 miesiace to nawet NIN nie zdarzy zalatwic. Najpierw dzwonisz do nich i umawiasz sie na "interview". W Londynie dostaje sie termin miedzy 3-6 tygodni. Nastepnie po odbyciu spotkania czekasz 3 tygodnie na list z numerem, a plastikowa karta NIN przychodzi do 8 tygodni od interview. maksymalna waga kazdej walizki to 15kg :) Pelne warunki Ryana http://www.ryanair.com/site/PL/conditions.php?pos=MYFLIGHT
  2. Z tego co mi wiadomo nie istnieje takowa bramka. niby jest ta: http://www.sms-txt.co.uk/default.aspx lecz wyslalem z niej na dwa telefony smsa w roznych sieciach i nie doszły. Przygoogluj i potestuj z kimś znajomym. Jak coś zadziałą to daj znać. PS pisanie o Irlandii dozwolone ;)
  3. jeśli po opłaceniu rachunków i czynszu chcesz mieć Ł550 na "życie" to będziesz spokojnie i godnie żył :) zwiedzanie to góra Ł50 na parę/dzień, drobne zakupy to ok Ł20, pub to góra Ł40 :) dodatkowy kilogram ponad standardowe 15kg to chyba Ł5/1kg. Jeśli masz zamiar zabrać więcej rzeczy to kup dodatkowy bagaż i za chyba Ł7 miej dodatkowe 15kg. Ceny mogą być różne, jako że lecisz dalej - do Liverpool. Polecam jednak lecieć z jedną walizką do UK i wrócić z drugą - wypełnioną kupionym stuffem. PS Sorry za przerwę - kobietka w odwiedzinach jest :) PS2. Przeglądarka bardzo długo wyświetlała tą > ikonkę i co ciekawe :) pętla jej się skończyła :) Teraz emot tylko patrzy z wytrzeszczem na stojącą ścianę :)
  4. djsilence

    Nietypowe Mody

    Ciekawe wykorzystanie części z kompa. Nie jestem zadnym specem od modów, ale to jest piékne http://www.bit-tech.net/modding/2007/04/23...nsabbath/1.html
  5. Co jest nie w porządku na tym zdjęciu ? :)
  6. Rok w ESOL to duzo, nie sadzisz ? W Londynie robi sie to w gora 3 miesiace. Piszesz, ze chodzisz do College, lecz jaki level bedziesz robil po ESOL ? HND,NVQ, Bachelor, Undergrad. ? Na Oxfordzie podstawowa oplata za Master of Business Administration to £28,000 Masters w Financial Economics £23,500 Masters w Economics £16,400 Master of Philosophy w I nternational Relations: £4,995 itd. Wszystkie kwoty sa za rok dodac do tego trzeba srednio £3000 za dyplom + zamieszkanie ("For the academic year 2007-8, it is estimated that a single student spending 12 months in Oxford, and living in college accommodation, is likely to need at least £9,750 to cover living expenses, excluding the cost of travel to and from Oxford." ) + dojazd + reszta kosztow utrzymania. Jak widzisz Oxford to wydatek okolo £180 000 za 4 lata nauki. Brytyjczycy wychodza z normalnego uniwerka ze srednim debetem w rejonie £30 000. Taki uniwerek to wydatek paru tysiecy (£3500 - £7500 + egzaminy + doszkalanie + utrzymanie w Londynie) Zauwaz ze zadne, "zwykle" uniwersytety nie podaja cen na swoich www! Uzaleznione to jest od tego skad pochodzisz. Przed wejsciem PL do UE semestr kosztowal £8000, teraz kosztuje £3500. Mowa tu o faktycznych uniwersytetach i Bachelors i Masters Degree, a nie kursach part time na poziomie HND/NVQ. Ja bylem zainteresowany 2581842[/snapback] [...]znajomy mamy ma córkę która studiuje, rozmawiałem z nim o cenach i powiedział, że wysłanie córki na studia do Londynu kosztuje go Ł1000 (nie wiem czy za semestr czy za rok), i wynajmowanie jej mieszkania wychodzi drożej niż studia. Sadzac po ostatnim zdaniu, to £1000 za miesiac, skoro wynajmowanie mieszkania kosztuje wiecej. Daje nam to ok £28 000 za rok nauki (tuition, mieszkanie, wydatki @£300/month). Pamietaj, ze sredni zarobek w Londynie to £29 000 rocznie. Koszt domu to £350 000 do srednio £2 000 000 (Nie zartuje ! To jest norma! ). Przy takich zarobkach i bogactwie jakie tu jest - koszty uniwerka wcale nie sa takie duze. Jako dowod polecam PRIMELOCATION.COM 40 metrowe mieszkanie w east London to wydatek miedzy £140 000 a £200 000 :]
  7. djsilence

    Walek?

