Jump to content
Szymoon

Giełda, finanse

Recommended Posts

@Darks a odpowiesz szczerzę skąd masz pieniądze do inwestowania?

 

Nie chcę być wścibski ale ostatnio na giełdzie dużo przypadków gdzie rodzice powierzają swoim dzieciom dość dużą część swoich życiowych oszczędności a Ci już w młodym wieku potrafią nimi obracać w dobry sposób, nie mówię, że to źle ale później powstaje u nich trochę upośledzone podejście do pieniądza bo według mnie jak człowiek nie przejdzie tej drogi ciężkiego harowania by oszczędzać pieniądze na inwestowanie to nie wie tak naprawdę ile są warte.

Edited by chronicsmoke

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcesz być wścibski ale jesteś. Pieniądze są z legalnego źródła i nie jest to rodzina. Moje pieniądze i już, a skąd to sorry ale nie Twój biznes.

 

btw:

1. Wymyśliłeś przykład na potrzeby postu z tymi dzieciakami na giełdzie i całym budżetem rodziny w ich posiadaniu ?

2. Pracujesz w Urzędzie Skarbowym ? Bo ja odprowadzam 19% podatek Belki, w papierach wszystko cacy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawi mnie skąd w wieku 20 lat można mieć kilkadziesiąt tysięcy na inwestowanie. Nie wymyśliłem, znam kilku takich ludzi, znam paru którzy dobrze sobie radzą z pomnażaniem oszczędności rodziców ale znam też i jednego co utopił całe oszczędności swojej matki która długo i ciężko na nie pracowała a on zachowuje się jakby to była zabawka i nic się nie stało cytat "to tylko 16 tysięcy", 16 tysięcy na które jego matka musiała harować 15 lat.

 

Nie mój biznes ale jednak jestem ciekawy jak bez studiów można zarobić dobre pieniądze w 2 lata. Wiem, że są różne sposoby nie koniecznie jest to kombinowanie ale jednak ciężkiej pracy która by na to pozwoliła nie znam.

Edited by chronicsmoke

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawi mnie skąd 20 lat ma kilkadziesiąt tysięcy na inwestowanie.

Kilkadziesiąt tysięcy ? Serio ? Nie wiedziałem...

 

Nie mój biznes ale jednak jestem ciekawy jak bez studiów można zarobić dobre pieniądze w 2 lata. Wiem, że są różne sposoby nie koniecznie jest to kombinowanie ale jednak ciężkiej pracy która by na to pozwoliła nie znam.

W Polsce studia są traktowane jak furtka do zarobków powyżej 10k/m for everyone. Życie szybko weryfikuje te iluzjonistyczne marzenia.

 

Drugim mitem który jest w większości polskich głowach to, że przedsiębiorca/inwestor leży od rana do wieczora przed telewizorem a kasa sama spływa na konto. Tak na serio to oni pracują 24/7.

 

Sorry ale zadajesz trochę głupie pytania na które nie ma mądrych odpowiedzi. Wybacz ale jednak pozostawię to bez komentarza. Jeżeli pytasz o możliwości zarabiania bez pupy ruszania to nikt Ci na to pytanie nie odpowie. Trzeba samemu myśleć i jeszcze raz myśleć bo kasa sama nie przyjdzie. Tylko ciężką pracą można dojść do godziwego wynagrodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilkadziesiąt tysięcy ? Serio ? Nie wiedziałem...

 

 

 

W Polsce studia są traktowane jak furtka do zarobków powyżej 10k/m for everyone. Życie szybko weryfikuje te iluzjonistyczne marzenia.

 

Drugim mitem który jest w większości polskich głowa to, że przedsiębiorca/inwestor leży od rana do wieczora przed telewizorem a kasa sama spływa na konto. Tak na serio to oni pracują 24/7.

