Skocz do zawartości
Kwazor

Tagan 380 U01

Rekomendowane odpowiedzi

Dzięki za info ale o ile 820uF/200V na allegro jest, jedna aukcja z prawie identycznymi do tych z zasiłki Panasonikami, o tyle 680uF/200V nie widzę żadnego. Czyli LOW ESR Jamicona można spokojnie brać? No to przynajmniej mam 4700uF/10V....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość <account_deleted>

Microchip: post #60:

A... jakoś zaspany byłem i przoczyłem - to w ten sposób "nie działa" zabezpieczenie przeciwzwarciowe?

 

Uczciwie muszę przyznać, że przedstawiłeś skuteczną (choć garażową) metodę naprawy zasilaczy - ale niestety nawet to przerasta możliwości 90% użytkowników. Wymiana kondensatorów puki nie jest za późno pozostaje najlepszym rozwiązaniem.

 

Natomiast tak dla formalności:

Np w Taganie puchną kondensatory po wtórnej, sterownik próbuje utrzymać napięcia na odpowiednim poziomie coraz dłużej otwierając klucze aż dochodzi do ich uszkodzenia czyli zwarcia. Zwierają się klucze, uszkadza się warystor, rzadko kiedy pada bezpiecznik.

(...)

Ten układ po starcie pp sam się zasila z uzwojenia pomocniczego, jeśli elektrolity 2x1000uf po wtórnej wyschną, przetwornica próbuje utrzymać na wyjściu 5V otwierając MOSFETa na coraz dłuższy czas i podnosząc tym samym napięcie zasilające driver. Pech w tym, ze stabilizator w postaci diody Zenera ma on w strukturze scalaka a rezystor na zasilaniu to tylko 4,7R.

Interpretacja całkowicie niezgodna z rzeczywistością - nie słyszałeś o takim mechaniźmie jak kontrola prądu klucza, którą zawiera praktycznie każdy istniejący kontroler PWM? Gdzieś wyczytał, że UC3842 ma jakiś zintegrowany stabilizator na diodzie zenera? - bo raczej nie w dokumentacji.

 

Wytłumaczenie jest o wiele bardziej skomplikowane i przerasta ramy tego forum - dlatego ograniczając się do minimum powiem tak:

Zabezpieczenia przeciwzwarciowe są generalnie stosowane w 3 odmianach, zazwyczaj jednocześnie:

-czujnik prądu linii (rezystancyjny) - wyłącza zasilacz za pośrednictwem transoptora używanego przez regulator napięcia (zazwyczaj)

-czujniki prądu kluczy (tu są różne rodzaje i metody)

-bezpiecznik sieciowy.

Zadaniem zabezpieczenia przeciwzwarciowego nie jest ochrona zasilacza, tylko ochrona przeciwpożarowa. Skutkiem ubocznym jest ochrona zasilacza i sprzętu zasilanego. Dedykowane do ochrony bebechów peceta są UVLO i OVLO (pod i nadnapięciowe).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do zabezpieczeń przeciążeniowych i przeciwzwarciowych to napisałem w drugim temacie.

Przedstawiłem tutaj takie mini kompedium :D jak naprawić te zasilacze, czytający od razu ma wszystko na tacy i może ocenić swoje możliwości, czy podoła naprawie i będzie miał sprawny zasilacz czy moze lepiej będzie zakupić nowy. Nie jest to garażowa metoda hehe :) Mając odpowiednie stanowiska do testów, obciążeń, analizy parametrów i trochę wiedzy każdy autoryzowany serwis podobnie naprawia :)

 

Oczywiście, ze słyszałem o czymś takim jak kontrola prądu klucza, służy ona przede wszystkim do ochrony samego klucza oraz jako ograniczenie wydajności prądowej całego zasilacza. Nie o to tutaj jednak chodzi, nie o tym piszę, trochę za bardzo uprościłem. W przypadku tych awarii prąd klucza nie zostaje przekroczony.

Gdzie wyczytałem o diodzie Zenera?? Zobacz sobie notki tych scalaków bo chyba samemu nie czytałeś :)

Zintegrowana dioda Zenera w UC384X ma głównie zabezpieczać układ przed zbyt wysokim napięciem zasilania, screen z dokumentacji firmy ON, inne dokumentacje jakie mam sa mniej wyraźne ale polecam przejrzeć schematy blokowe, w każdej z nich jest stabilizator.

