Jump to content
berkut

Prawo Jazdy

Recommended Posts

Berkut ja przechodzę przez podobne nerwy :angry: Upupił mnie ostatnio bo palant z bocznej drogi osiedlowej mi wyjechał i bym w niego przyqrwił ale w ostatnim momencie się zatrzymałem i powiedział: "Co Pan robi?" a ja na to że hamuje i nie mam zamiaru przyqrwić w niego, a on mówi że nie tak jak powinienem. Na co ja "Więc w jaki sposób miałem to zrobić, był pare metrów przedemną i inny manewr i łagodniejsze hamowanie nie dało by skutku i jak powinienem zahamować właściwie?" Na co on: "no napewno nie tak", a ja "A jak?" ON: "No na pewno nie tak" i koniec gadki. Teraz mam chyba 4 maja 3 podejście i jak teraz zawale to zakupie prawko. W sumie zamierzałem chodzić do puki nie zdam ale potrzebne mi prawko i nie moge już dłużej czekać, a wiem że jeździć umiem tylko że jak to bywa u nas w cudnej Polsce, każdy chce zarobić :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i co to niby by dalo? ( znaczy dyktafon )

Berkut mialby tylko dowod swojej niekompetencji.... dlaczego tak pisze? a no dlatego ze gostek mowil mu ciagle ze nie umie jezdzic, slychac by bylo jak gasnie mu silnik i jak koles mowi ze nie umie jezdzic bo zgasl mu silnik..... Co innego gdyby koles bluzgal mu w oczy, tzn uzywal wulgarnych slow "per berkut " ;-)

 

Na dyktafonie nie nagralo by sie jak pedal chodzi w gore i w dol.

 

Co innego gdybys mial kamere 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale slychac by bylo jak kaze mi lamac przepisy....

 

Bylo minelo, nie ma juz co gdybac. Nastepne podejscie udalo mi sie na 5 maja zalatwicteraz bede jezdzic do upadlego az te trase prowadzac nogami a pedaly rekoma obslugiwywac bede przejezdzal bezblednie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie sa niestety normy.

Nie kazdemu sie to trafia, wrecz malo komu ale ty berkut miales widocznie pecha.

A moze to jakis znajomy Twojego ojca czy matki i sie z niego w szkole smiali.

Nigdy nie wiadomo. Ja sie dziwilem, ze w podstawowce z historii mialem ledwo 3 na koniec by po 2 latach sie dowiedziec, ze moja nauczycielka to znajoma matki i gdy chodzily do szkoly to sie bardzo nie lubialy.

 

Albo tlusta swinia mial zly humor, albo sie z kims zalozy, ze bedzie Ci wciskal hamulec dla zgrywy, itd.

 

Nie pekaj, nastepnym razem moze trafisz na normalniejszego i jezeli potrafisz jezdzic to nie ma problemu.

Jezeli nie zdasz za drugim razem i znow bedziesz tutaj wypisywal to sie zastanowimy czy to z Toba bylo cos nie tak.

 

A ten koles co opowiadal o lapowce, twierdze jeszcze powinien do xywy dodac "total".

 

A w ryj trzabylo dac i uciec :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak juz ktos pisal to czesto ludzie nie zdaja bo po prostu nie potrafia jezdzic

!!

Nie chodzi mi o ciebie berkut bo wierze ci ze jechales dobrze :)

 

Ale jak ja zdawalem to na 20 kilka osob do etapu "miejskiego" doszly 2 - ja i jeden koles bo reszta to po prostu masakra ... powiem tylko ze pacholki lataly po calym placu :D

 

A moja dziewczyna trafila wlasnie na takiego chama ktory wrzeszczal na nia cala droge, juz na starcie sie zapytal czy jest przygotowana do jazdy a ona tak bo poprawila lusterko zapiela pasy a on z ryjem to mamy go k... pchac ? bo miala niezapalony silnik - a ja zawsze myslalem ze zapalanie to juz nie jest przygotowanie sie do jazdy ...

 

Teraz juz na szczescie tego palanta nie ma - siedzi w pierdlu jak i kilku innych lapowkarzy bo zrobili u nas czystke :) i teraz w Elblagu jest juz latwiej zdac :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten koles co opowiadal o lapowce, twierdze jeszcze powinien do xywy dodac "total".

Przeczytałes ten topic? To przeczytaj jeszcze raz i policz ile osób napisało że zapłaciło albo zna kogoś kto zapłacił. Proceder jest znany i uprawiany powszechnie, jak kogos złapią to na kilka miesięcy w danym ośrodku jest spokój (patrz post powyżej). Można sie obrażać na fakty, tylko że to niewiele zmienia.

