Jump to content
lspider

Polityka i politycy

Recommended Posts

Dochody budżetowe z kasyn wyniosły w 2009 roku 1,18 miliarda złotych (mogłem się pomylić o kilka % bo cytuję z pamięci). Wciąż jeszcze istnieją one legalnie ale są stopniowo zamykane.

Co do rajów podatkowych to nie koniecznie. Włosi zalegalizowali hazard w sieci i państwo potrafi ściągać podatki z tego interesu. Firmy tam jakoś nie uciekają do tańszych regionów. Faktem jest, że Włosi wyznaczyli stosunkowo niskie podatki. Powtarzam tu tylko dane z artykułu, dokładnych liczb co do Włoch nie znam.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W końcu ZZ wytnie całą ekipę liberalną i dwór LK. Robiąc to z cichym przyzwoleniem pryncypała. Dziś już akcja była z telefonem do Kamińskiego, a potem go ZZ próbował tak zdyskredytować w FpF, obniżyć jego wiarygodność do minimum. Rozpoczęło się dożynanie "prezydenckiej watahy". Bo lepsza jest armia baranów dowodzona przez lwa, niż armia lwów dowodzona przez barana.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja pozwolę sobie przytoczyć cytat niedokładny.

Znajomy z działu wiadomości i polityka jednego forum gromadzącego ludzi o bardzo różnych poglądach działał w młodzieżówce PiS. Było to ok 2007 roku przed wyborami więc apogeum świetności rządu Jarosława Kaczyńskiego i rzecznika prezydenckiego Michała Kamińskiego. Chłopak miał ewidentnie PiSowskie poglądy ale podczas wielowątkowej wymiany poglądów przytoczył takie wydarzenie:

Minister Michał Kamiński obecnie europoseł PiS podczas spotkania z młodzieżą partyjną reklamował młodym adeptom działalność polityczną swoim przykładem. Podobno a nie mam powodu nie wierzyć temu chłopakowi bo rozmawiałem z nim tam wiele godzin i zawsze był 100% PiSowcem. No więc Pan Michał podawał ponoć jako korzyści z polityki możliwość sexturystyki do Tajlandii. Z tego jak ja to zrozumiałem to Pan Michał osobiście korzystał z tego rodzaju rozrywek.

 

Cała ta nagonka na niego jest zapewne spowodowana interesem politycznym Pana Kaczyńskiego, ale mimo wszystko nie stawiał bym go w szeregi osób, za które warto ręczyć.

Edited by maxymili

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tego nie wiem, ale z własnego doświadczenia wiem, że nie można wykluczyć. Ale również słyszałem o pewnych zachowaniach seksualnych niektórych posłów PiS które są w 100% sprzeczne z tym co głoszą na zewnątrz i to również stawia pod znakiem zapytania ich wiarygodność, oraz podstawy do zarządzania partią i nie mówię tu o domniemanym homoseksualizmie JK.

 

Co do Kamińskiego? poznałem go kiedyś podczas robienia pierwszej kampanii do Europarlamentu i wyborów w 2005 przy okazji organizowania debat, ustaleń organizacyjnych i utwierdzam się w przekonaniu że dla władzy można zrobić wszystko, w takim sensie że prywatnie reprezentujemy zupełnie inne poglądy (co również potwierdza że posłowie mogą się opluć i zwyzywać gdy jest czerwona lampka, a za 5 min spotkać się na wódce w sejmowym barze) niż służbowo. Mnie nigdy ta opcja polityczna nie przekonywała, jedyne co mogę o MK powiedzieć to to, że razem z AB naprawdę mieli niezły zmysł pr'u politycznego, oczywiście wspierani przez ludzi którzy z tego żyją (wtedy kolaborował z nimi EM jeśli się nie mylę), co nie zmienia faktu, że się na tym znali chyba najlepiej z polityków. To oni wygrali Lechowi prezydenturę i Jarosławowi premierostwo. Ale czasami łatwo zapomina się o takich rzeczach gdy podwinie się noga, poza tym nikt nie jest niezwyciężony i jako że przeciwnicy też się uczą, to "na każdego kozaka znajdzie się większy kozak" .

