Skocz do zawartości
J-A-J-O

Hipnoza

Rekomendowane odpowiedzi

Oglądałem przed chwilą odcinek TOP GEAR do którego zaprosili hipnotyzera, jeżeli ktoś to oglądał, niech pominie kolejny 3 akapity

 

Jak zwykle gdy w programie jest gość, dali hipnotyzerowi przejechać tor samochodem "za rozsądną cene" i nawet całkiem dobrze mu poszło. Następnie zamiast standardowej gatki, kazali mu zahipnotyzować jednego z prezenterów (tego najmniejszego). Zrobił to na torze, mieli razem udać się na przejażdżkę, jednak przed wejściem do samochodu, hipnotyzer wmówił prezenterowi, że zupełnie nie potrafi prowadzić samochodu, a jedyne co będzie wiedział to otwieranie drzwi. I rzeczywiście kolo wsiadł do samochodu, wspomniał coś o silniku i już chciał ruszyć..... ale nie wiedział jak :mur: :lol: Zaczął mówić że to jakiś nowy model i takiego jeszcze nie prowadził. Powiedział że jego wóz włącza się guzikiem, a ten jest jakiś inny (a miał stacyjke pod kierownicą - czyli normalnie) włączał wycieraczki, światła ale za cholere nie mógł ruszyć. Potem dał sobie spokój z odpaleniem i zaczął się zastanawiać jak się skręca, pierwsze co zrobił to chwycił gałkę zmiany biegów i zaczął machać nią na boki...

 

Odhipnotyzował go i pojechali

 

Potem w studio znowu poddali go hipnozie i powiedzieli że stojąca obok zabawka - porshe 911 na pedały (gość uwielbia 911) to jego wymażony samochód i jadąc nim będzie udawał dzwięk silnika, jeżeli ktokolwiek zniszczy jego samochód to ma się wkur***. Jak kolo zobaczył zabawkę zrobił szalenie szczęśliwą minę, wsiadł i zaczął warczeć, imitując tym ryk silnika. Potem pedałując z trudem (samochodzik był bardzo mały) jeździł po studio i warczał :lol: Jak przejechał kawałek, do studia wjechał drugi prezenter też w samochodzie zabawce i uderzył w 911. Koleś poddany hipnozie zrobił się cały czerwony, wysiadł z samochodziku i zaczął oceniać straty, typ który go uderzył stwierdzil że "wyklepie się młoteczkiem". Na to tamtem powiedział żeby wyłączyli kamery i niemalże poleciał na niego z łapami ale go odipnotyzowali.

 

Oglądając to śmiałem się cały czas, ale tak do końca nie wiem czy to była prawda....Czy hipnoza jest możliwa?? Oglądałem o tym kilka innych programów, ale nadal nie wiem czy nie jest to bujda w stylu energo terapii czy leczenia przez telewizor.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oglądałem przed chwilą odcinek TOP GEAR do którego zaprosili hipnotyzera, jeżeli ktoś to oglądał, niech pominie kolejny 3 akapity

 

Jak zwykle gdy w programie jest gość, dali hipnotyzerowi przejechać tor samochodem "za rozsądną cene" i nawet całkiem dobrze mu poszło. Następnie zamiast standardowej gatki, kazali mu zahipnotyzować jednego z prezenterów (tego najmniejszego). Zrobił to na torze, mieli razem udać się na przejażdżkę, jednak przed wejściem do samochodu, hipnotyzer wmówił prezenterowi, że zupełnie nie potrafi prowadzić samochodu, a jedyne co będzie wiedział to otwieranie drzwi. I rzeczywiście kolo wsiadł do samochodu, wspomniał coś o silniku i już chciał ruszyć..... ale nie wiedział jak :mur:  :lol: Zaczął mówić że to jakiś nowy model i takiego jeszcze nie prowadził. Powiedział że jego wóz włącza się guzikiem, a ten jest jakiś inny (a miał stacyjke pod kierownicą - czyli normalnie) włączał wycieraczki, światła ale za cholere nie mógł ruszyć. Potem dał sobie spokój z odpaleniem i zaczął się zastanawiać jak się skręca, pierwsze co zrobił to chwycił gałkę zmiany biegów i zaczął machać nią na boki...

