Jump to content

jonas

Stały użytkownik
  • Content Count

    6727
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    397

jonas last won the day on May 18

jonas had the most liked content!

Community Reputation

2228 Fap, fap, fap.

About jonas

  • Rank
    alchemik słowa
  • Birthday 01/05/1983

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Gdiniô
  • Zainteresowania
    cunnilingus :>

Recent Profile Visitors

21494 profile views
  1. No, jeśli do paczkomatu jest 10 kilometrów, to raczej nie będzie metropolia, c'nie? No i może hipoteka obciążona albo jakieś dziwne wpisy w księdze wieczystej, któż to może wiedzieć.
  2. To lepsze niż "Moda na sukces", weź to kiedyś spisz i wydaj jako książkę. Sam nieraz ulewałem na temat indolencji tzw. pośredników w handlu nieruchomościami, których istnienie nadal pozostaje dla mnie zagadką. Podawanie obszaru działki w arach i cena za tenże wskazują na ziemię rolną i to raczej w słabo zurbanizowanych obszarach. Blada twarz niech się upewni, że można na tym coś budować i w ogóle kupić taki grunt nie będąc rolnikiem, bo z tym nie jest ostatnio tak prosto.
  3. Dowody czegokolwiek na cokolwiek nie mają nic wspólnego z wiarą, bo to nielogiczne już w warstwie semantycznej. Wiara na tym właśnie polega z definicji - jesteś o czymś przekonany bez dowodów i ich nie potrzebujesz. Niemniej celna uwaga z tym, że obecnie wszystko odbywa się szybciej. Choćby ilość informacji do przyswojenia i przetrawienia w ciągu jednego dnia jest jakoby większa, niż kilkaset lat temu w ciągu całego roku.
  4. Ale ja jestem z Wielkopolski, ze wszystkimi tego zaletami i wadami. Jeśli jakikolwiek duży gracz typu poważny bank, turbokorporacja czy inny rząd czegoś tam dołączy do tych eurogąbek, to tylko w celu zamknięcia interesu od razu, bo kontrolować się tego nie da tak jak walut analogowych, a drobna spekulacja dużego gracza nie interesuje. To się nazywa wrogie przejęcie i zdarza się tu i ówdzie w różnych branżach.
  5. Ta, akurat gangsterka z Trójmiasta na to pozwoli, uważaj bo. Niby jak potem kręcić ogólnokrajowe wały jako autonomia? Bez sensu w ogóle.
  6. Mieszkanie w bloku to życiowa konieczność, nie ma w tym żadnej zajebistości, a przynajmniej ja takiej nie widzę. Za jedną ścianą małpolud oderwany granatem od pługa nawala jakimś chamskim łupaniem z pierdzących głośników, piętro niżej gotują zwłoki osła, który leżał tydzień na słońcu, za drugą ścianą przygłucha staruszka napawa się gorzkimi żalami czy innym porno horror szoł z rydzykowej telewizji. W hali garażowej koła zimowe na letnie lub odwrotnie muszę przekładać w tempie pit stopu Formuły 1, bo na jednym miejscu się nie obrobię, więc muszę zaparkować pośrodku tak, że zajmuję połowę stanowiska sąsiada. Któren, kiedy wróci, będzie raczej niekontent z tego, co się tu odtefauenia. I tak to idzie, jakbym chciał drugie żelazo to nie mam gdzie trzymać, chyba że pod marketem obok, tam jest duży darmowy parking pełen dziczy z Wejherowa, radej z obtłukiwania cudzej własności drzwiami swoich rzęchów. Zalety - nie trzeba kosić trawy ani odśnieżać podjazdu, kwestie opału na zimę nie istnieją, wielkiemico pańszczyzna sroga wydłubać zgniłe liście z rynny dwa razy do roku. No i do bloku bez problemu dociągają światłowód, w którym czai się dużo mnóstwo megabitów. Jednakowoż jeśli ciepło w zimie i szybki Internet to mają być jedyne wytyczne, zaiste nie wiem, po wała komu dom.
  7. Ale jest ciepło i 80 Mbit praktycznie bez żadnego problemu osiągalne. Chyba najdziwniejsze wymagania dotyczące kwadrata, jakie do tej pory widziałem.
  8. To po jakiego wała ci dom? Mieszkanie z miejscem w hali garażowej też obleci z takimi wymaganiami, a trawy kosić nie będzie trzeba.
  9. Czytasz to co chcesz przeczytać, nie to co napisane, a potem się dąsasz jak panienka, której wytknięto brak cnoty. Nie wiem co ma do eurogąbek Polska i obecność lub nie złodziei wśród ludzi ją zamieszkujących. Może jakaś podpowiedź? Chcę kupić samogłoskę.
  10. Duży gracz, jeżeli w ogóle, wejdzie w to tylko po to, by zamknąć interes w pierony, bo mu bruździ i przeszkadza w Poważnym Biznesie. Póki co bawią się w to tylko nerdy i przestępcy, a także garstka drobnych ciułaczy-jeleni, nagoniona przez propagandę, tendencyjnie przedstawiane statystyki i pokrzykiwania naganiaczy. Na serio interesują się tym podmioty typu FBI, CBA albo skarbówka, no i rzecz jasna spółki energetyczne, rade z większych rachunków.
  11. A może jednak zostaniemy przyjaciółmi? Bo wiesz, kiedy mówiłeś, że masz małą nieruchomość, myślałem że chodzi ci o jakiś domek pod miastem albo odpicowaną kawalerkę.
  12. O nie, nic z tego, nie jestem taka jak inne dziewczyny. Najpierw musisz poznać moją mamę i zyskać jej akceptację, zanim pozwolę ci się dobrać do moich majtek.
  13. Łe, to ja jestem srogim punkiem chędożącym system aż huczy, bo zapierniczam 12 i więcej godzin ciągiem przez 21 dni. Taka praca zapewnia pewnego rodzaju wolność finansową głównie ze względu na wysokość dochodu, uzyskiwanego w ten sposób. Firmy nie zakładałem, mogę ale nie muszę do tego zajęcia. Mam też kiedy to wydawać, 21 dni przerwy jest potem. Koparki się jakoby już nie kalkulują, cena kilowatogodziny i jednocześnie niski kurs eurogąbki skutecznie uśmierciły ewentualne zyski. Jakoby, nie wiem na pewno, ale któryś elektrogórnik tutaj wspominał, że chujnia bladź sukinkot z tym kopaniem. O tym "Zeitgeiście" słyszałem, nie oglądałem jeszcze. Uprzedzam, jeśli będzie tam coś o jaszczuroludziach kontrolujących banki albo chemtrailsach rozpylających HIV, to wyłączę i cię zbesztam. A gdyby babcia miała fiuta i wąsy, to by była wojewodą. Gdybym skreślił 6 odpowiednich liczb, to mam gwarantowane miliony. A tak, handlarze bronią, narkotykami, żywym towarem i pornografią dziecięcą bardzo sobie chwalą niemonitorowany i niekontrolowany przepływ środków płatniczych. Zaiste godne naśladowania wzorce bojowników antysystemowych.
  14. A kupujesz lub sprzedajesz komu? Krasnalkom z magicznym workiem pełnym złota? Giełda to giełda, takie kasyno tylko z większymi szansami na wygraną, ale za to wymagające określonej wiedzy, a nie zwykłego fuksa. To nie dla mnie, jestem na to zbyt tępy i staroświecki, ale nikomu nie bronię. Byle potem nie buczeli jeden z drugim, że przyniesły, kazały podpisać, my nie czytali, a tera cza płacić, pomusz Kapitan Państwo.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.