Jump to content
Varrol

Polonez 19 Letni - Klasyk?

Recommended Posts

No więc mam nietypową sprawę - mam, a raczej mój dziadek ma Poloneza, którego pasowało by już sprzedać - ale wziąłbym za niego 500-1000zł... Wszystko było by ok, gdyby nie to, że samochód ma przebieg 60k km. i jest w świetnym stanie (bez rdzy, bez najmniejszego wypadku, czy stłuczki). Na dodatek tego modelu Poloneza nie ma za wiele na polskich drogach - nie jest to unikat oczywiście, ale ten model produkowany był głównie na eksport.

 

Nie bardzo wiem co z tym zrobić - jakoś nie uśmiecha mi się sprzedawać Poloneza za grosze komuś, kto go zaraz zniszczy... Ktoś ma jakiś pomysł?

Share this post


Link to post
Share on other sites

IMHO mozesz do jakiegoś klubu miłosniekow polonezów (o ile taki istnieje) skierowac to pytanie, może coś doradzą... ale wątpliwe byś coś z tego miał wiecej, 17 lat to jeszcze nie klasyka...

Edited by slavOK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapodaj jakieś foty ;). Lubię poldki :D.

A ja nienawidze

Może przez to że teraz czasami musze jeździć takim 11 letnim

Brak słów jaki to syf..

Co chwile coś sie psuje od ok 5 lat

Ale tylko do października, potem kasacja..

 

Taki polonez bez rdzy to naprawde niezły okaz! Ja bym nie sprzedawał bo przecież 500zł to nie pieniądze, d.py nie ma..

Jakby go zrobić jeżeli cvoś trzeba to mozna jakimś miłośnikom poldków sprzedać po niezłec cenie.. imo..........

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z jednej strony, z tego co piszesz, wóz jest w świetnym stanie i głupotą byłoby oddanie go w cenie poniżej 1500-2000 PLN. Wolałbym, aby mi stał na śroku salonu w domu, niż miałbym go sprzedać za takie pieniądze.

 

Z drugiej strony do klasyka brakuje mu te 8 lat Dużo za niego nie weźmiesz, bo są wprawdzie na Allegro Poldki i F125p nawet po 15 tysięcy, ale są one z lat 70-tych, czyli troszkę starsze. Klubów/fanów Poloneza (FSO) jest chyba kilka, więc do nich ewentualnie można kierować pytania.

Generalnie odpowiedź może być coś w stylu: "odpicuj go ładnie, pielęgnuj i wpadaj na zloty". Osobiście popieram pomysł.

 

Nie potrafię zrozumieć niechęci niektórych do Polonezów czy Fiatów 125p. Są to duże, wygodne wozy, które za swoich czasów były bardzo dobre. Wg mnie nadal są i wolę np. Poloneza od wynalazku w stylu Deawoo Tico/Matiz itp. namiastek samochodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z drugiej strony do klasyka brakuje mu te 8 lat Dużo za niego nie weźmiesz, bo są wprawdzie na Allegro Poldki i F125p nawet po 15 tysięcy, ale są one z lat 70-tych, czyli troszkę starsze. Klubów/fanów Poloneza (FSO) jest chyba kilka, więc do nich ewentualnie można kierować pytania.

Generalnie odpowiedź może być coś w stylu: "odpicuj go ładnie, pielęgnuj i wpadaj na zloty". Osobiście popieram pomysł.

 

Nie potrafię zrozumieć niechęci niektórych do Polonezów czy Fiatów 125p. Są to duże, wygodne wozy, które za swoich czasów były bardzo dobre. Wg mnie nadal są i wolę np. Poloneza od wynalazku w stylu Deawoo Tico/Matiz itp. namiastek samochodu.