Ktos wcześniej napisał "przecież jest losowanie egzaminatorów" ... taaa, a wylosowany teleportuje się na egzamin z jowisza :P Przecież to sa zawsze ci sami ludzie, znajacy się od lat. Nie wszyscy biora, ale wystarczy że kilku zrobi "spółdzielnię".

 

A w ryj trzabylo dac i uciec :)

1413617[/snapback]

Bardzo mądra rada ... a jaki poziom wypowiedzi :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo mądra rada ... a jaki poziom wypowiedzi :P

1413731[/snapback]

Taka jak i Twoja... tyle ze on dodal jeszcze usmieszek na koncu (czyli innymi slowy zazartowal).

 

Za to czytajac Twoje posty mozg staje a wszystko inne opada... Zycze Ci zebys w zyciu spotykal tylko takich uczciwych i obrotnych jak Ty - zobaczymy jak Ci milo bedzie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To chyba nie wiesz jak to sie odbywa. Egzaminator jest losowany, nie ma tak ze przed egzaminem do niego idziesz.

1411911[/snapback]

z siedzącego miejsca zadaje się fajny cios z łokcia, napewno by Ci zaliczył

;p

 

a co do jego hamowanie to jak to czułeś to mogłeś nacisnąć sprzęgło

 

a co do łapówek to w polsce jest nawiększy poziom korupcji z krajów które ostatnio weszły do unii

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poziom korupcji jest jaki jest, bo ludzie sa tacy, a nie inni. Wszyscysmy nauczyli sie cwaniakowac i tak samo uczymy nastepne pokolenia. Oczywiscie to powoli zanika, ale jeszcze duzo wody w Wisle uplynie, zanim przestaniemy zywic sie cudzym kosztem.

 

CO do egzaminatorow, to zwykle starsi ludzie (max 55 lat) nalezacy do grupy najwiekszych cwaniakow w kraju. Dopoki to pokolenie nie zdechnie w wypadkach samochodowych, to wszyscy zdajacy egzaminy z jazdy beda przechodzic przez takie pieklo. Chyba, ze i zdajacy i egzaminator beda siebie warci - wtedy moze byc ciekawie.

 

Ja za pierwszym razem trafilem do staruszka takiego. Mily facet, ale pedant do granic mozliwosci. Do tego postepujaca wada wzroku i wielka wyobraznia. WYdawalo mu sie, ze cos widzi, ale nie byl pewien co. Efekt? Urwane lusterka, porysowane drzwi, egzamin niezdany. Oczywiscie po powrocie do bazy okazalo sie, ze samochod jest caly i zdrowy, a ja stracilem 70 zlotych i cenny czas.

 

Za drugim razem mialem typowego buraka, ktory ludzi oblewal, bo lubil. Plus ma za to, ze chociaz pozory zachowywal. Wszedzie szukal okazji. W koncu znalazl - pijaka stojacego na srodku ulicy i machajacego "Jedz pan". Panie, przejechales go pan!

 

Trzeci raz to prawdziwy koszmar :D Wywolano mnie jakos ostatniego. Czekalem kilka godzin i obserwowalem zachod slonca. Ostatni w kolejce, znaczy zalatwic jak najszybciej. Egzaminator to cwok, ktoremu sloma wystawala z butow. Wielkolud nie mieszczacy sie w tym malutkim Punto. Do tego gbur niesamowity. Poprawiam lusterla. "Panie, co pan? Samochod chcesz mi zepsuc?!". Nieprzyjemny facet, czepliwy, ale... dal mi zdac. Dziwne, ale prawdziwe. Jupi! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja zdalem za pierwszym razem bez zadnych kombinacji. trafilem na takiego "poczatkujacego staruszka". obwozil mnie po peryfieriach pily i chyba tylko (...) [<--tu sobie cos wstaw ;) ] by nie zdala/zdalo/zdal ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problemem jest to ze to nie jest cywilizowany kraj gdzie na nastepny egzamin czeka sie np. tydzien tylko musze teraz do 25 maja czekac. Bo mi naprawde wisi i  powiewa te 70zl za prawko

1412231[/snapback]

W krajach cywilizowanych jest lepiej niz myslisz. Mozna nawet bez prawa jazdy jezdzic, byle z kims kto ma prawo jazdy. I tak dlugo az sie nauczysz, a nie jakies bzdurne pare godzin, gdzie np. moj instruktor zapomnial mnie nauczyc ruszac z hamulca pod gorke, a regula bylo zajezdzanie pod sklep po buleczki i kawke z automatu. Tak wygladala moja nauka jazdy, w skrocie. A tobie radze wziac na wstrzymanie bo z tak nerwowym podejsciem malo zalatwisz, a juz na pewno nie zdasz w tamtym osrodku. Jakbys za 5-tym lub 8-ym razem oblal i przyszedl tutaj opisywac historie to jeszcze zrozumiem.

