Jump to content
Hanu

Zarobki, praca

Recommended Posts

Panowie, sąsiad moj, który jest moim dobrym znajomym (jak i dobrym znajomym tego forum, ale to mało istotne) od grudnia 2008 pracuje w jednym z salonów Komputronika na Śląsku. Ma umowe o prace i co miesiąc na łapke ok. 2000zł. Pracuje w trybie 11 godzinnym, czyli np. idzie do roboty w poniedziałek i wtorek i siedzi tam od 10-21, a kolejne dwa dni ma wolne. Fakt, że sie tam chłopaki napracują bo klientów jest ponoć sporo każdego dnia ale jak dla mnie za uczciwą kase.

Kierownictwo to ponoć swoje chłopy i sam mówi że czasami sie cieszy że do roboty idzie, bo robi to co lubi i jeszcze mu za to płacą. Firma ponadto daje możliwość awansu i to też jest dużym plusem.

Ja aktualnie pracuje dorywczo jako monter alarmów i zabezpieczeń u jednego debila i troche mu pozazdrościłem.

Czy orienujecie sie jak sprawa wygląda w Vobisie czy Sferisie ?, czy oni również dają umowę o pracę ? bo słyszałem różne opinie, a w dzisiejszych czasach jest to dla mnie istotne.

Ewentualnie czy lepiej zatrudnić sie w dużej sieci salonów z wyrobiona marką czy może szukać małych firm, które dopiero zaczynają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Praca specyficzna (wiadomo klient komputerowy bywa rozny:P)

Co z niedzielami i sobotami? Bo jak ma 2k na reke z niedzielami i sobotami i nagina po 11h to tak srednio.

Ja moge powiedziec tylko ze np w Prolinie w Gliwicach ludzie sie zmieniaja co chwile (no dobra jest jeden typ ktorego pamietam od zawsze:D) wiec pewnie nie jest tak rozowo

Share this post


Link to post
Share on other sites

z tego co wiem to w Vobisie dalej jest samozatrudnienie

to lipa, bo to najprostrzy sposob na pozbycie się pracownika i zatrudnienie kolejnego na okres próbny, gdzie można mu rzucić jakąs smieszną kase

 

Kumpel pracuje różnie. Wszystko zależy jaki jest grafik. Czasami pracuje w niedziele, a czasami nie :) ...ogolnie pracuje około 11-15dni w miesiącu. Ludzie w jego odziale pracują tam już nieco dlużej, bo z tego co wiem kilku ma już umowe na czas nieokreślony

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pracuje sobie w firmie Pepsi jako przedstawiciel handlowy od stycznia zeszłego roku. Pierwsze trzy miesiace sie rozkrecalem, poznawalem szalona biurokracje i specyfike pracy, rozkrecalem caly rejon, ktory zostal przejety od dystrybutora. Dystrybutor zapuscil strasznie teren, Pepsi sprzedawal na co dziesiatym sklepie, wiele sklepow zrezygnowalo z naszego asortymentu. Po trzech miesiacach zaczalem robic plany, a od szostego miesiaca robie po 125% planu. Na koniec miesiaca czesto hamuje ze sprzedaza, zeby nie zawalac sobie przyszlego miesiaca :) Kasa fajna, nawet bardzo. Placą za % wykonania planu od 80% (700pln + 60pln za kazdy 1% i od 100% stawka wzrasta do 120pln). Samochod do uzytku rowniez prywatnego, nikt nie liczy kilometrow, tankowań, piecioosobowy i z klimą. Kryzys nas mocno omija, wszystko bylo by dobrze, bo i kierownika mam rewelacyjnego, ciśnienia brak, sam tylko tlumaczyl na co jest w danej chwili nacisk, a zespol (czyli ja i pięciu innych przedstawicieli z danego terytorium) robił tak, żeby nikt sie nie czepiał tabelek, raportow, wynikow. Kiedy my robilismy wyniki, on mial swiety spokoj, bo nikt nie zwracal mu uwagi na swoich podwladnych, a dzieki temu my ogromny luz. Swoja droga nie wszyscy w Pepsi tak mieli, nastawienie kierownika i rejon to dwie kluczowe kwestie komfortu w tej branży.