No trochę szkoda sprzedawać. A na kolekcjonerów trochę ciężko trafić. Jak masz miejsce gdzieś w garażu to odkup go od dziadka, zakonserwuj go i postaw. Za 20 lat przyjdziesz do garażu i go sobie przypomnisz. Albo zaliczaj zloty poldkiem :-). POZDRO!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam poki co mialem dwa klasyki mercedesy - aktualnie W108 z roku bodajze 66, ogolnie w rodzinie mamy ich wiecej(syrenki, dwie warszawy, w tym pick-up i jeszcze kilka ciekawszych). Osobiscie nie jestem zainteresowany, bo pod uczelnie nie odwazylbym sie wybierac poldkiem :), natomaist jutro spytam tate, czy chcialby takiego poloneza. 17 lat to taki akurat wiek nijaki, do klasyka brakuje mu jeszcze sporo, jednoczesnie jest juz dosyc stary jak na "zwykly" samochod. Niestety, ale 60k przebiegu w polonezie to nie jest znowu tak malo, to nie wspolczesne samochody, ktore jezdza 200k, ani nie mercedes, ktory jezdzi 500k. Moze za jakis czas zacznie sie sypac, a jak polonez zacznie sie sypac... No ale jest nadzieja, ze odpowiednio zadbany i wyprowadzany na spacery tylko przy jakichs specjalnych okazjach (np. sluby), zachowa sie dobrze i jeszcze przez wiele lat wytrwa bez restauracji.

 

Ale, ale powiedz cos wiecej o nim, mowisz, ze w swietnym stanie, jak wnetrze ? I czemu to jest wyjatkowy model ? I czy ta cena, 500-1000zl to jest to co cie interesuje, czy tez forumowicze zaostrzyli twoj apetyt :)

 

A i jeszcze wazna kwestia - czy bez gazu, bo jak z gazem, to cienki klasyk z niego bedzie...

Edited by Szymoon

Share this post


Link to post
Share on other sites

to nie wspolczesne samochody, ktore jezdza 200k, ani nie mercedes, ktory jezdzi 500k.

Hmmm... Wrong Answer! Co prawda Poldek to może nie porywnywał się do VW ale np. Golfy II z lat 86-88 potrafią mieć po 500k ... 200k to żaden wyczyn był dla tego modelu. Silnik do naprawy bądź wymiany kwalifikował się przeważnie dopiero od 350-400k ale tak jak wspomniałem są egzemlarze z 500k przebiegiem...oczywiście przy inteligentnym użytowaniu a nie zajeżdżaniu :)

 

Ot taka ciekawostka apropo przebiegu... w zeszłym roku będąc w serwisie Subaru na przegląd przyjechał starszy Pan... na oko 65-70lat Subaru Foresterem ('96) na US tablicach. Również na przegląd. Serwisant popatrzył na licznik i zaczyna się rozmowa w tym stylu:

 

-Pan jest pierwszym właścicielem?

Na co starszy Pan - tak..mam go od początku. Wyjechałem z salonu i tak mi dotąd służy

S: 400k przez 9 lat jazdy. Pojeździ nim Pan jeszcze jakieś 300k spokojnie.

P: Nie proszę Pana.. 1.400k !! Zjeździłem nim całe USA.

Serwisant spojrzał z niedowierzaniem w książkę serwisową i mówi- Szok!.. widziałem już przebiegi po 700-800k ale tyle...to jeszcze nie miałem okazji!

 

Ja dopóki nie zobaczyłem sam tych wpisów w książce też myślałem że dziadek sobie żartuje!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm... Wrong Answer! Co prawda Poldek to może nie porywnywał się do VW ale np. Golfy II z lat 86-88 potrafią mieć po 500k ... 200k to żaden wyczyn był dla tego modelu. Silnik do naprawy bądź wymiany kwalifikował się przeważnie dopiero od 350-400k ale tak jak wspomniałem są egzemlarze z 500k przebiegiem...oczywiście przy inteligentnym użytowaniu a nie zajeżdżaniu :)

 

Ot taka ciekawostka apropo przebiegu... w zeszłym roku będąc w serwisie Subaru na przegląd przyjechał starszy Pan... na oko 65-70lat Subaru Foresterem ('96) na US tablicach. Również na przegląd. Serwisant popatrzył na licznik i zaczyna się rozmowa w tym stylu:

 

-Pan jest pierwszym właścicielem?