 

To co sie dzieje na egzaminach faktycznie przechodzi ludzkie pojecie. Sam juz nie wiem, czy w obliczu mafii egzaminacyjnej (inaczej tego nie nazwe) mozna mowic o glupocie ludzi ktorzy wola dac 500zl (oby tylko tyle, moj instruktor proponowal wrecz ze zalatwi i mowil o 1400zl - nie skorzystalem) i miec spokoj, bo w ten sposob szybciej dostana papier i czegos sie naucza sami jezdzac. Znam czlowieka, ktory podchodzil 11 razy, a glupi nie byl. Zdal za 12-ym razem bo zawzial sie, ze nie zaplaci lapowki. I dobrze, nie popieram lapownictwa ale moze zacznijmy pietnowanie tego typu postaw od ich przyczyn, ktorymi sa zle zorganizowane osrodki egzaminacyjne. Co to za absurd, zeby czlowieka 12 razy ganiac? A srednia w tamtym osrodku wynosi 5-6 podejsc, tak wynikalo z rozmow z ludzmi ktorzy byli na placu. Czy naprawde nie mozna tego wszystkiego nareszcie posprzatac, zwlaszcza ze osrodkom pieniazkow nie brakuje? Jak pisalem, polskie osrodki i szkoly nauki jazdy to zwykle mafie, zerujace na ludziach ktorzy dusze sprzedadza zeby wreszcie papierek dostac. I nie ma sie co dziwic, ze duzo ludzi nie ma sily z tym walczyc, jak z kazda mafia zreszta - urzedowa, prawnicza, lekarska i kazda inna. To nie ludzie sa od walki zreszta, ludzie chca wszystko zalatwic szybko i wygodnie, trudno ich za to winic. System powinien dzialac tak, zeby nie dalo sie tej lapowki wreczyc, np. poprzez odpowiednie kary dla bioracych, bezwzglednie i zawsze egzekwowane. Proponuje 15 lat za wziecie lapowki i sztab dobrze oplaconych ludzi do urzadzania prowokacji. Szybko by sie problem rozwiazal, zapewniam. Tylko ze to wszystko nie w kraju, gdzie ryba gnije od glowy, ze tak powiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mi sie udalo za pierwszym razem, facet byl swietny. Pytal sie mnie co robie, co w szkole, powiedzialem mu, ze na studia teraz ide, to pogratulowal. Powiedzial gdzie pojechac, raz mi zgasl pod taka mega gorke jak z recznego ruszalem, bo nie chcialem zawyc :] . Za drugim razem poszlo dobrze, wrocilismy do osrodka, powiedzial: "pan potrafi jezdzic, gratuluje wynik pozytywny, powodzenia na studiach". A mili teraz sa dlatego, ze jakies pol roku temu wyszla afera z lapowkami i wielu z nich stracilo prace. :]

Share this post


Link to post
Share on other sites

5 tego mam egzamin zobaczymy jak pojdzie, udalo sie zalatwic wczesniej.

 

mam nadzieje ze teraz trafie na kogos normalnego i jak nie zdam to zrobie to w sposob "normlany" a nie z jakims oszolomem.

 

teraz sobie regularnie smigam furaczem z ojcem i ojciec jak mnie dluzej widzi jak jezdze jest pelen pogardy dla tych typow a mi sie swietnie jezdzi

 

najlepszy byl komentaz mojego instruktora: "to normalka"

 

jestem nerwowy jak ktos sie mnie czepia, bluzga do mnie i stara sie mi udowodnic ze jestem idiota i ze nie umiem robic czegos co umiem....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieje, 21 lat to sensowne minimum. Na przyklad taki wlasnie limit obowiazuje w UK, nie mozna wyrobic tzw. clear licence przed ukonczeniem 21 lat, co najwyzej mozna cwiczyc pod okiem osoby starszej zaopatrzonej w takie prawko. Wybaczcie, ale mdli mnie jak widze lebka za kierownica np. Poloneza, ktoremu wydaje sie ze ma sportowy samochod. Malo takich na drzewach co roku? I chrzanic, ze oni gina przez glupote i brak dojrzalosci, gorzej ze czesto zabieraja ze soba wiele przypadkowych osob.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak bywa z prawkiem...brat zdal za trzecim razem.Pierwszy raz..jego wina..drugie podejscie koles oblal za zbyt spokojna jazde...przy trzecim zdal. Brata kumpel zdal za pierwszym razem, dlatego ze egzaminator sie spieszyl i musial cos kupic do swojego samochodu. Koles go zawiozl do motoryzacyjnego, egzaminator kupil co chcial, wrocili i gosciu zdal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

silverfast, sorry ziom ale ja jestem uber totalnie przeciw. jakos nie wyobrazam sobie zeby znowu popylac busem albo zeby rodzice mnie przewozili jednego dnia z 6 razy przez miasto. toz to nie tylko nieekonomiczne ale tez nienormalne

