Jump to content
Koowi

Kurtka Na Zime :)

Recommended Posts

no tak... do chodzenia po mieście koniecznie trzeba kupić kurtke z gore-texu, lub materiałów kosmicznej jakości przeznaczonej do w ogóle innych rzeczy zeby potem móc się pochwalić ze wydało sie 500+ na kurtke heh

E tam goretexu, wystarczy żeby miała jakąkolwiek oddychalność. Przydatna sprawa choćby na rowerze, kiedy w zwykłej foliowej watówce pływam we własnych wydzielinach jeszcze zanim dobrze się rozpędzę. I nie wydałem 500+ na kurtkę, bo nie mam tyle na ciuchy.

Ale dla wielu w zastosowaniach "cywilnych" typu dom-szkoła czy też "po-bułki-do-sklepu" w zupełności wystarczają te niemagiczne, tu masz rację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

E tam goretexu, wystarczy żeby miała jakąkolwiek oddychalność. Przydatna sprawa choćby na rowerze, kiedy w zwykłej foliowej watówce pływam we własnych wydzielinach jeszcze zanim dobrze się rozpędzę. I nie wydałem 500+ na kurtkę, bo nie mam tyle na ciuchy.

Ale dla wielu w zastosowaniach "cywilnych" typu dom-szkoła czy też "po-bułki-do-sklepu" w zupełności wystarczają te niemagiczne, tu masz rację.

 

Cóż, ja wydałem jakieś dwa lata temu ok. 600zł na polecanego na pierwszej stronie Bergsona, model Blizzard zresztą (w komplecie z polarem 300). Z początku świetna sprawa, przemakalność zerowa nawet przy oberwaniu chmury, w tandemie z polerem cieplutko, nic tylko polecać. Sprawdziła się w naprawdę ciężkich, górskich warunkach. Nie mniej po dwóch latach, po zakończeniu gwarancji zaczęła się sypać. Rzepy przestają trzymać itd, nici wyłażą itd.

 

Jest więc sens w wydawaniu 500+ na kurtkę, ale trzeba mieć gdzie ją wykorzystać. Na miasto zgodzę się, że to pomyłka.

 

Co do marki to w świetle powyższego odradzę Bergsona. Jak już ktoś ma zamiar utopić >0,5k w ciuchu, to imo tylko Salewa. Ciężko dostać u nas w rozsądnej cenie, ale jak już się trafi to przejdzie na nas przez piekło a nawet dwa :). North Face to przy niej amatorszczyzna ;).

 

BTW. wspomniany wcześniej HiMountain to były Alpinus, firma która zeszła tak na psy, że musiała markę zmienić aby móc cokolwiek jeszcze sprzedać :-P. Poważnie zastanowiłbym się nad sensem takiego wyboru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...) to imo tylko Salewa. Ciężko dostać u nas w rozsądnej cenie, ale jak już się trafi to przejdzie na nas przez piekło a nawet dwa :). North Face to przy niej amatorszczyzna ;).

Nie wiem na jakiej podstawie tak nisko oceniasz TNF (oczywiście nie TNF by allegro & ebay :P). Firm szyjących ciuchy outdoorowe z naprawdę wysokiej półki jest więcej, są jeszcze np. Mammut, Marmot. Która z tej przykładowej czwórki jest najnaj (a inne to amatorszczyzna) - nie mam pojęcia i nie pokusiłbym się o ocenę, ale ciuchami z każdej z nich bym nie pogardził. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że firm szyjących porządne ciuchy outdoorowe z wyższej półki jest więcej. O sporej części z nich pewnie nikt z nas nawet nie słyszał ;). Nie zmienia faktu, że wraz ze znajomą mi grupą ludzi mieliśmy okazję przetestować naprawdę szeroką ich gamę, w dodatku w warunkach zbliżonych do tych, na jakie zostały stworzone. I muszę powiedzieć, że Salewa wyszła z tego najlepiej. Ja nie oceniam nisko North Face'a. Ja tylko oceniam Salewę znacznie wyżej :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety nie był to test i za wszystko trzeba było najpierw płacić :P. Nie jestem też związany z NGT, tyle że od czasu do czasu czytuje co tam wymęczą.

 

Po prostu jestem częścią 8 osobowej paczki ludzi, którzy łażenie po górach uznają za lepszą rozrywkę na weekend niż zapijanie się na umór po knajpach ;). Wszyscy kupowali jakiś tam sprzęt szukając najodpowiedniejszego, po czym narzekali nań i sprzedawali/zużywał się, więc na przestrzeni 7 lat trochę tego przez nasze ręce się przewinęło. Każde z nas miało kilka plecaków, dwie-trzy kurtki, parę par butów i nart itd. ;). To x8 daje liczbę wystarczającą aby wyrobić sobie jako taką opinię :).