 

Odhipnotyzował go i pojechali

 

Potem w studio znowu poddali go hipnozie i powiedzieli że stojąca obok zabawka - porshe 911 na pedały (gość uwielbia 911) to jego wymażony samochód i jadąc nim będzie udawał dzwięk silnika, jeżeli ktokolwiek zniszczy jego samochód to ma się wkur***. Jak kolo zobaczył zabawkę zrobił szalenie szczęśliwą minę, wsiadł i zaczął warczeć, imitując tym ryk silnika. Potem pedałując z trudem (samochodzik był bardzo mały) jeździł po studio i warczał :lol: Jak przejechał kawałek, do studia wjechał drugi prezenter też w samochodzie zabawce i uderzył w 911. Koleś poddany hipnozie zrobił się cały czerwony, wysiadł z samochodziku i zaczął oceniać straty, typ który go uderzył stwierdzil że "wyklepie się młoteczkiem". Na to tamtem powiedział żeby wyłączyli kamery i niemalże poleciał na niego z łapami ale go odipnotyzowali.

 

Oglądając to śmiałem się cały czas, ale tak do końca nie wiem czy to była prawda....Czy hipnoza jest możliwa?? Oglądałem o tym kilka innych programów, ale nadal nie wiem czy nie jest to bujda w stylu energo terapii czy leczenia przez telewizor.

1208979[/snapback]

"mozna" powiedziec ze mialem z tym stycznosc, i powiem Ci ze NIC sie nie pamieta (to na 100%) i to niebezpieczna zabawa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

widziałem ten program i moje zdanie jest jedno na ten temat:

 

nie uwierze dopóki sam sie nie przekonam...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

po 1 to nie jest zabawa

po 2 to jest bezpieczne o ile ktos przestrzega podstawowych zasad

po 3 czy sie pamieta czy nie to jest kwestia woli hipnotyzera

po 4 to chyba tyle;]]]]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"mozna" powiedziec ze mialem z tym stycznosc, i powiem Ci ze NIC sie nie pamieta (to na 100%) i to niebezpieczna zabawa.

1209014[/snapback]

Co rozumiesz przez niebezpieczne?? Ktoś się może nie obudzić z hipnozy, czy co?

 

Ten kolo z top gear pamiętał wszystko co robił, nawet opisywał jakie miał uczucie po wejściu do samochodu.

 

Nie mam pojęcia, ale to co było w top gear wyglądało conajmnije na rezyserke ...

1209210[/snapback]

No właśnie tego chce się dowiedzieć, grał (jeżeli) bardzo dobrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1.z tym jako ukochanym porshakiem to przegięcie=w to za bardzo nie wierze

2. z ta umiejętnością jazdy było dobre :D = w to wierze :)

 

ps. Oglądałem ten odcinek ze 3 razy .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1.z tym jako ukochanym porshakiem to przegięcie=w to za bardzo nie wierze

2. z ta umiejętnością jazdy było dobre :D = w to wierze :)

 

ps. Oglądałem ten odcinek ze 3 razy .

1209712[/snapback]

 

bo niestety znowu powtarzają, mogli by zaopdac jakies nowe odcinki :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

wplywanie na podswiadomosc

 

polecam ksiazke J.Murohy "Potega podswiadomosci"

1209693[/snapback]

Nie Murohy, tylko Murphy - polecam wszystkie jego ksiażki:]

 

Co do tych akcji w Top Gear to jest to jak najbardziej możliwe i można sie tego nauczyć :) Są chyba nawet specjalne szkoły w Polsce ale nie chce mi sie teraz szukac;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

moze ktos ma jakies netowe kursy czy cos, poczytałbym sobie, znalazłem na razie jedna stronke ale tak nędzna ze nawet sie nie biore do czytania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

moze ktos ma jakies netowe kursy czy cos, poczytałbym sobie, znalazłem na razie jedna stronke ale tak nędzna ze nawet sie nie biore do czytania.

1209823[/snapback]

http://www.astraldynamics.pl/ tu moze cos znajdziesz, linki albo forum;]]]

:lol: pozatym duzo ciekawych rzeczy tu jest B)

edit: hipnoza http://www.neurolingwistyka.com/hipnoza.htm :rolleyes:

ponadto polecam ksiazke Williama W. Hewitt'a pt. Hipnoza i Autohipnoza

ksiazka zostala wydana przez wyd. MEDIUM jest to podrecznik praktyczny;]]]]

czytalem i dziala:P :rolleyes:

no chyba styknie tych ksiazek juz;]]] B)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oglądałem ten odcinek TG kilka razy i uważam, że ta hipnoza to bujda. Według mnie było to wyreżyserowane i to jeszcze pod angielski humor.

A hipnoza dla mnie to czarna magia i nie moge o tym nic powiedzieć, póki nie zobacze/uwierze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

mam podrecznik jak kogos zahipnotyzowac:D ale jeszcen ie czytalem;) musze zaczac:)

 

- W technice fiksacji wzroku

 

- hipnotyzowany wpatruje się przez dłuższy czas w jakiś przedmiot trzymany w odległości około 30 cm od oczu hipnotyzowanego. Jest to najbardziej znana technika hipnotyzowania i dość często stosowana.

