KvM
Stały użytkownik-
Postów
1177 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Treść opublikowana przez KvM
-
Akurat mnie raczej nie za bardzo interesuje rynek wtórny. Staram się unikać eksploatacji samochodów gdy kończy im się gwarancja. Poza tym nie bardzo kalkuluje mi się kupowanie auta bez faktury VAT. Ale ciekawe jest to co piszesz. Wynika z tego, że diesel ma większy spadek wartości. Ciekawe dlaczego?
-
I takim słowom tylko przyklasnąć. Mi też by diesel w dużym dobrze wyciszonym aucie z automatem nie wadził. Gdyby tylko kosztował tyle co równie dynamiczna benzyna, to czemu by nie, ale tak jak piszesz z założeniem głównie długich tras.
-
SPoko, 170 konny passat z TDI nie wygrał, ale Twój 140KM na pewno by wygrał :-)
-
A tam malusie, nie ważne czy mała, czy duża ważne jak dmucha ;-) BTW, niedawno na allegro była jedna od t-jeta właśnie... za 680 PLN i nie było ofert kupna http://moto.allegro.pl/item395194632_turbo...et_okazja_.html Więc gość obniżył cenę na 650 zł http://moto.allegro.pl/item403372008_turbo..._stan_bdb_.html
-
No nie wiem, może dla niego Skoda Superb to też auto sportowe (bo i ono występuje obecnie w sprzedaży wyłącznie z silnikami turbo). ;-)
-
a kto mówił o sporcie?
-
VW Tiguan VW Scirocco (ten zdaje się jeszcze niedostępne w salonie).
-
Kolejny model samochodu dostępny wyłącznie z silnikami turbo http://www.lancia.pl/index.php?pid=17&id_model=4
-
Ja się przyznam. Czuję się zawiedziony, ale nie widzę i tak nic sensowniejszego. A wracając do tematu. Dla mnie większym obciachem jest puszczanie czarnych bąków z rury wydechowej niż tankowanie LPG. Nie każdy potrzebuje koła zapasowego, albo bagażnika.
-
Gołym okiem widać różnice. Masz rację co do jednego. Ze względu na różnice w masie 1l benzyny i ON różnice w wyważeniu jeszcze się pogłębią. Nie, przepraszam masz rację co do wszystkiego. Pentium 4 to wspaniały procesor (pewnie używasz go do dziś, bo onegdaj z równym zacięciem go broniłeś). Tylko, że nie będzie szybciej. Wystarczy spojrzeć na wykres momentu na kołach. Poza tym odcinka zwykle w dieslu jest na poziomie 70-90 km/h
-
Widzę, że jesteś miłośnikiem Cytryn. Takie skrzywienie ze względu na zawieszenie hydropneumatyczne?
-
Dlatego masa jest wadą, że negatywnie wpływa na zachowanie auta na drodze. Przy codziennej kapeluszniczej jeździe tego nie widać, ale wystarczy ekstremalna sytuacja np oblodzona droga by przekonać się że nierównomierny rozkład masy zwiększa znacznie ryzyko poślizgu. Przy dynamicznej jeździe ma to ogromne znaczenie. Przejedź się Bravo z dieslem 150KM i z t-jetem będziesz wiedział o czym piszę. Owszem są wyjątki. Diesla w BMW kupiłem tylko dlatego że producent zadbał o wyważenie samochodu (rozkład masy na osie 50%/50%)i generalnie auto jest zaprojektowane pod ciężkie silniki, ale to wyjątek. Jednak cena za to jest spora, auto będące ciasnym jak na swoją klasę niewielkim kompaktem waży prawie półtorej tony z najcięższym dieslem. Silnik który się długo nagrzewa pracuje przez dłuższy czas w niekorzystnych warunkach i ulega szybszemu zużyciu. Normalny użytkownik nie rozgrzanego do końca silnika nie eksploatuje w zakresie maksymalnych obciążeń, bo ma świadomość, że to nie jest "zdrowe". Oczywiście w ciężarówce to nie jest wada, bo znikoma część pokonywanej trasy odbywa się na zimnym silniku. Natomiast w aucie miejskim będzie to ogromny problem, bo może się zdarzyć, że silnik w ogóle w mieście nie będzie jeździł nagrzany. Spali tyle co benzyniak i rozleci się po 100 tys. km. Hałas pozostanie hałasem. Można tę wadę zatuszować poprzez wyciszenie auta, ale nie zmienia to faktu, że silnik jest głośniejszy. Jedyną zaletą diesla pozostaje wyższa sprawność, co przekłada się na niższe spalanie. Warto jednak pamiętać, że cena ON jest ok 30% wyższa niż za benzynę co nie dziwi jeśli wziąć pod uwagę, że litr ON zawiera prawie 25% więcej energii niż litr benzyny. Jeśli akcyza na diesla i benzynę się zrówna to i na stacji zapłacimy za ON 30% więcej niż za benzynę. Jakakolwiek ekonomia straci sens. Ciekawe ilu wtedy pozostanie zwolenników diesla.
