Skocz do zawartości
ath

Zagadki

Rekomendowane odpowiedzi

W las?

 

Do połowy, dalej sie nie da :)

Do połowy, bo dalej się nie da? Bzdura! Przeszedłem las nie jeden raz na wylot! konios ma rację - dopóki się z niego nie wyjdzie...

 

PS: Może pytanie miało brzmieć: jak głęboko można wejść w las? Wtedy odpowiedź brzmiałaby, że do połowy, bo im dalej tym już mniej głębiej.

 

A więc na pytanie: jak daleko - dopóki się z niego nie wyjdzie, a na pytanie: jak głęboko - do połowy / to tak na marginesie, bo jest mała różnica, którą widzimy pracując w lesie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm.

 

1. Wchodzimy do lasu, zgodnie z kierunkiem marszu ustalamy prostą, na jej środku jest koniec wchodzenia w głąb lasu

2. Ustalamy środek figury jaką tworzy na płaszczyźnie las, natomiasy lasy nie są foremne itp, więc chyba "to se ne da".

 

Wniosek - można w każdym momencie stworzyć prostą w zależności od kierunku, i bez problemów ustalić czy w stosunku do punktów przecięcia brzegów lasu zbliżamy się do środka, czy już wychodzimy xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

und3r:

Dokładnie, takie rozdrabnianie problemu tylko psuje całą zabawę

 

 

Edyta: Dodanie, że post odnosi się do und3r'a bo Bio wyskoczył za wcześnie coś ;)

Edytowane przez _piotrek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W las mozna wejść do połowy, bo jak sie pojdzie dalej to juz sie z niego wychodzi :P

Pytanie brzmiało: jak daleko można wejść do lasu? a nie: jak daleko można wchodzić do lasu?

 

Może Wy nie widzicie tutaj żadnej różnicy, ale ta jest oczywista- gdyby pytanie brzmiało: jak daleko można wchodzić do lasu?, to rzeczywiście prawidłowa odpowiedź byłaby: do połowy, bo dalej to już się wychodzi; ale jak daleko można wejść (nie wchodzić! - znacząca różnica dla językoznawcy), to odpowiedż jest prawidłowa następująca: aż się nie wyjdzie...

 

konios ma rację...

 

PS: Uczcie się języka polskiego, a polecam także łacinę - ona nauczy Was rozróżniać podstawowe rzeczy i rozumienia użycia odpowiednich czasów, trybów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=wchodzi%E6

 

Proszę Panie Językoznawco :P

 

Poza tym jeśli juz chcesz być taki dokładny to wiedz, że pytanie wcale nie brzmiało:

 

"Jak daleko można wejść do lasu?",

 

tylko:

 

Jak daleko można wejść w las?

Edytowane przez und3r

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym jeśli juz chcesz być taki dokładny to wiedz, że pytanie wcale nie brzmiało:

 

"Jak daleko można wejść do lasu?",

Czyli jednak ważne jest jakich słów używamy w zagadkach?

 

PS: Nie jestem językoznawcą...ale dziękuję za przedwczesną tytulaturę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Środek jest przekombinowany. Trzeba go ciachnąć brzytwą Ockhama.

Do chrzanu rozwiązanie, nie uwzględniłeś ukształtowania terenu, las nie koniecznie musi być płaszczyzną, wysokości drzew las jest obiektem 3d, oraz dylatacji czasowo-przestrzennych, w końcu piechur musi się poruszać, a niech się tylko biegnie z prędkością znacznego ułamka prędkości światła i wynik już się zmieni <_<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie uwzględniłeś ukształtowania terenu

Ukształtowanie terenu nie ma znaczenia, ponieważ odbicie terenu na płaszczyźnie R2 jest optymalne, jeśli chodzi o uwzględnienie poruszania się w głąb czegoś.

 

las nie koniecznie musi być płaszczyzną

Nie ma to znacznia, poza tym przypominam o brzytwie Ockhama, bo jakiekolwiek dalsze rozbudowywanie rozwiązania jest absolutnie błędne, wysokość nie ma znaczenia, środek przy wchodzeniu jest jeden.

 

wysokości drzew las jest obiektem 3d

Wysokość drzew nie ma najmniejszego znaczenia, las jest obiektem w R3 jednak interesuje nas jedynie figura której brzegi tworzą ostatnie drzewa należące do lasu.

 

oraz dylatacji czasowo-przestrzennych, w końcu piechur musi się poruszać, a niech się tylko biegnie z prędkością znacznego ułamka prędkości światła i wynik już się zmieni <_<

Prędkość obiektu nie ma najmniejszego znaczenia i nie wpłynie na wynik.

 

Masz jeszcze jakieś "zabawne" komentarze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz jeszcze jakieś "zabawne" komentarze?

Proszę bardzo, poszukajmy w takim razie środka rzeczywistego lasu, dla dwóch pierwszych wymienionych przeze mnie wypadków, dla uproszczenia zastosowałem tylko przekrój pionowy przez las.