Na co starszy Pan - tak..mam go od początku. Wyjechałem z salonu i tak mi dotąd służy

S: 400k przez 9 lat jazdy. Pojeździ nim Pan jeszcze jakieś 300k spokojnie.

P: Nie proszę Pana.. 1.400k !! Zjeździłem nim całe USA.

Serwisant spojrzał z niedowierzaniem w książkę serwisową i mówi- Szok!.. widziałem już przebiegi po 700-800k ale tyle...to jeszcze nie miałem okazji!

 

Ja dopóki nie zobaczyłem sam tych wpisów w książce też myślałem że dziadek sobie żartuje!

No to jeden z największy wyczyn przebiegu-4.600.000(4 mln 600k km). Grecki taksówkarz wykręcił Mercedesem W114/115(240D) taki przebieg w 23lata. Kupił go w Niemczech za 6000 marek z przebiegiem 220k km i miał 4 włąścicieli. Kolor żółty. "Grecki taksówkarz "wyjeździł do końca" orginalny silnik i dwa kolejne i przelakierował auto na niebiesko(Automobilista nr.75 6/2006r)". Dodam tylko że auto stoi obecnie w Muzeum Mercedesa w Unterturkheim. a dzisiaj jest to ciekawy klasyk dla kolekcjonerów. Jednak Diesle Mercedesa to nie to samo co Diesle VW(ciekawe ile mój tata przejedzie na swoim T4 97r 2,4D obecnie 229k?). POZDRO!!!

P.S: Jednak są takie samochody które mogą nas przeżyć ale to nie dzisiejsze wózki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na forum fso zostałem trochę przez admina zbluzgany :P trochę w sumie i się zgadzam - bo chciałem określić na jaką kwotę moge liczyć...

 

Sprawa wygląda tak, że po pierwsze kupiłem samochód i potrzebuję kasy jak wody :P inaczej bym nawet wolał nie sprzedawać poldka - w końcu był ze mną prawie całe moje życie (bo jak go dziadek kupił to kilka lat miałem i ledwo to pamiętam) - więc pewne przyzwyczajenie jest. Tylko trudno trzymać samochód jako ozdobę, bo pali sporo, a prowadzi się dobrze ale do 40km/h :P chyba, że na prostej... Jedyne co w nim dobre, to pochłanianie nierówności naszych dróg.

 

Zastanawiam się, czy nie wymontować z niego gazu (bo teraz tylko bruździ) - instalację gazową mógłbym sprzedać po w miarę znośnej cenie - coś by skapnęło. A poldkiem się zająć, odpicować - bo wymaga pewnych prac kosmetycznych, żeby go doprowadzić do idealnego stanu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy aby jednak nie jest tak (moim zdaniem tak być powinno), że taki fso polonez nigdy nie będzie klasykiem? Nie powinno się brać pod uwagę tylko roku produkcji, ale i unikalności modelu, a z tą w przypadku maluchów, kredensów, poldków lub innych audi 80 sprzed parunastulat może być krucho... Dodatkowo, 1000PLN za 17letnie poloneza, to zbyt daleko idący optymizm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy aby jednak nie jest tak (moim zdaniem tak być powinno), że taki fso polonez nigdy nie będzie klasykiem? Nie powinno się brać pod uwagę tylko roku produkcji, ale i unikalności modelu, a z tą w przypadku maluchów, kredensów, poldków lub innych audi 80 sprzed parunastulat może być krucho... Dodatkowo, 1000PLN za 17letnie poloneza, to zbyt daleko idący optymizm.

Tu się mylisz - tego modelu Poloneza nie było za wiele na Polskę - z tego co się dowiedziałem, ten i wcześniejszy model szły głównie na eksport, a na nasz rynek trafiała znikoma ilość - dopiero od późniejszych modeli (nie wiem, czy nie od caro przypadkiem) zaczęła się normalna sprzedaż w Polsce.

 

Co do wieku, to się pomyliłem - ma 19 lat.