1. Strzelałem.

 

2. Zgodzę się w pełni, jednak i na budowie porządne zarobki nie są od razu. A sezon na truskawki w Niemczech nie trwa cały rok ; )

 

3. Też się zgodzę.

 

Jestem nie miły ale też nie chce z góry mówić, że dali Ci rodzice lub wykombinowałeś. Więc chciałbym jednak znać odpowiedź na moje ciekawskie pytanie.

Edited by chronicsmoke

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężko zapracowałem. Tyle z mej skromnej strony, jeżeli chcesz pogadać o giełdzie to chętnie. PW.

Jeśli to prawda to naprawdę szacunek. Po prostu znam zbyt wielu ludzi zarabiających dzięki rodzicom przez co ich podejście do pracy i pieniądze mnie przeraża.

 

Może jednak ktoś poleci jakieś dobre pozycje dla początkujących?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zarabiać dzięki rodzicom ? To się nazywa "cyckać" rodziców z kasy. Im szybciej się człowiek usamodzielni tym lepiej na przyszłość...

 

Może jednak ktoś poleci jakieś dobre pozycje dla początkujących?

O jakie pozycje Ci chodzi ? :) Dwuznaczne pytanie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bernstein - Inwestor Jedno sesyjny - Day trading

Cassidy- Kiedy sprzedawać akcje

Elder- Zawód inwestor giełdowy

John Murphy- Analiza techniczna rynków finansowych

Komar- Sztuka spekulacji.

 

Z głowy tyle potrafię wymienić. Te pozycje warto znać. Do tego prasa gospodarcza (parkiet, pb). Analiza ekonomiczna.

 

Pamiętaj o tym, że żadna książki nie zastąpi Ci doświadczenia. No i grunt to się nie poddać gdy się traci, nie ma takiej osoby która zawsze zarabia. No chyba, że insiderzy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli to prawda to naprawdę szacunek. Po prostu znam zbyt wielu ludzi zarabiających dzięki rodzicom przez co ich podejście do pracy i pieniądze mnie przeraża.

zazdroscisz im czy po prostu martwisz sie o nich? Edited by kucyk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chiny nie należą do EU, ani OECD. A ZTCW taki jest właśnie wymóg w zakładaniu rachunków bankowych i inwestycyjnych, jeśli nie jesteś rezydentem danego kraju.

Nawet wśród polskich biur nie tak łatwo znaleźć, takie które Ci umożliwi inwestycje w Chinach. Na szybko widzę tylko KBC, gdzie zlecenia (na HKSE / SEHK) możesz składać jedynie w POK lub przez tel.

Ryzyko kursowe, spready walutowe, wysokie prowizjie, inne godziny handlu i jeszcze pewnie wiele innch czynników przemawia przeciwko Twojemu pomysłowi. Do tego ciężka do ustalenia sytuacja z podatkiem. Nie wiem czy będzie podwójne opodatkowanie, ale w Chinach występuje na pewno podatek od sprzedaży (!) akcji. Jedyne co mogłoby zachęcać, to płynność.

 

Jak pamiętam, to dopiero założyłeś rachunek w PL. Co prawda to Twoje pieniądze, ale pomyśl trochę czy rzeczywiście czujesz się taki mocny. Biorąc pod uwagę powyższe ryzyka i opłaty, musiałbyś oczekiwać znacznie wyższej stopy zwrotu niż w PL. Jesteś w stanie sobie to zagwarantować nie mając większego pojęcia (tak przypuszczam) o specyfice tamtejszego rynku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest dokładnie tak jak piszesz narcyz - wiedzy i umiejętności mam w sumie nawet za mało na grę na GPW ;) Pytam o Chiny z dwóch przyczyn - ostatnich spadków na tamtej giełdzie oraz czystej ciekawości.

 

btw. ładna sesja dzisiaj, choć ja tylko minimalnie lepiej niż WIG.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, orientujecie się czy można (bez większych problemów) założyć rachunek brokerski np. w chinach i grac na tamtejszej giełdzie?

ING umożliwia inwestowanie na giełdzie w Chinach.