    Wałek. Zbyt dużo różnych faktów. najpierw jeździ do pracy tym autem, później brat umarł i zostawił. Poza tym to są niemcy, tam można sobie wziąć pożyczke albo wykorzystać oszczędności. Ewidentny kit. Co do angielskiego to jak napisał jacoleq, sporo błędów, lecz nie czepiałbym się tego, gdyż koleś ewidentnie jest niemcem i nie ukrywa tego. Fakt że tak szybko przyszły maile kojarzy mi się z wczesniej przygotowanymi tekstami. Na początku pomyślałem iż próbują sprzedać auto kradzione. Błędy składniowe nie wyglądają na pochodzące od niemca (dobrze mówię po niemiecku, więc się orientuję). IMO za bardzo śmierdzi aby ruszać.
  8. djsilence

    Nietypowe Mody

    Oczywiscie ze jest obrzydliwy :) W koncu prawdziwe WC ;) Temat to "nietypowe mody" wiec pasuje jak ulał.
  9. djsilence

    Nietypowe Mody

    Poszukam, może znajdę ;) Trochę więcej humoru z rana życzę.
  10. djsilence

    Nietypowe Mody

    Automod BébnoOdPralkoMod KibloMod KawoMod HippieMod StrasznoMod AntyMod :)
  11. dwie folie bąbelkowe i pudełko wypełnione kawałkami styropianu.
  12. Ja gdy scrolluje myszką to kondzioły wydają dźwięki :) Za parę dni emigruję do lasu w Kongo i będę chodził w płaszczu ołowianym. A tak serio. Po co przerażać się na wzajem jeśli żaden z nas nic nie zmieni ani w swoim zachowaniu ani otoczeniu ? :) AAAHhh snake aaahhh snake !! !!! :) boicie się węży ? Jak się klimat ociepli to będziemy mieli kobry i inne pytongi w Polsce :) HAHAHA Idę spać, bo [ciach!]ły gadam ;)
  13. Koleś nazywał się Cho Seung-Hui. Chyba nie będzie przekleństwem jeśli powiem: "a to Hui jeden" :]
  14. Koniec maja to ostatni gwizdek. Jako kierowca po pierwsze nie ma szans świeżo po przyjeździe (tym bardziej, że jesteś na krótko) po drugie brak doświadczenia w jeździe po lewej stronie, wąskich uliczkach na jeden samochód i brak UK prawka ostatecznie uniemożliwiają pracę na tej pozycji. Koszt wymiany to Ł38 + czekanie miesiac na jego wymiane. Reszta info http://www.direct.gov.uk/en/Motoring/Drive...cence/index.htm
  15. Całą dyskusja nie ma sensu bo i tak nikt z nas nie wyprowadzi się do lasu, gdzie i tak fale radiowe i komórkowe docierają :] Są przecież jeszcze fale z kosmosu !!!! A co z neutrinami które przenikają przez nasze ciała !!!!!! Zróbmy światową paranoję na neutrina !! :D HAHAHA
  16. 3ghz procesory mają negatywny wpływ taki, że lepiej chodzą gry i dłużej siedzimy przed kompem :) Reszta to bzdury i nagonki moherów. Grupa specjalistów po panice jaka wybuchła w kwestii używania WIFI w większości pracowni komputerowych w przedszkolach i szkołach w UK, dokonała szeroko zakrojonych badań stwierdzając, iż nie ma zagrożenia. 2,4ghz to krótkofalówki chyba, może pora na nagonkę na policję, straż, ochronę i karetkę za używanie niebezpiecznych urządzeń? Nie siałbym paniki. kondensacja fal na masztach jest milion razy silniejsza niż w wolnej przestrzeni. Jajka może i się grzeją, ale bardziej obawiałbym się złego odrzywiania. Przede wszystkim wszystkiego co z folii, styropianu lub puszki. Opakowania te uwalniają do jedzenia estrogen, a ten przerabia nasz system hormonalny na kobiecy. Link do publikacji ? a może by tak google?