Zresztą mówi się "na mieście" jak traktowani są dziś ludzie związani z LK, a którzy jeszcze są używani jako powiedzmy lokomotywy. Animozje były zawsze, myślę że wiązało się to własnie z różnicą jaka była między braćmi, doświadczenie wynikające z posiadania rodziny (przyjacielskie relacje LK ze współpracownikami, taka ojcowska opikuńczość) kontra oschłość i rządy twardej pięści z małym gronem popleczników (ale też jest ono zmienne, że przypomnę reakcję JK na krytykę kampanii w 2009 ze strony ZZ - Niech się uczy języków i jak być dobrym posłem, a teraz relacje powróciły do stanu poprzedniego).

Także Ci którzy zaprzedają teraz kręgosłup moralny i twarz za uznanie w oczach JK oraz uczestnictwo we władzach partii jest tylko ich czczą nadzieją i pobożnym życzeniem, które może zostać w ciągu sekundy rozpieprzone w drobny mak. I co potem z własną twarzą zrobić? Niesmak pozostanie (vide Ela Jakubiak)

 

@rafa

Jeśli ja dobrze rozumiem to chodzi o to, ze sex turystyka w Tajlandii oparta jest szczególnie na (jak to mówi reklama pewnych specyfików) "Under 16".

Edited by Tony Soprano

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś wchodzi w życie kolejna ustawa, która przekreśla PO jako partię liberalną. Chodzi oczywiście o zakaz palenia, jeśli chodzi o miejsca publiczne to jak najbardziej popieram, ale dlaczego właściciel prywatnego lokalu nie może sam decydować czy w jego pubie/restauracji/itp. można palić?

 

Co do ostatnich wydarzeń z 11 listopada, chciałbym pogratulować Gazecie Wyborczej odwagi. Odwagi do przyznania, że GW jest gazetą lewicową, nawet więcej - czysto lewacką. W jednym miejscu zebrała socjalistów, gejów, feministki, ekoterrorystów, żydów, a nawet anarchistów!

http://img163.imageshack.us/img163/3332/czerwoniprzeciwkomn2010.png

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś wchodzi w życie kolejna ustawa, która przekreśla PO jako partię liberalną. Chodzi oczywiście o zakaz palenia, jeśli chodzi o miejsca publiczne to jak najbardziej popieram, ale dlaczego właściciel prywatnego lokalu nie może sam decydować czy w jego pubie/restauracji/itp. można palić?

 

15 listopada jest jutro nie dzisiaj. Fajnie wypowiadac sie o ustawie nie znając jej tresci...

 

3. Właściciel lub zarządzający może wyznaczyć palarnię:

 

1) w domach pomocy społecznej lub domach spokojnej starości,

 

2) w hotelach,

 

3) w obiektach służących obsłudze podróżnych,

 

4) na terenie uczelni,

 

5) w pomieszczeniach zakładów pracy,

 

6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych.

 

4. Właściciel lub zarządzający lokalem gastronomiczno-rozrywkowym z co najmniej dwoma pomieszczeniami przeznaczonymi do konsumpcji, może wyłączyć spod zakazu określonego w art. 5, zamknięte pomieszczenie konsumpcyjne, wyposażone w wentylację zapewniającą, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń.”;

Edited by ZlyUser
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

No oczywiście, że jutro, drobna pomyłka. Fakt, treści ustawy nie czytałem, ale informacje które podałeś znam z wszelakich mediów i wybacz, ale wyznaczanie zamkniętej palarni to co innego niż zezwolenie właściciela na palenie w całym lokalu. Do tego w lokalach poniżej 100m kw, nie będzie można palić wcale.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do ostatnich wydarzeń z 11 listopada, chciałbym pogratulować Gazecie Wyborczej odwagi. Odwagi do przyznania, że GW jest gazetą lewicową, nawet więcej - czysto lewacką. W jednym miejscu zebrała socjalistów, gejów, feministki, ekoterrorystów, żydów, a nawet anarchistów!

http://img163.imageshack.us/img163/3332/czerwoniprzeciwkomn2010.png

 

Zamiast takiej długiej listy mogliby po prostu napisać:

 

Skład koalicji: zbieranina głupków wszelkiej maści.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale dlaczego właściciel prywatnego lokalu nie może sam decydować czy w jego pubie/restauracji/itp. można palić?