Dołączona grafika

Układy te zasilane są z dwóch stron, przy starcie poprzez rezystor 250k lub podobny bezpośrednio z głównych kondensatorów na których jest około 380V a później już z pomocniczego uzwojenia transformatorka standby. I o ile napięcie 5V jest utrzymywane na jednakowym poziomie poprzez TL431, transoptor i wzmacniacz błędu to napięcia z uzwojeń pomocniczych nie mają takich stabilizacji. Kondensatory wysychają, szczególnie ważny dla życia 3842 jest 47uF, napięcie na niestabilizowanych liniach rośnie, czasami zaczyna skakać, scalak coraz bardziej się grzeje aż w końcu dostaje zwarcia na wejściu zasilania bo nie jest w stanie dalej tłumić wachania napięć zasilających go.

 

Skutkiem "ubocznym" jest ochrona zasilacza i sprzętu zasilającego? Nie zgodzę się z tym. To jest podstawowy wymóg zaraz po ochronie przeciwpożarowej. Zasilacz ma się wyłączyć jak najszybciej nie czyniąc szkód i samemu się nie paląc.

 

Dodam jeszcze, że rozwiązanie zasilacza standby na układach 384X nie jest obecnie stosowane tak samo jak rozwiązania na elementach dyskretnych ze względu na dużą energochłonność. Aby spełnić normy UE montuje się takie układy jak FSDH0265 zawierające w swojej strukturze prawie całą "stronę pierwotną" przetwornicy (poza gasikiem) także tranzystor MOSFET - klucz przetwornicy :)

Także i tutaj konieczne są kondensatory, które z czasem wysychają. Na szczęście uszkodzenie drivera jest bardzo rzadkie i wystarczy wymiana elektrolitów :)

Edytowane przez Microchip
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość <account_deleted>

Ta dioda (36V) nie jest stabilizatorem. Zabezpieczenie owszem - przed nanosekundowymi stanami nieustalonymi. Natomiast zanim napięcie ewentualnie wzrośnie do 36V wcześniej uwali się mosfet (przebicie izolacji bramki) i/lub driver wyjściowy z powodu przeciążenia (prądy bramki rosną drastycznie przy pewnych współczynnikach wypełnienia, z powodu niecałkowitego rozładowania energii indukcyjności i tym samym zwiększonego efektu Millera)

 

To jest current-mode PWM, czyli kontrola prądu klucza służy bezpośrednio do stabilizacji napięcia. Wartość zadana prądu klucza pochodzi z TL431->transoptor->wzmacniacz błędu w 384x.

TL431 nie jest żadnym zabezpieczeniem dla linii +5VSB - to element sprzężenia zwrotnego dla kontrolera PWM -> co raczej słabo pasuje do teorii jakoby dzięki niemu nie wzrastało napięcie na wyjściu, a jedynie na scalaku (pomimo zwiększenia współczynnika wypełnienia). Uzwojenia są sprzężone magnetycznie -> napięcie zasilania IC jest również stabilizowane, (choć gorzej) a uzwojenie pomocnicze dobiera się tak, aby nawet w przypadku przeciążenia nie wytworzyło niebezpiecznie wysokich napięć - inaczej przetwornice padałyby jak muchy przy byle okazji.

Btw, buduje się analogiczne przetwornice całkowicie pozbawione transoptora - oparte właśnie na sprzężeniu uzwojeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz zaraz, przecież przed chwilą twierdziłeś, ze nie ma żadnej diody Zenera w scalaku :-| . Napisałem wyżej, ze jest zabezpieczeniem !! Do zabezpieczenia bramki jest dioda Zenera 18V przy mosfecie oraz kilka innych elementów poprawiających szybkość zamykania się klucza, weź sobie taki zasilacz do rąk, popatrz, pomierz a później pisz albo zapraszam na PW, moze dojdziemy do wspólnych wniosków :)

A gdzie ja napisałem, ze 431 jest zabezpieczeniem? Napisałem, że napięcie 5V jest utrzymywane na jednakowym poziomie poprzez TL431, transoptor i wzmacniacz błędu. Ani słowa o zabezpieczeniach!!

