Skocz do zawartości
Gość Ludovic

Samochód do 25 000

Rekomendowane odpowiedzi

Moim zdaniem nie mam jakiś wygórowanych wymagań. Chcę żeby auto w miare fajnie wyglądało, było wygodne, nie było bardzo kosztowne w utrzymaniu no i raczej diesle odpadają przy mojej rocznej ilości kilometrów. Czy to sedan czy hatchback nie ma znaczenia. Może to trochę brzmi haotyczne, ale przedstawiam tylko to co wyczytałem w necie i to co mi się podoba wzrokowo. Żadnego z podanych aut nie miałem okazji widzieć ani dotknąć więc kwestie oceny wnętrza pozostawie przy oględzinach aut.

Właśnie z powodu małej ilości ciekawych ofert szukam jak najwięcej alternatyw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak diesel to tylko po 2008 roczniku bo znika problem z pompami oleju ale wtedy to już w twoim budżecie cięzko znaleźć zadbanego leona II.

Zresztą nawet wtedy awaria PD prędzej czy później cię nie ominie. Fajnie jak auto miało niedawno wymienione wtryski z akcji serwisowej.

 

Po 2008 to juz chyba nie TDI PD tylko TDI CR wiec problem pompowtrysków z głowy. Akcja serwisowa w wykonaniu VAG to śmiech na sali baaa nawet chyba nie można tego nazwać akcją wtryskiwacze i owszem wymieniają ale tylko wtedy jak ktoś wie i się o to upomni. Temat znam bo wujowi w pastuchu wymieniali nie dalej niż kilka miechów temu za friko po gwarancji ale tylko dlatego, że dostał info od znajomego i sam zadzwonił do dealera i się upomniał. Oczywiście po wymienie kompletów wtrysków auto nadal nie paliło ale to tylko TDI PD nie mozna od niego za wiele wymagac Dołączona grafika

Edytowane przez KAX_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt, coś mi się pomyliło z konstrukcjami.

Co do akcji to nie wiem jak w innych markach ale w seacie kolega czekał prawie miesiąc na odbiór auta z tym, że to mogło być związane z batalia polskiego importera z vw i ogólnym brakiem części jakichkolwiek na magazynach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy samochód?

- ciekawy

- tani w eksploatacji

Wybierz jedno.

Cała deska to plastikowy kosmos, są opinie że to ciągle trzeszczy/skrzypi itd. 

Czy to prawda że lakier odpada od samego patrzenia na niego?

Jak civicka wypada w porównaniu do np takiej octavi:D? Z tego co czytalem, civicka ze swoim zawieszeniem i pseudo sportowymi aspiracjami jest w cholerę nie wygodna/twarda

 

Lubię mieć wszystko na tip top, w Lybrze głupi wentylator nawiewu 500zł, tłumik końcowy 500zł....masa części nie dostępna/brak zamienników...a niby to Fiat;) Chciałem luksusowe, nietuzinkowe...to trochę po kieszeni dostałem, ale nie płaczę. Gdyby auto nie miało 13 lat na karku i zaczyna go żreć ruda, to bym nie zmieniał.

Szukam zwykłej benzynki, bez turbo/kompresora it, która zapewni autku start<10sek (mniejsza buda więc to do ogarnięcia)

I raczej będę się skłąniał w kierunku Hondy...

Co do Octavi....Panie, Lybra w dniu premiery miała dyskusyjny design, który wyprzedzał swoje czasy i ówczesnych konkurentów (2000r), analogicznie z Civic...w dniu premiery naprawdę się wyróżniały (w pozytywnym znaczeniu tego słowa), a śmiem stwierdzić że nowe niektóre dzisiejsze konstrukcje wyglądają gorzej od tych starych aut

Octavia w dniu premiery wyglądała już topornie....nie mówiąc dziś (wstyd wsiadaćDołączona grafika)

 

Jeśli miałbym szukać czegoś mdłego, pewnie kupiłbym Opla Astrę. 

Czyli jednak masz nie chcesz taniego w utrzymaniu auta, tylko wolisz lansować się w nowożytnej puszce, gdzie żarówki zakładają mechanicy, a plastiki przemawiają do Ciebie po przejechaniu po owadzie?

Zaproponowałbym E46 bo lata fajnie, gimbaza nie ma wymiotów na jego widok, ceny części są znośne i nie ma części, której byś nie dostał (ASO zawsze chętnie pomoże)... ale jeśli Civic jest w kręgu Twoich zainteresowań, to na E46 pewnie nie spojrzysz.

Co do wyglądu, to niestety Octavia jest na poziomie większych modeli Merca i Jaga S-Type - do nich trzeba dorosnąć emocjonalnie. Kiedyś brzydziłem się S-Type - teraz chętnie bym przygarnął.

 

Na marginesie:

Osobiście dla mnie Octavia klasyczną stylistyką wymiata praktycznie wszystko w swoim segmencie, segmentach niżej i nawet segmenty wyższe miejscami też.

Tak, lubię kanciaste i proste auta - mdli mnie na widok linii Hondy Civic dowolnej generacji - tym bardziej potworków w stylu Civic Sedan i Yaris Sedan.

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogę polecić Bravo 2 - proste konstrukcyjnie i fajnie wygląda z pakietem sport (org. wersji Abarth nie ma). W okolicach 30k można kupić pewniaka z pewną historią (2008/2009). T-jet 120 daje radę w mieście i na trasie, jest raczej bezawaryjny.