 

Ale..

 

Przyszedl do nas z zewnatrz nowy dyrektor sprzedazy na Polske i zaczyna sie robic mlyn. Statystyki!!! Raporty!!! Egzekucja!!! Wyniki!!! Wszystko jest wazne i kazde z osobna najwazniejsze!!! Ciesnienie sie zbliza, zarzad jezdzi w rynek i audytuje sklepy, jest coraz gorzej. Ostatnio rozmawiajac z kierownikiem doszlismy do wniosku, ze albo ustapi dyrektor, albo my. Nie ma innej opcji. Dlugo sie tak nie pociagnie. Wczoraj polecial kierownik ds. rozwoju rynku, nad którego biurkiem wisiało kilka dyplomów, 5lecie pracy w pepsi, 10lecie.. Z dnia na dzien. Fakt, w momencie kiedy zaczelo sie mowic o kryzysie, Coca Cola zwolniła 150 osob, z tego 90 z dzialu sprzedazy, a my nikogo. Nie zmienia to faktu, ze meczy mnie to wszystko i zastanawiam sie nad zmiana pracy. Tylko gdzie zarobie spokojnie 5k na czysto, bede mial do dyspozycji samochod sluzbowy bez gps i limitow, troche lewizny (300-800pln miesiecznie) i czesto pracujac po kilka godzin? No gdzie?..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kasa fajna, nawet bardzo. Placą za % wykonania planu od 80% (700pln + 60pln za kazdy 1% i od 100% stawka wzrasta do 120pln).

Nie wiem czy dobrze rozumiem. Czyli jak zrobisz plan to masz 1900 PLN (brutto???), a jak 125% planu to 4900? Ile pracujesz godzin żeby zrobić te 125%?

 

Coca Cola zwolniła 150 osob, z tego 90 z dzialu sprzedazy

Ta, prawie wszyscy teraz tną zatrudnienie, przechodzą na outsourcing albo zamykają oddziały. Wiem bo mam stały kontakt z wieloma branżami.

 

Tylko gdzie zarobie spokojnie 5k na czysto, bede mial do dyspozycji samochod sluzbowy bez gps i limitow, troche lewizny (300-800pln miesiecznie) i czesto pracujac po kilka godzin? No gdzie?..

Jeśli te pytania należy interpretować jako prośba o pomoc w znalezieniu pracy to mogę zaproponować, abyś uderzył na pw ;) . Zarobki można wyprowadzić ze wzoru umiejętności + zaangażowanie do kwadratu (czyli jak pracujesz dwa razy więcej niż osoba o analogicznych zdolnościach to możesz być pewien, że zarobisz mniej-więcej 4 razy tyle ;) ). Ja jestem niepoprawnym leniem (naprawdę lecę po bandzie - dzisiaj przełożyłem gościa, z którym miałem się spotkać, na piątek, bo chciałem obejrzeć serial z dziewczyną ;) , a potem nie poszedłem na szkolenie w firmie, robiąc sobie tym samym dzień wolnego :D ) i w tym miesiącu zarobiłem trochę ponad 10k netto (liczę razem z netbookiem, którego dostałem w ramach premii), a i tak ostatnio koledzy z biura zarabiają więcej (co nie dziwne, bo w marcu przepracowałem może z 50 godzin, włączając dojazdy, często za Warszawę). I ta pensja jest do wzięcia na start, bo od ponad roku mojej pracy w firmie nie otrzymałem żadnego awansu (tj. dostałem ale stosunkowo szybko zrezygnowałem na własne życzenie, bo nowe obowiązki wymagały ode mnie wczesnego wstawania i pracowania 3x tyle co wcześniej, a na to nie jestem jeszcze mentalnie gotowy, a zatem teraz robię dokładnie to samo co robiłem na początku + charytatywnie pomagam w przeprowadzaniu rozmów kwalifikacyjnych, jak jest za dużo oczekujących w holu ;) ). Firma do końca roku podwoi liczbę biur i swoją wartość rynkową, więc "młodzi zdolni" ewidentnie są nam teraz potrzebni - do mojego biura w kwietniu dojdzie z 30-40 nowych pracowników, poważnie zastanawiamy się teraz nad wykupieniem kolejnego piętra w ZT. Minusy pracy są takie, że nie masz służbowego samochodu (tylko tel.) i żadnej pensji podstawowej (słownie 0 złotych). Wiele też zależy od przełożonego, ale to oczywiste i dotyczy każdej pracy z wyjątkiem prowadzenia własnej firmy.

