alez przeciez to nie jest zadna filozofia.
jak ci sie cos skaszani to spokojnie mozesz walic do kumpla z kosteczka i u niego zaprogramowac.
jak wiadomo bios potrzebny jest tylko do rozruchu poznije mozesz sobie go wyciagnac i komp bedzie dalej pracowal. wystarczy lekkopodwarzyc kosc i wyskakuje, pozniej "stawiasz" na gniezdzie swoja kosc i programujesz. napisalem stawiasz bo nie ma sensu jej wciskac, wystarczy ze nozki beda stykac z gniazdem.
po zaprogramowaniu najlepiej wylaczyc kompa i wstawic wszystko z powrotem na swoje miejsce :)
przy podwarzaniu trzeba troche uwazac, moga sie nogi epromu pogiac.
a na pytanie odpowiadam z calym przekonaniem - WAAAAARTOO!!