 

Wysyłane z mojego GT-I9070 za pomocą Tapatalk 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to tylko TDI PD nie mozna od niego za wiele wymagac Dołączona grafika

E no, od wynalezienia przez VAGa pompowstryskiwaczy i Common Raila na śmietniku w Mediolanie trochę już minęło. Mogliby w końcu dopytać jakiegoś Sergio Vaffanculo, jak się te wszystkie śrubki i uszczelki składa do kupy, żeby działało jak należy Dołączona grafika

 

- ciekawy

- tani w eksploatacji

Wybierz jedno.

Coś w tym jest.

 

Czyli jednak masz nie chcesz taniego w utrzymaniu auta, tylko wolisz lansować się w nowożytnej puszce, gdzie żarówki zakładają mechanicy, a plastiki przemawiają do Ciebie po przejechaniu po owadzie?

Zaproponowałbym E46 bo lata fajnie, gimbaza nie ma wymiotów na jego widok, ceny części są znośne i nie ma części, której byś nie dostał (ASO zawsze chętnie pomoże)... ale jeśli Civic jest w kręgu Twoich zainteresowań, to na E46 pewnie nie spojrzysz.

E46 jest fajne i tanie, bo jest tanie i fajne. Nie jeżdżą tym już dresy, bo wprost z E36 przesiedli się na Skody A3/A4, prowadzi się zajebiście (choć to kwestia nieco indywidualna, żona woli brykać Vitarą z układem kierowniczym zrobionym z rozgotowanego makaronu typu świderki, bo precyzja tego w E46 trochę ją odstrasza), poliftowa jeszcze jakoś wygląda (choć stylistyką piczy nie urywa, to pewne - ot germański przaśny dizajn i kolorystyka radosna jak pogrzeb niemieckiego księgowego), wszyscy już wiedzą o co chodzi pod maską i nie ma idiotycznych patentów na wymianę żarówek albo filtrów. Ha, nawet ja umiem skasować w tym licznik inspekcji oleju po jego wymianie, a to już coś.

 

Co do wyglądu, to niestety Octavia jest na poziomie większych modeli Merca i Jaga S-Type - do nich trzeba dorosnąć emocjonalnie. Kiedyś brzydziłem się S-Type - teraz chętnie bym przygarnął.

Inaczej mówiąc - trzeba się zestarzeć. Merc i Jag to marki dla starych ludzi, muszą mieć wygodne fotele i zawieszenie, bo inaczej hemoroidy i przerośnięta prostata dokuczają.

 

Octavię kupiłbym, gdyby było mi potrzebne auto do wożenia gruzu. W kombiku i RSiku, wożenie gruzu z prędkością podświetlną, a co.

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- ciekawy

- tani w eksploatacji

Wybierz jedno.

Prawda, ale ja bym to zapisał inaczej:

- ciekawy

- 5 drzwiowy

Wybierz jedno.

Co do wyglądu, to niestety Octavia jest na poziomie większych modeli Merca i Jaga S-Type - do nich trzeba dorosnąć emocjonalnie. Kiedyś brzydziłem się S-Type - teraz chętnie bym przygarnął.

 

Na marginesie:

Osobiście dla mnie Octavia klasyczną stylistyką wymiata praktycznie wszystko w swoim segmencie, segmentach niżej i nawet segmenty wyższe miejscami też.

Ale to już dawno ustaliliśmy chłopie, emeryturę czas zacząć, kupić SUV-a, założyć kapelusz, pasek od spodni zaciągnąć pod szyję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szczęście chodzi tylko o samochód, tu wszystko jest subiektywne. Ciekawy, tani w eksploatacji, mało pali, bezawaryjny, dynamiczny, komfortowy. Samochód jak każdy inny, wybraliśmy Citroena Xsarę Picasso. Spełnia wszystkie założenia ;) Dynamiczne HDI 90KM, komfortowy - ma podłokietnik i klimatyzację, naprawdę. Franc i bezawaryjny, śmiech na sali, dwa razy na sznurku jechał, to jeszcze nic wielkiego. 

 

Każdy znajdzie coś dla siebie.

Jeśli jednak jakieś auta w wieku poniżej 10 lat mają problem z rudą, to powinien ich unikać ktoś o podejściu HeatheN'a. Będziesz pakował grubą kasę w auto, by wszystko było na tip top a 3 lata będziesz musiał zrobić komuś prezent, bo rudo wszędzie. 

Pewne założenia też odpadną, gdy będzie bezpośredni kontakt z autem. Jeśli takie UFO z 2007 roku chodzi od 25-35 tysięcy, najczęściej te poniżej 30tyś będą mocno odpychać. Przeglądając  internety zwracamy uwagę na dolny pułap cenowy. W rzeczywistości nie bez powodu jest tak duży rozrzut cenowy i nie chodzi o wyposażenie czy rodzaj silnika a o stan auta.

