-
Postów
3002 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Treść opublikowana przez marco
-
ssi.php?a=out&f=1,2,3,4,5&show=10&type=rss gdzie 1,2,3,4,5 to numery for do eksporty, show=10 ilość ostatnich wątków eksportuje RSSa z którym można zrobić już co się chce
-
To nie są obligacje skarbu państwa tylko fundusz inwestycyjny inwestujący głównie w obligacje. To zupełnie inne rzeczy. Ryzyko teoretyczne jest, a wyniki z poprzednich lat nie są jakąkolwiek gwarancją przyszłych wyników. Do tego prowizje przy zakupie + opłata za prowadzenie. Tak jak mówiłem przy tak małej kwocie sprawiają one że najczęściej się nie opłaca inwestować w fundusze inwestycyjne
-
Na lenistwo jeszcze przyjdzie czas ;) A języki się przydają cholernie, a jeśli wierzysz, że nauczysz się języka na studiach (nie licząc filologii ;)) to wierz dalej ;) (chociaż ponoć wiara czyni cuda ;)
-
To chyba obligacje Burkina Faso ;) Bo najwyżej 5% jest na SP, DO chyba 4,25, TZ 4,4 czy 4,5 nie pamiętam. I podatek Belki ;)
-
90 groszy dziennie ;) ? Przepraszam za to jak bardzo uproszcze obliczenia, ale chce wykazać skale problemu a nie rozbijać się o drobne różnice. Więc założenie następujące: - kapitalizacja roczna więc stopa nominalna = rzeczywistej [często spotykamy 1/3 miesięczną] - oprocentowanie stałe w ciągu 12 miesięcy - oprocentowanie 4% w skali roku (mniejwięcej tyle można mieć dzisiaj z lokaty. +/- 0,5%) 0,9 PLN x 365 dni = 328,5 PLN rocznie minus 20% podatku od zysków kapitałowych = 262,8 PLN Jaka musi być kwota początkowa, żeby uzyskać takie wpływy z odsetek? 328,5/0,04=8212,5 PLN Teraz 1.500 PLN: 1500x0,04=60 PLN 60x0,8=48 PLN rocznie po podatku Co do funduszy inwestycyjnych. Należy pamiętać że w przypadku tak niskiej kwoty koszty manipulacyjne+ za zarządzanie mogą dobić do 10% co stawia pod znakiem zapytania sensowność takiej inwestycji. Szczerze - jeśli nie pracujesz, nie musisz się sam utrzymywać to inwestuj w siebie pożytek największy. 1,5K wystarczy na porządny roczny kurs języka a za pare lat przyda Ci się to bardziej niż 48 złotych zysku rocznie ;)
-
Zainwestuj - w siebie. Kurs językowy, karnet na basen itp. Giełde odpuść. Brakuje przynajmniej jednego 0 na końcu. Zresztą to już nie te czasy że sesja jest 4 razy w tygodniu. W tej chwili, żeby sensownie inwestować na giełdzie trzeba w tym siedzieć nonstop i orientować się w temacie (no chyba, że się ma znajomości w radzie nadzorczej PKNu albo dostaje cynk od szwagra w ABW kiedy będą kogoś puszkować ;))
-
Polskie sa rafinerie. Plock, Gdansk i pare malych. Natomiast handel detaliczny to w duzej czesci miedzynarodowe koncerny ktore gdyby to bylo oplacalne sciagaly by paliwo ze swoich rafinerii w innych krajach Co do Chin jeszcze raz powtorze - jest to jeden z czynnikow powodujacych zwyzke cen ropy na rynkach swiatowych w perspektywie srednio i dlugoterminowej. Natomiast nie mial on specjalnego wplywu na wzrost cen w Polsce. Media, rzad etc potrzebuja kozla ofiarnego wiec lepiej zrzucic wine na arabow ze zawyzaja cene i chinczykow ze kupuja duzo samochodow niz zwrocic uwage ze mamy poprostu zbyt duze obciazenia podatkowe i pseudopodatkowe na paliwa oraz stosunkowo niestabilna w stosunku do dolara walute. Cena surowca to tylko jedna czesc skladowa ceny paliwa placonej przy dystrybutorze i akurat w Polsce jest to czesc stosunkowo niewielka.