 

Słyszałem o tego typu testach. Swego czasu jakieś czasopismo tematyczne coś takiego organizowało. Niestety szukali raczej ludzi łażących po wysokich Alpach/Pirenejach czy Himalajach, itp. bardziej "medialnych" wyprawach, czyli ciężko się było załapać.

Edited by atris

Share this post


Link to post
Share on other sites

NIe znam sie kompletnie na kurtkach zimowych.

Kupilem rok temu na wyprzedazy za 400 jakas kurtke salewa z podpinka z polarem wypinanym. Do tej pory uwazam ta kurtke za dziwactwo, ma kieszeni ze 20, dziwne jakies rozpinane rekawy, itp.

Fakt ze zimy nie ma w sumie ale jest w niej bardzo cieplo i wygodnie.

Chodze w niej jednak nieczesto, wole jakos plaszcze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dziwne jakies rozpinane rekawy, itp.

Zapewne pod pachami :>? Wielu ludzi ma problem z ustaleniem przeznaczenia tego :D. A to tylko wywietrzniki, żeby nie było Ci za mokro w tych okolicach kiedy jest ciepło, a musisz nosić kurtkę bo leje jak z cebra :P.

Edited by atris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest ktos tutaj kto potrzebowal kurtałki na rower z przeznaczeniem w zime ?

Jak wiadomo narciarki czy outdoory sie nie sprawdzaja i nie bardzo wiem za czym sie rozejrzec. Tak jak ktos napisal pare postow wyzej, albo za ciezko/duze albo mozna poplynac.

Z jakichs jeszcze wymaganian zewnetrzny material latwo zmywalny ~~

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdażają się dość cienkie i bardzo przylegające "narciarki". Ostatnio widziałem taką z Descente, ale jedynym jej minusem była cena ~3k w Ski Team. Być może inne f-my też takie coś sprzedają, tylko w znacznie korzystniejszych cenach. Nie była ciężka, materiał dość sztywny (śliski) więc i by pewnie łatwo się zmywało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na rower w zimie może jakiś softshell - nieprzewiewny, elastyczny, oddychający, a w wersji z membraną nawet wodoodporny (tylko oddychalność wtedy spada).

Pod to obowiązkowo odpowiednia bielizna. IMO komfort murowany.

Edited by paulo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tej zimy kupilem kurtke w Diverse impregnowana woskiem (edycja limitowana) nie przepuszcza wody (powietrza niestety tez :() wyglada zaj...e co prawda nie ma tak ,modnego w tym sezonie 'futerka' ale to dla mnie bomba bo lubie sie wyrozniac a nie wygladac jak 90 % kolesi.Niestety nie ma zimy w tym roku i mimo to ze chodze w koszulce na ramiaczkach pod spodem to non stop jestem spocony, jest bardzo ciepla.Mimo wszystko polecam, na bank pochodze w niej dluzej niz rok, kosztuje ok. 320 zl ale jak sie pannom podoba ;].

Edited by Si3beN

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Niestety nie ma zimy w tym roku i mimo to ze chodze w koszulce na ramiaczkach pod spodem to non stop jestem spocony"

 

Ta, świetna kurtka w takim razie jak nic nie przepuszcza :|

 

A tak z ciekawości co tak się tym panną podoba, to pokaż zdjęcie, albo podaj model, bo aż mnie to zaintrygowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurtkę z futerkiem kupiłem sobie rok temu, ale jak w tym sezonie widzę każdego w podobnej postanowiłem zmienić :P

 

W H&M znalazłem fajną kurtkę z serii sport. Czarna, matowa (nie lubię świecących kurtek), bardzo ciepła i wygodna. Nie żałuję tego zakupu, choć łatwo się brudzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak z ciekawości co tak się tym panną podoba, to pokaż zdjęcie, albo podaj model, bo aż mnie to zaintrygowało.

Narcyz! Ale Ty masz wpisane białe na czarnym:

zainteresowania - chłopcy ;]

chłopcy na nią nie lecą... :)

Edited by misico

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panny nie lecą na kurtki, zapewniam was ;]]

 

Fajne kurtałki są też w Peek & Cloppenburg. Polecam głównie sklepy: Review oraz Jack & Jones - ceny są przystępne, a jakość / design naprawdę fajny. Od biedy niezłe ma też Esprit - ale w Peeku, a nie w Espricie jako takim.

