Skocz do zawartości

jonas

Stały użytkownik
  • Zawartość

    6617
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    377

jonas wygrał w ostatnim dniu 27 Wrzesień

jonas ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

2165 Fap, fap, fap.

O jonas

  • Ranga
    alchemik słowa
  • Urodziny 05.01.1983

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Gdiniô
  • Zainteresowania
    cunnilingus :>

Ostatnio na profilu byli

21177 wyświetleń profilu
  1. Nie znam się na komputerach, ale jeśli chodzi o samoloty - nie wiem jaką klasą waszmość podróżujesz, ja głównie ekonomiczną jak plebs i doprawdy nie widzę zmieszczenia 15" na tej rozkładanej tacce tak, by dało się tam w cokolwiek poprztykać. Do tych celów używam 13" Lenovo z podpisu i jest na styk. Chyba, że chodzi tylko o kwestię upchania laptopa w bagaż podręczny. Tutaj również raczej 15" niż 17", głównie ze względu na wagę. Mam jeszcze 15,6", którego kiedyś taszczyłem wszędzie i swoje sukinsyn waży, o czym kręgosłup raczy dobrze pamiętać.
  2. jonas

    Bitcoin to najniebezpieczniejszy projekt

    Nie po to kradniesz prąd do kopania eurogąbek, żeby cię obchodziły jego ceny. Tymczasem warto kupić dobrą pralkę z programem "bielizna".
  3. jonas

    Bitcoin to najniebezpieczniejszy projekt

    Astrologowie ogłaszają tydzień spadków. Sprzedaż proszku do prania majteczek zwiększa się.
  4. jonas

    Bitcoin to najniebezpieczniejszy projekt

    Jedyne co na razie stabilnie rośnie karmione tymi eurogąbkami to rachunki za prąd.
  5. jonas

    Bitcoin to najniebezpieczniejszy projekt

    No ale jak to, przecież majteczki kupione, kurs może tylko wzrosnąć, spadki są chwilowe, na tym nie stracisz.
  6. jonas

    Bitcoin to najniebezpieczniejszy projekt

    Czekaj czekaj, ty przeliczasz te dolce z tego, że handlujesz kartami graficznymi czy eurogąbkami? Jestem ze wsi, więc czasami nie nadążam.
  7. jonas

    Bitcoin to najniebezpieczniejszy projekt

    Fajna zabawa te eurogąbki.
  8. jonas

    Bitcoin to najniebezpieczniejszy projekt

    Krok pierwszy: kup majteczki.
  9. jonas

    Inwestycja w biznes…

    Link ci się nie wkleił tej.
  10. jonas

    Codzienność za kierownicą

    No ale chwila, Folcwagena chciałeś kupić tej.
  11. jonas

    Codzienność za kierownicą

    Albo eurovany.
  12. jonas

    Codzienność za kierownicą

    Tradycyjnie dla internetowych ekspertów nie mam bladego pojęcia o przedmiocie dyskusji. Tak se rzuciłem prawdziwe trv kvlt krieg vany, a nie jakieś filozofie korodo albo Skody. Grand Voyagerem mnie wieziono kilka razy, kanapa na kołach, kubatura małego dostawczaka, w łukach zachowuje się jak ponton. Ale pięciu schabów + manele zabiera bez zająknięcia.
  13. jonas

    Codzienność za kierownicą

    Toyota Sienna albo Honda Odyssey, żadnych zgniłych kompromisów.
  14. jonas

    Codzienność za kierownicą

    Cisnę sobie beztroskie 150 km/h autostradą A1 w kierunku północnym, gdy wtem w lusterku mruga coś prestiżem z daleka, dobrych kilkaset metrów było. Ani chybi dobre niemieckie auto spieszy do serwisu przed zatarciem silnika, wyrzyganiem okruchów korbowodu, dewastacją rozrządu wykonanego z plasteliny czy inną drobnostką eksploatacyjną, typową dla dobrych niemieckich aut. Orientując się, że to pewnie jakiś Superb czy inne Passerati z mocno zabieganym korposzczurem wewnątrz (najszybszy rodzaj pojazdów na autostradzie, nawet jeśli nie są czerwone) mrugam w prawo, przyhamowuję do 120 km/h i odsuwam z gracją konika szachowego, gładko wkomponowując się między plebs na prawym pasie. Ha-ha, za wolno ty waflu-biedaku, potrzymaj mi premium i patrz na to. Po czym miałem okazję obejrzeć z bardzo bliska tył dobrego niemieckiego auta, hamującego przede mną do prędkości właściwej ciężarówkom albo i niżej. Skoda A6 albo A8, dokładnie nie wiem bo one są przecież wszystkie takie same i do tego nieczytelnie oznaczone, ale taka trochę większa, pożyczona od banku (warszawskie blachy, ramka z reklamą serwisu Skody w Gdańsku). Rozwielitce kierującej owąż Skodą przestało się spieszyć, bo miotała się jeszcze chwilę z lewa na prawo bezsensownie spowalniając oba pasy, ale potem omrugał ją następny prestiż nadciągający z tyłu i popędzili dalej wyjaśniać sobie pewne sprawy po męsku. Że też mu się chciało odstawiać takie niemrawe cuda, dziwne. Jak mi wyjedzie na lewy pas wystraszona babina w Citroenie, emeryt w Toyocie albo podczłowiek w ciężarówce, to cisnę naprzód jak tylko dany obiekt wróci na prawy i więcej sobie tym głowy nie zaprzątam. No ale ja ze wsi jestem, może dlatego.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.