 

[edit]

a co do tych idiotow smigajacych polonezami - no coz, jesli chodzi tylko o nich to darwinizm sie klania, a jesli chodzi tych co przy okazji gina to jedyne co moge zasugerowac to testy psychologiczne przed kursami

Edited by tukamon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieje, 21 lat to sensowne minimum. Na przyklad taki wlasnie limit obowiazuje w UK, nie mozna wyrobic tzw. clear licence przed ukonczeniem 21 lat, co najwyzej mozna cwiczyc pod okiem osoby starszej zaopatrzonej w takie prawko. Wybaczcie, ale mdli mnie jak widze lebka za kierownica np. Poloneza, ktoremu wydaje sie ze ma sportowy samochod. Malo takich na drzewach co roku? I chrzanic, ze oni gina przez glupote i brak dojrzalosci, gorzej ze czesto zabieraja ze soba wiele przypadkowych osob.

1421937[/snapback]

Mowisz jakby to nie dotyczylo 21 letnich osob. Tak samo rozbijaja sie sportowymi polonezami jak i 18 latkowie, powiedzialbym nawet ze bardziej bo wiekszosci 18 latkow nie stac na wlasnego poloneza :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Berkut nie przejmuj sie (chociaz wiem ze tak sie nie przejmowac) ja rok temu jak zdawalem jazdy mialem cos podobnego z tym ze moj WOD w Jeleniej Gorze slynie z glupoty. Pomijam fakt ze egzaminuja ludzie z przypadku (moj instruktor na kursie doskonale ich znal wiec sie nasluchalem) ktorzy dzieki ukladom kiedys dostali sie na stolek i siedza pozatym jedna wielka rodzina. Niemniej mnie uwalil palant na kierunku ktory wg. niego za pozno wlaczylem. Wygladalo o tak ze pieknie tylem wjechalem w "garaz", wlaczylem kierunek ale i w celu upewnienia sie ze kierka jest prosto. Wtedy mi kierunek odskoczyl ale momentalnie sie poprawilem niemniej juz jechalem i facet uznal to za blad. Nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt ze wszystko przejechalem plynnie i bezblednie w dodatku przede mna koles autentycznie nie dosc ze rzezbil i czarowal na placu to jeszcze zaklinowal sie kolem na pacholkach. Biedny nie mogl wyjechac tylko komicznie badz wrecz panicznie probowal rozbujac fure zeby ruszyc. Az go egzaminator poprosil o wyjscie z auta i obczajenie gdzie tkwi blad. Oczywiscie egzaminator w tym czasie opowiadal dowcipy, bujal sie jak luzny Rysiek i wygladalo to tak jakby celowo nie zwracal uwagi na to co robi mistrz placu jego faworyt. Oczywiscie koles zdal a ja nie. To jeszcze obserwowal moj brat i tez sie dziwil. Koles byl ustawiony jak nic, sam przypadkowo zreszta bylem swiadkiem wreczania "gifta" z tym ze nie bylem wtedy swiadomy do konca co to bylo ale poznije jak dowiedzialem sie jak trzeba to zalatwic skojarzylem fakty.

 

Drugim razem trafilem na normalnego goscia i zdalem.

 

Malo tego u mnie byl taki egzaminator ktory oblewal ldzi na strzalce bo sie zatrzymywali i biedny zapomnial ze sie przepisy zmienily dobiero jak kolezan go uswiadomil to on przyznal sie do bledu.

 

Caly nasz kurs jest do bani, ucza tam jak jezdzic po placu a nie jak zachowac sie w ruchu ulicznym. Oczywiscie wiadomo ze 20-30 godzin nie jestes w stanie nauczyc sie wszystkiego ale chociaz bys mial solidne podstawy.