-
Ale co się udowadnia? Oba samochody jadą na szóstym biegu od obrotów jałowych. Tyle że dla Fiata jest to ok 35 km/h do v-max dla BMW ok 55 km/h do V-max. Na prawdę nie widzisz że bieg w dieslu jest krótszy, a mimo to przyspieszenie jest słabe? U ciebie obroty jałowe na najwyższym biegu są przy jakiej prędkości? Przed chwilą pisałeś że dla Ciebie pewne rzeczy nie mają znaczenia. To że dla Ciebie dłuższe nagrzewanie jest bez znaczenia, nie znaczy, że nagle przestanie to być wadą. To że dla Ciebie większa masa silnika nie ma znaczenia, nie znaczy że to nie jest wada, to że dla Ciebie hałas, wibracje i rezonanse nie są istotne nie znaczy, że to nie jest wada. Itd. itp. Kwestii elastyczności silnika nie jesteś w stanie pojąć - z tym się już pogodziłem. A osób które rozumieją o co chodzi jest tu więcej. Niestety Kaeres Ty się do nich nie zaliczasz. Jak pokazałem Ci konkretny praktyczny przykład, to zacząłeś odwracać kota ogonem pisać bzdury, kompletnie nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne teksty. Po prostu ręce opadają.
-
Przywracasz mi wiarę że są jeszcze ludzie którzy rozumieją dość elementarne zależności fizyczne. Dodam tylko jeszcze że w im większym użytecznym zakresie obrotów jest ta moc tym silnik bardziej elastyczny.
-
Piszesz bzdury. Przy 50-60 km/h najekonomiczniejszy bieg zalecany przez BMW to czwórka. Podobnie we Fiacie nie jeżdżę na co dzień poniżej 80 km/h na szóstym biegu, a na pewno nie przyspieszam na nim by osiągnąć maksymalną dynamikę. Do dynamicznego przyspieszania w zakresie 60-130 km/h używam w obu autach trójki. Tak, po to jest skrzynia biegów by dobierać w niej biegi stosownie do potrzeb.
-
Twoja logika, a w zasadzie jej brak jest porażający. Od razu przypomniały mi się Twoje teorie na temat wspaniałości Pentium 4. Jak rozumiem gdyby u Ciebie był szósty bieg ( i co oczywiste zapewniałby o wiele słabsze przyspieszenia niż piąty), to okazałoby się wtedy że diesel to jest g..no bo dynamika na szóstce jest słaba. Oczywiście wadą Fiata też jest szósty bieg tylko dlatego że na piątce przecież jedzie lepiej. I oczywiście ogromną wadą beemki jest jej szóstka na której przecież przyspiesza tragicznie. Sorry ale ja odpadam.
-
No ale co Ty chcesz powiedzieć, że w granicach dokładności pomiaru masz w dieslu o pojemności 70% większej podobne przyspieszenie na piątym biegu podobne jak w benzyniaku na szóstce? Czy może o 5% lepsze? I to jest dla Ciebie praktyczny przykład? No rewelacja. Do sprawdzenia długości biegu nie potrzeba wykresu. Pozwól na piątce zejść silnikowi do obrotów biegu jałowego i będziesz miał wynik na prędkościomierzu. Odejmij prędkość max od niej i będziesz miał długość biegu. Proste.
-
To może nie pisz, że rozumiesz i wiesz co to jest długość biegu. Bo ślizganie się na sprzęgle nie wchodzi w ten zakres. Ja też mogę ruszyć z szóstki i co z tego? I zrozum, że ja nic nie chę udowadniać. Fakty można co najwyżej tłumaczyć, udowadniać się nie da. Najwyraźniej pora zakończyć swój udział w tym wątku.
-
Wiesz, logika Twojej wypowiedzi pozostawia wiele do życzenia. Nie chodzi porównanie od 35 km/h tylko o fakt, że Ty na tym swoim piątym biegu nie jesteś w stanie jechać 35 km/h bo masz już przy wyższej prędkości obroty jałowe i to się właśnie wiąże z długością biegu. Masz parę postów wyżej wykresy siły na kołach, możesz sobie przy okazji porównać długości biegów w benzyniaku i dieslu. Natomiast do ścigania się preferuję płytę lotniska. Tam można bez narażania się na ryzyko sprawdzić dynamikę przy każdej prędkości.