-
Cena nie jest taka sama. Zalezy tez od jakosci i paru innych czynnikow. Plus koszty transportu Zmiana kursu USD ma wplyw znaczacy biorac pod uwage ze w przeciagu 6 miesiecy mielismy ok. 15% co bezposrednio przeklada sie na cene paliwa w Polsce w krotkim czasie. Natomiast kwestia wzrostu importu paliw przez Chiny to czynnik dlugoterminowy i oskarzanie Chinczykow o gwaltowny wzrost w przeciagu miesiaca to absurd Co do naszych umow z Rosja. Ceny sa rynkowe - akurat jesli chodzi o paliwo ktore tankujemy na stacjach jest pelna dowolnosc. Gdyby bardziej sie oplacalo przywozic cysternami z niemiec to wlasciciele stacji by tak robili zwlaszcza w kraju gdzie spora czesc rynku detelicznego jest we wladaniu duzych zachodnich koncernow paliwowych
-
1) OPEC (Organization of the Petroleum Exporting Countries) nie OPEK 2) nie sa jedynymi krajami w ktorych sie wydobywa rope, a w Polsce wiekszosc idzie z Rosji 3) Zrodlo informacji ze w 100%. Ciekawe zalozenie. Zreszta OPEC zawsze wydobywa wiecej niz zakladaja ich wewnetrzne umowy (wytlumaczenie: patrz teoria gier i dylemat wieznia) 4) zmiana kursu USD/PLN to raczej nie wina OPEC ;) 5) w calej Unii Krajow Socjaldemokratycznych (ironia zamierzona) ceny paliw wynikaja bardziej w potrzeby latania dziur budzetowych niz rzeczywistych kosztow paliwa. Ale zawsze lepiej zrzucic wine na zlych arabow ktorzy nie chca wydobywac ;)
-
Do czego go potrzebujesz? Jaki ruch (mbps/pps). VPNy tak/nei ;), tylko firewall czy chcesz na tym robić NAT Wtedy będzie można powiedzieć czy da się coś kupić sprzętowego co będzie działać Taka mała uwaga: uwaga na "okazyjne" Cisco i tego typu. W 99% sprzedają sprzęt bez licencji na oprogramowanie
-
Notebook Hp Nx6110 Prosze O Opinie!
marco odpowiedział(a) na WielkiSzu temat w Laptopy, Tablety, 2w1
Widziałeś akurat ten model, że się wypowiadasz? Akurat nx6110 to jeden z lepiej wykonanych notebooków klasy low-end. Jasne miał HP pare gniotów np nx9010 który mam właśnie przed sobą ale autorytatywne twierdzenie że każdy HP to gniot po przejrzeniu paru postów nieszczęśliwych użytkowników i obejrzeniu może jednego czy 2 modeli to nie jest najszczęśliwszy pomysł -
AFAIK to jeśli chodzi o matematyke na studiach ekonomicznych obowiązuje minimum programowe wyznaczone przez ministerstwo i w ramach przedmiotu Matematyka powinieneś mieć mniejwięcej: Logike, teorie zbiorow, grafy, relacje , algebra liniowa (w tym rozwiazywanie rownosci i nierownosci), model przeplywow miedzygaleziowych, ciagi, matematyke finansowa, funkcje jednej zmiennej, calki, pochodne, rozniczki, rachunek prawdopodobienstwa (na poziomie wyzszym niz w LO - dochodzi m.in. bayes, rozklad zmiennej losowej, f. gestosci)
-
ATI? Jeśli tak to chyle czoła. Po paru dniach prób skonfigurowania tak żeby działały 2 monitory poległem wogóle ;) Ale ALSA jest ładnie wspierana w prawie każdym programie ;) Dlatego że producenci sprzętu czasami jeszcze potrafią stworzyć sterowniki dla Linuxa, dla BSD już nie. Nie wiem czy pamiętasz jak ludzie się mordowali jak TP uszczęśliwiała modemami Sagem F@st cośtam. Jasne że Linux ma również mase wad, ale mimo wszystko jest bardziej przystosowany pod workstation. Na serwerach też używam tylko i wyłącznie BSD (zresztą to widać po serwerze tweak'a ;)
-
FreeBSD na serwer tak (wkońcu tweak używa tego co najlepsze ;) Na workstation raczej nie: 1) generalnie brak akceleracji 3d w xorg bo ati się driverów pod FBSD robić nie chce. Nvidia kiedyś chyba miała ale ludzie psioczyli na nie strasznie 2) ALSA jest generalnie najlepszym rozwiązaniem jeśli chodzi o obsługe dźwiękówek pod unices 3) będzie problem z modemami USB 4) sporo aplikacji jest jednak linux only - albo się nie zabardzo chcą kompilować pod FBSD nawet z gmake albo są tylko jako binarne 5) java pod FBSD ssie 6) flash ssie x2 ;) Tak więc ogólnie FBSD to doskonały system, ale raczej nie na graficzną stacje roboczą. Tutaj nie oszukujmy się w 9 na 10 przypadków lepszym wyborem będzie Linux
