Kiczis Opublikowano 31 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2006 Wydaje mi sie ze pomysl z otworzeniem warsztatu jest dobry ale jest jedno ale. Najpierw skoncz studia... :) Co do kebabow to rzeczywiscie chyba je pochlaniach strasznie jak za jakies wycinanie flanshy laserowej kosztuje tyle co twoj miesieczny wydatek na kebeby... Pomysl pozytywnie... Co za duzo to nie zdrowo wiec bedziesz zdrowszy :) pozdro Kiczis - Dietetyk Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bodzio76 Opublikowano 31 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2006 Niezły kącik motoryzacyjny jak na forum komputerowe :) . Ścierka zapowiada się rewelacyjnie. Czy kolega udziela się na forum sierrafan?? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
berkut Opublikowano 5 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2006 Work work... Miske olejowa robie powoli... Miska z V6 juz wstepnie pocieta, z Feluke sie sporo nad nia nabiedzilismy, aluminium bardzo ciezko tnie sie diaxem i ogolnie slabo obrabia, wole stal. Flansza jest juz wstepnie obrobiona i pasuje w 90% do silnika, miske musze jeszcze sporo pociachac. Wrzucilem tez fotke slynnego ukladu korbowo tlokowego 1uzfe, na fotce nie wyglada, ale w rzeczywistosci wal korbowy i korby w serii 800bhp wytrzymuja a to slabo nie wyglada... mogli tylko jeszcze albo ultralekkie tloki dac albo kute potworki ktore wytrzymaja duzo doladowania ;) Wywalilem system kontroli trakcji z przepustnicy i w miejsce jednego z 2 otworow dam czujnik temp. powietrza a 2 otwor zaslepie / znajde dla niego jakies przeznaczenie, moze np. wtrysk wody z metanolem ;D W pudelkach widac rozne bebechy z 1uzfe, trzeba je wyczyscic, zrobic portingu troche i zlozyc. Silnik zostal odchudzony w stanie w pelni dzialajacym z 194kg do 166kg. 270 -> 166 to >100kg. Laminatowa maska to jeszcze 30kg. Obecnie auto jest potwornie podsterowne, mysle ze po zmianie silnika roznica bedzie conajmniej drastyczna. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiczis Opublikowano 5 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2006 Postepy, postepy... Wpadłem w samozachwyt jak cos policzyłem... auto w standardzie mialo z tego co pamientam okolo 1340 kg, z nowym silnikiem i nowa maska bedzie mialo juz tylko 1200 a jakby jeszcze cos uskrobac to masakra jak dla mnie... 400 koni z taka masa to istny bordowy smok :) a przeciez silnik da sie jeszcze podkrecic wiec za np. 2 lata moze sie okazac ze autko bedzie mialo do 100 cos okolo 3.5-4 sec. a do 200 np 9 :) btw. chyba kazdy na tym forum zazdrosci ci twojego warsztatu :) pozdro Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
berkut Opublikowano 5 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2006 (edytowane) ~400bhp to limit skrzyni pozatym tutaj sie konczy oplacalnosc wolnossaka Gdybym szedl w turbo i skrzynia moglaby to zniesc to odrazu zakladalbym turbo... 500-600bhp na dzien dobry, po zmianie tlokow na kute do 800 koni... ale to marzenia, cena takich cudow juz leci w bardzo wysokie 4-5 cyfrowe liczby.... do 400bhp starczy wydech ktory sam sobie zrobie od zera, zestaw walkow za 1600zl i dolot ktory takze samemu zrobie... Edytowane 5 Listopada 2006 przez berkut Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiczis Opublikowano 5 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2006 No tak zawsze jest jakas przeszkoda... ale zaluzmy ze autko bedzie wazyc 1100-1200 kilo to majac 400 koni i tak bedzie szybsze niz wiekszosc aut w polsce. Jak myslisz jakie beda osiagi tego auta po zakonczeniu projektu ? ponizej 5 s do 100 bedzie chyba prawda? Jaki V max ? pozdro Kiczis Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Dejot Opublikowano 5 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2006 (edytowane) berkut, psssssst to nie jest to, za duża moda aktualnie na to panuje :P - trzeba lecieć w N/A :D Czekam na dalsze postepy w pracach :) Edytowane 5 Listopada 2006 przez Dejot Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
