Skocz do zawartości

Tony Soprano

Stały użytkownik
  • Postów

    1227
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Tony Soprano

  1. Wszystko zależy co to znaczy tanio, bo jak powiedzmy <500zł to można rozważyć taką opcję, natomiast jak ponad, to ja by się nie pchał w stare proce ~1GHz i ogólnie używany i to sporo sprzęt, gdzie w granicach 700-800 można złapać nawet nowego netbooka 10" który do neta jest idealny a i divixy pójdą bez problemu (1005ha eee) Natomiast odnośnie wyżej wymienionych lapków to w Tośkach sprawdź zawiasy, bo jest tam to dość specyficznie rozwiązane i trzeba popatrzeć czy nie ma pęknięć etc. bo może walnąć a to pociągnie dodatkowe koszty. Jednak ich plusem jest 12". natomiast IBM to klasa :) tyle tylko że 14" a to w sumie jeśli chodzi o mobilność nie wiele mniej niż 15". Więc jakby była 12 od IBM to nie ma się co zastanawiać (biorąc pod uwagę jakość wykonania, bo inną sprawą są bebechy :)) A co to eee/msi etc. to rzeczywiście Celerony były ale w wersjach do 8,9" (możliwe że w początkowych 10" też), ale potem to już głownie atom n270 1,6Ghz przy 533 (chyba) FSB także już znośnie.
  2. Dziś słyszałem wypowiedzi kilku osób, w sumie to zastanawia mnie jedynie fakt nierozpoznawalnych rozmów. Ale przypuszczam że mikrofon do najczulszych nie należał, a także wyłapanie rozmów np. w czasie podawania komunikatów przezt aws było trudne. No i może dodatkowa analiza kilka zdań dodatkowych by ujawniła, więc uważam że należy na pewno jeszcze raz je przeanalizować. Wypowiadał się też były pilot LOT'u, że według niego mieli awarię i już nic nie robili z samolotem od 100m bo nie mogli, tylko wtedy chyba ze strony załogi więcej by było szumu w postaci wypowiedzi, dlatego ta teoria jest dla mnie trochę nielogiczna, chociaż oczywiście nagrania trzeba analizować mając konkretne parametry lotu, wtedy to ma sens. I to co najbardziej prawdopodobne to presja + chojractwo. Czyli pojawia się w kabinie gen. zwierzchnik sił zbrojnych, nagle włącza się w procedurę lądowania czytając check-listę (why?), pojawia się dyr. Kazana, pojawiał się prawdopodobnie ktoś inny, może z Boru, może ktoś inny z Kancelarii (wśród tych "A") to wszystko (razem ze stwierdzeniami "Na razie nie ma decyzji prezydenta, co robić dalej", "No to mamy problem" dyr. Kazany) tworzy jak nie bezpośrednią atmosferę i polecenie lądowania, pewien nacisk, pewną presję. Tym bardziej jak to jest dowódca. Sami zobaczcie z własnego podwórka, jak przykładowo siedzi nad waszą głową szef i chce coś migiem, niby chcecie się sprężyć żeby mu to wreszcie dać i żeby poszedł, ale zaczynamy się denerwować, coś nam tam wychodzi gorzej, jakieś błędy etc. Tu mogło być podobnie, przyszedł, niby nie "srali w pory" ale ktoś za nimi stał, patrzył na ręce. TO może tłumaczyć zero reakcji Kapitana na komendę drugiego pilota "Odchodzimy", na informacje o b. niskiej wysokości, na "Ku**a", na huk uderzenia w drzewo. Był na tyle zdeterminowany, pod taką presją że chciał pokazać że się da. Może kiedyś w podobnych, ale nie tak ciężkich warunkach, na lepszym lotnisku mu się udało, może liczył że tym razem też to zrobi, wyjdzie obronną ręką. Do końca może myślał że opanuje maszynę, że nawet jak walnęli w drzewo (to były sekundy przed) że dociągnie. Niestety. Skończyło się jak wiemy. Głupia śmierć wielu ludzie. Gdyby były jasne procedury było by inaczej. Przynajmniej teraz wiemy, że jak będą to piloci cywilni, którzy będą musieli stosować procedury cywilne to coś takiego się nie stanie (pomijam fakt przewrażliwienia na tym punkcie od katastrofy). Zakładając że wszystko było sprawne powinno