-
Generalnie to się nie opłaca (IMHO) Procesor niestety ma wydajność na poziomie niestety ale roku 2000. Może z C3 może konkurować, ale tak naprawde to niestety nie jest wstanie mierzyć się nawet z Celeronem o tym samym zegarze w większości zastosowań. Karta graficzna jest mierna XGI Volari - egzotyka która rokuje równie duże problemy ze sterownikami jak swego czasu S3Savage. Bateria trzyma żałośnie krótko mimo bardzo energooszczędnego procesora, dysk jest dosyć mały itp itd. W sumie za te pieniądze używanego notebooka Fudita bym nie kupił Jeśli 2K PLN jest dla Ciebie barierą nie do przekroczenia to lepiej zakupił markowy używany notebook ze sprawdzonym procesorem np coś z Celeronem. Mając troszkę więcej pieniędzy można już kupić nowy komputer z Celeron M który będzie o niebo szybszy, mniej kłopotliwy z sterownikami i na który będziesz mieć gwarancje.
-
Ogólnie PearPC widziałem przez różne wersje i: 1) AFAIK ciągle jest nielegalny nawet mając legalnego MacOSa ;) 2) 80% wydajności oryginalnej maszyny to w przypadku gdy ktoś zero dopisze na końcu. Z pełną odpowiedzialnością moge stwierdzić jedno: emulowany MacOS nie nadaje się absolutnie do niczego innego niż zrobienie screenshotów. Chyba że ktoś ma ogromną ochote oglądać klatka po klatce animacje okienek MacOSa. generalnie praca z tym przypomina PcAnywhere w pełnej palecie kolorów po modemie 28 kB/s ;)
-
Generalnie to w dawnych czasach ktoś gdzieś (w USA) kiedyś (przed krachem dot-comów) próbował stworzyć coś a la książka telefoniczna dla e-maili. Po głowie chodzi mi nazwa bigfoot czy jakoś tak. Pewnie były inne i oczywyście wszystkie padły bo działały na bezgranicznie durnej zasadzie i oczekiwaniu, że miliony ludzi poświęci swój czas na wpisanie się do takiego serwisu.
-
Co do Idei nie będe się wypowiadał bo nie wiem. Co do ery z autopsji - byłem w podobnej sytuacji przez pare miesięcy i nie mogłem podpiąć jakiegokolwiek normalnego dostępu ani stacjonarki: - TRAGEDIA Zasięg EDGE w poznaniu przynajmniej stan na luty tego roku był czysto wirtualny. Tj ani tam gdzie mieszkałem (os. Warszawskie [łapał najczęściej jakiegoś BTSa z okolicy Śródki] ) ani w śródmieściu (okolice Niepodległości od św marcina do królowej jadwigi) nigdy nie widziałem żeby szedł transfer > 5 kB/s więc był GPRS only. Najgorsza jest interaktywność a raczej jej brak. ping w okolicach kilkuset ms nie tylko skutecznie dobija podczas korzystania z ssh ale nawet ładowanie stron jest koszmarem. Transfer 1, pojedynczego pliku faktycznie stabilizuje się na poziomie prawie 5 kB/s ale z naciskiem na jednego pliku. Telefon z którego korzystałem to Nokia 6230. Wtedy jeszcze nie było blueconnect ale był ryczałt nocny. W godzinach koszmarnych, ale jakoś udało mi się to przeboleć, ale naprawde nie polecam nawet najgorszemu wrogowi. Nadaje się to może do ściągania poczty na palmtopa, można przeglądać sobie strony bez obrazków i mniejwięcej tyle. Momentami można było odnieść wrażenie, że cofnełem się w wspaniałe czasy kiedy korzystałem z sieci i BBSów na poczciowym Us Robotics V34. Co do limitu 2 GB w BC to szczerze mówiąc biorąc pod uwagę jak fantastycznie to działa to bardzo wątpie czy komukolwiek starczy cierpliwości żeby dobrnąć do niego. Ach jeszcze jedno: w ciągu dnia w centrum połączenie czasami kończyło się niepowodzeniem. Ciekawe czemu ;) Sumując: jeśli EDGE jest nadal w równie zaawansowanym stadium jak był 3 miesiące temu to Ere odpuść zupełnie. BTW: jeśli będziesz miał mieszkanie z kablówką to masz duże szanse że będziesz w zasięgu icpnet'u. Mają umowy na czas nieokreślony - jest wtedy troche drożej. Działa natomiast baaardzo przyzwoicie i montują w bardzo miłym terminie - u mnie po tygodniu przyszedł gość zamontować modem.