-
Jakiej gorszej dynamiki? Chcesz sprawdzić dynamikę w bezpośrednim porównaniu? Trochę jeżdżę po kraju, może będzie kiedyś okazja. Krótszy bieg oznacza mniejszy zakres prędkości w jakim da się na nim jechać. U mnie szóstka jedzie od ok 35 km/h do 215km/h, a Twoja piątka jedzie w jakim zakresie prędkości (bo szóstki nie masz jak rozumiem)?
-
Ale że co ja udowadniam? Że prawa fizyki działają? Ty twierdzisz, że rozumiesz, a nie rozumiesz. Ja na to nic nie poradzę. Oczywiste dla mnie jest, że na piątym biegu (jak u Ciebie) diesel będzie jechał lepiej przy odpowiednio zestopniowanej skrzyni. Ba, na czwartym biegu będzie jechał jeszcze lepiej, a na trzecim już w ogóle doskonale - po to jest właśnie skrzynia. Spróbuj jednak pojąć, że tak jak w jednym aucie zestopniowana jest czwórka, tak w innym może być szóstka, a jakby Twoja piątka była tak zestopniowana, że obejmowałaby zakres prędkości od 35km/h do 215 km/h do przyspieszenie u Ciebie trwałoby o wiele dłużej także w zakresie 80-120 km/h, bo moment na kołach byłby mniejszy. Diesel ma taką a nie inną dynamikę na wysokich biegach, bo te biegi są nienaturalnie skrócone, z powodu małej elastyczności silnika. W mojej 118tce ze względu na dobrą elastyczność silnika projektant pozwolił sobie na takie, a nie inne przełożenia. No prosze litr ON zawiera prawie 25% więcej energii niż litr benzyny. To ja się pytam gdzie ta większa sprawność? Spalanie benzyniaka o 25% większe niż diesla wynika tylko z ilości energii w paliwie, dopiero różnica ponad 25% wynika z lepszej sprawności. Swoją drogą jest to wyjaśnienie dlaczego diesel jest droższy w rafinerii (na stacji jest taniej dzięki niższej akcyzie).
-
Widzisz rewelacje to są dla tych którzy wierzą w elastyczność diesli, magię momentu obrotowego (na wale), tymczasem nie rozumieją elementarnej fizyki. Gdyby było inaczej w ogóle nie byłoby dyskusji. Wszystko jest ok. jeśli ktoś pisze, że lubi klekot diesla, lubi wciskanie w fotel na jakimś tam biegu, nie lubi obrotów powyżej 3,5 tys itd itp. Gorzej jak ktoś pisze, że diesel zapewnia lepszą elastyczność, że diesel zapewnia lepszą dynamikę (bo on ma takie odczucie, a to co podaje producent to kłamstwa) itd. itp.
-
Chodzi o Twoje pozwolenie na rozpowszechnianie tych materiałów :-) Jak byś mógł jeszcze oba wykresy siły na kołach zrobić w jednej skali to byłbym wdzięczny - byłoby łatwiej porównywać.
-
Rewelka. Gratuluję podejścia. Mogę Twoje symulacje wykorzystać na innych forach?
-
No nie do końca. Moc jest ważna, moment nie. Możemy mieć 1000Nm i 2KM i jakiej byśmy skrzyni nie mieli to nie pojedziemy nawet 100 km/h normalnym autem. Możemy mieć 10Nm 200KM i wspaniałą dynamikę. Moment obrotowy się kompletnie nie liczy, chyba że porównujemy ten sam silnik np przed i po tuningu. Ale i tu tak na prawdę wystarczy porównać przebieg krzywej mocy. Hamownia tak na prawdę nie mierzy momentu, ale oblicza go z mocy i obrotów silnika które mierzy. Natomiast rzeczywiście na dynamikę samochodu bezpośrednio wpływ ma moment obrotowy na kołach samochodu, a ten w ogromnym stopniu zależy od skrzyni biegów i przełożenia głównego. Oczywiście od silnika też, ale to jest sprawa wtórna jeśli porównujemy przypadki z silnikami o podobnej mocy. Trzeba sobie jednak uzmysłowić, że silniki diesla ze względu na wąski zakres obrotów użytecznych mają zwykle przy tej samej mocy maksymalnej gorszą elastyczność niż silniki wolnossących benzyniaków. Oczywiście są od tej reguły wyjątki. Natomiast dobra dynamika na najwyższych biegach w przypadku diesla w zakresie prędkości 80-120 to efekt takiego, a nie innego ustawienia skrzyni biegów, a nie elastyczności silnika. Owszem jeśli ktoś preferuje takie ustawienia i tak jak Ty nie lubi obrotów powyżej 3500 obr/m to diesel będzie dla niego optymalny. Tylko radzę się wcześniej przejechać bo współczesne diesle mogą być zdradliwe i elastyczne prawie jak benzyniaki, a jak producent ustawi skrzynię tak jak u mnie to okaże się że "elastyczności" nie ma ;-)