 

wszyscy już wiedzą o co chodzi pod maską 

i to sprawia, że nawet teoretycznie drogie rozwiązania będą tańsze niż tanie w ciekawym, rzadko spotykanym aucie. Wymiana turbiny czy wtrysków w popularnym dizlu może być tańsza niż opłacanie mechaniorowi nauki naprawy czegoś, co pierwszy raz na oczy widzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ULLISSES jest tylko jeden problem. Ja nie kupuje auta by sie lansować. Miałem espero .. tanie, proste, smutne... Jazda przyprawiała mnie o nerwice, stojac w korku aż mnie skręcało. Przesiadłem sie nie dla lansu do Lybry a dla wygody. Człowiek az inaczej się czul po 10km maratonie po zakorkowanym mieście, w klimatyzowanym wozie z dobrym audio (Bose) byłem bardziej wyluzowany. Może za dużo Top Gear, ale auto nie jest dla mnie tylko środkiem transportu, stad takie a nie inne wymagania. W danej cenie zawsze będę szukał czegoś lepszego, nie dla lansu, tylko by czuć się zrelaksowanym za kółkiem, Lybra wysoko postawiła poprzeczkę i tu jest problem.

 

- ciekawy

- tani w eksploatacji

Wybierz jedno.

Czyli jednak masz nie chcesz taniego w utrzymaniu auta, tylko wolisz lansować się w nowożytnej puszce, gdzie żarówki zakładają mechanicy, a plastiki przemawiają do Ciebie po przejechaniu po owadzie?

Zaproponowałbym E46 bo lata fajnie, gimbaza nie ma wymiotów na jego widok, ceny części są znośne i nie ma części, której byś nie dostał (ASO zawsze chętnie pomoże)... ale jeśli Civic jest w kręgu Twoich zainteresowań, to na E46 pewnie nie spojrzysz.

Co do wyglądu, to niestety Octavia jest na poziomie większych modeli Merca i Jaga S-Type - do nich trzeba dorosnąć emocjonalnie. Kiedyś brzydziłem się S-Type - teraz chętnie bym przygarnął.

 

Na marginesie:

Osobiście dla mnie Octavia klasyczną stylistyką wymiata praktycznie wszystko w swoim segmencie, segmentach niżej i nawet segmenty wyższe miejscami też.

Tak, lubię kanciaste i proste auta - mdli mnie na widok linii Hondy Civic dowolnej generacji - tym bardziej potworków w stylu Civic Sedan i Yaris Sedan.

 

Nie chce auta taniego w eksploatacji, jeśli miałoby się okazać że zostają mi tylko ople/skody:) .

 

Nie polecaj mi segmentu D. Doszedłem do wniosku że moje wymagania spokojnie spełni ciekawy kompakt. Dla rodziny 2+2 w sam raz.

A jakby nie patrzeć taki segment C musi być tańszy w utrzymaniu od D (E). W cenie w której będę szukał kompakta, mógłbym kupić Lancię Thesis...i co z tego, skoro pierwsza lepsza awaria skrzyni/zawieszenia/elektryki i musiałbym brać kredyt:D.

A ty mi wyskakujesz z segmentem E. Bardzo mi się Thesis podoba, S-type też...co z tego że mógłbym je kupić, skoro utrzymanie (zakładam 4-5lat) takowego auta przerośnie moje możliwości finansowe. Utrzymanie na poziome który uważam za stosowny, a nie odkładanie wymiany na później bo "4k trzeba szykować"

 I szczerze współczesny segment C wystarczy do moich potrzeb, nie potrzebuję starego segmentu E i lansu na "prezesa".

 

Ps. kompletnie nie rozumiem jak możesz Octavie (popularny i niczym nie wyróżniający się przedstawiciel z segmentu C)  zestawiać z Mercem/Jagiem w segmencie D/E.....

ps2. oczywiście jak za 30k mam kupic 2-3 letniego fiata pandęDołączona grafika to wolę 6 letnią Hondę, ale na pewno nie 13 letniego Mercedesa/Jagura:) (koszty utrzymania:D)

ps3. by lepiej zobrazować o co mi chodzi, polecam jeden z ostatnich odcinków. Stare auto, a szyba 3000złDołączona grafika http://www.youtube.com/watch?v=i2Z6N1CuKGw 
Stare auta mają dusze, z chęcią bym kupił coś do dłubania (by na kocyku stało:P).ale nie jako główne dla rodziny 2+2

Edytowane przez HeatheN

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E46 jest fajne i tanie, bo jest tanie i fajne. Nie jeżdżą tym już dresy, bo wprost z E36 przesiedli się na Skody A3/A4, prowadzi się zajebiście (choć to kwestia nieco indywidualna, żona woli brykać Vitarą z układem kierowniczym zrobionym z rozgotowanego makaronu typu świderki, bo precyzja tego w E46 trochę ją odstrasza), poliftowa jeszcze jakoś wygląda (choć stylistyką piczy nie urywa, to pewne - ot germański przaśny dizajn i kolorystyka radosna jak pogrzeb niemieckiego księgowego), wszyscy już wiedzą o co chodzi pod maską i nie ma idiotycznych patentów na wymianę żarówek albo filtrów. Ha, nawet ja umiem skasować w tym licznik inspekcji oleju po jego wymianie, a to już coś.

Mnie się akurat bardziej przedlift podoba - "wory pod oczami" w polifcie wyglądają wg mnie paskudnie.

 

Prawda, ale ja bym to zapisał inaczej:- ciekawy- 5 drzwiowyWybierz jedno.