 

Teraz są niezłe wyprzedaże, po 250 PLN można fajne kurtki dorwać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Narcyz! Ale Ty masz wpisane białe na czarnym:

zainteresowania - chłopcy ;]

chłopcy na nią nie lecą... :)

:lol:

 

 

 

 

Nikt nie ma lecieć na moje ciuchy, chciałbym tylko wiedzieć jak wygląda ta kurtka którą Si3ben tak zachwala.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od dłuższego czasu poszukuję klasycznej kurtki skurzanej, jednak ceny i wybór przyprawiają mnie o zawrót głowy. Jakie sklepy w Warszawie lub Łodzi moglibyście polecić? Oczywiście wszelkiego rodzaju odzież używana wysokiej klasy również wchodzi w grę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, odkopiemy :rolleyes:

 

Mam ciężki orzech do zgryzienia jeśli chodzi o kurtałkę. Przez jakieś 7 lat śmigałem w komplecie polar + deszczowa kurtała. Fajne połączenie, bo czy zima, jesień, wiosna, góry, las itp. było git. Polar już sprany i zmechacony na maksa, kurtała również przepuszcza, a poza tym jest to ciężkie i mi się znudziło :wink: Zacząłem się zastanawiać nad jakąś narciarką z membraną lub jakiś softshell membranowy z windstopem. Wybór taki, gdyż cały rok jeżdżę na rowerze, narty, góry więc nie może mi krępować ruchów, a membrana zastosowana musi jakoś działać. (stosuję bieliznę termo). W temacie już ktoś pisał że narciarki i outdoor nie działa ale chyba nie potrafił dobrze z tego skorzystać <_<

Mam tak do wydania ok. 500zł

Czy ktoś powie coś z własnego doświadczenia i nie tylko, bo rozejrzałem się troszeczkę i w oko wpadło mi np.:

- jakaś 4F Nils za 399, membrana aquatech pro+ 8000/8000 (podobno z jakością ichszych produktów to baardzo średnio, a parametry membrany można między bajki włożyć)

-Iquana za 499 z membraną AquaTrail 3000/3000 (jakość już całkiem spoko)

-Hi-tec również za 499, tecproof 10000/10000 (jakaś taka z doopy szyta, brzydka ale parametry mnie zaciekawiły)

-Blizzard g-force, cena przewyższa budżet bo 650zł, membrana Toraydelfy 10000/10000 (Jakościowo wymiata

Na macanego to Blizzard i Iquana wypadają najlepiej, są lekkie, porządnie szyte. Tylko czy warto montować więcej $$ za blizzarda? Parametry ma niezłe, w testach narciarskich wypada całkiem całkiem jak za tę cenę.

Może jakiś Salomon? Killtec? Fundago, Volcano??

A może jakiś softshell?? Tylko za tym się nie rozglądałem, więc jakaś podpowiedź?

 

Peace!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząłem się zastanawiać nad jakąś narciarką z membraną lub jakiś softshell membranowy z windstopem. Wybór taki, gdyż cały rok jeżdżę na rowerze, narty, góry więc nie może mi krępować ruchów, a membrana zastosowana musi jakoś działać. (stosuję bieliznę termo).

Nie zastanawiaj się więcej, tylko szukaj konkretnego modelu z jak najwyższą oddychalnością - dla ruchliwego aryjczyka będzie to minimum 3000 do 5000.

Sam zajeździłem jeden model Campusa o takich parametrach, model Kano czy tam Kanu. Kurtka rzyciokopliwa (kick-ass znaczy), nie zdarzyło mi się w niej spocić ani też zmarznąć. Nawet przy -30 na rowerze dawałem radę, choć morda owinięta szalikiem zamarzała wtedy niesłychanie szybko. Jedna wada - biały kolor. No i po siedmiu latach zamek się zesrał, jak za mocno szarpnąłem. Kosztowała kiedyś 400 zł czy coś w okolicy.

Teraz, z powodu tego zamka i ogólnego zużycia łacha, kupiłem Campus Orian. Kolorystycznie lepiej niż poprzednia, stonowany jaśniejszy brąz z pomarańczową podszewką. Oddychalność 5000, membrana Vaportex Activ, cena 499 zł. Mam porównanie na bieżąco ze zwykłą wacianką, w której pomykam do pracy - w tym paskudztwie nawet na piechotę na mrozie można się spocić pod spodem jak knur. Ale firma dała za darmo, no i czasem się przydaje na miejscu, jak trzeba wynurzyć się z przytulnego warsztatu i ogrzewanej hali, więc noszę.