 

A chodzi dokładnie o taki model (tylko kolor biały):

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

tych polonezów nie jest wcale tak mało :P u mnie w miescinie sporo takich widze... to ten z przodem - lampy okrągłe a tył od caro, jedyna szansa to sprzedac za tyle ile dają bo do klasyki mu daleko.

zdaje się mi, że to taki:

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1578233

na allegro tego sporo, nie ma co liczyć na cuda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Varrol, ja przecież w swoim poście generalizowałem- to raz. A dwa- nie ma znaczenia fakt, iż po Polsce tego typu poldków (wierzę na słowo) mało jeździło, nie była to przecież seria limitowana, a produkcja na eksport (ergo- wszystko wciąż rozbija się o "unikalność" poloneza czy innych starych aut, jak np. e30- to zwyczajnie stare 4 kółka, a nie klasyki jak słusznie zauważył Fidel). Tak czy inaczej, abstraciach!ąc nawet od ilości wyprodukowanych sztuk, 17-19 lat to wciąż za mało by mówić o klasyku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc mam nietypową sprawę - mam, a raczej mój dziadek ma Poloneza, którego pasowało by już sprzedać - ale wziąłbym za niego 500-1000zł... Wszystko było by ok, gdyby nie to, że samochód ma przebieg 60k km. i jest w świetnym stanie (bez rdzy, bez najmniejszego wypadku, czy stłuczki). Na dodatek tego modelu Poloneza nie ma za wiele na polskich drogach - nie jest to unikat oczywiście, ale ten model produkowany był głównie na eksport.

 

Nie bardzo wiem co z tym zrobić - jakoś nie uśmiecha mi się sprzedawać Poloneza za grosze komuś, kto go zaraz zniszczy... Ktoś ma jakiś pomysł?

 

No dokładnie mam taką samą sytuację co ty. Mam też 17-nasto letniego polka, białego w świetnym stanie, przebiegu nie pamietam ale jutro sprawdze, pali nie zaleznie od pogody z pierwszego dotyku no i ojcic chce go sprzedac.

Polonezy te nazywano "Przejściówką", ponieważ były to drugie produkowane właśnie na export auto po wydaniu pierwszego poloneza zwanego "Nosek".

 

Jutro dam fotki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przejściówka??? Dajcie spokój, to chyba najbrzydszy Polonez, który został wyprodukowany... z przodu stary z tyłu młody taka hybryda bleee

 

Jeżeli chodzi o właśności jezdne tego cudu techniki to wcale bym tak na nim psów nie wieszał, polskie nierówności nie są dla poldków jakimś specjalnym problemem, fakt, że z tyłu resory jak w dostawczym no i na poprzecznych nierównościach jest trochę gorzej, ale za to twardszy tył = więcej bagażu.

 

Poza tym polonezy mają dosyć sztywną konstrukcję co daje nam większe szanse przeżycia, niż chociażby w produktach samochodo-podobnych typu lanosy czy accenty...

Modele Plus nie mają tego minusa :lol:, który powodował, że w momencie zderzenia cała kierownica szła do góry, co mogło spowodować uszkodzenie głowy, więc nic tylko jeździć :lol:

 

Tu jest link do crash testu:

 

A jeżeli chodzi o model wyżej opisywany to raczej radzę sobie go zostawić i mieć jako drugi awaryjny samochód, 60k dla poldka to jeszcze nie jakiś rekord, spokojnie można używać bez większych ekscesów.

 

Karoseria może nie najlepsza jeżeli chodzi o korozję, ale przeca w zimie można go garażować :D

Gazu nie opłaca się wymontowywać, bo ten rodzaj instalacji był jednym z najtańszych (o ile nie najtańszym), który można było do samochodu założyć, a wynikało to ze starej, gaźnikowej konstrukcji silnika...

 

Na wiejskie balety jak znalazł :lol:

 

I żeby nie było w mojej rodzinie jeździmy atu plusem rocznik '01.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy aby jednak nie jest tak (moim zdaniem tak być powinno), że taki fso polonez nigdy nie będzie klasykiem? Nie powinno się brać pod uwagę tylko roku produkcji, ale i unikalności modelu, a z tą w przypadku maluchów, kredensów, poldków lub innych audi 80 sprzed parunastulat może być krucho... Dodatkowo, 1000PLN za 17letnie poloneza, to zbyt daleko idący optymizm.