to wyglądać mniej więcej tak: Dostają info o słabych warunkach Lecą dalej Dostają z JAK'a info że jest "piz*a" Mówią że spróbują do 100m Schodzą (jak bardzo chcą, choć uważam że nie musieli, bo przecież nikt ich nie kłamał) do 100. Jest widoczność - lądują. Nie ma - odchodzą i nie cyndolą się z nikim. Wracają albo do WAW, albo Mińsk, albo Witebsk, albo Moskwa (z punktu widzenia logistyki i zabezpieczenia to najlepsza opcja, bo przecież na pewno dostali by jakieś auta do dyspozycji, w stolicy można to najszybciej zorganizować). Bo bezpieczeństwo jest najważniejsze. Różnice są takie, że pilot cywilny jak np. ma drugi lot powrotny powiedzmy i w trakcie tego lotu z powodu opóźnień w porcie przesiadkowym kończą mu się godziny i musiałby czas pracy przekroczyć o głupie 15-20min. 99% pilotów nie poleci, bo nie zaryzykują (1% to życzliwi i zdrowi, którzy wiedzą ile ich decyzja spowoduje problemów i spróbują szczególnie na lota atlantyckich,a tam są takie problemy nadrobić ten kwadrans). Zaś u wojskowych sytuacja jest odwrotna (vide. CASA) tam latali jak kierowcy taksówki po całej Polsce porozwozić dowódców i godziny mieli pewnie przekroczone ze dwa razy, a wypocząć mogli w Casie podczas postojów. Zaś pilot cywilny dostaje hotel. Tym się różnią. Podziwiam tych co poszli do woja, to prawdziwi pasjonaci, zarabiający 1/4 pewnie tego co cywile, a jedyny pozytyw to taki, że mają szybszą emeryturę. Natomiast to jak się musieli użerać z dowódcami, wykonywać wręcz samobójcze loty (a lot CASY taki był, bo kierowca autem by padł, a co dopiero oni) gdzie nie mogą powiedzieć: Mnie się skończyły godziny, chcę hotel i może polecę jutro, a co to 200 osób za mną? Pan się martw jak ściągnąć nową załogę, jak powiedzieć to rozwścieczonym ludziom, ja mam to w d*pie.
  3. Uwielbiają ale co najmniej >10 ;) A tak na serio śmiechłem ;) No i nikt z Was wspomniał żeby kwiaty dawać kwiatostanem do góry, bo byłem świadkiem jak przyszedł wypachniony, "odszczelony" gość na randkę z dziewoją ;) i dał jej kwiaty w folii oraz łodyżkami do góry, tak jak je bidak przyniósł :D ale że siedziałem stolik obok to musiałem iść do toalety żeby się wyśmiać, bo nie wypadało mu robić przykrości. BTW. A wybrankę na prom oceniam na 5, good luck man, jak się jej spodobało to pewnie było "miło" ;)
  4. Wczoraj dostałem cd-a kupiony na allegro z przesyłką za 9 zetek (w folii) numer specjalny i tym samym mam pełną kolekcję HITMANA :) EDIT: @promocja http://www.wolfire.com/humble Total contributed $1,273,613 Number of contributions 138,813 Average contribution $9.18 WIN $8.05 MAC $10.18 [brzydkie określenie na linuksa] $14.51 A udziałowo Win ~52% linux 25% Mac 23% I niech mi ktoś powie że się nie da sprzedawać tanio gier. Przypuszczam że World of Goo oprócz tradycyjnej sprzedaży (swoją drogą śmieszna gierka ;)) via sklepy i via Steam całkiem nieźle na tym wyszło, podobnie jak i pozostałe gry.
  5. :blink: mam dla Ciebie złe wieści :) Ale mam też kilka porad sprowadzających na ziemię :) Kawalerka będzie droższa. Ja bym rozważył 2 pokoje i ewentualne szukanie kogoś do drugiego, wyjdzie zdecydowanie taniej. Zrezygnował bym zdecydowanie z centrum. Dzielnice gdzie zmieścisz się ze wszystkim w takiej cenie to: Ruczaj (dobry dojazd (tram, autobusy), blisko Tesco 24h :D,) Prądnik, Bieżanów, Prokocim (dwa ostatnie zrób rekonesans drużyn i kup siekierę, tasak, i ze 4 kosy), NH. Zależy też jaka uczelnia. Bo jak UJ to nowy kampus jest na Ruczaju, UEK to fajny prądnik, AGH w sumie też. Realia są (z doświadczenia znajomych). Ruczaj 500m do tesco, dwa przystanki autobusowe 50m, dwupokojowe mieszkanie