Naszym celem jest wywołanie znużenia i senności, po to aby zmęczone oczy same się zamknęły oraz niedopuszczenie do dekoncentrowania się hipnotyzowanego na innych myślach. W czasie wpatrywania się hipnotyzowanego w przedmiot fiksacji, podajemy sugestie o pieczeniu oczu, senności i ciężkości powiek. Jeśli hipnotyzowany zamknie oczy to dalej postępujemy tak jak w technice Bernheima.

 

- W technice Bernheima

 

- wmawia się ociężałość powiek, senność, niemożność

otwarcia oczu. Jeżeli już to się osiągnie to wmawiamy ociężałość ręki, potem nóg i całego ciała. Cały czas nie zapominamy mówić o senności, uległości i spokoju. Nasze sugestie podajemy monotonnym i spokojnym głosem, tak aby spotęgować senność u hipnotyzowanego. Celem do którego dążymy jest opanowanie uwagi hipnotyzowanego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W sumie wierze w hipnoze.

Niby prosty ale dosc wiarygodny przyklad.

Jak mozna sie spiac aby byc wyprostowanym lezac oparty tylko na glowie i stopach (cale cialo w powietrzu) ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ta hipnoza w topgear jak dla mnie byla rezyserowana :/ sztucznie to wygladalo i wogole jakos nie tak. Widzialem takze w rozmowach w toku na TVN jak jakis tam koles hipnotyzowal w studio... ale ja nie wieze w to, musial bym sam zostac zahipnotyzowany

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

umiem autohipnoze - czyli na sobie :blink:

1210291[/snapback]

A co konkretnie ci to daje?? Lepsze rezultaty w nauce? Większe skupienie? Opisz to, bo ten temat mnie bardzo wciągnął :D

 

W sumie wierze w hipnoze.

Niby prosty ale dosc wiarygodny przyklad.

Jak mozna sie spiac aby byc wyprostowanym lezac oparty tylko na glowie i stopach (cale cialo w powietrzu) ?

1210844[/snapback]

Eeee, napisz to jakoś jaśniej, bo nie łapie

 

ta hipnoza w topgear jak dla mnie byla rezyserowana :/ sztucznie to wygladalo i wogole jakos nie tak. Widzialem takze w rozmowach w toku na TVN jak jakis tam koles hipnotyzowal w studio... ale ja nie wieze w to, musial bym sam zostac zahipnotyzowany

1210883[/snapback]

na niektórych podobno hipnoza nie działa, bo nie poddają się sugestii hipnotyzera, tak było z jeremym, którego też mieli zahipnotyzować, ale nie wychodziło

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ej oczy to podstawa Jeżeli ktoś oglądał Straszny Film 2 to tam ten moment jak laska zalecała sie do inwalidy i jak n zdją pikle :D te oczy mówią same za siebie

heh ale ja w to niewiesze , ale do szkoły ty by się przydało:D oczywiście do celów edukacyjnych :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

gengh opisz co i jak :D tez chce sprobowac :)

1211393[/snapback]

ojejku nie mam czasu aby tak wszystko opisywac polecam poczytanie dzialu energia na tej stronie ktora podalem

www.astraldynamics.pl konkretnie NEW - NEW ENERGY WAYS, oprocz hipnozy tam znajdziecie o wiele ciekawsze rzeczy;]]

milej lektury:) :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

sorry ze tak duzo ale widze tu pytanie o to wiec macie...

 

NAUKA W HIPNOZIE I AUTOHIPNOZIE

57

20. Zalety nauki w hipnozie. |

.1

Hipnoza jest stanem w którym nauka, a szczególnie | tzw. pamięciówka jest bardzo dobrze przyswajalna przez uczącego się. Stwierdzono, że zahipnotyzowany jest w stanie l zapamiętać od 120 do 500 ! słów z obcego języka w ciągu | jednej godziny nauki. Zależy to od stopnia hipnozy i od | predyspozycji uczącego się. Dlaczego tak się dzieje? :

Prawdopodobnie wynika to z dwóch powodów:

- po pierwsze hipnotyzowany całkowicie koncentruje swoją uwagę na tym co robi, a to ma ogromny wpływ na proces

zapamiętywania.

- po drugie hipnoza uruchamia nieznane nam umysłowe rezerwy, które mogą być uważane za nadprzyrodzone, a które przejawiają się fenomenalną pamięcią. Pamięć ta jest tak dobra, że pozwala na przypomnienie szczegółów zdarzeń z przeszłości, które wydawałoby się, nie zostały w ogóle zapamiętane. Umożliwia także dokładne zapamiętywanie tego co zostanie nakazane, czyli tego czego będziemy się uczyć.