Nie i jeszcze raz nie. Jak zostanie ich mało (a zostanie, bo każdy ostatnio oddaje je do kasacji), to będą klasykiem. Tak, jak stał się klasykiem Garbus, którego liczebność była znacznie większa od Poloneza i chyba nadal jest, bo jeszcze kilka lat temu był produkowany. Natomiast Poloneza w tej budzie nie produkuje się od 15 lat.

Co do ceny, to także się mylisz. To nie jest zwykły, leciwy złom jakich pełno jeździ po drodze. Skoro Varrol mówi, że jest nieźle utrzymany, to jego cena może już tylko rosnąć.

 

tych polonezów nie jest wcale tak mało :P u mnie w miescinie sporo takich widze... to ten z przodem - lampy okrągłe a tył od caro, jedyna szansa to sprzedac za tyle ile dają bo do klasyki mu daleko.

Przejściówka swoją drogą, a wersja eksportowa swoją drogą. Przejściwek jest w kraju wiele, ale wersji eksportowych zdecydowanie mniej.

 

Klasyczna buda jest całkiem niezła. Natomiast z tym 40k/h jako bezpieczną prędkością to przesadziłeś. Albo już przyzwyczaiłeś się do BMW, albo ten Polonez potrzebuje kilku koniecznych napraw i jego stan nie jest taki fajny, jak pisałeś w pierwszym poście.

 

Sam miałem okazję kupić Fiata 125p '90 z gazem. Biały, blachy w stanie takim, że niektóre Ople, Fiaty i Golfy 3 mogłyby pozazdrościć. Właściciel chciał 1100 PLN. Samochód był tego warty, bo już 2 dni później został sprzedany. Nawet nie zdążyłem się nim przewieźć. Trafienie na taki egzemplarz, w takim stanie i z taką ceną to ogromne szczęście. Ciężko będzie to powtórzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polonez dziadka ma prostokątne lampy z tyłu, takie jak ten z tego ogłoszenia:

http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C1575655

 

Te okrągłe lampy z tyłu imo w ogóle nie pasują do Poloneza - zostały dodane chyba na siłę, żeby był łatwiejszy dostęp do bagażnika...

o to odmiana zwana potocznie "akwarium" ze względu na to, że otwierając bagażnik zostawała nam belka miedzy lampami :lol:

nie wiem, ja abym sprzedał ze względu na to, że koszy otrzymania garażowania itd. też kosztami są a by ten polonez był klasykiem to z 20 lat byś go musiał przyechowywać... wiem, że żal, ale niestety to tylko stary polonez - akwarynek też sporo jeździ ale już spotkać w dobrym stanie nie łatwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żadki model Poloneza, to Polonez Coupe, albo wersja VIP przedłużona, z szerokim środkowym słupkiem...

A teraz ciekawostka:

Model pokazany w linku z Allegro, pochodzi w prostej linii do fałweja Golfa pierwszej generacji...

To znaczy projekt zszedł z tej samej deski kreslarskiej.

Podobieńswa tych samochodów widoczne są na pierwszy rzut oka.

Nowatorska na owe czasy bryła nadwozia, kształt reflektorów, szeroki tylny słupek...

Różnice wynikają z tego, że polski przemysł motoryzacyjny "potrzebował" samochodu na płycie podłogowej i podzespołach Fiata 125p.

Bardzo udany projekt (znany na świecie jako Golf I) został przeprojektowany i zyskał większe gabaryty, tylny napęd wraz z wspaniałym mostem napędowym... I wiele innych wad.

 

Niestety samochód który posiadasz nigdy nie stanie klasykiem, będzie co najwyżej osobliwością motoryzacyjną.

Zwłaszcza w kolorze białym.

 

 

Miałem Poloneza przez pięć lat. Był to tzw "pełne Caro" :lol:

Po założeniu LPG objechałem nim całą Polskę.

Auto złośliwie zaprojektowane, ale jeździło.

Pozbyłem się bez żalu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...