z kuchnią bez okna, dużą łazienką w nowym budownictwie za 1300zł plus rachunki, czyli wychodziło to na 3 osoby po 430zł plus rachunki, czyli powinniście się zamknąć (gorzej może być zimą). Ruczaj, ale do najbliższego przystanku trzeba drałować z buta jakieś 20min 350 zetek za łebka w pokoju dwuosobowym (mieszkała para), czyli 700 zł plus rachunki, zamykali się w 950zł. Oraz coś z drugiej strony. Nowe budownictwo 20 min piechotą od Rynku, a tramwajem jakieś 5-7 min, kawalerka 27m2, miejsce parkingowe, wysoki standard, własny kocioł Junkersa do pełnej elektrycznej regulacji mieszkania (woda, kaloryfery etc.), 1800zł plus rachunki :D Mieszkanie przy pl.Inwalidów - 15min do Rynku, stara kamienica, łazienka zrobiona w kuchni, jeden pokoik gdzie leżał tylko materac 200x90 i stolik, drugi pokój połączony z kuchnią i łazienką :) w sumie z 25m2 może mniej 1400zł plus rachunki które w zimie ze względu na 4m wysokości były sporo (aha parter) Mieszkanie 5min od rynku przy samych plantach 150m2 za 3k, mieszkało tam w 4 pokojach 5 osób, dwie łazienki, ogromna kuchnia, spiżarnia, tylko sąsiedzi plujący się o imprezy. Takie realia. Także radzę przedefiniować wymagania i poszukać kogoś do dwupokojowego, daleko od centrum :)
  6. Może nie chodziło o ten z największym udziałem, ale ja obstawiałbym tlen :)
  7. A u nas o złote numery to się ludzie zabijają ;)
  8. Dokładnie, przynajmniej z mojego doświadczenia. W pc na jakieś 100 kości z którymi miałem styczność (w moich kompach, w składanych dla znajomych) niekompatybilnych było jakieś 5%, a w lapkach może miałem większego pecha, ale kiedyś poszedłem z Dellem Studio i z facetem w sklepie 7 różnych 2gb kości musieliśmy montować, żeby zadziałała jedna w końcu, podobnie było z moim nc6400 tam dopiero 3 podeszła, w eee 1005ha też miałem problem, ale tam były 2x512 i próbowałem podmienić za jedną z nich 1gb, a skończyło się że wymieniłem obie na 1gb i juz nie było problemów. Ale za to w Pavulonie za 1-szym strzałem się udało :)
  9. Z pamięciami w laptopach ogólnie są większe problemy jeśli chodzi o kompatybilność, dlatego osobiście odradzam kupowanie via allegro, tylko wybrać się do jakiegoś sklepu, wziąć lapka i popróbować :) Może się trafić tak że kość nanya nie spasuje, ale hynix już tak, czasem nawet zależy to od konkretnej sztuki. Chociaż ogólnie nie powinno być problemu z inną firmą
  10. Można ustawić by była podtrzymywana (np. włączasz opere mini i korzystasz cały dzień na jednym 100kB :) a możesz na tym przeglądnąć z 30-40 stron)
  11. najpierw format i potem system na czystym dysku.
  12. Było głośno o takiej sprawie w telefonach HTC i phone'ach 3g. @pawelkmal jak przez wifi to za free :) jak over gprs to już się płaci. Ja obstawiam program, podaj jaki masz phone, co masz poinstalowane (klienty gg, a-gps (czyli namiastka gps wykorzystująca stacje bazowe bts), widget dotyczący pogody, facebook, twitter, gmail, klient poczty, irc, skype, fring, shazam) Ja aby uniknąć takich sytuacji korzystam albo z wifi, a tak to tworzę lipny profil gprs/wap który ustawiam jako domyślny i gdy nawet przez przypadek w jakimś telefonie dotknę klawisz (np. jak w SE) predefiniowany do połączeń z netem to się po prostu nie łączy, a gdy nie ma wifi to szybko zmieniam profil i po sprawie. Natomiast co do rozwiązania sprawy, to raczej będziesz musiał zapłacić :)
  13. W sumie dziwne to co powiem ale z tych wszystkich fotek zdjęcia z nokii 58' są lepsze niż z minolty, a tak ogólnie to ... albo nie :)
  14. ewentualnie rozważ 13" z ssd + hdd na usb albo eSata
  15. to dopiero archeolog :)
  16. Tony Soprano