 

Bo lokal nie jest miejscem prywatnym tylko publicznym? Lokal z kartami członkowskimi, nie wpuszczający każdego z ulicy to miejsce prywatne, pierwszy lepszy pub jest traktowany jako miejsce publiczne, dlatego musi sie podporządkować. I żeby nie było, do niedawna sam paliłem (yeah, już tydzień bez szlugów) i też nie podoba mi sie ta ustawa, bo wielu znajomych pali, a zakaz kurzenia na terenie uczelni to totalny bezsens.
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo lokal nie jest miejscem prywatnym tylko publicznym?

 

Przepisy nie definiują, czym jest miejsce publiczne, miejsce użyteczności publicznej, miejsce użytku publicznego. Zawierają natomiast definicję budynku użyteczności publicznej. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, za budynek taki uważa się budynek przeznaczony dla administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym lub wodnym, poczty lub telekomunikacji oraz inny ogólnodostępny budynek przeznaczony do wykonywania podobnych funkcji. Za budynek użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy i socjalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

15 listopada jest jutro nie dzisiaj. Fajnie wypowiadac sie o ustawie nie znając jej tresci...

4. Właściciel lub zarządzający lokalem gastronomiczno-rozrywkowym z co najmniej dwoma pomieszczeniami przeznaczonymi do konsumpcji, może wyłączyć spod zakazu określonego w art. 5, zamknięte pomieszczenie konsumpcyjne, wyposażone w wentylację zapewniającą, aby dym tytoniowy nie przenikał do innych pomieszczeń.”;

Nie palę. Ale bliska mi jest wolność każdej osoby, stąd moja poniższa uwaga.

Brakuje mi w tej ustawie prawa do zakładania lokali wyłącznie dla palaczy. Chcą to niech się organizują tak jak chcą. Wolna wola, tego mi brakuje. PO nie spełnia moich oczekiwań w zakresie obrony i gwarancji swobód obywatelskich i to jeden z przykładów znacznie liczniejszych.

 

No i non stop PO zapomina, że wolność jest wyższą wartością, niż zdrowie. Bo cóż nam po zdrowiu bez wolności.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i non stop PO zapomina, że wolność jest wyższą wartością, niż zdrowie. Bo cóż nam po zdrowiu bez wolności.

 

A jednak większość ludzi uważa, że lepiej być niewolnikiem, byleby tylko nie musieć o niczym decydować.

 

Jeden z moich ulubionych cytatów:

Ci którzy rezygnują z Wolności w imię bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wpadła mi w ręce ulotka wyborcza:

PO = zakaz myślenia

1/ zakaz narkotyków to już było

2/ zakaz marihuany tez było, choć powinno było być zniesione a

nie jest

3/ zakaz mówienia o narkotykach, tego jeszcze nie było a ma być

4/ zakaz palenia tytoniu na terenie prywatnego lokalu

jednoizbowego

w planach

5/ zakaz spożywania, handlu i posiadania alkoholu

6/ zakaz spożywania, handlu i posiadania tytoniu

7/ zakaz spoglądania na dekolty

8/ zakaz zastanawiania się dlaczego jest tyle zakazów

9/ zakaz mówienia o zakazach

10/ zakaz śnienia o substancjach i czynnościach zakazanych

11/ zakaz mruczenia pieśni kojarzących się z czymś, co mogło by

komuś przywieść na myśl złamanie jednego z zakazów

12/ zakaz myślenia

13/ nakaz aktywnego popierania zakazów

14/ nakaz uczestnictwa w manifestacjach poparcia zakazów

15/ nakaz publicznego linczowania osób łamiących jakikolwiek

zakaz

16/ nakaz publicznego linczowania osób nie podporządkowujących

się nakazom

17/ otwarcie dofinansowanego przez UE publicznego obozu zagłady

Oświęcim dla osób łamiących zakazy

 

Platforma Obłudników zaprasza chętnych do poparcia jej programu,

i ty możesz położyć swoją cegiełkę w głosowaniu przeciw swobodom

obywatelskim.