 

Ps.

Tak, wiem, że kiedyś już miałeś kontakt z moją firmą i zdecydowałeś, że nie warto nawet spróbować na podstawie forum gazety wyborczej ( :lol: ), ale skoro ostatecznie zdecydowałeś się pracować jako przedstawiciel handlowy Pepsi to pomyślałem sobie, że może zacząłeś trochę poważniej podchodzić do sprawy, zwłaszcza, że od sierpnia jesteśmy już S. A. i za niecałe dwa lata wbijamy (a w każdym razie takie są plany) na GPW, co będzie się wiązało z rozdaniem 25% akcji pracownikom, więc jak chciałbyś zobaczyć jak to naprawdę wygląda to najlepiej teraz, kiedy rynki lada chwila zaczną odbijać.*

 

*Szczerze mówiąc to nie mogę się już tego doczekać, bo odkąd pracuję indeksy spadają, a ostatnie pół roku to już oficjalnie "kryzys" - aż boję się pomyśleć ile zacznę zarabiać jak wróci hossa :D

Edited by und3r

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy dobrze rozumiem. Czyli jak zrobisz plan to masz 1900 PLN (brutto???), a jak 125% planu to 4900? Ile pracujesz godzin żeby zrobić te 125%?

Czyli za 100% planu jest: 6700zł a nie 1900zł ;)

Jeśli za 1% masz 60zł, a wykonasz 100% to otrzymasz 6000zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli za 100% planu jest: 6700zł a nie 1900zł ;)

Jeśli za 1% masz 60zł, a wykonasz 100% to otrzymasz 6000zł.

No właśnie 1900 wydaje mi się małą kwotą jak na Pepsi (to nie jest firma oszczędzająca na pracownikach), ale Fipa napisał wyraźnie, że "płacą za % wykonania planu od 80%". Czyli wynika z tego, że podstawy jest 700, a jak zrobisz plan powyżej 80% to masz 60 za każdy procent ponad to. Tak interpretuję to zdanie. Edited by und3r

Share this post


Link to post
Share on other sites

@und3r jak masz jeszcze miejsca w tej pracy to ja sie pisze :D

Odpal sobie regionalną gazetę i spójrz w dział zatrudnię - założę się, że będzie minimum 5 ogłoszeń dotyczących "doradcy finansowego"...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie 1900 wydaje mi się małą kwotą jak na Pepsi (to nie jest firma oszczędzająca na pracownikach), ale Fipa napisał wyraźnie, że "płacą za % wykonania planu od 80%". Czyli wynika z tego, że podstawy jest 700, a jak zrobisz plan powyżej 80% to masz 60 za każdy procent ponad to. Tak interpretuję to zdanie.

Sory :wink: taka godzina, że nie zauważyłem tego 80% na początku <_<

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko gdzie zarobie spokojnie 5k na czysto, bede mial do dyspozycji samochod sluzbowy bez gps i limitow, troche lewizny (300-800pln miesiecznie) i czesto pracujac po kilka godzin? No gdzie?..

