Jump to content
Dziobak

World of Tanks

Recommended Posts

Beryl343

Wydajność gracza (ogólna): 1 510 (Dobry) Wydajnośc gracza (ostatnie bitwy): Zbyt mało danych, zagraj więcej bitew. Efficiency Rating: 1 322 (Dobry) WN6 Rating: 1 424 (Bardzo dobry) WN4 Rating: 1 425 (Bardzo dobry)

Od razu lepiej :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm...

 

PPancerny

Wydajność gracza (ogólna): 1 806 (Bardzo dobry)

Wydajnośc gracza (ostatnie bitwy): Zbyt mało danych, zagraj więcej bitew.

Efficiency Rating: 1 479 (Dobry)

WN6 Rating: 1 583 (Bardzo dobry)

WN4 Rating: 1 580 (Bardzo dobry)

Nie jest źle Dołączona grafikaDołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

A teraz wam zdradzę sekret! Dlaczego we wzorkach na eff capowanie i decapowanie jest tak premiowane!

 

CAP/DECAP

 

- Ilość pkt okupacji 100

- zmniejszenie okupacji 100

 

Proste prawda? Wystarczy tylko porozdzielać odpowiednim graczom pkt i przemnożyć przez jakąś stałą wymyśloną odpowiednio wcześniej. A co się stanie gdy zaczniemy myśleć o zadanych obrażeniach? Powstaną problemy:

 

DMG

 

- Czołg posiada x pocisków, które ogólnie mogą zadać y obrażeń (mowa o sumie obrażeń zadanych przez wszystkie pociski!)

- Można brać zadany dmg / 100% dmg ze wszystkich pocisków i wtedy policzyć eff ale

- Co jeśli mamy rld 30s? Poza tym ciągle strzelać się nie da więc może:

 

- Podsumować ogólny dmg zadany przez team i podzielić zadane przez nas obrażenia przez tą liczbę i wypluć wynik mnożąc przez magiczną stałą?

 

Jak widzicie można do tego podchodzić na 100 różnych sposobów i jest to o wiele bardziej skomplikowane niż przy capowaniu/decapowaniu dlatego wynik efficiency wypluwany przez te bazy danych jest mocno przekłamany i generalnie rzecz ujmując nie prawdziwy.

 

Dziękuję za wywód możecie dalej wklejać swoje effy Dołączona grafika

Edited by Ram1rez

Share this post


Link to post
Share on other sites

bo masz je słabe, albo poniżej własnych oczekiwań... Dołączona grafika ja w 3 miesiące z nooba wyrobiłem sobie jako takiego skilla (ulubiony tank to t29 - effi na nim to 1700), a z tego co wyczytałem to effi zaniża gra artą (u mnie ponad 25% bitew), od kiedy nauczyłem się celować i podstaw kątowania - zazwyczaj plasuje się w szczycie tabeli...

 

fajnie kontrolować swoje postępy - parafrazując ciebie pablo.k - dosłownie obserwuję u siebie postępującą erekcjęDołączona grafika

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na T29 to każdy ma dobre staty, sztuką jest nauczyć się grać na bardziej wymagających maszynach, wtedy effi leci w górę jak szalone. :-)

 

Takie pytanie do ekspertów, czy effi może spadać ? Bo jeszcze nikt z moich znajomych tego nie odnotował.

 

Wysyłane z mojego GT-I9000 za pomocą Tapatalk 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiscie ze moze, wystarczy jakims słabym stokiem pograc i juz leci w dol.

Efi jest bardzo fajne bo mozna mniej wiecej wiedziec kto jak moze zagrac. gracze ponizej 900 zadko zagraja dobrze, ponizej 700 to juz lebry totalne, miedzy 900 a 1200 mozna sie spodziewac dosc dobrego gracza powyzej 1200 juz sa dość dobrzy chodz wiadomo ze kazdy moze miec lepszy lub gorszy mecz.

Czasem spotyka sie ludzi w is-6, kw-5 z efi ok 500 i bez problemu mozna ich zniszczyc takim vk3601h czy Is'em

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja to nieraz widzę batmanów z effi <1000 i co oni wyprawiają to szok. ;> Ale w sumie im dalej w las tm teoretycznie bardzije doświadczeni gracze, więcej mocniejszej arty itp. także najlepsze wyniki imo da się trzepać na VI-VIII tierach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasem nawet widzi sie goscia co ma 1800efi i zagra jak ostatni leber.

Mi ostatnio bardzo fajnie sie gra m4 sherman , efi na poziomie 1950, 60% wygranych, 1,5 kila na bitwe czy 710 srednio dmg, jak na V to mysle ze niezle.

Dawno granie zadnym czolgiem nie dawalo mi takiego funu ;D Gra oczywiscie z trolem Dołączona grafika

Jak gram z kumplem w plutonie to jak siekniemy to kazdy pada (oczywiscie z V) i nawet nie wie co sie dzieje ;D

Edited by Maciem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykład człowieka z effi 1800 (mowa o tych noobach) jest offline do połowy meczu później nagle ożywa i jedzie capować! Wygrana u niego okupant i effi rośnie.

 

Przykład tych co mają 900 effi. Wyjedziesz na solo z takim i widzisz, że nagle zaczyna dziwne skręty próbując zrykoszetować, Twój strzał. Po Twoim strzale zaraz oddaje w weak spota i leci Ci HP bo nie zdążyłeś zareagować. Miałem taką przyjemność w swojej karierze czołgisty i nie mogłem się nadziwić jak koleś ogarnął.