-
Przy 50 metrach musi być podwieszony. Absolutnie niezbędnie zastosować filtry przeciwburzowe (np APC ProtectNet). Wymagana będzie zgoda wspólnoty mieszkaniowej / spółdzielni która ma prawo odmówić i z doświadczenia najprawdopodobniej to zrobi.
-
Laptop Z Portem Szeregowym 16550 (rs 232)
marco odpowiedział(a) na MarK temat w Laptopy, Tablety, 2w1
/me z doświadczenia bardzo nie poleca przejściówek USB-RS jeśli jest wykorzystywany do współpracy ze sprzętem sieciowym. Np korzystając z bardzo popularnego układu Prolific PL2303 USB to serial praktycznie nie szło się połączyć z jakimkolwiek ciskaczem mimo zabaw z handshakingiem i innymi bajerami. Po normalnym RSie absolutnie zero problemów. Jeśli szukasz sprzętu do takich zastosowań to miej to na uwadze -
bezpośrednich to raczej nie będzie AFAIK najtaniej będzie RyanAir'em z przesiadką w Londynie albo Frankfurcie nad Menem
-
760zł do odliczenia rocznie od podatku. za internet
marco odpowiedział(a) na Marasek temat w Providerzy
Naprawdę nie rozumiem wątpliwości które wyjaśniałem swego czasu na stronie głownej tweak'a ale niech będzie jeszcze raz (zresztą ktoś chyba nawet podawał ustawę) Najpierw mity: - nie ma czegoś takiego jak odliczanie VATu - nie zwracają 760 złotych Teraz fakty: jest to ulga jak każda inna od podatku dochodowego PIT. Można odliczyć wydatki na internet w wysokości do 760 PLN od podstawy opodatkowania. Innymi słowy zakładając hipotetyczny przypadek osoby która zarobiła w roku 2005. Normalnie płaci 19% podatku od kwoty 10.000 pomniejszonej o kwote wolna od podatku. W tej chwili zaplaci 19% od kwoty 10000 pomniejszonej dodatkowo o max 760 PLN. Teraz o tym ile tak naprawdę można odzyskać: odzyskać w przypadku gdy jesteśmy w I progu podatkowym i mamy dochody ponad kwote wolną od podatku: 760*0,19=144,4 PLN rozliczając się z współmałżonkiem, III próg = 1520*0,40=608 PLN (tak wiem sytuacja skrajna ;) Należy pamiętać iż faktury muszą być wystawiane na obojga małżonków wtedy będą mogli połączyć swoje ulgi. Jeśli płacimy ponad 760 PLN za net rocznie to niestety odliczyć można tylko 760 PLN. Jeśli płacimy mniej to odliczyć możemy tylko kwotę którą rzeczywiście zapłaciliśmy -
pod windows: FTP Explorer Rhinosoft ma sheduler pod unices: crontab i np lftp ładnie się go steruje
-
problem Polski polega nie na braku szybkich łącz do domu bo te już istnieją tylko tak naprawde na braku contentu który mógł by być serwowany z taką szybkością. Bo prawda jest taka że dzięki chorej polityce peeringowej TPSA trzymając serwery w polsce płacimy pare tyś PLN za 3 mbit/s dzięki czemu teoretycznie kilka osób może swobodnie w pełni wysycić nasze łącze. Tak więc w Polsce mamy drogę do nikąd - co z tego że są broadbandy jak jedynym zastosowaniem gdzie będzie widać tą prędkość będzie ściąganie z p2p od zagranicznych hostów
-
nie wiem skąd wytrzasneli tą symetryczność bo jak na mój gust to na stronie tego providera piszą o 20 mbit/s Co niezmienia faktu że 20 mbit/s też syci i chyba wyrabiało by do streamingu hdtv ;)