Zacisnij lepiej zęby i w pepsi siedź:) Edited by HeatheN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpal sobie regionalną gazetę i spójrz w dział zatrudnię - założę się, że będzie minimum 5 ogłoszeń dotyczących "doradcy finansowego"...

I żadne nie będzie zamieszczone przez moją firmę, bo nie rekrutujemy w ten sposób. Musisz sobie zdać sprawę z faktu, że niestety polskie prawo jeszcze nie posiada stosownych regulacji tego zawodu, a zatem każdy może sobie wydrukować wizytówki z napisem "Jan Kowalski, Doradca Finansowy", nawet jeśli wciska ludziom karty kredytowe albo jakiś shit. Na słupach ogłoszeniowych masz ulotki typu "Potrzebujesz gotówki? Zadzwoń do doradcy Providenta" itp. I właśnie o tego typu "doradztwo" chodzi w większości ogłoszeń w gazetach. W naszym przypadku to my zgłaszamy się do potencjalnego pracownika (często wyławiamy ich z banków itp., ale doświadczenie nie jest wymagane, raczej pewne cechy charakteru) i zawsze potrzebna jest rekomendacja kogoś, kto u nas pracuje/pracował.

 

 

@HeatheN

Kat. A jest na motory :P

 

EDIT: O, widzę, że sam się zdążyłeś zorientować ;)

Edited by und3r

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy dobrze rozumiem. Czyli jak zrobisz plan to masz 1900 PLN (brutto???), a jak 125% planu to 4900? Ile pracujesz godzin żeby zrobić te 125%?

Tak, podstawa, czyli 2700pln brutto (podzielona na wlasciwa podstawe i dodatek za ewentualne nadgodziny) + 1900 brutto za wykonanie 100% planu. Za marzec wyszlo mi 2700pln podstawy + 4900pln premii za realizację 125% + wyjatkowo 1600pln za przekroczenie planu na wode (trzeba bylo sprzedac okreslona ilosc, a zrobili cos takiego bo wprowadzamy nową wode na rynek i chca zeby sie wszedzie pojawila, nazywa sie Gorska Natura). Łacznie wyszlo 9200pln brutto oczywiscie, czyli jakies 6500pln do kieszeni.

 

Tak jak pisalem nie wszyscy maja tak różowo.. A raczej niewiele osob. Plany w wiekszosci sa kosmiczne, zdarzaja sie przedstawiciele, ktorzy czasem jadą na gloej podstawie, a 100% planu robią raz na 3-4 miesiące. Na moim terenie do momentu kiedy ja go obialem sprzedawal dystrybutor, zwykla hurtownia. Pepsi nie miala prawdziwej historii sprzedazy na punktach, bo nie bylo tego w systemie i plany byly niskie. Przez rok bylo latwo zrobic te 125%. Po roku w naszym systemie jest juz historia sprzedazy, a plany sa konstruowane w ten sposob, ze musisz sie rozwijac, zeby je robic, bo do sprzedazy zeszlorocznej doliczane jest 15-30%. Czyli od stycznia "odrabiam siebie" + 15-30% przyrostu. To tez nie jest trudne, bo jednak rozwinalem swoj rynek, przybylo sklepow na ktorych jest Pepsi itd. Jazda zacznie sie od stycznia 2010, bo juz nie bedzie tak latwo... Bede wtedy musial odrabiac to 125% ktore robie teraz i jeszcze od tego 15-30% kolejnego przyrostu. Do tego czasu chcialbym tu zostac, a w miedzy czasie powoli zaklepywac sobie cos lepszego.

 

Zeby tyle zarobic pracuje roznie. Jednego dnia 3h, drugiego 13h (od wyjazdu z domu do powrotu). Bywa fajnie, bywa i ciezko. Akceptuje cos takiego i jestem w stanie ciezko pracowac, byle miec ten komfort psychiczny i pieniadz.