berkut Opublikowano 5 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2006 na papierze 4.9s bedzie po samym zalozeniu tego silnika bez jego modyfikacji przy 330 bhp i duzej ilosci nm mozna zejsc do 3.9s (cologne uturbione tyle robi) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość teat Opublikowano 7 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2006 O k**** :D ale bydle :) fajny silnik :-P przeciez ten samochod bedzie zap******** jak glupi :lol: :lol: :lol: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
berkut Opublikowano 7 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2006 Zmienilem dzis poduszki silnika, stare juz mialy dosyc. Mowi sie ze ford gowno wort, ja jednak dalej twierdze ze te auta sa genialne jesli chodzi o naprawe. Mowilem tez ze Fordy to bardzo "wierne" auta i zawsze dowioza swojego wlasciciela do miejsca przeznaczenia. Nowa srebrna poduszka to Vibraflex, mozna powiedziec ze to co zakladam to stricte wyscigowe poduszeczki :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość teat Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 Dwa swiaty te poduszki :lol: ile czasu ci jeszcze zajmie do załorzenia tego silnika do scierki? :blink: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
berkut Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Wlasnie mialem dacha, scierka jest troche pokiereszowana. Przejazd kolejowy + liscie = zarzucenie tylem, a ze jechalem spokojnie wlasciwie prosta droga to nie bylem mocno skoncentrowany. Zbita jest przednia szyba, prawa pasazera obok kierowcy, tylna od bagarka i tylna szyba. Tylny slupek od bagarka dostal drzewem i to wlasciwie jedyne powazniejsze uszkodzenie. Samochod jest poza tym caly, na oko nic mu sie wogole nie stalo, gdyby wymienic szyby i wyprostowac ten slupek to mozna powiedziec ze auto jest po prostu z jakiejs gorszej dzielnicy gdzie dzieci lubia sie poznecac nad starymi autami. Bardzo twarde auto... Mi jak zwykle nic nie jest, mam na palcu mala ranke od kawalka szkla, doslownie zadrapanie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
narcyz Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Hmm, czyli 4x4 jednak się ślizgnęło. Jakbyś miał możliwość to pokaż fotki- w końcu wszystko uwieczniasz ;) Szkoda, że teraz jeszcze trzeba wydawać kase na szyby. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hinco Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Troche nie rozumiem :huh: Na prostej drodze? Współczuje.. Pewnie masz mnóśtwo innych wydatków i nie wiesz na co kase wydać to życie dało mały bonus i wybrało za Ciebie ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
...John Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 (edytowane) Przejazd kolejowy + liscie = zarzucenie tylem, a ze jechalem spokojnie wlasciwie prosta droga to nie bylem mocno skoncentrowany.Przejazd kolejowy, i dachowanie, czyli nawet nie maiałeś zamiaru zwolnić? A masz za karę, może następnym razm zwolnisz na każdym przejeździe. Też jestem za zdjęciami, bo po opisie można wnioskować, że auto naprawdę mocne, albo strasznie delikatny ten dach był. Czy przed dachowaniem był mały podskok, czy źle rozumuje? Edytowane 9 Listopada 2006 przez J.O.H.N. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość dwaIP Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Troche nie rozumiem :huh: Na prostej drodze? Współczuje.. Pewnie masz mnóśtwo innych wydatków i nie wiesz na co kase wydać to życie dało mały bonus i wybrało za Ciebie ;)Liscie to najbardziej zdradliwa nawierzchnia jaka mozna sobie wyobrazic, na wierzchu suche pod spodem mokre i slizgasz sie jak na mokrym mydle w wannie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