No już weź nie przesadzaj, że nie ma 5-drzwiowych ciekawych aut. X6, Panamera ;]A z przyziemnych to już ciężej, ale 159SW i Dodge Caliber to nie są auta takie jak wszystkie. Nawet 1er może być ciekawe, jak się przełknie stylistykę.

 

HeatheN:

Ja bym się poważnie zastanowił nad automatem. W tych rocznikach jakie Cię interesują, skrzynia nie powinna wykazywać żadnych problemów. Nie wiem jak wygląda sprawa automatu u Makaroniarzy, ale u Niemców jest łatwo - nawet Corsy miewają automaty. Konkretnego modelu wskazać Ci nie mogę. Ja bym się kierował ku grupie VAG.

Opel może mieć problemy z rudą lub ogólnie jakością, chociaż możesz Rafała popytać o Signum.

BMW E46 mogło by być fajne. Jedynka w tej cenie trochę ryzykowna.

Merc w tych kwotach nie ma się czym pochwalić.

Japończyków w ogóle nie ogarniam.

Francuzom nie wiem kto skrzynie składa.

Innych nacji/producentów bym raczej nie brał pod uwagę, chociaż Cee'd może być ciekawy.

 

B4zyl:

W sumie uwagi jak wyżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się akurat bardziej przedlift podoba - "wory pod oczami" w polifcie wyglądają wg mnie paskudnie.

Dla mnie przedlift wygląda smutno z pyska, bo mu migacze "zwisają" i za bardzo przypomina E36, które jest zwyczajnie i po niemiecku brzydkie, zwłaszcza wewnątrz.

 

No już weź nie przesadzaj, że nie ma 5-drzwiowych ciekawych aut. X6, Panamera ;]A z przyziemnych to już ciężej, ale 159SW i Dodge Caliber to nie są auta takie jak wszystkie. Nawet 1er może być ciekawe, jak się przełknie stylistykę.

X6, śmiechłę.

Panamera, śmiechłę powtórnie.

 

Ten pierwszy to typowy wóz Nowego Ruskiego, na to rynek będzie zawsze, jak długo będą na świecie ludzie z małymi pindolami i dużymi portfelami. Głośniej niż "mam krótkiego" krzyczy tylko Hummer, ale to już patologia i ostateczność.

A jeśli chodzi o czterodrzwiową sportową limuzynę, Maserati od dawna pokazuje, jak się to powinno robić. Porsche zaś ... cóż, to tylko Niemcy, wojnę rozpętać albo zaanektować jakiś kraj czołgami to spoko, ale projektować samochody nie przypominające z którejś strony panzerkampfwagena - niekoniecznie.

 

Fiat Caliber obleci, chociaż z turboegzotycznych Fiatów jest Viaggio na rynek chiński. Czemu ci głupi makaroniarze nie chcą tego sprzedawać w Europie - nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...)

- wspomniana wyzej Honda Civic VII - slyszalem jednak opinie ze ma bardzo slaba karoserie, do tego opinia ze to damski samochod, chociaz mi sie podoba Dołączona grafika

(...)

- Mazda 3 - rowniez nieciekawe opinie na temat karoserii oraz dosyc drogiego utrzymana

(...)

He? Też mi argument. A co powiesz na taki: znam 2 kobiety które zakochały się i kupiły sobie identyczne Mazdy 3, a nie znam żadnej (i jeszcze chyba nie widziałem) kobiety jeżdżącej Civiciem Dołączona grafika No chyba, że pożyczyła od chłopaka.

 

Co do karoserii, to o każdym aucie możesz mieć takie opinie teraz. U znajomego na warsztacie stoi teraz Bejca z 2004r., rdzy więcej niż na mojej 20letniej Concerto. Schodzi płatami od wewnątrz tylnych drzwi (blacha styku ze słupkiem), nadkola nie istnieją praktycznie, progi tak samo. A przeca niemiec, funkiel nówka praktycznie, pare lat i kilka km tylko na budziku no i oczywiście dopiero co sprowadzony ;)

Edytowane przez Havoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie przedlift wygląda smutno z pyska, bo mu migacze "zwisają" i za bardzo przypomina E36, które jest zwyczajnie i po niemiecku brzydkie, zwłaszcza wewnątrz.

 

Ten pierwszy to typowy wóz Nowego Ruskiego, na to rynek będzie zawsze, jak długo będą na świecie ludzie z małymi pindolami i dużymi portfelami. Głośniej niż "mam krótkiego" krzyczy tylko Hummer, ale to już patologia i ostateczność.

A jeśli chodzi o czterodrzwiową sportową limuzynę, Maserati od dawna pokazuje, jak się to powinno robić. Porsche zaś ... cóż, to tylko Niemcy, wojnę rozpętać albo zaanektować jakiś kraj czołgami to spoko, ale projektować samochody nie przypominające z którejś strony panzerkampfwagena - niekoniecznie.

 

Fiat Caliber obleci, chociaż z turboegzotycznych Fiatów jest Viaggio na rynek chiński. Czemu ci głupi makaroniarze nie chcą tego sprzedawać w Europie - nie wiem.

Hetjujesz, bo Cię nie stać. ;]

 

1. E36 ma swój urok: 

2. X6 jest fajne i nawet jeśli działa jak przedłużacz przyrodzenia, to nadal jest fajne.

3. Panamera jest obłędna. Na fotkach wygląda jak naciągane 911, ale na żywo poraża gabarytami i nawet jak komuś nie leży stylistyka Prosiaczków, to nadal jest bardzo ciekawe.