 

Nie chce isc w doradztwo. Po prostu sie w tym nie czuje. Moj bardzo dobry kolega pracuje w Finamo, zaczynal od Citi jako doradca, potem kordynator, teraz to Finamo. Na hipotekach. Widze sie z nim co drugi dzien, znam realia i mimo naprawdę konkretnej kasy dziekuje. Za marzec dostanie 12000pln + podstawa, kwota brutto, ale premie rozliczaja na dzialalnoasci gospodarczej, a faktury na koszta nie trudno zalatwic. Zeby tyle zarobic spisal jeden kredyt, na 2mln. Zarobki ciagle podobne, czasem mniej, a ma tyle dzieki kuzynowi - doradcy klientow gold-owych wlasnie w Citi. Moglbym tam isc, ale nie chce.

 

Wiem, ze to wszystko brzmi jak bajka, ale obaj jestesmy szczesciarzami, ktorym w wiekszosci sie wszystko udaje. Ostatnio kupilem mieszkanie w Warszawie, rodzice pomogli i obylo sie bez tych szatańskich Franków Kredytów :)

 

Chcialbym raczej wstrzelic sie w przedstawicielstwo b2b, bo momentami mam dosyc juz tego użerania sie z tępakami prowadzącymi warzywniaki :) Chociaz w sumie tak na prawde sam nie wiem co bym chcial robic, jest mi tu dobrze tylko te nowe przykazania i rozkazy...

 

und3r, co to za stanowisko, z ktorego zrezygnowales?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zawsze kusiła praca przedstawiciela handlowego ale jakoś nie potrafię się do tego przełamać. Kojarzy mi się to z ciągłym męczeniem/nagabywaniem ludzi, pewnie dlatego że w necie 90% to właśnie takie opinie. Pracowałem w call-center i wiem jak czasami ludzie reagują więc myślę tu może być podobnie. Co więcej byłem na kilku rozmowach kwalifikacyjnych nie tyle na stanowisko PH co doradcy finansowego/ofe jednak praca tylko i wyłącznie na prowizje w dobie dzisiejszego kryzysu i brak jakiejkolwiek bazy potencjalnych klientów nie do końca napawa optymizmem więc rezygnowałem mimo bardzo dobrych(podobno) wyników podczas rekrutacji. Przeczytałem też opinie na forum gazety na ten temat i tym bardziej się w tym pogubiłem. Dlatego może doradźcie jakieś firmy w których warto było by objąć takie stanowisko(najlepiej jeśli będą to opinie wasze, znajomych kogoś kto pracował a nie kolega kolegi brata słyszał że...).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, podstawa, czyli 2700pln brutto (podzielona na wlasciwa podstawe i dodatek za ewentualne nadgodziny) + 1900 brutto za wykonanie 100% planu. Za marzec wyszlo mi 2700pln podstawy + 4900pln premii za realizację 125% + wyjatkowo 1600pln za przekroczenie planu na wode (trzeba bylo sprzedac okreslona ilosc, a zrobili cos takiego bo wprowadzamy nową wode na rynek i chca zeby sie wszedzie pojawila, nazywa sie Gorska Natura). Łacznie wyszlo 9200pln brutto oczywiscie, czyli jakies 6500pln do kieszeni.

A jakie masz perspektywy rozwoju? Masz coś w ogóle za przekraczanie planów poza dodatkową kasą? Jakieś możliwości awansu?

 

Za marzec dostanie 12000pln + podstawa, kwota brutto, ale premie rozliczaja na dzialalnoasci gospodarczej, a faktury na koszta nie trudno zalatwic. Zeby tyle zarobic spisal jeden kredyt, na 2mln. Zarobki ciagle podobne, czasem mniej, a ma tyle dzieki kuzynowi - doradcy klientow gold-owych wlasnie w Citi. Moglbym tam isc, ale nie chce.

