Jump to content

jonas

Stały użytkownik
  • Content Count

    6764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    401

jonas last won the day on July 20

jonas had the most liked content!

Community Reputation

2259 Fap, fap, fap.

About jonas

  • Rank
    alchemik słowa
  • Birthday 01/05/1983

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Gdiniô
  • Zainteresowania
    cunnilingus :>

Recent Profile Visitors

21561 profile views
  1. Nie sądzę. Co prawda mam pamięć jak słoń, ale pierdołami i błazenadą staram się jej nie zaśmiecać.
  2. Takie zjawisko jak chemtrailsy nie istnieje. Istnieją smugi kondensacyjne, ale nie ma najmniejszych technicznych możliwości, żeby taką metodą cokolwiek rozpylać na ludzi. Napisałem ci dlaczego, ale nie jesteś w stanie tego przyjąć do wiadomości. A w ogóle po jaką cholerę wysyłać ten cały AIDS samolotami i ujawniać swoje niecne ludobójcze zamiary każdemu, kto mieszka na ich trasie przelotowej, skoro wystarczy dodać jakiegoś wąglika do wody pitnej. Widziałeś jak pilnowane są ujęcia wody pitnej? Drucianą siatką z marketu, którą pokona nawet co bardziej zawzięty dzik, o terroryście uzbrojonym w obcinaczki do drutu nie wspominając. Oficjalne ustalenia Rady Europejskiej w kwestii walki ze zmianami klimatycznymi nie zakładają eugeniki. Dziedzictwo kulturowe Unii Europejskiej czerpie w pewnym sensie z pomysłów Hitlera (jeden kraj, jedna waluta, brak granic, otwarty wspólny rynek pracy i zbytu), ale nigdzie nie zauważyłem obozów zagłady ani planów na takie. Tabletki z cukru pudru, o których wspomina się chociażby w filmie Patryka Vegi, są jak najbardziej prawdziwe, w sensie można sobie coś takiego kupić bez recepty i żreć garściami. Pseudoleki, zwane suplementami diety, również mają się świetnie. To potężny rynek zbytu, liczony w grubych miliardach twardej waluty, same reklamy tego badziewia to naprawdę solidny kawał tortu. Nie szkodzi, że to nie działa albo działanie jest niemierzalne, grunt żeby się sprzedawało. Moja żona o tym wie właśnie dlatego, że jest farmaceutką, rozumie czym jest substancja czynna i jak sprawdzić, czy dane opakowanie w ogóle jakąś zawiera. Leczenie objawów ma istotne znaczenie, bo jak nie zbijesz gorączki na czas i pozwolisz jej rosnąć, to zetnie się białko i umrzesz. Ale tego na stronach o tajnych spiskach Grupy Bilderberga i masonów pewnie nie napisali, bo tam nie piszą ludzie mający jakąkolwiek użyteczną wiedzę branżową. Zresztą nawet gdyby, to foliarze od chemtrailsów, reptilianów i ufoludków i tak w to nie uwierzą, bo bigfarma przekupiła. Bacz, byś nie zgłupiał od mądrości swojej, rzecze filozof. Miałem takiego kumpla w pracy, Darek mu było. Trwał w przekonaniu, że Ziemię obserwują ufoludki, gotowe w każdej chwili porwać jakieś osobniki naszego gatunku i zapuścić im analne sondy. Wszędzie nosił ze sobą podręczny neseserek, zawierający gacie, koszulkę, szczoteczkę do zębów, mydło i coś tam jeszcze, na wypadek porwania przez Obcych właśnie. Z nim byś się dogadał, nie było takiej teorii radzieckiego uczonego Spiskowa, której by nie łyknął jak pelikan. Typowe dla słabo wykształconego człowieka jest bezkrytyczne przyjmowanie bzdur, które mają nęcącą tajemniczą otoczkę, robią z mózgu kisiel i jednocześnie mile łechcą poczucie, że należy się do intelektualnej elity, a nie do tego bezmyślnego bydła, które tylko żre, sra i gapi się w telewizor. Z jednej strony śmieszne to jest niesamowicie, a z drugiej jak sobie pomyślę, że takie kwiaty mają prawa wyborcze, to ogarnia mnie zgroza.
  3. Podałem ci całe mnóstwo argumentów, ale nie chcesz lub nie jesteś w stanie ich zrozumieć, więc sobie turlam beztrosko bekę z twoich wydumek. A mieszkając na Śląsku nie musisz się bać chemtrailsów. Zawiesina węgla, pyłów i oparów przypalonych karminadli, która udaje tam powietrze, i tak jest wystarczającą barierą dla jakiegoś AIDS rozpylanego z samolotów.
  4. Może samoloty NATO latają na alternatywnych paliwach, wtedy temperatura dyszy silnika jest niższa i można rozpylać ten cały HIV.