Oba Campusy ważyły tylko nieco więcej, niż wiosenna wiatrówka i znacznie mniej, niż zwykła, niemagiczna zimowa kurtka. Najciężej było wytłumaczyć teściowi, że takie cienkie a na zimę :>

W temacie już ktoś pisał że narciarki i outdoor nie działa ale chyba nie potrafił dobrze z tego skorzystać <_<

Może miał pod spodem sweter z jakiegoś sztucznego włókna o przepuszczalności worka foliowego? Wtedy i milionowe wartości membran nic nie pomogą.

 

Do outdoorowych firm krzak o wydumanych nazwach nie mam zaufania, więc nawet nie zawracałem sobie głowy studiowaniem etykiet.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tak jak jonas szczerze moge polecic kurtki campusa. Chyba najtansza fimra z tych outdoorowych a jakos np dobra.

 

Kupilem sobie takie campusika 7 lata temu ale juz 3 lata uzywam jej tylko w gory czyli jakies 10 razy w ciagu roku. Lata sie zmienily i w ogole dlatego preferuje plaszcz marynarke itd ale nie o tym chcialem pisac ;p;p

 

Za kurtke zaplacilem 350 zl na promocji :) model kurtki juz nie pamietam jaki jak gdzies znajde to pozniej podam ale ma ta najlepsza membrane clima-tex bo byly jej 3 rodzaje. O kurtke dbam bo stosuje do prania i impregnowania tylko przeznaczonych do tego srodkow wiec kurtka wyglada wg mnie jak nowa... :) a te pierwsze 4 lata jak ja kupilem to nosilem prawie codziennie oprocz upalnego lata :) w zimie zestaw z polarem alpinus 300 i bylo gites :D

 

Btw. to pierwszy moj zakupu ZA SWOJE ZAROBIONE pieniadze w wieku 14 lat :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeździłem na nartach w spodniach Killteca przez jakieś 2 sezony (10k/10k) i byłem zadowolony, więc jeśli kurteczka byłaby podobna to polecam. Ostatnio widziałem witrynę w galerii handlowej sklepu 4f i reklamują się jako dostawca odzieży do PZN, nie wiem czy to prawda i czemu wybór padł na nich, natomiast nie byłem w środku i nie dotykałem. W przeszłości miałem też kurteczkę Iguany, ale tylko narciarską i jakoś nie pamiętam za bardzo wad. Więc chyba była OK.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zasadzie to chciałbym uniknąć zestawu takiego jak noszę do tej pory czyli polar i kurtka, mam dosyć :D więc padnie na narciarkę albo jakiś cieplejszy outdoor. A jak się sprawują te softshelle?? Ktoś kmini co i jak?

 

Campus? Jakoś źle mi się kojarzy ale być może to tylko moje "widzi mi się" Jak z jakością powiedzmy z taką Iquaną lub Hi-tec? i z gwarancją oczywiście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam jakąś Iguanę. Jak na to, że chodziłem w niej jedną zimę po mieście, a 2 sezony jeździełem tylko na nartach, to wypełniacz (materiał wewnątrz- cokolwiek by to nie było) jest już dość sfatygowany, a była prana tylko kilka razy. Materiał zewnętrzny, owszem jest odporny, ale rzepy już kompletnie nie trzymają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obiło mi się o uszy że Iguana się mocno poprawiła co do jakości jeśli chodzi o poprzednie lata. Tak samo 4F ale ile w tym prawdy to nie wiem. A co do partnerstwa PZN to .... zaskoczenie <_< Może coś w tym jest :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obiło mi się o uszy że Iguana się mocno poprawiła co do jakości jeśli chodzi o poprzednie lata. Tak samo 4F ale ile w tym prawdy to nie wiem. A co do partnerstwa PZN to .... zaskoczenie <_< Może coś w tym jest :D

Jak chcesz kupić Iguanę (bogowie, co za nazwa), to kupuj, wolny rynek.

 

W "partnerstwie PZN" jest pewnie jakaś nielicha kasa. A może nie ma i jestem zwyczajnie chorobliwie podejrzliwy. Tak czy inaczej jak dla mnie niewielki to atut.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie no ja nie mam "ciśnienia" na Iguanę, jakoś źle rozumiesz to co piszę jonas ^_^ Po prostu może ktoś coś słyszał o takich zjawiskach jak poprawa jakości, mniejsza o to.

Z technicznego punktu widzenia membrana TORAYDELFY w G-force jest najbardziej zaawansowana niż w reszcie co podałem, tylko czy warta dokładania 150zł?

Miał ktoś styczność??

Peace!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...