Jump to content
nrl

Deus Ex 3

Recommended Posts

Hmmm...

 

Wprowadzenie opcji sprzedaży przedmiotów pozwala cierpliwej osobie na zebranie góry pieniędzy poprzez znoszenie broni wrogów - z drugiej strony chyba jedyne co warto kupować to Praxis w klinikach.

 

Zacząłem wczoraj biegać po Szanghaju i szczerze mówiąc zaczynam się nudzić - spora mapa, dziesiątki ludków którzy nie wnoszą absolutnie NIC do gry (poza klimatem oczywiście). Obrobiłem X pakamer, wyniosłem bezczelnie co się dało z magazynków sklepowych i zero reakcji publiki. Jeśli to jest najtrudniejszy poziom, to ciekawe jak jest na najłatwiejszym.

 

Rozbudowałem na maxa hakowanie oraz inventory i nie widzę sensu inwestowania w cokolwiek innego. W grze okazje do wykorzystania takiego np. modułu oddychania miałem może ze trzy razy do tej pory, z czego żadna nie dawała nic konkretnego poza skróceniem drogi. Wyświetlanie zasięgu wzroku, widzenie przez ściany, niewidzialność itp. bzdety uczynią grę jeszcze bardziej trywialną. Jedyne wyzwanie to ogłuszanie grupek wrogów, czasem trzeba się pobawić w wyciąganie łebków pojedynczo, ale zwykle wystarczy zza zasłony ich usypiać strzałkami ze snajperki. Zanim jeden obudzi drugiego śpią wszyscy...

 

Zajefajny moduł detekcji osobowości podczas rozmowy jest używany ZBYT RZADKO! No i jak na grę skradankową dookoła leżą TONY amunicji - twórcy mogli dać nam wybór na początku czy chcemy grać w stylu rambo czy wręcz przeciwnie.

 

Brakuje ukrytych lokacji, do których żeby się dostać trzeba by mieć wybrane skille na odpowiednio wysokim poziomie.

 

Ogólnie mówiąc na klejnocie pojawiają się rysy :P

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm...

 

 

Mam identyczne odczucie.

O ile w Splinter Cellu, Thief skradanie wynikało z natury samego bohatera, z mechanizmu gry itd.

O tyle tu (przepraszam to mój pierwszy raz z serią DEx) mam wrażenie że na siłę zmuszają (i nagradzają za to)do skradania.

Co mnie strasznie irytuje to fakt ze jak wpakuje pkt w skille (np socjal) które nie są teoretycznie potrzebne, to oczekiwałbym innego zakonczenia i nagrody..a tu co?

Koles, albo go przegadam (ze skillem) albo mu zapłacę 2000 (bez skilla), w obu wypadkach FINAŁ TAKI SAM (nagroda w postaci PD jak i przebieg misji)

Te pozorne wybory są ograniczone, i krótkie (różnica w wydanych lub nie skillach w tym wypadku to cale 2min gadki)

Spodziewałbym się większego rozbudowania, szczególnie że gra ma aspiracje do pełnej swobody (wiele dróg itd) Niestety możliwości są bardzo ograniczone, a jako były gliniarz ze SWAT wolałbym bardziej zbalansowany nacisk na skradanie kontra akcje/walkę...

Niestety pare skilli związanych z rozwałką (przypominam nie promowana, bo gratisy dostajemy za pokojowe rozwiazania/niewykrycie) powoduje ogromny niedosyt, szczególnie gdy przypominam sobie kim jest główny bohater...a tak co? Musze grac jak jakiś tajniak-chucherko-hakujący-geek\

 

 

ps. gram na srednim poziomie, ale wkurza mnie ze w calym tym swiecie bio-tech przeciwnicy NIGDY nie patrzą góra-dół...jedynie ich własny poziom. Mogę być na platformie wyżej a oni nic... B-) to normalny człowiek bez uber oczu by mnie zobaczył. Całe to skradanie strasznie nie zbalansowane... Brak cieni powoduje dziwne uczucie...bo ja ich widzę a oni mnie nie.. no chyba że tam sami cybernetycznie krótkowidze B-)

Edited by HeatheN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam, pytanie natury technicznej. Kolega kupuje wersję z Allegro i jako że nie będzie używał jej do poniedziałku, "pożyczy" mi konto. Ja sam przymierzam się do zakupu i jest to dla mnie dobra okazja do przetestowania tak gry jak i samej wersji dystrybucyjnej. W związku z tym, czy będę mógł przenieść save'y z gry gdy zakupię swoją grę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ps. gram na srednim poziomie, ale wkurza mnie ze w calym tym swiecie bio-tech przeciwnicy NIGDY nie patrzą góra-dół...jedynie ich własny poziom. Mogę być na platformie wyżej a oni nic... B-) to normalny człowiek bez uber oczu by mnie zobaczył. Całe to skradanie strasznie nie zbalansowane... Brak cieni powoduje dziwne uczucie...bo ja ich widzę a oni mnie nie.. no chyba że tam sami cybernetycznie krótkowidze B-)

 

Na hardzie widzą i słyszą co się dzieje powyżej - dlatego miałem trochę zabawy w wielkiej hali przed pierwszym bossem - tej z kładkami, półpiętrem i dziurawymi barierkami.

