hehe a o to kolejny wierszyk jaki znalazlem na necie :)
"Chcę kilkoma, dość krótkimi strofami
Wspomnieć o meczu Rzymian z Krakusami.
Na nic tym od pizzy zdała się zwłoka:
Grać będą w mieście słynącym ze smoka.
Choć ustaliły komisje z uefa
Że grzać trzeba stadion w - jak nasza; strefach,
Przechytrzył Polak norm dyktatury
I ogrzał trawę miast z dołu i; z góry.
Pół miliona złotych; zatem niemało,
Całkiem dosłownie wprost wyparowało,
Bo spadło na Wisłę zadanie to pilne
Aby przed tym meczem, dmuchać na zimne.
Lazio jak klaun w cyrku mnoży kłopoty
Więc wzniósł im Kraków, cyrkowe namioty,
A że włoskich sztuk klaunich poziom wciąż rósł
Jest to niemal rzymski circus maximus.
Jeszcze z Rzymu słychać okrzyk chóralny:
Polska na północy, to kraj polarny!
To gdzie Europa ma grać w Etiopii?
Nie! Już pod Wawelem lodzik się topi,
Wisła zaleje Rzym, jak cieć robaka,
Pod wodzą Henia i to Kasperczaka.
I jeszcze przypomnę Italii kłótnicy,
Polskie przysłowie o złej baletnicy.
Mróz szkodzi i lód i bóg jeden wie co?
A jakie warunki były w Predazzo?"