berkut Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Przejazd kolejowy, i dachowanie, czyli nawet nie maiałeś zamiaru zwolnić? A masz za karę, może następnym razm zwolnisz na każdym przejeździe. Też jestem za zdjęciami, bo po opisie można wnioskować, że auto naprawdę mocne, albo strasznie delikatny ten dach był. Czy przed dachowaniem był mały podskok, czy źle rozumuje? Przejazd kolejowy jest tak skonstruowany ze mozna przez niego i 300km/h przejechac i nie poczujesz go nawet. Sam przejazd nie jest czescia zakretow a kawalkiem prostej miedzy nimi. Poslizg zaczol sie na 1 zakrecie, przejechalem przez wszystko "bokiem" i za wszystkim wylecialem w pole. Auto jest mocne, dach nie byl bardzo brutalny a pozatym odbyl sie na bagnistym polu, tak wiec wszystkie uszkodzenia wynikaja z tego ze byl duzy nacisk na powierzchnie i sie zapadl przod dachu, tylny slupek jest zniszczony przez to ze uderzylem w drzewo. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Orgiusz Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Heee zeby to byl pierwszy i ostatni daszek tej furki :P Moze jakies zdjatko na pocieszke? ;] Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiczis Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 (edytowane) Maiłeś niezłego farta że nic Ci się nie stało, a fura to już wogóle :) Co do nietypowych dachów to widziałem kiedyś jak jeep miał dacha a skonczylo sie na lekko zarysowanym dachu xxD pozdro Czekam na fotki :) Edit: literówki... :( Edytowane 9 Listopada 2006 przez Kiczis Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hinco Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 (edytowane) ..., a ze jechalem spokojnie wlasciwie prosta droga to nie bylem mocno skoncentrowany. .. .. Sam przejazd nie jest czescia zakretow a kawalkiem prostej miedzy nimi..... :huh: Edytowane 9 Listopada 2006 przez hinco Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
berkut Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Lagodne luki, nie wiem jak to nazwac, czepiacie sie slow. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hubi_89 Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 (edytowane) ehh.. no z dachowaniami tak bywa.. Ostatnio moj braciak cioteczny octavią przy 130 dachował, złapał pobocza i z braku doświadczenia nacisną twardo na hamulec ściągneło go do rowu po drugiej stronie drogi przywalił w przepust i potem 6 czy 7 dachów zrobił. O dziwo też skaleczył sobie tylko palec o szkło, a kolega co siedział obok bez pasów tylko skaleczony łokieć ale tak chłopakiem rzucało że aż sie siedzenie zgięło. A wszystko sie stało na prostej drodze... no i opony były zimowe i łyse + mokra szosa + zmęczenie(dwie noce nie spał) Jako ciekawostke powiem że jak samochód leżał na dachu to leciała muza z płytki i pracował silnik Najgorzej mnie martwi to że sie nic z tego nie nauczył.. sory za OT Edytowane 9 Listopada 2006 przez hubi_89 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kiczis Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Nie ma się co dziwić, szybka i ryzykowna jazda tak się poprostu kończy. Mój ojciec naprzykład jezdzi szybko ale tylko wtedy gdy zna trase, warunki i ma dobrą widoczność nigdy nie ryzykuje dlatego nigdy nie miał żadnego incydentu :) (no nieliczac ze kilka razy ktos mu juz bagaznik powiekszyl) :D pozdro Kiczis Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Feluke Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Jezeli Berkut powiedzial mi szczera prawde to ma poprostu zajebistego pecha. Sam z nim tam pojechalem i przejechalem tam 70-80km/h z palcem w [gluteus maximus], zawiazanymi oczami trzymajac goraca kawe miedzy nogami. Pare dni wczesniej smigalismy tam 110km/h i to jeszcze bylo na pol gwizdka. Jedyny blad ze strony Berkuta to taki ze nie mogl przewidzec ze jadac turystycznie nagle [gluteus maximus] mu zarzuci. Poprostu na nic