  17. KaxxL w wiekszosci krajow UE i nie tylko wszystkie przybory szkolne zapewniane sa przez szkole. Jednoczesnie w wiekszosci tych panstw podatek jest nizszy od naszego. Wierz mi, ze wielokrotnie wiecej wplacamy do budzetu w podatkach i pseudo-podatkach oraz komitetach rodzicielskich czy skladkach na firanki do klasy aby w zupelnosci pokryc koszty nauki. Juz wiele razy odpowiedziano na wyswiechtany argument szkolnictwa wiec prosze odpusc. Na calym swiecie ludzie wyjezdzaja na studia zagraniczne lub na staze zagraniczne po studiach. Spojrz na przyklad niesamowitego czlowieka jakim jest Dariusz Rosati » Naciśnij, żeby pokazać/ukryć tekst oznaczony jako spoiler... « Po ukończeniu studiów i uzyskaniu dyplomu magistra nauk ekonomicznych w 1969 rozpoczął pracę w SGPiS jako asystent. W 1973 obronił pracę doktorską, a w 1978 r uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk ekonomicznych. Od 1990 profesor tytularny w SGH. Specjalista w dziedzinie polityki makroekonomicznej, integracji europejskiej, finansów i handlu międzynarodowego. W latach 1970-1990 odbył szereg stażów krajowych i zagranicznych, m.in. we Francji, w Anglii, w USA i na Węgrzech. Był wielokrotnie ekspertem organizacji międzynarodowych (UNIDO, Bank Światowy, Komisja Europejska, Międzynarodowa Organizacja Pracy). W latach 1986-1987 był profesorem wizytującym na Uniwersytecie w Princeton (USA). Założyciel (1985) i pierwszy dyrektor Instytutu Gospodarki Światowej w SGPiS, a następnie dyrektor Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego. To jest wlasnie inteligencja. Taki czlowiek z wiedza, doswiadczeniem i szeroka perspektywa jest w stanie pomoc Polsce i sprawic, ze bedzie lepiej. Natomiast tyranie za marne pieniadze i ciagle zycie w zlosci i narzekaniu nie jest dla mnie. Chce wyslac swe dzieci do dobrej szkoly, aby One nie musialy gdzies emigrowac i zostawiac swoje zycie za soba aby moc sobie zapewnic troche wiecej niz minimum i miec cos mocniejszego nic "celereon" jesli zechca. W jeden czy drugi sposob oddajemy do naszego kraju co niby mu jestesmy winni. Wysylamy pieniadze do kraju i sami przyjezdzamy do niego w odwiedziny wydajac tysiace zlotych na produkty ktore sa opodatkowane. Napedzamy rynek zatrudnienia, podnosza sie stawki w niektorych sektorach, kupujemy ziemie i dokonujemy innych inwestycji, dzieki nam otworzylo sie mnostwo firm przewozowych, a hurtownie zywnosci przezywaja oblezenie zapewniajac jedzenie do tysiecy polskich sklepow w UK. Spadlo bezrobocie, ktorym teraz PiSs bedzie sie tak chwalil, zapewniamy panstwu rozpoznanie w swiecie, jak zywe reklamy, co sciaga turystow i inwestorow. Zdobywamy swiatowego poziomu wiedze i 65% z nas wraca do kraju i zasila Polska gospodarke swoja wiedza i wydawanymi , zarobionymi na zachodzie pieniedzmi. Przywozimy takze obraz zachodniego zycia, ktore nam sie spodobalo i predzej czy pozniej zechcemy miec go u siebie w kraju. We wszystkich narzekaniach prosze tych, ktorzy narzekaja, aby pamietali, iz Polska to kraj majacy dwadziescia pare lat, przeszedl trzy rozbiory i zmiane ustroju 26 lat temu. Obecnie rzadzony jest przez dzieci ludzi rzadzacych za komuny pod wplywami ZSRR. Zachodnie kraje to mocarstwa kolonizujace rozne regiony swiata. Nie mozemy w zaden sposob rownac sie dwutysiacletniej gospodarce Wielkiej Brytanii, czy potedze Francji lub