4. Maserati jest zbyt zwyczajne - stylistyka na poziomie Mazdy Xedos ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E36 ma wnętrze jak stary Opel, dajże spokój. Tylko compact wygląda tu lepiej niż następca, bo nie przypomina brudnych kalesonów szatana.

 

X6 jest bezsensownie wielkie i przesadzone z każdej strony, jak narysowane przez przedszkolaka. Poza tym za dużo plebsu bierze to w leasing, żebym chciał jedno dla siebie. Z dresowozów to wolałbym F10 z V8, jeśli o bezsensownie dużych samochodach mowa, najlepiej granatowe, bo do kocyka będzie pasowało.

 

Panamera jest (jak to Niemka) brzydka, szpetniejsza nawet od Cayenne, choć sądziłem, że to niemożliwe. Na żywo nie poprawia się ani trochę, ponaciągany na podłogę jakiejś Skody A6 czy A8 model 911. Samo 911 też mi stylistycznie nie leży, ale klasyki mogą sobie wyglądać jak chcą, bo są klasykami.

 

Maserati zwyczajną ma tylko nazwę, ale po włosku nawet "czterodrzwiowy" brzmi nieźle. Bo "vierturen" przypomina nazwę jakiegoś gazu bojowego albo dywizji SS Dołączona grafika

  • Upvote 2
  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

He? Też mi argument. A co powiesz na taki: znam 2 kobiety które zakochały się i kupiły sobie identyczne Mazdy 3, a nie znam żadnej (i jeszcze chyba nie widziałem) kobiety jeżdżącej Civiciem Dołączona grafika No chyba, że pożyczyła od chłopaka.

 

Co do karoserii, to o każdym aucie możesz mieć takie opinie teraz. U znajomego na warsztacie stoi teraz Bejca z 2004r., rdzy więcej niż na mojej 20letniej Concerto. Schodzi płatami od wewnątrz tylnych drzwi (blacha styku ze słupkiem), nadkola nie istnieją praktycznie, progi tak samo. A przeca niemiec, funkiel nówka praktycznie, pare lat i kilka km tylko na budziku no i oczywiście dopiero co sprowadzony Dołączona grafika

 

Raz gdzies uslyszalem od kogos ze Civic to damskie auto i jakos mi sie wrylo w pamiec. Mnie sie autko calkiem podoba (pewnie ze wzgledu na moj mlody wiek i jeszcze nie doroslem do powazniejszych aut).

 

Co do karoserii w Civicu, to naczytalem sie ze mikro rysy pojawiaja sie juz np. przy sciaganiu sniegu zwykla szczotka z miekkim wlosiem. Po kilkukrotnym myciu, gabka czy cisnieniowka, jest tych mikro rys juz cala masa.

 

W mazdzie ponoc szybko ruda wyskakuje.

 

Ogolnie to i tak chyba w tej klasie samochodow juz wszedzie slabo z karoseria i trzeba dmuchac i chuchac, a najlepiej nie dotykac.

Edytowane przez B4zyl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2. X6 jest fajne i nawet jeśli działa jak przedłużacz przyrodzenia, to nadal jest fajne.

 

Co znaczy fajne wg Ciebie? Wspominałem jakiś czas temu, ze miałem okazje śmigać takim na narty na początku roku jako pasażer na tyle przez 600km. Kolana oparte o fotel kierowcy, a głowa o sufit. Od auta tej klasy to osobiście wymagał bym trochę więcej komfortu na tylnej kanapie. Przez ścięcie dachu i zrobienie stylistycznie napompowanego "suva coupe" z tyłu na prawdę nie ma za dużo miejsce. W Pasku B6 na tyle jest zdecydowanie luźniej.

 

Co do karoserii w Civicu, to naczytalem sie ze mikro rysy pojawiaja sie juz np. przy sciaganiu sniegu zwykla szczotka z miekkim wlosiem. Po kilku krotnym myciu, gabka czy cisnieniowka, jest tych mikro rys juz cala masa.

Podziękuj UE i ekoterrorystom. Przez zastosowanie "ekologicznych" lakierów w większości nowych aut lakier jest mega miękki.

Edytowane przez KAX_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Co znaczy fajne wg Ciebie? Wspominałem jakiś czas temu, ze miałem okazje śmigać takim na narty na początku roku jako pasażer na tyle przez 600km. Kolana oparte o fotel kierowcy, a głowa o sufit. Od auta tej klasy to osobiście wymagał bym trochę więcej komfortu na tylnej kanapie. Przez ścięcie dachu i zrobienie stylistycznie napompowanego "suva coupe" z tyłu na prawdę nie ma za dużo miejsce. W Pasku B6 na tyle jest zdecydowanie luźniej.

 

No i? Przecież w praktycznie każdym BMW jest ciasno. X6 to nie jest to jakiś Fiat czy inny kompakt, gdzie są drzwi są grubości 5cm, fotele jak krzesła w jadalni, a deska namalowana na wewnętrznej stronie karoserii, bo nie ma na niej nic, więc nie ma potrzeby mieć sensownej grubości. Jeśli chodzi o miejsce z tyłu, to weź nie przesadzaj - kto by chciał jeździć na tylnym fotelu jakiegokolwiek BMW poza serią 7? Tylne fotele są dla dzieci. Dołączona grafika

Fajne dla mnie oznacza, że nie jest kolejnym pudłem do pakowania 5 osób + bagaż. Projektanci X6 postawili wyżej stylistykę niż funkcjonalność i jest to oczywiste od samego początku. Suvem (lub ogólnie autem) do pakowania wysokich ludzi na tylny fotel jest X5, Q7 lub Zafira czy Kangoo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i? Przecież w praktycznie każdym BMW jest ciasno.