    Zarobki, praca

    Nie wiem jak u Ciebie (B-b?), ale w Krakowie bez problemu możesz znaleźć pracę w szeroko pojętej gastronomi. Mam na myśli kelnerowanie (choć właściwie podawanie, nie obrażając wyszkolonych kelnerów ;)), rozlewanie piwa, etc. Głównie klienci gromadzą się weekendami, więc nie powinno być z tym problemów, dodatkowo zaczyna się sezon, więc i turystów więcej. Jak nie ma tak rozwiniętej turystyki, to może dom weselny/komunijny - też imprezy głównie w weekendy, a na pewno potrzeba ludzi. Tyle ode mnie.
  17. Tony Soprano

    Steam

    była dziś jakaś ciekawa promo? Bo nie miałem jak śledzić :(
  18. Tony Soprano

    Steam

    To była tylko zniżka 25% :( liczyłem co najmniej 50, za tyle bym kupił, a tak to raczej muszę czekać do świąt ;)
  19. źródło: Nasz Dziennik - nie mam więcej pytań. Naprawdę skupmy się na poważnych źródłach (np. podane wcześniej przeze mnie lotnictwo.net.pl), a nie populistyczne gazety czy to z prawicy (nasz dziennik i gazeta polska na które to z uporem maniaka powołują się na wp, czy też gazety typu nie, fakty i mity)
  20. Tony Soprano