Hiszpanii. Uznaje kwestie narzekania na Polske (co jest naszym narodowym hobby) za zamknieta. Mysle, ze wszystko zostalo juz na ten temat powiedziane. Chetnie odpowiem na konstruktywne pytania zwiazane bezposrednio z tematem zycia i pracy w UK/Londynie. Temat jest na oku adminow, wiec za nagminne OT posypia sie procenty. EDIT: Carphonewarehouse oferuje nowego LG Shine w abonamencie za Ł40 - 800 minut + 900 smsów z ... Nintendo Wii :) Nie mam pytań :) za 2 miesiące mam upgrade telefonu :) http://shop.carphonewarehouse.com/pay-mont...o-wii/o2/o40pr/
  18. Aresztowano jeszcze kilku studentow. Kolejny temat do narzekania na swiat. /vote close
  19. Rozumiem Twoje rozgoryczenie i dostrzegam coraz większe podobieństwo między nami. Masz prawo być zły na Polskę, lecz gdy wyjedziesz - zauważysz, że winni są rządzący oraz, że nie wypada mówić źle na Polskę jako damę, która dała nam ten marny start. U większości osób które znam, rozgoryczenie minęło po wyjeździe i zaczęli postrzegać swój kraj troszkę inaczej. Na razie jesteś zły, lecz Twoja złość zmieni kierunek jakiś czas po wyemigrowaniu. Kwestią płacenia za szkołę się nie przejmuj, bo to tylko nagonka zazdrosnych moherów . Szkoły opłacane są z podatków naszych rodziców. Poza tym same zdzierają haracz w postaci komitetu rodzicielskiego. W Technikach za moich czasów żądano 120zł/rok co przy 2 400 uczniach daje kwotę 244 800 złotych zakładając, iż 15% nie zapłaci. Gdzie te pieniądze idą ? Wszyscy wiemy, bo na pewno nowa farba na korytarzach tyle nie kosztowała. DI - popisuję freenalcersko. Na razie się uczę.
  20. Masz rację i jednocześnie niezupełnie. Zakładam, że pochodzisz z Warszawy lub spędziłeś w niej większość życia. Owszem można coś zdziałać w Polsce mając łeb na karku, ale należy jeszcze mieć solidne podstawy. Jeśli mieszkasz daleko od dużego miasta a rodzice nie należą do tych "co mają łeb na karku" (czyt. mieli fuksa i mają kasę) to są bardzo małe szanse na osiągnięcie czegokolwiek przed czterdziestką. Spójrz na mnie. Pochodzę z małego miasta 60km od Łodzi, żyłem z mamą, a kasy było na tyle mało, że nawet nie było autka. Skończyłem szkołę policealną i mam technika ochrony osób i mienia, drugi stopień licencji (najwyższy) na ochronę osób i mienia, licencję kierownika do spraw bezpieczeństwa podczas imprez masowych, licencję pracownika ochrony imprez masowych, pozwolenie na broń w ramach wykonywanego zawodu i specjalizację w ochronie osób. Byłem prymusem ze świetną średnią a moja praca dyplomowa jest pokazywana jako film instruktażowy w dwudziestu oddziałach tej szkoły w całej Polsce. W Świetle tych umiejętności powiedz mi jakie miałem perspektywy ? Chciałem iść do Łazarskiego na prawo (dla niewtajemniczonych - prywatna szkoła w Wawie której rektorem był 2577207[/snapback] Inna sprawa, ze wkurza mnie jak ktos bedac za granica stawia siebie wyzej, ze jest lepszy, fajniejszy tylko dlatego ze wyjechal z Polski i uwaza tych co zostali (chcieli/musieli) za frajerstwo bo jemu sie przeciez tak zajebiscie wiedzie, ze to glupota nie wyjechac. Osobiscie nie mam zamiaru wyjezdzac, ojczyzna to jednak ojczyzna, jaka by nie byla. Jeśli gdziekolwiek wyżej w taki sposób się wyraziłem to najmocniej przepraszam. Nie miałem intencji stawiać się ponad kimkolwiek. Jak zapewne dostrzegasz powyżej, kładę duży nacisk na ostrzeganie przed funcicą. Z