DiJo Opublikowano 24 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2006 Czesc! Czy da sie w jakiś sposób odblokować zapis nowych plików na ntfs? Wiem, że jest to niebezpieczne i mozna stracić dane, ale może są napisane funkcje, które pozwalają na zapis na ntfs, tylko są domyślnie wyłączone? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SGJ Opublikowano 24 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2006 http://www.jankratochvil.net/project/captive/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Movi Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Odradzam Captive. Niebezpieczny, trudny w instalacji i lubi panikować. Na razie nie ma opcji zapisywania na NTFS. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ParanoiK Opublikowano 1 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Eee tam. Bez przesady. Niebezpieczny nie wiem czemu, nie zepsuł mi nigdy niczego i nigdy nie spanikował. Instaluje się może 10 minut, banalnie ;] Jedynym mankamentem jest przymulanie się. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sid Opublikowano 1 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Używam captive i jedynym minusem jest wolny transfer, tak jak pisał ParanoiK. A co do tego że trudny w instalacji to się nie zgodzę. Instalujemy go , a pozniej odpalamy konfigurator, ktory z łindołs updejt zasysa poprawki, w ktorych znajdują się stry do NTFS dla win. Potem on to sobie rozpakowuje i mamy komunikat ze już można korzystać. A montuje sie bez problemu, tylko jako typ systemu plikow musimy podawac captive-ntfs ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Movi Opublikowano 1 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 To może powiem jakie moje było z nim zetknięcie. Musiałem zgrać pewien film z kamery DV na dysk, a ponieważ pod windą były z tym problemy, zrobiłem to pod linuxem. Wyszedł mi plik ok 30GB. Nieskompresowane DV, ponieważ miał być on poddany późniejszej obróbce, i nie mogłem się zgodzić na jakąkolwiek utratę jakości. Na partycję FAT32 nie mogłem tego przeżucić, bo ta obsługuje tylko do 4GB. Podzielenie tego na archiwa .tar.gz nie wchodziło w grę - niemiałbym tyle miejsca żeby to potem rozpakować. Jedyną opcją był zapis właśnie z Linuxa na NTFS (był też odczyt Windowsa z EXT3, ale wolałem tego nie próbować, raz jeszcze bałem się o czystość FSa). Między innymi znalazłem Captive. Idea... kontrowersyjna. Puścimy ntkernel.dll przez wine i powinno nam to dać odczyt/zapis NTFS. Proces instalacji pominę, ale nie było to tak miłe jak wtedy opisujecie. Koniec końcem dałem radę, ale ZU zgubiłby się bardzo szybko. W końcu odpaliłem, zamontowałem, w syslogu wywaliło że faktycznie captive działa. Stworzyłem folder na próbę. Działa. Myśle sobie miodzio. Zaczynam kopiować, a Gnome mi daje okienko że transfer jest 3MB/sec. Ou jea. Zostawiłem na noc. Rano się budzę, sprawdzam, okazuje się że captive po 800MB dał sobie spokój... Wracam pod windę kombinować, patrzę, że partycja pokazuje się, sprawdzam dla próby. A on mi że partycja niesformatowana i trzeba przeformatować. Świetnie. Na szczęście ta była przeznaczona tylko i wyłącznie na tą operacje. Strach pomyśleć co by się stało jakbym podmontował partycję z ważnymi danymi. Dlatego nie polecam. Nawet jeśli się coś zmieniło to i tak nie jest to prawidłowe podejście. Lepiej mieć partycję przejściową na FAT32, a jeśli ktoś potrzebuje pliki większe niż 4GB, to założyć partycję HFS+ (tak! Makową!), do której linux ma świetny support, a pod Windows założyć imho genialny Mediafour MacDrive. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SGJ Opublikowano 1 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Sam sobie stworzyłes problem. Zrzucanie 30GB przez captive to było chyba najgorsza z mozliwosci. Jezeli i tak miałes partycje tylko na to trzeba było ją przeformatowac na ext3. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Movi Opublikowano 1 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Tak, ale docelowo miałem go obrabiać w windach na Sony Vegas. Ext3 pod windowsem działa (a przynajmniej wtedy działał) mniej więcej tak jak mój captive. Z jednej i z drugiej strony byłem udupiony, a problem pozostał. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...