 

Powodzenia Berkut przy drugim podejsciu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ehhh witaj kosimazaki :) . Z tego co czytam, to widze ze jako jeden z nielicznych mialem szczescie trafic na normalnego faceta, naprawde porzadnego egzaminatora. Zauwazam dziwna tendencje, ze mlodzi faceci schludnie ubrani to zazwyczaj porzadni ludzie, ktorzy Ci nie podloza swini, natomiast dziadki w sweterkach uwalaja na wszelkie sposoby i jak tylko wlezie :|

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mehow mein alte kammerad za drugim razem trafilem na takiego luzaka ze szok, na placu nawet sie ze mna chcial zalozyc ze juz nie wjade w zatoczke :P A na miescie to misz osunal sie w fotelku, nalozyl spawaczki i z Bogiem! Facet poprostu widzial ze radze sobie calkiem niezle :D (skromny jestem nie? 8) )

 

@Berkut

Masz absolutna racje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

problemem jest to ze oni maja absolutna wladze, nie ma zadnego swiadka ani nic i sposob w jaki oceniaja jest nieobiektywny

1423189[/snapback]

Otoz to... dopuszczenie mozliwosci zdawania w obecnoci swiadka (wybranego przez zdajacego) rozwiazaloby wszystkie problemy z lapowkami.

 

Oczywiscie nie byle kogo - moja propozycja to albo instruktor, albo osoba z odpowiednio dlugim bezwypadkowym stazem za kierownica.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Berkut jak sie skapnoles ze wciaska hamulec jak ruszasz to tarzeba bylo szybko sprzeglo wcisnac i samochod by nie zgasl. A tak wogole jak on CIE wizl ta trzeba mu bylo tez wcisnoc hamucec jak on ruszal. Tobys sie mogl tlumaczyc ze jemu tez gasl.

Edited by _Borys

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mowisz jakby to nie dotyczylo 21 letnich osob. Tak samo rozbijaja sie sportowymi polonezami jak i 18 latkowie, powiedzialbym nawet ze bardziej bo wiekszosci 18 latkow nie stac na wlasnego poloneza :P

1422273[/snapback]

Kolegow starszych stac na pewno. I w ogole, nie uogolnialbym, sa i tacy co dobrymi zachodnimi jezdza, tak sie mozna z dealerki dzis ustawic... a jak juz naprawde nic nie da rady kupic to tatus pozyczy szczylowi w weekend, nie ma problemu.

 

Ktos tam jeszcze pisal o testach psychologicznych. Gdyby one mialy tak wygladac jak obecne zwykle badania lekarskie, chocby wzroku, to... szkoda gadac. Nalezy dorosnac po prostu. Zgadzam sie, ze sa jednostki w miare dojrzale w wieku osiemnastu lat ale wiekszosc to duze dzieci, niektorym nawet do wieku 21 nie przechodzi gowniarstwo ze lba. I niestety, wszyscy powinni przez takich cierpiec, dla dobra ogolu. Bo jak mowie, dynda mi ze taki glupek sie rozwali bo nie zna umiaru. Ale zabierze ze soba czesto jakiegos przechodnia lub rodzinke wracajaca z weekendu za miastem, jadaca z naprzeciwka. I niech mi ktos powie, ze to nie jest argument.

 

Powolam sie raz jeszcze na sytuacje prawna w UK, bo szanuje zasady i prawo tego panstwa jak zadnego innego. Tam dostrzezono problem, choc malolaty czesto sa powazniejsze niz u nas i w wieku 17-18 lat maja nawet regularna prace, np. w okresie wakacji a niektorzy pracuja po szkole, na pol etatu. I nawet tam nie pozwolono jezdzic, swobodnie, nikomu ponizej 21 lat, dlaczego? Po prostu, niezbyt uksztaltowany jeszcze system nerwowy, itp. itd. Jest to takze ochrona malolatow, przed zmarnowaniem mlodego zycia w pierdlu, gdyby niechcacy przejechali jakies dziecko czy starszego czlowieka.

 

Moze gdyby u nas, tak jak w UK, pakowalo sie ludzi na 10 lat do wiezienia za zwykla jazde po pijaku (jest to automatyczne, kasacja prawka dozywotnio i wiezienie bez zawiasow), to jeszcze bym mogl zrozumiec prawko od 18 lat. Ale niestety, u nas nawet zlodzieje samochodow "po przejazdzce" ida luzem dalej wiec...

Edited by silverfast

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co gdzies uslyszalem to za przekroczenie predkosci o 30 (nie wiem czy kmh, czy mph) w UK mozna trafic do pierdla.

 

Silverfast, widze ze sie orientujesz, dlatego chcialby ci zdac pytanie: A jak to wyglada z polskim prawkiem tam? tzn mam 19 lat i prawo jazdy (te nowsze, europejskie), bede mogl tam normalnie jezdzic?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.