Aha czyli jest ciasno i to normalka. Dobre tłumaczenie właścicieli BMW "jest ciasno bo tak miało być" Dołączona grafika

 

X6 to nie jest to jakiś Fiat czy inny kompakt, gdzie są drzwi są grubości 5cm, fotele jak krzesła w jadalni, a deska namalowana na wewnętrznej stronie karoserii, bo nie ma na niej nic, więc nie ma potrzeby mieć sensownej grubości.

Jakoś mam "fiata" i miejsca na tyle niewiele mniej niż w x6, krzesła to nie stołki w jadalni, a deska wygląda całkiem przyzwoicie no ale co ja tu będę dyskusje ciągnął z kimś kto uważa, ze skoda wymiata wszystko w swojej klasie i w klasach wyżej ;]

 

Jeśli chodzi o miejsce z tyłu, to weź nie przesadzaj - kto by chciał jeździć na tylnym fotelu jakiegokolwiek BMW poza serią 7? Tylne fotele są dla dzieci. Dołączona grafika

No fakt zapomniałem posiadacze BMW nie maja znajomych, nie jeżdzą na wakacje i ogólnie swoje auta tylko kocykują więc praktyczność auta tej klasy mają gdzieś. Byle dobrze się pod garażem prezentowało ;]

 

Fajne dla mnie oznacza, że nie jest kolejnym pudłem do pakowania 5 osób + bagaż. Projektanci X6 postawili wyżej stylistykę niż funkcjonalność i jest to oczywiste od samego początku. Suvem (lub ogólnie autem) do pakowania wysokich ludzi na tylny fotel jest X5, Q7 lub Zafira czy Kangoo.

A dla mnie fajne oznacza również praktyczne gdybym chciał auto kompletnie iepraktyczne za wartość X6 można by kupić o wiele ciekawsze, szybsze, lepiej prowadzące się auto, które da o wiele więcej frajdy z jazdy, a nie niepraktyczną bulwaruwkę, która ani nie jest suvem ani coupe. Edytowane przez KAX_
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha czyli jest ciasno i to normalka. Dobre tłumaczenie właścicieli BMW "jest ciasno bo tak miało być" Dołączona grafika

 

Jakoś mam "fiata" i miejsca na tyle niewiele mniej niż w x6, krzesła to nie stołki w jadalni, a deska wygląda całkiem przyzwoicie no ale co ja tu będę dyskusje ciągnął z kimś kto uważa, ze skoda wymiata wszystko w swojej klasie i w klasach wyżej ;]

 

No fakt zapomniałem posiadacze BMW nie maja znajomych, nie jeżdzą na wakacje i ogólnie swoje auta tylko kocykują więc praktyczność auta tej klasy mają gdzieś. Byle dobrze się pod garażem prezentowało ;]

 

A dla mnie fajne oznacza również praktyczne gdybym chciał auto kompletnie iepraktyczne za wartość X6 można by kupić o wiele ciekawsze, szybsze, lepiej prowadzące się auto, które da o wiele więcej frajdy z jazdy, a nie niepraktyczną bulwaruwkę, która ani nie jest suvem ani coupe.

1. Przynajmniej są fotele dla dzieci. W typowych sportowych lub nawet pseudo-sportowych badziewiach przy kierowcy średniego wzrostu, oparcie fotela kierowcy dotyka tylnej kanapy i nikt nie miałczy, nawet jak kosztuje to 3 razy tyle co X6.

Nie wiem z iloma BMW miałeś nieprzyjemność obcować, ale dużo miejsca w BMW chyba nigdy nie było (poza serią 7). E34 jest ciasne, E36 ciasne, E39 ciasne. W E46 jest lekkie złudzenie przestrzeni, bo sposób poprowadzenia deski zwala z nóg. Przez ciasne mam na myśli fakt, że siedzący o mnie trochę większy kumpel dotyka mnie ramieniem ;]

 

2. I co z tego. Twój Fiat został zaprojektowany, by poruszało się nim 4-5 osób i bagaż. X6 zostało zaprojektowane, by mieć wyższe zawieszenie i fajny sportowy wygląd. Drugą parę drzwi dorzucili, jak się okazało że auto jest całkiem długie i z jedną parą drzwi wyglądało by brzydko.

Octavia to rok 1996. Pokaż mi auta z 1996 roku, które wyglądają na tyle dobrze, by w 1996 roku wybrać się nim na spotkanie biznesowe.

 

3. X6 na wakacje? X6 to się jeździ na wypady z kumplami jak tata pozwoli. Dorośli i poważni ludzie nie kupują X6, bo to jest młodzieżowy samochód. Oni kupują 5er lub X5.