 

 

Inny przykład wyjechałem na solo VK4502A (działo 88) na M103 z tą olbrzymią landarą 120 koleś eff 1400-1500. I co? Rykoszetował ode mnie a ja go gryzłem po 200 i zagryzłem. Później na solo zjadłem w ten sam sposób Type 59 i chyba Jagdpanterę czy innego przyczajonego Ferdynanda. A przypomnę, że mam effi tylko na poziomie 1090 ;)

 

IMO effi nic nie mówi o graczu*! Chory wytwór rosyjskiej wyobraźni i tyle.

 

* No chyba, że mamy do czynienia z Lwem z WR 43% i effi 500 przy 16k grach!

Edited by Ram1rez

Share this post


Link to post
Share on other sites

słabo bo team był dobry noi przeciwnicy mieli mało hp... poza tym szarpnąłem się na medal i odpuściłem walkę przy fladze... rekord o ile dobrze pamiętam to 4,5k dmg, i 2,3k exp (bazowego)... oczywiscie mowa o t29...

 

z moich konfrontacji z tygrysem, isem i kw3 - wnioskuje jednoznacznie, t29 jest lepszy... koncze sie meczyc z vk3002db... najbardziej crapowaty po m3 lee czolg jakim gralem

Edited by grzechuk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój rekord T29 to ponad 6200dmg i 9 zabitych. ;>

Pobaw się lepiej T32 też mega zacny czołg.

Tak samo jak pershing, którym dzisiaj sam broniłem górki na el halufie i zatrzymałem lwa, tygrysa p, is.. w sumie pomagała mi tylko jedna ogarnięta arta, reszta teamu padła jak szmaty. Później jeszcze wygrana z T32 1vs1, dopadnięcie jpanthery II i zbijanie capa z jtigera 88.. udało się zaledwie zremisować. ;> No i 5 łbów do wora poszło.

Chyba mój ulubiony VIII tier zaraz po T32. W ogóle amerykanie w każdej kwestii mi mega pasują, jakbym robił artę kiedyś to pewne też w nich pójdę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czekam az t-150 odblokuje kw3, sprzedam i sobie t32 kupie, zastanawiam się tylko czy warto czy zaloge przenosic z t29 (zostało 5% do 2 perka)... bo to ostatni z ht usa z tak liczna zaloga... odkupilem lee - chce zrobic drzewko medow, o ile 5 tier jest oczywisty, co radzicie na 6? zwyklego czy jumbo?

Share this post


Link to post
Share on other sites

E8- mobilność, ale gorszy pancerz, jumbo - mobilność na poziomie HT, ale za to łeb mega opancerzony i można bardzo ładnie robić "hull down". Ja wybrałem E8 ponieważ wolę czołg bardziej ruchliwy no i rzeczywiście bardzo przyjemnie go wspominam. Później T20 miód no i aktualnie na persie zamiatam. Pattona na 100% kupię ponieważ bardzo mi się spodobał styl amerykańskich medów.

 

Niepotrzebnych załogantów zawsze możesz przerzucić do innego czołgu, np. meda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie narzekam, to nie jest czołg pierwszej linii, masz flankować i ostrzeliwać z tyłu, po bokach. Jak już mam przymusową konfrontację z jakimś ciężkim sprzętem to zawsze kilka lepszych pestek mam w zapasie.

Co do s.pers vs pers to ten drugi jest lżejszy o 10 ton i ma 200KM więcej, poza tym większa szybkostrzelność, pena, obrót wieży, gąsek i inne parametry.. w sumie wszystko. Ja nigdy nie mam problemów z nim 1vs1, z przodu to wiadomo karabin i wszystko wchodzi a boki i tył to jak w każdym. Poza tym to są imo dwa zupełnie inne czołgi do innych zadań także poza nazwą nie widzę większych podobieństw.

 

Prem-ammo warto mieć na każdym czołgu kiedy jest sytuacja, że musisz zbić capa, oddać strzał w o wiele silniejszego wroga. Ja sam bardzo rzadko używam, ale wolę mieć komfort, że jak na mnie wyjedzie jakiś E-75 z resztką życia to go wciągnę a nie będę dingował raz za razem a on na spokojnie mnie będzie kończył.

Share this post


Link to post
Share on other sites

słabo bo team był dobry noi przeciwnicy mieli mało hp... poza tym szarpnąłem się na medal i odpuściłem walkę przy fladze... rekord o ile dobrze pamiętam to 4,5k dmg, i 2,3k exp (bazowego)... oczywiscie mowa o t29...

 

z moich konfrontacji z tygrysem, isem i kw3 - wnioskuje jednoznacznie, t29 jest lepszy... koncze sie meczyc z vk3002db... najbardziej crapowaty po m3 lee czolg jakim gralem

 

Wiesz kazdy ma swoje predyspozycje, dla mnie spotkanie t29 gdy jade is'em to radość bo bedzie łatwy kill. Jedyne co dobrego ma t29 to przod wieży reszta to papier, dzialo z mniejszym dmg i wolniej strzelajace od tego z is'a sam czolg takze wolniejszy. A najlepsza ciezka VII dla mnie to kw3, dobry pancerz , dobre dzialo tylko troszke powolny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...