takiego nie byl przygotowany i ratowal sie jak mogl bo mogl by wyladowac na pierwszej latarni za przejazdem i wtedy bylo by jeszcze gorzej. Narazie to potrzebuje slow otuchy bo chlopak jest naprawde zalamany, nawet nie nacieszyl sie porzadnie swierzo zrobionym zawieszeniem a tutaj taki los go spotkal. Jutro miala przyjsc flansza pod silnik a w weekend mielismy robic miske a teraz... trzeba szukac blacharza. :( Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Drozda Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Szkoda i to wielka że stało sie coś takiego :( Berkut dasz rade ;) wyczyniasz niesamowite rzeczy to i samochodzik doprowadzisz do stanu perfect... no i mocno wierze w to że ten motorek V8 zawita niebawem do tego forda ;) Oczywiście współczuje.. bo naprawde nie mila sytuacja zaistniała Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość dwaIP Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Jezeli Berkut powiedzial mi szczera prawde to ma poprostu zajebistego pecha. Sam z nim tam pojechalem i przejechalem tam 70-80km/h z palcem w [gluteus maximus], zawiazanymi oczami trzymajac goraca kawe miedzy nogami. Pare dni wczesniej smigalismy tam 110km/h i to jeszcze bylo na pol gwizdka. Jedyny blad ze strony Berkuta to taki ze nie mogl przewidzec ze jadac turystycznie nagle [gluteus maximus] mu zarzuci. Poprostu na nic takiego nie byl przygotowany i ratowal sie jak mogl bo mogl by wyladowac na pierwszej latarni za przejazdem i wtedy bylo by jeszcze gorzej. Narazie to potrzebuje slow otuchy bo chlopak jest naprawde zalamany, nawet nie nacieszyl sie porzadnie swierzo zrobionym zawieszeniem a tutaj taki los go spotkal. Jutro miala przyjsc flansza pod silnik a w weekend mielismy robic miske a teraz... trzeba szukac blacharza. :( Pech polegal na ty ze jechal za szybko z braku doswiadczenia. Jak widze na drodze liscie to reaguje tak jak bym widzial lodowisko, to od czasu kiedy wpadlem w poslizg na lisciach (szczesliwie jechalem wtedy wolno i obylo sie bez dachu i uszkodzen). To ze mozna tamtendy przejechac 110 nie znaczy ze mozna przejechac 110 jak jest oblodzenie albo liscie. Liscie sa jeszcze gorsze od lodu bo najlepsza opona nic nie pomoze, opona lapie przyczepnosc do lisci a liscie do drogi nie jesli maja troche wilgoci pod spodem. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 (edytowane) jakis przeklety wozek ;) no coz zdaza sie. wstaw mu klatke, moze sie przydac ;) Edytowane 10 Listopada 2006 przez Gość Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fipa Opublikowano 9 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2006 Klatka swoje waży, a z tego co roumiem to nie ma być autko rajdowe Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
berkut Opublikowano 10 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2006 Pech polegal na ty ze jechal za szybko z braku doswiadczenia. Jak widze na drodze liscie to reaguje tak jak bym widzial lodowisko, to od czasu kiedy wpadlem w poslizg na lisciach (szczesliwie jechalem wtedy wolno i obylo sie bez dachu i uszkodzen). To ze mozna tamtendy przejechac 110 nie znaczy ze mozna przejechac 110 jak jest oblodzenie albo liscie. Liscie sa jeszcze gorsze od lodu bo najlepsza opona nic nie pomoze, opona lapie przyczepnosc do lisci a liscie do drogi nie jesli maja troche wilgoci pod spodem. To prawda, ale liscie zouwazylem dopiero gdy bieglem po ciezarowke z dzwigiem ulica i przebieglem kolo miejsca gdzie mi uslizgnol tyl i widzialem slady lisci rozmazanych. A cala plamka lisci byla w cieniu tak ze jadac nie widac ich bylo Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Fidel Opublikowano 10 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2006 :] bywa:P geometria ci nie poszla? h.. z dachem i szybami najwazniejsza geometria a ta lubi sie rozjechac:[ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...