tego typu traktowaniem rodaków w Polsce kompletnie się nie zgadzam i myślę, że wywyższanie się to kompletne buractwo loli, którzy załapali trochę kasy i im uderzyło do głowy. Różnica jest natomiast taka, iż tutaj jest co uderzyć do głowy. Ta nieburaczana część emigracji nadal jest patriotami, w brew pozorom. Ja cały czas tęsknię do Polski, kupuję polskie jedzenie, czytam polską prasę, za którą płacę podwójnie (CD-action Ł4, Newsweek Ł3,6) zawsze staram się dać dobry przykład obcokrajowcom, że Polacy to nie ludzie, którzy piorą ubrania w rzece, latam do Polski co 3 miesiące robiąc setki zdjęć wszystkiemu co popadnie "bo Polskie", zostawiam mamie trochę pieniędzy i odwiedzam dawnych przyjaciół, Nie chodzę na polskie imprezy w UK, jako że nie jestem fanem ciągłych bójek, blondynek w BK-kach, dresiarzy i całego buraczanego szpanerstwa zabranego ze sobą z Polski. Marzą mi się dni, gdy struktura Polski będzie lepsza a grupa trzymająca władze nie będzie przysparzała wszystkich o niestrawność. Jako ktoś kto wie bardzo dużo o polskiej polityce (przynajmniej do czasu mego wyjazdu), chętnie kandydowałbym na dyktatora, bo tylko tak można rozwiązać obecne problemy państwa i pobawić się w Piłsudskiego. Ewentualnie oddać władzę arbitralnie Brukseli na dwa lata, aby ona posprzątała ten bałagan. Marzę o byciu obrzydliwie bogatym, abym mógł zrealizować swe projekty pomocy społecznej i wykorzystać ten potężny potencjał jaki drzemie w naszym państwie. Kocham Polskę i nienawidzę tego co z niej zrobiono po roku sześćdziesiątym.
  21. W PL zarabia się minimum 760zł W Uk zarabia się minimum Ł800 W Uk nowe gry kosztują 30-35 funtów W PL piraty kosztują 30-35zł :) Wniosek: Ewidentnie widać ile gracz jest skory wydać na grę :] A tak poza żartem, to gry są dość drogie w porównaniu do cen Polskich. Ceny gier w PL bardzo szybko spadają, podczas gdy w UK srebrne/tanie/extra kolekcje itp są sprzedawane za 10 funtów !!! Wszystkie gry jakie kupuję - pochodzą z PL, gdyż stosunek zarobków do ceny gry jest cool :)
  22. Oburzam się zawsze gdy słyszę tego typu wypowiedzi. Pozwól że Cię oświecę. W Polsce jak i wszędzie można się obijać w robocie, ale generalnie Polacy znani są z ponad przeciętnej efektywności. Cała ta "murzyńska" nagonka to czyste skur***stwo. Skoro byliśmy zmuszeni wyjechać i jest nam tutaj lepiej, to co mieliśmy zrobić ? Zostać w kraju i za żadne pieniądze tyrać przez dwadzieścia lat w jednym miejscu, modląc się żeby nas nie wyrzucili, jechać na kredytach całe życie, wiecznie mieszkać w bloku, jeździć sprowadzonym 10-cioletnim autem ? Z naszego wyjazdu wyniknęło tyle dobra, że nawet nie zdajesz sobie sprawy. Spadło bezrobocie - którym obecny rząd się chwali i przypisuje sobie Nałożony został ogromny nacisk na pracodawców aby podnieśli "wam" stawki Wysyłamy rocznie 7 MILIARDÓW DOLARÓW do polski. Jesteśmy o 200% bardziej radośni i usatysfakcjonowani ze swojego życia niż gdybyśmy siedzieli w PL W sklepie ZAWSZE mówią nam "Dzień Dobry, jak się masz" i mimo iż jest to objechane, to jest o wiele przyjemniejsze od PRLowskiej szarości polskich sklepów, gdzie większość pracowników to BURAKI. Ludzie faktycznie używają zwrotów DZIęKUJę, PROSZę, PRZEPRASZAM, MILEGO DNIA!!! ( jak następnym razem będziesz robił zakupy w kilku sklepach, mów ekspedientkom dziękuję i życz miłego dnia, ich zdziwienie na twarzy wszystko Ci wytłumaczy.) Mógłbym tak w nieskończoność wymieniać pozytywne różnice dla których warto wyjechać. Natomiast co Ty możesz mi wymienić, aby przekonać mnie do powrotu ? co? Szef będzie mnie traktował z poszanowaniem godności? Będę miał godzinną przerwę na lunch? 