Ponadto uczenie się w hipnozie nie jest uciążliwe z powodu braku poczucia upływu czasu. Nie myśli się w tym czacie o innych „ciekawszych" zajęciach, które można by robić zamiast „tracić" czas na naukę.

Jeśli założymy najgorszy z wyników tj. 120 słówek na godzinę oraz dwugodzinną sesję (w tym godzina nauki, a pozostały czas przeznaczony na zahipnotyzowanie i relaks) to jesteśmy w stanie w 25 dni nauczyć się 3.000 słówek (przyjmuje się, że należy znać 3.000 słów, aby móc poprawnie posługiwać się obcym językiem). Czyli teoretycznie w ciągu 25 dni możemy poznać obcy język. Teoretycznie, bo do poprawnego posługiwania się nim potrzebna jest jeszcze konwersacja w tym języku oraz intuicyjne posługiwanie się regułami gramatycznym.

Jednak podstawowym problemem jest nieznajomość odpowiedniej ilości słówek i właśnie hipnoza ten problem rozwiązuje.

Chciałbym także zauważyć, że można uczyć się już w lekkiej hipnozie, choć nie osiągnie się tak dobrych wyników jak w głębokim transie. Głownie z tego powodu, że ludzie mają w większości pamięć wzrokową, a nie słuchową. W lekkiej hipnozie wchodzi w grę tylko słuchanie, a w głębokiej można słuchać i czytać.

Nasuwa się pytanie: skoro jest to tak efektywna metoda, to dlaczego nie stosuje się jej powszechnie ?

No cóż, powodów jest wiele:

-gdzie znaleźć nauczyciela-hipnotyzera, szczególnie nauczyciela od języka, skoro większość hipnotyzerów to lekarze, a i ich jest mało;

-w której szkole odważono by się wprowadzić taki sposób nauki języka w sytuacji, gdy hipnoza kojarzy się większości ludzi z szarlataństwem;

-a czy TY odważyłbyś się pójść na taki kurs języka ? Tym bardziej, że nie byłby darmowy. Czy nie wolałbyś pójść na tradycyjny kurs i nie ryzykować?

Na szczęście można się uczyć w hipnozie z grupą kolegów, lub samemu, jeśli się nauczy autohipnozy. Polecałbym raczej dogadanie się z dwoma, trzema osobami w celu wzajemnego wprowadzania się w hipnozę i uczenia osoby zahipnotyzowanej.

Podsumowując, nauka w hipnozie jest korzystna ponieważ:

- bardzo szybko zapamiętuje się materiał lekcyjny.

- pozostaje on długo w pamięci, nie zapomina się go.

- nie męczy się psychicznie monotonią nauki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

hipnotyzer był kiedyś w programie MDM (Man do Materny, albo odwrotnie), robił różne rzeczy, wmawiał ludziom, że są na plaży, że są dziećmi itp, ale opiszę najciekawszy przypadek.

Zahipnotyzował i usztywnił gościa, czort wie na czym to polegało, ale zahipnotyzowany był cały sztywny. Następnie położył go na oparciach dwóch krzeseł tak, że na jednym oparciu był kark, a na drugim miejsce zaraz za piętą (nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale tam są chyba ścięgna).

Przyjmując, że jest to program dość poważny (mimo prowadzących), w którym nie ma efektów specjalnych, nie wiem ile by trzeba trenować i czy jest możliwe utrzymanie się w takiej pozycji przez dłuższy czas.

A teraz najciekawsze, o ile jeszcze można by uwierzyć, że powyższą rzecz da się wyćwiczyć, to tego co nastąpiło później, chyba nikt nie jest w stanie zrobić.

Hipnotyzer po prostu siadł na tym gościu i na sam koniec zaczął na nim podskakiwać :blink: :blink: :blink: :blink:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z tego co na razie wyczytałem o hipnozie to zahipnotyzowani nie dysponują jakąś nadludzką siłą, tylko po prostu można maksymalnie wykorzystać ich zdolności fizyczne. Widziałem podobną akcję (tą z leżeniem i podparciem na dwóch skrajnych punktach ciała) w telewizji ale chyba niemieckiej, z tym że hipnotyzer posłużył się kobietą i po jakimś czasie ona "odsztywniła się" lekko :) i musiał jeszcze głębiej (?) ją zahipnotyzować, tak więc raczej jest to prawda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

może ktoś podac instrukcje jak hipnotyzować?

1212534[/snapback]

tak z marszu tego nie zrobisz

trzeba troche wysilku, nic nie przychodzi w zyciu ot tak sobie :mur:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


Aktualności

Artykuły



×