 

Jeżeli chcesz inwestować na rynkach zagranicznych to może najpierw zacznij od np. Londynu albo niemieckiego DAX. No chyba, że już masz zatrudnionego analityka ds. rynku chińskiego. :)

 

Druga sprawa to kapitał. Poniżej 50k to raczej nie ma co się pchać. Minimalna prowizja to 70 euro + prowadzenie konta. No chyba, że długoterminowo, ale to też trzeba wybrać spółkę która w przeciągu kilku-kilkunastu lat da ponad przeciętne zyski.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest dokładnie tak jak piszesz narcyz - wiedzy i umiejętności mam w sumie nawet za mało na grę na GPW ;) Pytam o Chiny z dwóch przyczyn - ostatnich spadków na tamtej giełdzie oraz czystej ciekawości.

 

btw. ładna sesja dzisiaj, choć ja tylko minimalnie lepiej niż WIG.

spadki to raczej są po to żeby na październik ( czyli 60 rocznicę ChRL) było się można pochwalić wzrostami na giełdzie ;)

 

jak myślicie, dolar spadnie do tych 2.30 w ciągu 2 miesięcy?

Edited by chronicsmoke

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do momentu wygaśniecia w tym miesiącu kontraktów na giełdzie nie będzie korekty. Ja dziś nakupowałem akcji (np Jago rano) po tym jak na ostatnich spadkach SL wyrzuciły mnie z pozycji. Po drugie wszyscy chcą korekty. Chcieliśmy (ja również) w maju... nie było... chcemy teraz... jakoś poza kilkudniowymi spadkami znów widzimy odbicie i pewnie zobaczymy nowe szczyty. A potem na jesieni MOŻE historia się powtórzy. Korekta przyjdzie wtedy gdy nikt nie będzie się jej spodziewał. A jak tłum chce korekty to... :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eee tam, możemy zjechać do 2040-2100 na W20 ale to jest max. Wątpię w spadki, może to nie jest najlepsza postawa ale TFI dostaje kase więc będą pompować rynek. To jeszcze podniesie indeksy, ale wydaje mi się, że będzie to kupowanie na szczytach.

 

Z drugiej strony to na spadkach też można zarabiać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

PKO to takie szemrane interesy, najpierw bank miał przejmować inne banki (np. AIG) teraz został rozkradziony z dywidendy oraz kapitału który łata dziurę Tuska. Dla "długoterminowych" to mało istotne, bym bardziej, że mają więcej akcji taniej.

 

PGE, zapisać się zawsze można. Tylko ile tych akcji się otrzyma skoro jest bardzo duże zainteresowanie i ludzie biorą akcje na "lewar".

Share this post


Link to post
Share on other sites

PGE? W życiu nie słyszałem...

 

Na poważnie. Jeśli chcesz się zapisać, to przemyśl swój budżet na ten cel. Weź pod uwagę, że do indywidualnych idzie tylko 10% emisji (600 mln zł), a już teraz udzielono kredytów pod IPO na >10 mln zł i w dniu dzisiejszym liczba ta jeszcze wzrośnie. Redukcja będzie bardzo wysoka jak na emisję Skrabu Państwa - szacuje się, że ~95% (lub więcej!). W tym przypadku musiałbyś dysponować dużymi pieniędzmi, żeby ta zabawa była czegokolwiek warta.

 

PGE, owszem jest interesujące. Przy czym w chwili obecnej nie bawi mnie posiadanie <5% akcji na które bym się zapisał, bo nie wyszło by tego wystarczająco dużo. Lewarowanie odrzuciłem, bo emisja musiałaby się okazać na prawdę dużym sukcesem, żeby sensownie zarobić. Ponadto nie widzi mi się zamrażanie kasy już teraz przy niepewnej sytuacji podczas debiutu na początku listopada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

... został rozkradziony z dywidendy oraz kapitału

...

Rozkradziony z dywidendy to określenie sugerujące że dywidendę otrzymał ktoś inny niż właściciel akcji.