Edited by Aquarium

Share this post


Link to post
Share on other sites

ps. gram na srednim poziomie, ale wkurza mnie ze w calym tym swiecie bio-tech przeciwnicy NIGDY nie patrzą góra-dół...jedynie ich własny poziom. Mogę być na platformie wyżej a oni nic... B-) to normalny człowiek bez uber oczu by mnie zobaczył. Całe to skradanie strasznie nie zbalansowane... Brak cieni powoduje dziwne uczucie...bo ja ich widzę a oni mnie nie.. no chyba że tam sami cybernetycznie krótkowidze B-)

 

Nie zgodzę się - niejednokrotnie byłem wykrywany jak siedziałem na chodniku/platformie wyżej (albo wychyliłem się nad barierkę, żeby zdjąć kogoś na swoim poziomie), a raz mnie zauważyli przez kratkę w szybie wentylacyjnym ciągnącym się pod sufitem dwupiętrowej hali. Nie jest to nagminne, ale zdarza się.
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

OMG. Kolejne głupoty A.I. - w Szanghaju w niektórych mieszkaniach do których się włamujemy są ludkowie - hakujemy zamek, zabieramy kasę ze stolika sprzed gościa, wynosimy lodówkę (!) a koleś sobie stoi i pali fajeczkę :)

 

Mistrzostwem na dziś jest paczka idiotów z Belltower - na parterze w hotelu stoi chyba z siedmiu drabów - od przodu nie wejdziesz. Ale od tyłu padają jak muchy, wszyscy po kolei dają się uśpić bez większego wysiłku. Dopiero goście w alejce przy wyjściu łaskawie zauważają że ich partner metr dalej uciął sobie drzemkę, po czym sami dostają to samo.

 

Dobrze że chociaż trochę fizyka działa, można sobie poustawiać pudła w stosiki i powspinać się, chociaż wymiernych efektów z tego nie ma specjalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

DX:HR zaliczone. Przejscie gry na srednim poziomie trudnosci zajelo mi niecale 35h, skradajac sie i hackujac praktycznie kazde urzadzenie, ktore mi sie nawinelo pod reke. Udalo mi sie zdobyc osiagniecie "pacifist", ale bez "foxiest of the hounds", choc nie przypominam sobie, zebym wywolal jakis alarm - no coz... Podsumowujac: wciagajaca fabula, swietna muzyka, klimatyczna oprawa graficzna i bardzo dobre misje, zarowno glowne jak i te poboczne - nie mialem wrazenia, ze cos zostalo wcisniete na sile. Mozna jednak przyczepic sie do niektorych rzeczy jak np kulejace miejscami AI czy rozwijanie drzewka umiejetnosci, o czym juz byla mowa w poprzednich postach. Na koniec mialem jeszcze do wykorzystania niecale 32k kredytow i 10 praxis - wrzucam screena ze swoich ulepszen:

Dołączona grafika

Po ukonczeniu gry stwierdzilem, ze bez niektorych tych ulepszen spokojnie moglbym sie obejsc.

 

Kiedys, przy drugim podejsciu do gry, pewnie pojde w bardziej silowe rozwiazanie i inaczej rozwine umiejetnosci, ale wtedy raczej nie bede sie juz ograniczal z rozdzielaniem punktow ;)

 

Gra dostarczyla mi sporo zabawy i szczerze ja polecam, bo pomimo kilku wad (na ktore mozna jednak przymknac oko, patrzac na caloksztalt), warto poswiecic jej te ~30 godzin, a nawet i sporo wiecej. Bez watpienia swietna pozycja.

