kurcze nie wiem co zle robie :/ wyznaczam kilka stref mieszkalnych o srednim zagesczeniu, kilka handlowych o max zageszczeniu, i kilka fabrycznych (;)) o srednim zageszczeniu, no i ludki nie chca sie wprowadzac :? mam elektrycznosc i wode, w miescie jest teraz 22 tys ludzi i ani grama wiecej nie chce :/
miasta 2 sasiednie tez okolo 20 tys mieszkancow..
co zrobic by bylo dobrze?