Pomożecie zrealizować ten szczytny program? Oczywiście jest to żart, nie ma takiej ulotki. Sam to napisałem na forum money wzburzony eskalacją zakazów.
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do zakazu palenia to mam mieszane uczucia. Sam kiedyś paliłem, natomiast teraz zdarzy mi się raz na ruski rok (to nie to samo co ruska trumna ;)) zapalić po posiłku papierosa czy cygarko. Ale z racji że paliłem, wiem jak wygląda impreza w knajpie. Nawet jak zamierzasz wypalić 2-3 szlugi to potem i tak w nocy biegasz po nową ramę bo 1 to za mało :) I wiem że będzie ludziom ciężko, bo to taki fajny wspomagacz dobrej zabawy, zajęci rąk itp. itd.

Ale odkąd przestałem palić zacząłem dostrzegać mankamenty palaczy. Nie dość że walisz starym capem, skarpetkami podeszwą trampka (czy co tam jeszcze), garderoba z właścicielem nadają się do chemicznego czyszczenia, to jeszcze potem musisz pościel wymienić jak nie byłeś w stanie wejść do pralki przed snem. Oczy masz następnego dnia jak królik i nie jest to spowodowane syndromem the day after. Ale powiedzmy że jako były palacz jestem tolerancyjny i przyzwyczaiłem się, było mi na pewno łatwiej niż tym co nigdy nie palili, albo mają na tyle mało silnej woli, że po rzuceniu przez przebywanie w takich miejscach wrócili. Jednak mimo iż jestem tolerancyjny człowiek, cieszyłem się jak głupi gdy aura pozwalała na siedzenie w ogródkach, bo można było uniknąć tych czynności związanych z przymusową myjnią i kroplami do oczu. Ale czasem w zimie (szczególnie gdy ciężko prać zimowe kurtki co weekend) chciałem pójść gdzie, gdzie byłby zakaz, żeby posiedzieć bez dymku. W Krk była zorganizowana od kilku lat akcja lokal bez papierosa (264 miejsca). Tylko jakie lokale do niej przystępowały? Głównie restauracje i niektóre kawiarnie, ale i tak przeważały lokale posiadające status - zakaz palenia w co najmniej jednej sali, co przy oszczędności właścicieli i tak nie zdawało egzaminu.

 

Czy się cieszę? W sumie tak, bo będę mógł posiedzieć bez dymu.

Czy mi żal? Tak bo są lokale, gdzie wchodząc i widząc "dymną" poświatę od razu człowiek wczuwał się w klimat, cóż tego zabraknie.

Czy żal mi palaczy? Hmm może w zimie będą mieli trochę więcej problemu. Ale studiując we Włoszech i bywając w innych krajach gdzie jest zakaz wiem, że jaracze, jak to homo sapiens ma w zwyczaju, dokonają aktu asymilacji grupowej i nowa sytuacja zostanie w końcu zaakceptowana. A po roku wychodzenie na dymka będzie normalne. Przecież i tak już często tak bywa że u kogoś się w domu nie pali, tylko trzeba wyjść na balkon/taras.

Czy rozwiązanie jest dobre? Nie, ale podobnie jak z demokracją ciężko wymyślić coś lepszego. Jak wprowadzono by furtkę dla lokali które z góry określiłyby się jako "dla palaczy" to przecież większość by z tego skorzystała, a wprowadzanie czego podobnego do koncesji byłoby korupcjogenne, więc ogólnie nie rozwiązałoby to problemu. Dlatego egzekwowanie sal dla palących połączone z dobrą wentylacją rozwiąże problem (i da przedsiębiorczym zarobić). No i niezaprzeczalnie uradowani są pracownicy, którzy nie palili, a mimo to biernie jarali paczę dziennie.