Dołączona grafika

 

Natomiast z dylatacjami faktycznie się zagalopowałem, ale tylko dla przypadku, że średnia prędkości w czasie wchodzenia do lasu i jego wychodzenia jest taka sama, w każdym innym wypadku, transformacje Lorenza robią swoje ;)

Edytowane przez M4TEUSZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wiem o co ci chodzi, ale uważam że jest to niepotrzebna komplikacja. Co więcej, skoro już wchodzimy w R3, to proponuje wprowadzić linię łączącą dane brzegi, i niezależnie od kąta jej nachylenia, jej środek odwzorować na R2. Patrząc na twój rysunek, to właśnie mój punkt jest środkiem, i w nim faktycznie mamy najbliższą odległość do obu brzegów, niezależnie od pokonanej drogi. W końcu liczy się długość wektora, sugerowałbym użycie właśnie metryki euklidesowej, natomiast twoje rozwiązanie bardziej mi przypomina metrykę miejską, i przy takich założeniach faktycznie masz rację bo liczyłaby się droga do pokonania, a nie odległość od krańcowych punktów, tj. brzegów. Więc oboje mamy racje, natomiast ja nadal obstawiam rozwiązanie najprostsze.

 

EDIT

 

przez najbliższą odległośc, rozumiem oczywiście połączenie odcinkiem (najkrótsza możliwa droga) niezależnie od faktycznie drogi jaką trzeba by przebyć, np. mając zmianę wysokości rzędu chociażby 100m a z drugiej strony teren płaski.

Edytowane przez Sarkazz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale Wy nie rozumiecie pytania!

 

Pytanie brzmiało: jak daleko można wejść w las? a nie: jak głęboko?

 

Jeśli bierzemy pod uwagę proces wejścia w las, to jest to tylko moment samego wejścia; ale jeśli mówimy o wchodzeniu w las, to środek lasu nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia, bo proces wchodzenia trwa nadal (logiczne chyba?) i nie ważne czy znajdujemy się 20m, 1km, czy dalej, od jednego czy drugiego krańca lasu! Ten proces wchodzenia jest 'frequentivum', czyli następuje dalej, bo nie został przerwany. Koniec procesu wchodzenia w las nastąpi w momencie przekroczenia 'limes' tego wchodzenia, a jest nim drugi kraniec lasu.

 

Jeśli punkt początkowy tego procesu znajdowałby się w lesie (ale w tym wypadku nie byłoby mowy o wchodzeniu w las!), to niezależnie od odległości do krańca lasu, ze względu na ukierunkowanie celu (wychodzenie z lasu!) można mówić o wychodzeniu z lasu: tzn. w kierunku południowym mogłoby być tylko np. 20m, a my idąc w innym kierunku i mając np. 2km do krańca lasu i tak byśmy z niego wychodzili! Dlaczego? Bo do opisu tego procesu jest ważny moment początkowy i końcowy tegoż procesu...

 

Nie widzicie żadnej różnicy pomiędzy wyrazami w następujących przykładowych parach: czytam - czytuję; chodziłem - przyszedłem; I wait - I am waiting - I have been waiting...

 

@M4TEUSZ

 

Sarkazz ma rację: Ukształtowanie terenu nie ma znaczenia, ponieważ odbicie terenu na płaszczyźnie R2 jest optymalne - dlaczego? Bo nie chodzi tutaj o odwzorowanie kartograficzne terenu, ale o samą drogę (a więc odległość - i nie głębokość tego lasu => pytanie w zadaniu!), jaką należy przebyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam racji, bo to zależy od punktu widzenia tzn. konkretnie od założeń. Natomiast mamy już 4 rozwiązania.

 

Jak daleko można wejść

 

1. Aż nie wyjdziemy, czyli do końca

2. Do środka wg. odcinków

3. Do środka wg. odległości potrzebnej do pokonania

4. Jedynie tyle, żebyśmy się znajdowali w lesie, bo dalej już będziemy wychodzić.

 

I co lepsze, każde z nich jest poprawne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam racji, bo to zależy od punktu widzenia tzn. konkretnie od założeń. Natomiast mamy już 4 rozwiązania.

 

Jak daleko można wejść

 

1. Aż nie wyjdziemy, czyli do końca

2. Do środka wg. odcinków

3. Do środka wg. odległości potrzebnej do pokonania

4. Jedynie tyle, żebyśmy się znajdowali w lesie, bo dalej już będziemy wychodzić.

 

I co lepsze, każde z nich jest poprawne.

Rozwiązania 2. i 3. nie są poprawne przy pytaniu sformułowanym w zagadce (jak daleko - nie głeboko! - można wejść w las?); byłyby poprawne gdyby pytanie brzmiało: jak głęboko można wejść w las (= jak daleko w głąb)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak daleko można wejść w las?:>

Hm. W sumie aproksymacja środka lasu zgodnie z pomysłem tukamona jest w zasadzie najlepszym rozwiązaniem, bo będzie prawidłowa dla większości wejść. To będzie takie rozwiązanie ogólne, natomiast można wprowadzić rozwiązania szczególne dla każdego przypadku. Rozwiązania "tylko tyci tyci" i "aż nie wyjdziemy" są moim zdaniem cwaniackie :banana: Edytowane przez Sarkazz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...