Ponadto dywidenda została wypłacona w relatywnie niskiej wysokości w stosunku do zysku i dywidend

w poprzednich latach.

http://www.pkobp.pl/index.php/id=rel_dyw/section=ri

Właściciel ma prawo pobrać całą dywidendę jeśli uzna to za stosowne i nie ma to nic wspólnego z rozkradaniem,

Może być to najwyżej błędną decyzją właściciela jeśli pozostawienie dywidendy było najlepszą możliwą inwestycją

właściciela dywidendy.

Jesteś pewien że pozostawienie dywidendy było najlepszą mozliwą inwestycją właściciela?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozkradziony z dywidendy to określenie sugerujące że dywidendę otrzymał ktoś inny niż właściciel akcji.

Właściciel ma prawo pobrać całą dywidendę jeśli uzna to za stosowne i nie ma to nic wspólnego z rozkradaniem,

Może być to najwyżej błędną decyzją właściciela jeśli pozostawienie dywidendy było najlepszą możliwą inwestycją

właściciela dywidendy.

Jesteś pewien że pozostawienie dywidendy było najlepszą mozliwą inwestycją właściciela?

Tak, moim zdaniem został pozbawiony rozwoju, „ktoś” zagrabił szansę na większe zyski w przyszłości (co za tym idzie, większą dywidendę). Jeżeli nie potrafisz tego przyjąć do wiadomości, zastąp wyrażenie „rozkradziony przez rząd” na bardziej ekonomiczne, czyli „rząd drenuje PKO”. Dla prasy oraz mniej zorientowanego ogółu można powiedzieć: "z przeogromnego zysku banku, rząd wypłaci dywidendę, żeby żyło nam się lepiej i żebyśmy zapłacili 19% podatek".

 

A na poważnie…

 

Wiadomo nie od dziś, że właściciel decyduje. Skoro jest właścicielem to powinien podejmować decyzje jak najlepsze dla danego podmiotu gospodarczego. Wystarczy być ekonomicznym analfabetą, żeby zorientować się, że coś jest nie tak w pewnych zamiarach. Wypłacanie dywidendy za 2008r, potem emisja akcji w celu podwyższania kapitału i jeszcze w tym samym roku wypłata dywidendy zaliczkowej z zysku za 2009. Jest to poważne?

Równie dobrze można by zysk przeznaczyć na zwiększoną akcje kredytową małych i średnich firm w celu utrzymania wzrostu PKB oraz pomyśleć nad przejęciami banków na rynkach „emerging markets”. Ukraina (Kredobank) do tych rynków nie należy, więc nie ma, co się chwalić, że PKO ma tam swoich klientów skoro to przynosi straty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...

1. "żebyśmy zapłacili 19% podatek".

 

A na poważnie…

 

2. Skoro jest właścicielem to powinien podejmować decyzje jak najlepsze dla danego podmiotu gospodarczego.

1.

Podatek wynika z wadliwej konstrukcji systemu podatkowego.

Podatek od dywidendy powinien być identyczny jak od sprzedanych akcji, innymi słowy jeśli dywidenda zostaje

zainwestowana to nie powinno być od niej podatku.

2. Co właściciel powinien robić to z grubsza jego sprawa, jeśli jest udziałowcem wielu

firm to niby czemu ma kierować się rozwojem tylko jednej z nich ?

Obecny kształt prawa handlowego narusza prawa własności do dysponowania zyskiem przez mniejszościowego

udziałowca i oddaje to prawo udziałowcowi wiekszościowemu. Naruszanie praw własności ma konkretne

negatywne oddziaływanie na przyrost PKB. W omawianym przypadku pozostawienie zysku w spółce

uniemożliwiło cześci drobniejszych akcjonariuszy zainwestowanie zysku w rentowniejsze inwestycje,

rentowniejsze nawet po odliczeniu wadliwego podatku od dywidendy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.