Edited by Tony Soprano
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mnie na maksa w***a ten idiotyczny spot PO na wybory samorządowe (który przy okazji mogę oglądać na różnych stronkach, bo według ustawy o finansowaniu kampanii za nakręcenie i umieszczenie go tam żeby mnie denerwował sam zapłaciłem ;-) ) Dziadek mówi "Bo najważniejsza jest zmiana ordynacji wyborczej" w kontekscie, że to nieważny problem który PO miłosiernie olewa, żeby otoczyć nas opieką. :lol: Dla mnie to jawne kpiny z wszystkich tych któch uwiodło pzPO i którzy poparli ich w wyborach 2005. Z perspektywy czasu tamta kampania była prawie jak "Change" Obamy... :lol:

Edited by Sysak
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tego finansowania partii z budżetu to już w ogóle nie rozumiem. To jest nawet głupsze niż wynagrodzenia dla posłów.

Kiedyś na konwencie UPR ktoś powiedział takie ładne zdanie:

 

My to robimy, bo nas na to stać. Jak nas nie stać, to się za to nie bierzemy. A już broń Boże, żebym ja jakąś złotówkę z tego wyciągnął.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tony Soprano, akurat nasz naród wyspecjalizował się w omijaniu przepisów, już można przeczytać o pomysłach typu "klub palacza". Ciekaw jestem co z tego wyjdzie. W 2008r. również toczyła się burzliwa dyskusja na temat zakazu palenia niby od 2009r., ale chyba wtedy ustawa przepadła (?). W każdym razie przypomniało mi się jak to wtedy Korwin dosyć humorystycznie skomentował sytuację:

 

Polacy na szczęście umieją głupie Prawo (czy też prościej: „Lewo”) obchodzić – i sam p.Mecenas podsunął nam świetny pomysł. Pisząc, że absolutnie należy zakazać palenia w knajpach, dodał: „Oczywiście inaczej byłoby, gdyby ktoś otworzył palarnię, a nie restaurację, wyraźnie zawężając krąg ewentualnych gości”.

 

Ponieważ, o ile wiem, przepisy nie zabraniają podawania jedzenia i picia w palarniach – więc jeśli naśladowcom Hitlera uda się wprowadzić taki zakaz, to prorokuję burzliwy rozwój sieci palarni.

 

Nad swoją umieszczę szyld: „PALARNIA. U nas tanio, smacznie i pożywnie!”.

Nie twierdzę, że powstanie czegoś takiego jest możliwe, ale sądzę, że ustawa która weszła w dniu dzisiejszym zostawia kilka luk dla sprytniejszych przedsiębiorców :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mnie na maksa w***a ten idiotyczny spot PO na wybory samorządowe (który przy okazji mogę oglądać na różnych stronkach, bo według ustawy o finansowaniu kampanii za nakręcenie i umieszczenie go tam żeby mnie denerwował sam zapłaciłem ;-) ) Dziadek mówi "Bo najważniejsza jest zmiana ordynacji wyborczej" w kontekscie, że to nieważny problem który PO miłosiernie olewa, żeby otoczyć nas opieką. :lol: Dla mnie to jawne kpiny z wszystkich tych któch uwiodło pzPO i którzy poparli ich w wyborach 2005. Z perspektywy czasu tamta kampania była prawie jak "Change" Obamy... :lol:

 

Jaka opozycja takie rządy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nad swoją umieszczę szyld: „PALARNIA. U nas tanio, smacznie i pożywnie!”.