  5. Ten "problem" istnieje tylko w twojej głowie, nakrytej foliową czapeczką. Tak to jest jak się nie uważało na fizyce. Człowiekiem z brakami w wykształceniu można manipulować jak się chce i jesteś tego najlepszym dowodem. Na niektóre choroby zyskujesz odporność z wiekiem, niektóre trzeba przejść, by tę odporność zyskać, na inne trzeba się zaszczepić. I to nieprawda co mówią, że trzeba szczepić wszystkie dzieci. Wcale tak nie jest, szczepi się tylko te, które chce się utrzymać przy życiu. Proepidemicy zdają się tego nie wiedzieć, co w sumie miałbym głęboko w piździe, gdyby nie istniało pojęcie odporności zbiorowej i powtarzający się wzrost zachorowań na różne znane od dawna choróbska po każdym natężeniu histerii związanej ze szczepieniami. A tutaj już szkodliwa działalność proepidemików bredzących coś o bigfarmie, metalach ciężkich i autyzmie jest realnym zagrożeniem dla całej społeczności. Mój ojciec w zeszłym roku zmarł na raka ślinianki. Związku ze szczepionkami lub alergiami nie stwierdzono, raczek nieboraczek zdiagnozowany w 2009 rozwijał się pięknie acz dyskretnie. Ojciec jarał po trzy-cztery-pięć paczek szlugów, początkowo tanich bez filtra, codziennie przez kilkadziesiąt lat. Dziwne byłoby, gdyby jakiegoś raka nie dostał przy tak nonszalanckim obchodzeniu się z własnym zdrowiem. Też nie chorowałem i nie choruję, bo jak byłem mały karmiono mnie dobrze i dbano, bym nabył odporność naturalną lub ze strzykawki. Czasami w czerwcu lub lipcu pyli jakieś dziadostwo, wtedy swędzą mnie oczęta bławatne i smarkam natrętnie. Po konsultacji z farmaceutą, którym akurat jest moja żona, dostaję jakąś pigułę i nic mnie nie swędzi ani nie leci z nosa. Cud mniemany zaiste.
  6. Tak, bo nie rzucałem kamieniami w szkołę i wiem, skąd to się bierze. Nawet widziałem to kilka razy na żywo, ale jaszczuroludzie z Syriusza, planujący eksterminację ludzkiej rasy, zakazali mi mówić co tam jest rozpylane. No dobra, nie zakazali. Zapłacili za milczenie i obiecali, że mnie i moją rodzinę zaczipują przeciwko tym opryskom z rtęcią, syfilisem i AIDS. No i mały smaczek na koniec. Znany mason i iluminata Andrzej Sapkowski umieścił w swojej twórczości wskazówkę do zrozumienia, że wszyscy jesteśmy niewolnikami systemu, poddawanymi powolnemu, ale skutecznemu wyniszczaniu i propagandzie: U nas, w Crinfrid - mruknął Boholt - trzymają takich w obórce, na łańcuchu, i dają kawałek węgla, wtedy oni na ścianach cudności malują.
  7. Aha, opryski z nieba dzierżawionego przez NATO. A ja naiwnie sądziłem, że chcesz podyskutować o naszej rzeczywistości. Dobra, wysiadam, za wysoki poziom foliarstwa.
  8. Zrzucanie czegokolwiek z wysokości 10 km, a na takiej zwykle latają samoloty pasażerskie, nie ma najmniejszego sensu. Nic nie doleci na ziemię, bo po drodze zostanie zdmuchnięte, skłębione z analogowymi chmurami i pofrunie w czorty. Opryski na komary prowadzi się samolotami rolniczymi z niskich pułapów, bo komary chociaż zajadłe psiekrwie, to jednak wątłusze i też latają oraz lęgną się blisko gruntu. Do tego masa samolotu, paliwa i pasażerów, dość dokładnie wyliczana, kilkaset nadprogramowych kilogramów więcej już może stanowić poważny problem. Z kolei za duża ilość paliwa też jest niewskazana, po pierwsze ze względu na niepotrzebnie zwiększoną masę startową, po drugie większe ryzyko srogiego w skutkach pożaru przy niepomyślnym lądowaniu. Weź teraz gratis na plecy kilkadziesiąt ton jakiegoś złego mzimu w płynie, szczepionek z autyzmem czy "bakterii grzyba", cokolwiek to jest, kompletnie bez sensu. Loty można sobie za darmo i bez problemu śledzić tutaj https://www.flightradar24.com/ Uwielbiam latać samolotami, jestem wręcz lotniskowym zwierzęciem. Najbezpiecznejszy sposób przemieszczania się, jaki dotychczas wynalazła ludzkość. A w ogóle żenadometr mi wywala poza skalę, kiedy w XXI wieku muszę tłumaczyć komuś takie oczywistości.
  9. Nie wiem, ale od smugi kondensacyjnej z samolotu ani od "bakterii grzyba" na pewno nie.
  10. Srogie piguły Sebastianie. Królowa nauk matematyka już dawno obaliła sens rozpylania czegokolwiek z samolotów, biologia już dawno wyjaśniła, że grzyb nie rozmnaża się z bakterii, a ślimaki ze zgniłych liści.
  11. Albo w cebulkach tulipanów, Holendrzy już to przerabiali swego czasu.
  12. Nie widzę tu żadnej różnicy między analogową giełdą papierów wartościowych i innych niemagicznych walut. Ot jeszcze jedna waluta do spekulacji, nie wiem gdzie ten niby przełom i odmienione oblicze świata.
  13. Co to za niezależna od wielkich banków alternatywna waluta, której giełdę trzeba regulować biurokratami z Unii Europejskiej, żeby się nie posypało w tydzień?
  14. To tylko chwilowa korekta bez większego znaczenia, kurs idzie do góry i osiągnie over 9000k do września 2019.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.