    Steam

    Raczej nie, bo to jest tydzień z Rock* i jest tak że na wszystkie gry jest zniżka, a od czasu do czasu przez 3h, jest mega obniżka (~75%) na jedną z gier, było Vice City, było IV, ale mogę się mylić.
  21. Nie czytałem całego ale już widzę kilka przekłamań. Nie 1,5km był nie w osi pasa, ale jak widać na analizach (to takie zdjęcie satelitarne pokazujące kąt przechyłu, odległość od pasa itd.) że zmiana kursu nastąpiła 700m od początku pasa w momencie uderzenia lewym skrzydłem w drzewo, gdzie samolot doznał przechyłu 90' Chciałbym po pierwsze poznać nazwiska tych ekspertów, po drugie proste doświadczenie, z wykorzystaniem zasad dynamiki newtona. Idziesz powoli z wyciągniętą ręką i zahaczasz nią o powiedzmy słupek - ręka odskakuje idziesz dalej. A zrób to samo biegnąc (to będzie akurat trudne z trzymaniem reki poziomi), ale powiedzmy jadąc na rowerze i trzymając poziomo kij i zderz się z tym samym słupek. Efekt będzie taki że Cię obróci i na pewno zaliczysz glebę (radzę nie próbować, nie biorę odpowiedzialności za szkody wyrządzone na mieniu i osobach :)) No samo stało się z samolotem. Co innego gdyby on upadł na "brzuch" i sunął po ziemi, owszem pościnałby drzewa, zapaliłby się, bo paliwo jest w skrzydłach etc. Ale on uderza skrzydłem (w miejscu dość blisko kadłuba sądząc po zdjęciach skrzydła, gdyż prawie całe było "odcięte") z dużą prędkością co powoduje nagły skręt (owinięcie się) i jednocześnie przechył (wynikający z braku symetryczności). Tak jak pisałem, gdyby siadał na brzuchu, to niewiele by się stało, ale tam masz podwozie, luki bagażowe - baardzo dużo ciężkiej, wypełnionej przestrzeni, która amortyzuje takie lądowanie (dlatego "sadza" się samoloty gdy nie mogą wysunąć podwozia, na pianie, ale sadza), natomiast góra samolotu jest krucha, tam są przewody, żebrowanie i ogólnie sporo pustej przestrzeni wykorzystywanej do instalacji tlenowej. A to znowu powoduje, że góra jest mniej odporna niż dół, więc samolot będąc w przechyle uderza w ziemię (według tych analiz kąt ~160-180, choć uważam że wystarcza >90) i samolot jest jak zapałka. Zauważ na zdjęciach podwozie jest w dobrym stanie (ano bo nie przyjęło uderzenia na siebie, oraz jest wytrzymalsze). Tyle. Wbrew pozorom samolot to nie czołg, to nie jest konstrukcja super wytrzymała, to są w miarę lekkie materiały. Pamiętam jak pracowałem na Balicach to wjechał facet schodkami w skrzydło (lekko), trzeba było ściągać mechaników i części z paryża bo takie uszkodzenia były. Drugi przypadek jaki mi się przypomina to zderzenie z ptakiem w dziób, które zrobiło wgłębienie o średnicy 2m (pamiętam bo robiliśmy sobie fotki :)) i czekali na nowy dziób. Oczywiście nie było mnie tam, nie widziałem tego, natomiast teorie spiskowe wsadziłbym między bajki. Moja teoria jest taka, że był nacisk/presja, a więc i zdrowy rozsądek poszedł na drugi plan, dodatkowo jak już wspominałem mogła być rozbieżność z podanym systemem wysokości i to się przełożyło niestety na tragiczny wypadek. Co mnie pociesza, że jak teraz będą latali embrionami to z cywilnymi załogami, według cywilnych procedur. A tu nie ma ląduj. Albo jest podstawa, albo jest widoczność, albo zapasowe lotnisko. Dobrze się wypowiedział red. Skrzydlatej, jakby cywilni latali jak wojsko to byłaby jedna katastrofa tygodniowo na świecie. A tak jest ich stosunkowo niewiele. I dalej samolot to najbezpieczniejszy zaraz po czołgu środek transportu (czołg oczywiście w warunkach pokoju ;)) EDIT: Dobra dopiero teraz przeczytałem że to przedruk z "Gazeta Polska" – ogólnopolski prawicowy tygodnik o tematyce społeczno-polityczno-historycznej. Ja jutro dam artykuł z faktów i mitów ok? :mur: Jak chcesz ekspertów to poczytaj skrzydlatą, poczytaj fora lotnicze a nie prawicową gazetę. Gdzie trochę prawdy zmieszamy ze spiskową teorią, z zasianiem strachu i gotowe. Dodałbym do tego wypowiedź ojca dyrektora i posła pis (tego od obamy), co się potem rakiem z niej wycofywał. Ofcourse bez urazy dla sympatyków pis, rm etc. jeden z komentarzy, bardzo logiczny
  22. Ludzie trochę fizyki, co innego zderzenie samolotu z prędkością kilkaset kmh z ziemią, nawet jak był chwilę przed na wys. 10m, a co innego upadek ciała z wysokości 10m. Nikt tego samolotu nie zatrzymał, nie wytracił jego prędkości, a potem nie "zawiesił" 10m nad ziemią i nie upuścił, bo wtedy co najwyżej były by lekkie obrażenia i złamania. Na takiej samej zasadzie można powiedzieć że jak auto wali w ścianę przy 100 kmh to w sumie uderza z bardzo bliska :blink: a ciała niektóre na fotkach widziałem całkiem dobrze zachowane, owszem ubłocone, ale przypuszczam że zwęglone były tylko te koło palącego się paliwa, natomiast reszta ewentualne obrażenia związane z kolizją z kadłubem, ziemią, pniami, etc. (mogę podesłać na prv, bo nie wiem czy mnie potem nikt nie dojedzie za publikowanie)
  23. Tony Soprano

    Steam

    ja kilka razy płaciłem, z czego tylko raz kredytową a tak to zwykłą mbanku.
  24. Tony Soprano

    Steam

    Czekam kiedy będzie jakiś "dyskont" na Episodes from LC
×
×
  • Dodaj nową pozycję...