Najśmieszniejsze jest to, że ja za analogiczny kredyt dostałbym znacznie mniej kasy. Np. teraz, kiedy AEGON bardzo rozwinął swoją ofertę programów inwestycyjnych + jeszcze wynegocjowaliśmy z nimi lepsze warunki na wyłączność dla naszych klientów, wszystkie 4 umowy inwestycyjne jakie podpisałem w marcu były w AEGONIE właśnie - oznacza to dla mnie tyle, że gdybym pracował bezpośrednio w AEGONIE, a nie z niezależnej firmie, to za dokładnie taką samą pracę (a nawet łatwiejszą, bo w AEGONIE miałbym klientów podanych na tacy) zarobiłbym dwa razy więcej (20k). Tyle tylko, że właśnie dlatego pracuję tam gdzie pracuję, bo chce mieć możliwość polecania dowolnych firm, a nie tylko jednej, nawet jeśli oznacza to znacznie mniejsze prowizje. W Finamo też zarabiałbym więcej, ale co z tego skoro ta firma działa tak samo jak Open czy Expander, czyli zupełnie nie tak, jak chce pracować ;) . Dla mnie liczy się przede wszystkim czyste sumienie i po prostu nie potrafiłbym mówić ludziom, że obecnie najlepsze jest coś, co ewidentnie nie jest najlepsze, ale nie mogę tego powiedzieć bo tylko to pozwalają mi sprzedawać :lol: .

 

und3r, co to za stanowisko, z ktorego zrezygnowales?

No menedżerskie rzecz jasna. Rozwijasz własną ekipę, szkolisz tych ludzi od podstaw i masz kase z ich umów. Problem jest taki, że na początku oni nic nie zarabiają, więc zanim wskoczysz na pułap zarobków pięciocyfrowych to zapieprzasz jak dziki i prawie nic z nie zarabiasz ;) Oczywiście da się to pogodzić ze zdobywaniem własnych klientów ale wtedy właśnie musisz pracować 3x tyle, a ja nie mam takiego parcia na kase i potrzebuję mieć dużo wolnego czasu. W tym momencie jestem w takiej sytuacji, że mogę w każdej chwili dostać to stanowisko z powrotem, ale po prostu mi się nie chce. Gość, który dostał awans w tym samym czasie co ja, parę miesięcy później kupił furę za 150k, a jest rok młodszy ode mnie (20 lat). Tyle tylko, że on praktycznie zamieszkał w biurze :lol: . Edited by und3r

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzisz, ja tez widze - perspektyw nie mam, tzn w tym momencie jest mozliwosc awansu na BDR, czyli takiego kierownika do pozyskiwania nowych, wartościowych klientow. Masz z nich tez gross-profit, czyli im wiecej zamawia tym masz wieksza premie. Od samego pozyskania rowniez cos jest. Koniec koncow zarabia sie tak samo jak ja teraz. Z tym, ze to bardzo niepewne stanowisko, bo puki co sa ciagle reorganizacje i zmiany obowiazkow. Wiec - to nie jest dobry moment na taki awans.

 

Mam 22 lata i na ta chwile to jest duzo ponad to co zarabia wiekszosc ludzi. Co z tego? Chce wiecej.

 

W Finamo zalezy jakie plany deklarujesz do wykonania, to tez rozni sie prowizja. 0,4% albo 0,6% - kolega deklaruje te wyzsze. Ostatnio rozmawial i prawdopodobnie cos z tego bedzie z wlascicielka klubu Utopia i Underground w Warszawie :) Karty stalego bywalca mamy juz free :)

 