 

4. X6 nigdy nie miało być praktyczne, bo to nie jest konkurent XC90, Land Rovera czy czegokolwiek w ten deseń. To auto ma wyglądać - podobnie jak Alfa Romeo SW. Gdyby każdy budował auto, by było praktyczne, to nadal jeździlibyśmy autami o stylistyce XC70 - popatrz sobie na kąt nachylenia tylnej szyby nawet w porównaniu z BMW E39 touring, czy nawet E34 gdzie styliści zamiast krzywików używali ekierek ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Od sportowego auta wymaga sie tego aby zapierdalało natomiast nie wiem czego wymagać od aut pokroju X6? Chyba, ze ktos kieruje sie tylko wyglądem i na widok X6 ma kisiel w gaciach to ok nie wnikam bo o gustach się nie dyskutuje.

 

2 i 3 Czyli coś zaprojektowali sami nie wiedzieli co ale puścili na produkcje w nadziei, że grupa zawodowa "syn tatusia" rzuci się do salonów. Teraz już rozumiem w jaki target celowali Dołączona grafika

 

4. SW oprócz tego, że wygląda to jak to kombi jest chociaż trochę praktyczne.

 

Pierwsza octavia normanie poraża dizajnem. Po stokroć wolał bym Lagune MK1, Rovera 400, a o AR 156 która wyszła rok później z grzeczności nie wspominam bo to nie ta liga. Z tym spotkaniem biznesowym i Octavią to pojechałeś Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

Edytowane przez KAX_
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Od sportowego auta wymaga sie tego aby zapierdalało natomiast nie wiem czego wymagać od aut pokroju X6? Chyba, ze ktos kieruje sie tylko wyglądem i na widok X6 ma kisiel w gaciach to ok nie wnikam bo o gustach się nie dyskutuje.

 

2 i 3 Czyli coś zaprojektowali sami nie wiedzieli co ale puścili na produkcje w nadziei, że grupa zawodowa "syn tatusia" rzuci się do salonów. Teraz już rozumiem w jaki target celowali Dołączona grafika

 

4. SW oprócz tego, że wygląda to jak to kombi jest chociaż trochę praktyczne.

 

Pierwsza octavia normanie poraża dizajnem. Po stokroć wolał bym Lagune MK1, Rovera 400, a o AR 156 która wyszła rok później z grzeczności nie wspominam bo to nie ta liga. Z tym spotkaniem biznesowym i Octavią to pojechałeś Dołączona grafika

Odnośnie X6:

Tada - widać, że jednak udało nam się dojść do porozumienia.

 

Odnośnie SW:

Ale tylko "trochę", bo nadal wygląd jest ważniejszy. Nie dam sobie ręki uciąć, ale pewnie są sedany i liftbacki które mają podobną przestrzeń ładunkową lub niewiele mniejszą. I zapewne nie ma mniej pojemnego kombi w segmencie D.

Podejrzewam, że gdyby w X6 podnieść linię dachu z tyłu, to wyszedłby X5 - a to bez sensu.

 

Odnośnie Octavii:

To wszystko kwestia gustu. Ja brzydzę się zaokrąglonymi kształtami, niskimi liniami maski itp rzeczami. Laguna jest dla mnie do przyjęcia, ale Rover 400 i jego brat Civic to straszne szkarady.

W 156 bardzo podoba mi się tył, ale przód jest brzydki przez konstrukcję grila, świateł i zejścia maski w "dziubek". W 159 zdecydowanie to poprawili.

Jeśli chodzi o spotkanie biznesowe, to myślę że znacznie lepiej prezentuje się w takim wypadku Octavia niż dowolny hatchback. Laguna i 156 są segment wyżej, więc byś ich nie kupił w cenie Octavii. Więc czym byś pojechał? Brawą z dziwacznym tyłem czy Mareą z paskudnym tyłem. Najmniejszym złem jest tutaj Marea Weekend, która również jest obłędna stylistycznie.*

 

* - dla mnie oraz mojego oryginalnego, wręcz wyszukanego i niezmąconego mainstreamem, lecz całkowicie hipsterskiego gustu

 

Dla mnie EOT, bo fotką powyżej uświadomiłeś mi, że tracę czas - porozmawiamy za 10 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc czym byś pojechał?

Chociażby używanym E34, które wtedy bym pewnie kupił w cenie nowej octavi. Jakoś wole się pokazać nawet w 10 letnim aucie klasy premium niż w "nówce salonówce" klasy budżetowej. Tak samo dzis wolał bym sie pokazać w używanym E60 niż nowym Rapidzie za te samą kase ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Viggena dajcie mu. Rzadkie i ciekawe. 

 

Ewentualnie powiem, 9-5 po pierwszym lifcie i z poprawiona odma. Ja ciagle planuje mojego przemalowac na viggen blue, ale to ja. 

Edytowane przez Aurora001

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chociażby używanym E34, które wtedy bym pewnie kupił w cenie nowej octavi. Jakoś wole się pokazać nawet w 10 letnim aucie klasy premium niż w "nówce salonówce" klasy budżetowej. Tak samo dzis wolał bym sie pokazać w używanym E60 niż nowym Rapidzie za te samą kase ;]

W takim razie kupiłeś zły model Alfy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Octavii nie ma w ogóle miejsca z tyłu, za to bagażnik nad wyraz obszerny. Wstawić kratkę, przyciemnić szyby na miljart procent i można skrycie wozić dłużników do lasu, a nie bumą jak jakiś dresiarz. Na spotkanie biznesowe nigdy nie jechałem, z moim ryjem nawet jakbym podjechał Bentley'em to nic by nie pomogło.