Wstaw wyschnięte kondensatory na linię 5V i filtrującego napięcie scalaka 47uF, podłącz obciążenie i zobacz co się będzie działo. Uzwojenie pomocnicze, tak jak piszesz jest dobrane OK i nawet podczas przeciążenia wytwarza napięcie jeszcze bezpieczne dla sterownika ale ta teoria ma rację bytu gdy kondensatory elektrolityczne nie są wyschnięte !! Jak wyschną to zasilacze padają jak muchy :) Polecam lekturę aplikacji układów 384X :) Więcej opisów, pomiarów i wniosków użytkowników, którzy naprawili takie zasilacze możemy znaleźć na elektrodzie.

 

Co do przetwornic bez sprzężenia na transoptorze to prawda, są takowe budowane, na przykład często w monitorach CRT można było takie rozwiązanie zobaczyć ale nie są to konstrukcje dyskretne. Przypomnij sobie sławnego L&C 235W z takim rozwiązaniem, grzało się to bardzo, straty duże, elektrolit na pierwotnej wysychał i z czasem na wtórnej napięcie wzrastało do granicy wytrzymałości układu 494, czasami i stabilizator 7805 padł. Właśnie te zasilacze bez sprzężenia zwrotnego, paląc się zabierały ze sobą resztę komputera :sad:

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Wspólne wnioski" to jest to co by się przydało, może wspólnie wymyślicie co można zrobić z tymi zasilaczami żeby były lepsze, może nawet lepsze niż gdy były nowe ;)

Jako ciekawostkę a także żeby trochę poprawić nadszarpniętą opinię Tagana napiszę co dziś wyszukałem. O tuż wg kalkulatorów internetowych PSU, mój konfig z starą grafiką wymaga zasilacza co najmniej 500W (rekomendowane 550W), podczas gdy z nową grafiką wymaga już zasilacza co najmniej 550W (rekomendowane 600W, z czego 500W na liniach 12V). A ciągnięty jest przez uszkodzony 5letni TG480-U01 o mocy 480W przy czym linia 12V ma tylko niecałe 340W. I jak już pisałem wcześniej jest on dość stabilny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość <account_deleted>

Zaraz zaraz, przecież przed chwilą twierdziłeś, ze nie ma żadnej diody Zenera w scalaku :-| (...)

Do zabezpieczenia bramki jest dioda Zenera 18V przy mosfecie oraz kilka innych elementów poprawiających szybkość zamykania się klucza,

Dla przypomnienia: napisałeś, że w 3842 uszkadza się "stabilizator" w postaci wbudowanej diody zenera. Gdybyś nieco bardziej wniknął w dokumentację do doczytałbyś, że Absolute Maximum Vcc = 30V a nie 36 - więc jeśli zbyt wysokie napięcie zasilania coś uszkadza, to na pewno nie tą diodę...

Dioda zabezpieczająca bramkę obciąża dodatkowo driver ograniczając jednocześnie napięcie na IC - do ok. 22-24V max. Vcc na 3842 polecam obejrzeć na oscyloskopie - przy spadku pojemności C47u rośnie Vripple i zaczyna wyzwalać się UVLO - i to paradoksalnie czasem jest główną przyczyną zniszczenia scalaka, a nie rosnący współczynnik wypełnienia.

 

Przerabianie zasilaczy jest generalnie upierdliwe, bo zazwyczaj po prostu nie ma miejsca. Kondensatory dobrejjakości są z pewnością najprostszym rozwiązaniem. Inna kwestia, że powinna istnieć stronka poświęcona "bad mosfets", ponieważ całe partie potrafią nie trzymać parametrów - głównie RDSon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt, pomyłka z tym całym "stabilizatorem" :rolleyes:

przy spadku pojemności C47u rośnie Vripple i zaczyna wyzwalać się UVLO - i to paradoksalnie czasem jest główną przyczyną zniszczenia scalaka, a nie rosnący współczynnik wypełnienia.

No !! Teraz widzę, że temat solidnie przekopałeś :rolleyes:

Co do przeróbek to również mam takie samo zdanie i to chyba będzie nasz wspólny wniosek, że najlepszym i najprostszym sposobem na naprawę tych zasilaczy jest wstawienie bardzo dobrej jakości elektrolitów i tyle w tym temacie :D Obecnie produkowane kondensatory elektrolityczne są jak olej w silniku, trzeba je czasami wymieniać, szczególnie jak pracują w wysokiej temperaturze. Możnaby też pokusić się o delikatne zwiększenie obrotów wentylatora modyfikując wg uznania wartość rezystorów na płytce regulatora obrotów ale wiadomo, wiąże się to ze zwiększeniem poziomu hałasu :sad:

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...