Z Finamo wiele kredytow idzie do innych bankow, a nie przez Finamo, bo lepiej dostac 0,8% i 0,2% oddac komus np. z Nordei, niz samemu wziac 0,6% - tu na pewno wiesz o co chodzi. Finamo jednak nie ma nacisku na konkretne banki, powaznie. Nie wazne gdzie zlozysz papiery, prowizja ta sama, wiec jednak wybiera sie to, co dla klienta korzystniejsze, bo zadowolony klient buduje baze nastepnych - o tym tez wiesz ;) Kamil byl w doradcach mobilnych, mial Yarisa do dyspozycji i biuro mobilnych. Przeszedl do oddzialu, bo nie chcialo mu sie chodzic za klientami, teraz wiekszosc przychodzi do niego. Jezeli oczywiscie potrzebuje, to ma mozliwosc dojechania oddzialowym Aurisem do klienta. Najczesciej jezdzi na obiad do panny... Tu nie o nim jednak.

 

Ja chce sie rozwijac, nie mam zamiaru dlugo pracowac jak listonosz odwiedzajac w 90% tych samych ludzi. Chce budowac CV i zaczac zarabiac lepiej. Ciagle lepiej. Zastanawiam sie gdzie, w jaką branze uderzyc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat nie miałem na myśli kredytów bo tutaj sytuacja jest wszędzie praktycznie taka sama. Chodzi mi o inwestycje, bo jednak z tego są największe pieniądze - jak ostatnio się dowiadywałem, Finamo miało pod tym względem bardzo ograniczone możliwości.

 

Ja również nie zamierzam wiązać się z branżą doradczą na stałe, ostatnio zastanawiam się coraz poważniej nad zawodem trenera sprzedaży - bardzo możliwe, że zacznę kręcić coś swojego w tym kierunku. Praca przyjemna i b. dobrze płatna :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc właśnie. Obecnie AXA<<<AEGON (też mamy AXE ale osobiście nie poleciłem tego nikomu od 2008 roku, wcześniej jeszcze dawali radę, ale teraz AEGON miażdży ich ofertą). A ja nie mógłbym sprzedawać AXY ze świadomością, że na rynku jest coś takiego jak AEGON*.

 

*Zwłaszcza, że ten AEGON co mamy jest lepszy od tego, co ma sam AEGON :lol:

 

Ps.

BTW - w 2007 roku sprzedaliśmy więcej umów AXY niż sama AXA;]

Edited by und3r

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zawsze kusiła praca przedstawiciela handlowego ale jakoś nie potrafię się do tego przełamać. Kojarzy mi się to z ciągłym męczeniem/nagabywaniem ludzi, pewnie dlatego że w necie 90% to właśnie takie opinie. Pracowałem w call-center i wiem jak czasami ludzie reagują więc myślę tu może być podobnie. Co więcej byłem na kilku rozmowach kwalifikacyjnych nie tyle na stanowisko PH co doradcy finansowego/ofe jednak praca tylko i wyłącznie na prowizje w dobie dzisiejszego kryzysu i brak jakiejkolwiek bazy potencjalnych klientów nie do końca napawa optymizmem więc rezygnowałem mimo bardzo dobrych(podobno) wyników podczas rekrutacji. Przeczytałem też opinie na forum gazety na ten temat i tym bardziej się w tym pogubiłem. Dlatego może doradźcie jakieś firmy w których warto było by objąć takie stanowisko(najlepiej jeśli będą to opinie wasze, znajomych kogoś kto pracował a nie kolega kolegi brata słyszał że...).

Po pierwsze pracownik call-center to nie to samo co przedstawiciel handlowy. Po drugie wazne co sprzedajesz, ja akurat robie w takiej branzy ze czesto klienci sami do mnie ida, a i rozmowy zalatwia sie na szczeblu minimum kierownika budowy, wiec nie uzera sie czlowiek ze zwyklym panem Janem operatorem kielni ;)