 

X6 jest reklamowane w jakiś zabawny sposób, mignęło mi gdzieś w gazecie. Coś o chęci wyróżnienia się, poczuciu wyższości czy inne politpoprawne smuty usprawiedliwiające małego ptaka. Ani to sportowe, ani terenowe, kompletna bzdura na kołach. No ale chętni na to są, a może banki ochoczo leasingują i dlatego ten model to właściwie żadna egzotyka.

 

Jeśli zaś o praktyczność samochodu idzie - jakiś anon na wieść, że kupiłem żonie Vitarę, oburzył się i szyderczo wyśmiał ten pomysł twierdząc, że można za ten pinions mieć dużo lepsze auto. Na pytanie jakie odpowiedział "Skoda A4 TDI kąbi, nawet ma kłatro jak poczszebujesz napendu na cztery koła i mało pali". Przyszła wtedy moja kolej szyderczo się roześmiać.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SUV to klasa samochodów, które powstały chyba tylko dla głaskania ego właścicieli. W teren się nie nadaje, miejsca w środku często mniej niż w przeciętnym kompakcie, do tego najczęściej wygląd zewnętrzny to jakaś kpina. Całości dopełniają często większe wymiary zewnętrzne, co przy fakcie, że większość ludzi kupuje SUVy do porusza się w mieście jest nieco dziwne.

 

Co do samego BMW, swego czasu to były naprawdę ładne samochody, dopóki Chris Bangle nie spie^&*ił ich designu. Od tamtej pory wszystkie BMW wyglądają jak przerysowane parodie samych siebie, a chyba szczytem projektowej beznadziei jest 5 GT. Wygląda jak Warszawa M20, nie żebym miał coś przeciwko Warszawie, ale od BMW chciałoby się czegoś innego.

 

Miałem Octavię przez 2 lata. Wygląd wiadomo, kwestia gustu, mi się zawsze VW podobały. Ale drugi raz już bym Octavii nie kupił. Miejsca z tyłu jest bardzo mało, do tego siedzenia są niewygodne. Rodzice mają 3 drzwiowego Hyundaia i20 i ma dużo więcej miejsca z tyłu, nie wspominając już o wygodzie siedzeń. Do tego to technika VW - bez przerwy jakieś mniejsze lub większe awarie - chyba nawet francuskie samochody są teraz bardziej trwałe. Jedyną Skodą, jaką teraz bym kupił to Rapid, nie ten najnowszy, ale 136L z lat 1988 - 1990 - Fajna maszyna do odrestaurowania.

 

Wracając do tematu wyboru samochodu - co powiesz na Mitsubishi Lancer? Bardzo fajny samochód za nieduże pieniądze. Z silnikiem 1.8 całkiem niezłe osiągi, jest też przyzwoity Diesel 1.8 DID, za to unikaj diesela 2.0 bo to TDI od VW :/ .

 

Na myśl przychodzi mi jeszcze Suzuki Kizashi, ale jedyny silnik w tym samochodzie to benzyna 2.4 L.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w 96 wszystko było już ładniejsze od Octavii. Carina, Laguna, Vectra...

Oczywiście że masz rację - jeśli weźmiemy jako wyznacznik Twój gust.

 

Ciekawe, że o wyższości Vectry czy Laguny nad Octavią mówią zwykle posiadacze zwykłych hatchbacków.

 

A podsumowanie jest takie, że jak by ktoś miał kupić teraz coś do 10 tysi omijając Mercedesa i BMW z powodu kosztów, to wziąłby Octavię, bo bujanie się z wielowahaczem w A4 czy Passacie jest wbrew przyjętemu wyznacznikowi ekonomii, podobnie jak walka z ruda w Lagunie mk1 i Vectrze B lub z elektroniką w Lagunie mk2. Zawsze też możesz płacić za wyszukane części do Hondy lub wziąć 406.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie kupiłeś zły model Alfy.

Wręcz przeciwnie bo tak się składa, że akurat mam ponad 10 letnie auto klasy premium, które spełnia wszystkie moje założenia jakie miałem przy kupnie, a niestety nie było tam podpunktu "lans z kumplami na mieście" i "wyrywanie dup na suva coupe". Sedan czy kombi mi nie potrzebne bo nie lubię wozić powietrza i nie jestem również "biznesmenę" lub po naszemu raczej przedstawicielem handlowym wiec biała Octavia też mnie nie jarała. Kupiłem małe, praktyczne, dobrze wyposażone i nie wiejące nudą na kilometr auto do wożenia sie wokół komina czego chcieć więcej? Na pewno gdybym kupował za "tatusiowe" kupił bym zupełnie co innego no ale cóż kupowałem za swoje wiec nie mogłem zaszaleć i kupić niepraktycznego wynalazku w stylu X6 żeby pokazywać się z kumplami na dzielnicy ;]

 

P.S Tak, tak hejtuje bo mnie nie stać Dołączona grafika

 

lub z elektroniką w Lagunie mk2.

Z autopsji wiesz czy z rankingów na onecie? Ojciec ma taka Lagune II z jakieś 6-7 lat. Wymienił w niej 2 cewki i jeden microswitch w karcie. Normalnie wysyp awarii elektroniki Dołączona grafika Edytowane przez KAX_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...