Nie twierdzę, że powstanie czegoś takiego jest możliwe, ale sądzę, że ustawa która weszła w dniu dzisiejszym zostawia kilka luk dla sprytniejszych przedsiębiorców :wink:
O ile wiem nie wolno będzie palić w jednoizbowych lokalach gastronomicznych więc palarnia z piwkiem odpada. I to jest właśnie problem i błąd tej ustawy. Gdyby tak można było to było by nawet dobrze wykonane.

 

Moim zdaniem ciężko to uzasadnić, aczkolwiek ludzie tak mówią. Ludzie w ogóle sporo mówią, mniej się zastanawiają.

 

Demokracja daje możliwość dokonania zmiany. Nie jest to zmiana z dnia na dzień i czasem ze swoim poglądem trzeba kołatać do głów przeciętnych obywateli kilkanaście albo kilkadziesiąt lat, ale masz możliwość coś robić. Zakładając, że mamy dziedziczne królestwo prawdopodobieństwo, że jakiś parch zasiądzie na tronie i już nie da się go przekonać do dobrego bo on jaśnie oświecony wie wszystko najlepiej wydaje się dość przykre biorąc pod uwagę mocno niepokorną naturę przeciętnego Polaka.
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie twierdzę, że powstanie czegoś takiego jest możliwe, ale sądzę, że ustawa która weszła w dniu dzisiejszym zostawia kilka luk dla sprytniejszych przedsiębiorców :wink:

 

Korwin lubi takie chwytliwe frazesy i przykłady stosować. Natomiast w tym pomyśle zaraz została by ukrócona możliwość posiadania koncesji (albo urząd by to zrobił, albo SANEPID). Wiadomo że będą obchodzić, już obchodzą (warto poczytać różnego rodzaju akcje dziennikarzy co to chodzą np. po Krakowie i testują czujność obsługi gdzie ktoś ich wyprosi, a gdzie nie).

 

 

Moim zdaniem ciężko to uzasadnić, aczkolwiek ludzie tak mówią. Ludzie w ogóle sporo mówią, mniej się zastanawiają.

 

Prosty przykład systemów komunistycznych i totalitarnych - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jesteś partyjniakiem - demokracja to dla Ciebie dupiany system, jesteś w klasie uciśnionej - marzysz o demokracji. A tak na serio to jedyny system, który w społeczeństwach o wyższym stopniu wykształcenia niż podstawówka sprawdza się póki co najlepiej. Natomiast jestem przeciwnikiem wprowadzania demokracji na siłę w krajach powiedzmy średnio rozwiniętych, bo niewyedukowani obywatele niestety mają tendencję do głosowania na populistów, a wtedy "wynik wyborów zależy od kiełbasy i spin doktorów" (cytat mój własny, można powielać ;))

 

Przykład: Odsunięcie JK, on był atkim cytując "parchem". Pokazał co pokazał, ludzie pogonili przy okazji 3 kolejnych wyborów.

Przykład2: Górnicy. W systemie totalitarnym by ich rozstrzelano i znaleziono nowych górników, bo kilka tys. osób to tylko statystyka. A jakby była monarchia to by ich przykładnie powieszono/ścięto/wbito na pal

Przykład3: Inicjatywa obywatelska np. ostatnie działania syna Płażyńskiego.

Edited by Tony Soprano
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jak przeczytalem ostatnia bucuwe zakowskiego to jestem za jak najwiekszym tepieniem palaczy. Skoro nie dociera ze po prostu truja innych ludzi to napalmem i karabinami ich. Korwinoidom przypominam ze ich ukochana wolnosc konczy sie tam gdzie zaczyna sie krzywda drugiej osoby. Trucie innych ludzi rakotworczym dymem jest krzywda wiec niech wyp... najlepiej do szczelnie zamykanych pomieszczen.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czym się różni system obecny od totalitarnego więc? Przychodzi PO i mówi, że będzie liberalizm, "niski" podatek liniowy, JOW'y i w ogóle cuda a robi jak robi - podnosi podatki, wyprzedaje majątek zadłuża kraj. O których górnikach mówisz? Nie przypadkiem o tych bandytach co przyszli pod sejm wymuszać dla siebie przywileje?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...