Sa rozne roboty, mi sie akurat fajnie trafilo i obracam sie w sektorze budowlanym, samochod + lap + komorka czyli standard, ksiegowa co prawda cieta ale jak czlowiek kumaty to wie co i jak zrobic zeby nie problemowac sobie zycia. Warunki finansowe niezgorsze, przy fakturach na ~500tys miesiecznie mozna wyrobic niecale 20k na reke, minusy to niestety kryzys i nowa siedziba fimy (ciagly brak kasy). Generalnie warto imho szukac roboty ph b2b jak ktos wczesniej wspomnial, zeby nie uzerac sie ze zwyklym Kowalskim, bo jednak zdecydowana wiekszosc ludzi juz potrafi normalnie rozmawiac, choc oczywiscie zdarzaja sie przypadki beznadziejne :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Region w którym mieszkam wydaje mi się że daje spore możliwości na tym polu(Katowice, Gliwice). Pytanie tylko czy jest szansa dostać się na starcie do dobrej firmy nie posiadając doświadczenia w pracy PH/Doradcy. Z moim niby nie jest najgorzej bo ponad 2lata posiadam już działalność gospodarczą(Firma Handlowo Usługowa + wspomniana wcześniej praca w CC). Może trochę wybrzydzam ale wolę raczej szukać raz a dobrze niż co 3miesiące rozglądać się za czymś nowym. Największą wątpliwość mam właśnie do tego pozyskiwania klientów i o ile jako ph jestem w stanie sobie wyobrazić na czym polega ich pozyskiwanie to jako doradcy już nie. Podczas rekrutacji w pewnej znanej Polskiej firmie ubezpieczeniowej mówili że wszystko zaczyna się od sprzedaży w rodzinie natomiast jakoś mam co do tego mieszane uczucia. Dlatego też szukam porad osób które wiedzą na co zwracać uwagę, czego się wystrzegać żeby nie wpaść w bagno bo wizja straty kilku miesięcy w firmie bez przyszłości nie napawa optymizmem tym bardziej że w dzisiejszych czasach jest bardzo dużo "pseudo" firm które nie robią nic innego jak tylko naciągają ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyszedl do nas z zewnatrz nowy dyrektor sprzedazy na Polske i zaczyna sie robic mlyn. Statystyki!!! Raporty!!! Egzekucja!!! Wyniki!!! Wszystko jest wazne i kazde z osobna najwazniejsze!!! ...

Heh, u mnie to samo - było w miarę luźno, a teraz tylko wyniki - mimo, że nie pracuję w sprzedaży - musi być sukces i odpowiednio wysokie statystyki. No ale niestety kryzys odbił się na wszystkim - ofert pracy w moim zawodzie też ciut ubyło w stosunku do tego co było rok temu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i mnie dopadł kryzys niestety :/ Pracuję na stanowisku kierownika restauracji,niestety zarobki w ostatnim okresie spadły o ponad połowę i nie widać widoków na przyszłość - coraz częściej myslę o zmianie pracy no i branży, na bardziej związaną z zawodem.

Studiuję logistykę na 2gim roku(dziennie) jednak na studiach bywam 3 dni w tygodniu, więc mógłbym pracować na 3/4 etatu(jeśli na magazynie pracuje się też w weekendy) - chodzą mi po głowie wózki widłowe.

 

Z tego co słyszałem, to parę osób tutaj ma uprawnienia i pracuje w czymś takim - czy jest szansa na dostanie pracy jako student na magazynie? Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam uprawnienia na wozki wszelkiego typu i kazdemu odradzam.

Ciezko dostac prace, jesli juz sie pojawia oferta to wymagaja doswiadczenia - ale skad ktos swiezo po kursie ma miec doswiadczenie?

Szukam w Krakowie 800tys miescie..

 

Jasne, jeszcze z pol roku temu cos by sie znalazlo poczatkowo za 1-1,2tys zl, jak juz by sie mialo doswiadczenia z rok to bylo kilka ofert roboty za 1,5-2,0k, ale obecnie straaaszna bida.

 

Proponuje najpierw przegladnac oferty w swoim miescie, a dopiero potem ewentualnie robic kurs.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.