24 dni urlopu w roku ? Wynagrodzenie, które zapewni mojej rodzinie godne życie? Szkoły zapewnią wszystkie przybory szkolne moim dzieciom? Państwo dołoży mi się połowę do czynszu, gdy mam dołek finansowy? Banki nie będą pobierać ŻADNYCH opłat za prowadzenie konta? Otworzę firmę na poczcie jedynie wypełniając formularz i płacąc 420zł ? Mając firmę - nie zapłacę podatku dopóki nie przekroczę 370 000 PLN obrotu rocznie ? Kupię auto i masę innych materialnych rzeczy za grosze w porównaniu do pensji? .... W Polsce nadal jest poPRLowskie podejście do pracy. Aby zarobić i się nie narobić. Na zachodzie faktycznie się pracuje i dlatego też państwa te dobrze się rozwijają, inwestują we własną infrastrukturę i ludziom żyje się o wiele lepiej. Sorry chłopaku, ale wolę pracować 10 godzin w McDonaldzie robiąc kanapki i zarobić 10 000 PLN miesięcznie niż 350 PLN czy nawet 700 PLN. Życzę, aby z tych naszych poświęceń i wyjazdów Polacy zrobili narodowe otwieranie oczu i zrozumieli, że należy ruszyć dupsko i działać. Nasi rodzice już nie powstaną przeciwko rządowi, bo wypalili się w latach osiemdziesiątych, my wyjechaliśmy, bo była okazja i marzymy o powrocie do lepszego miejsca oraz wspieramy finansowo tych którzy zostali, a obecna dzieciarnia to banda couch potatos bez ambicji. Jeszcze jedno, używając zwrotu "bambus" pokazujesz całemu światu jaki jesteś zaściankowy oraz, że jesteś RASISTĄ. Tak, tak - jesteś ! Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale tego typu określenia mają się tak samo jak "przezwisko" pedał do homofoba. Skoro masz tak dość Polski, to co robisz aby zmienić swoją sytuację ? Przeczytaj post powyżej w którym wykazuję różnice w życiu między PL a zachodem. Generalnie kasa jest sporym argumentem i jak już poczujesz ją w portfelu to łatwo tego nie oddasz. Natomiast jak piszę wyżej, jest wiele innych dodatków które tworzą pozytywny obraz, którego nie chce się zamieniać na szarą Polskę. Jeżeli Twoja połówka studiuje, to spore zadanie przed Wami. Ciężko jest żyć na odległość, ale ja z moją kobietą przetrwaliśmy tak 2,5 roku. Codzienny Skype, smsy, maile, loty do siebie co 2-3 miesiące. W tej sytuacji wszystko sprowadza się do jednego. Jeśli jedziesz po kasę, to prowadząc związek na odległość tak jak my, wydasz prawie wszystkie oszczędności na wizyty w PL lub loty Twojej kobiety do UK. Plusem tej sytuacji jest TYLKO to, że zdobywasz doświadczenie zawodowe. Ważne jest także, abyś starał się rozwijać podczas pobytu w UK. Koniecznie idź do College-u, bo LO w UK to za mało - brakuje Ci konkretnego zawodu. Tak na prawdę to nie będziesz wiedział czego chcesz jeszcze bardzo długo. Jesteś jeszcze (niezależnie od tego co o sobie myślisz) młody i choć masz dużo wiedzy o świecie, to brakuje Ci jeszcze doświadczenia w prostej czynności jaką jest życie. Interakcyjność z dorosłymi, współpracownikami, szefem itp jest kompletnie inna niż z rówieśnikami. Wkroczysz na niepoznany teren, wiele razy się sparzysz i wiele razy odniesiesz małe sukcesy. Ważne aby cały czas budować siebie i swoje umiejętności.
  23. Co dokładnie przez to rozumiesz ? Dla mnie Anglia stała się drugim home land. Tu mam pracę, znajomych, część rodziny, każdego dnia pokonuję znaną trasę do pracy, rozpoznaję ludzi w metrze, mam ulubiony kanał w tv. Uzależnia oczywiście także kasa, a w szczególności stosunek wartości funta do produktu. Średnia/minimalna dzienna zarobiona kwota to Ł50, a to pozwala na spełnienie bardzo wielu zachcianek, gdyż zawartość konta przyjemnie rośnie z tygodnia na tydzień (tu się głównie płaci tygodniowo). Uzależniony jestem od UK także w inny sposób. Tu była moja pierwsza poważna praca w życiu przynosząca dochód (3 dni przenoszenia dywanów w hurtowni, przyglądanie się przez pół roku jak działa miejskie radio oraz fakt prowadzenia sklepu i restauracji przez mamę - nie uważam za prawdziwą pracę). To tutejszy system jest mi bliższy i (OMG) dużo bardziej sensowny oraz ostatecznie - mając takie wykształcenie jakie mam - dające mi prawo w Polsce do pracy w ochronie osób i pozwolenie na broń miałbym w PL zarabiać niewiele ponad 1000zł jako cwaniaczek z Interwencyjnej? Stać w cieciówce za 700zł? Supermarkecie za 800zł? gdziekolwiek indziej za parę zł /h ??? Nie nie nie, to jakaś pomyłka, sorry - jestem wart troszkę więcej. Moje ambicje idą dalej niż to. To w UK są te wszystkie opportunities i to tutaj na prawdę można się rozwijać (w sumie tyczy się do całego "zachodniego" świata). Tu po prostu ma się cholerny święty SPOKÓJ ! To jest moja wersja. Z pewnością będziesz miał swoją po około roku. Życzę Ci powodzenia i gratuluję rozsądnego podejścia do całej sytuacji. Przestrzegam jednak o funcicy i polaczkami z IQ poniżej pasa, których będziesz widział na pęczki. Po roku w UK określ jasno swój cel i kroki jakie musisz przedsięwziąć aby do niego dotrzeć. Następnie trzymaj się tego planu. Trzymam kciuki.
  24. djsilence

    Nietypowe Mody

    Reszta tu> http://www.computer-choppers.com/gallery.htm
  25. Dlatego batalia sądowa, bo żaden kraj nie da Ci od ręki obywatelstwa i np UK wymaga 5 lat stałego pobytu. Chodzi o to, że nie można się ot tak zrzec, a jeśli spróbujesz (jak pewien koleś z Łodzi parę miesięcy temu) to musisz iść do sądu. Natomiast jeśli masz 5 lat w UK (czy też odpowiednio długi pobyt w innym kraju) to zrzekanie się obywatelstwa to tylko wysłanie odpowiednich dokumentów do starosty lub burmistrza miasta w którym byłeś ostatnio zameldowany. EDIT: Sieć O2 rozdaje simki za darmo. Reszta oferty http://freesimcards.at/3phones?CTY=1&CID=6422
×
×
  • Dodaj nową pozycję...