Edited by brachol

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z takich drobnych kwiatków, w pierwszej misji w fabryce na opakowaniu od "rąk" wiszacych w jednym z pomieszczeń jest podany ich skład. Mimo marnych tekstur da się zauważyć że składa się nań poza zwykłymi składnikami około 10% Bambocha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I niestety przez te wszystie minusy które wypisują koledzy powyżej gra dla mnie jest tylko średnia i szczerze powiem że po pewnym czasie zaczęła mnie nużyć a to głównie z powodu powtzrzających się pomieszceń i nieciekawej zamkniętej mapy, powtarzającego się w kółko schematu z hakowaniem aby przejsć przez kolejne drzwi i fatalnemu Al przez które strzelanie nie sprawia wogóle satysfakcji. A Jeżeli chodzi o skradanie to z widokiem FPP jest dla mnie uciązliwe (muszę mieć widok na postać jak w splinter cell). Samo Upgrade broni to zostało dodane na siłę, a ten cały arsenał brońi(choć w sumie nie ma jej wiele) prawie wogóle się nie przydaje gdyż wszystkich można zalatwić ze zwykłego pistoletu 10mm (z zasięgiem i celnością prawie jak snajparki). Niestety ale fabuła i muzyka nie załatwia sprawy bo o ile grafike można jeszcze przełknąć to Al wrogów i ciągle powtarzające się schematy niszczą rozgrywkę. Same misje poboczne są nieciekawe a o walce z bossami nie wspomne. Rozwoj postaci zmusza nas do wykupowania rzeczy (głownie hakerstwo) żeby otwierać kolejne drzwi (poziom zabezpieczeń na poziomie 4 jest nieraz łatwiejszy od tego na 1). Ciekawe kto rozwija takie rzeczy jak oddycharka, widzenie przez ściany i inne dziwne pomysły które się wogóle nie przydają a nawet szkoda na nie punktów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo to nie strzelanka tylko skradanka, Właśnie te skile jak odporność na elektryczność czy gaz, przebijanie ścian i większą siłę, po "spadochron", dają większa rożnorodnośc w rozgrywce, a przechodzenie DX tylko przez strzelanie, pozostawia nam fabułę i klimat z całej gry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

17h gry za mną i wciąż jestem w Detroit na samym początku. Nie zgadzam się z ani jednym słowem przedmówców. AI jest moim zdaniem rewelacyjne, przynajmniej kiedy się skradamy. Nie próbowałem jeszcze grać na terminatora. Wydaje mi się, że gra jest zaprojektowana do skradania. Nie używam praktycznie żadnej broni, upgrade-uje sobie jedynie pistolet na wszelki wypadek. Do tej pory jeśłi kogoś załatwiam to pistolecikiem obezwładniającym. Nie zabiłem ani jednej osoby. Fabuła choć dopiero się rozkręca jest arcyciekawa. Nie ominąłem, żadnego komputera, maila, czy e-booka, wszystko czytam co właśnie znacznie przedłuża rozgrywkę. Ci którzy przeszli grę w 25-30h siłą rzeczy ominęli duuużą część gry. Gram sobie spokojnie, nigdzie nie lecę na oślep, zbieram, sprzedaję różne rzeczy, kupuję co potrzebne, spokojnie wykonuję wszystkie zadania poboczne, hakuję, ulepszam (nawet oddycharkę).. mnóstwo tego.

Gra jest arcyciekawa. Nie można się nudzić. Tego typu gry to ja rozumiem, a nie jakieś puste FPS-y.

 

PS. Wiem, że my jako polacy lubimy sobie ponarzekać, ale chociaż spróbujcie przymknąć oko na te kilka rzeczy, które was irytują. Niech nie będzie to kolejny temat o jechaniu po grze na lewo i prawo, mimo że w duszy i tak każdy wie, że jest dobrze. Postarajcie się znaleźć coś pozytywnego, a resztę przemilczcie, będzie dużo przyjemniej czytać taki topic.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie jest się czym zachwycać -

zadanie 1: przyjmij zlecenie, włam się do domu, trzaśnij gospodarza w potylicę i kliknij na stół;

zadanie 2: przyjmij zlecenie, włam się do pokoju obok (!), kliknij na zaworze.

 

Bez komentarza.

 

Tsii, dodaj do ignorowanych. Sprawdzone od 2002 roku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koniec. 35 godzin grania i mimo, że w stylu thief'a, ogłuszając kogo się da, to i tak nie zdołałem osiągnąć pacyfizmu. Prawdopodobnie pierwsza ściana z kolesiem w Detroit mi to załatwiła :wink: Cóż trzeba będzie za jakiś czas znowu przysiąść do rozgrywki w tym stylu. Na razie zaczynam ponownie, ale teraz będę tłukł na lewo i prawo z priorytetem zero alarmu.

Co do samej gry to naprawdę udany kawałek programu. Oczywiście nie żyjemy w utopii i trochę baboli po drodze można spotkać, ale jak to Włodi napisał starajmy się być optymistami. Ta gra rzeczywiście oferuje coś więcej aniżeli bieganie do przodu i strzelanie ile wlezie. Niezły magnes i jak sam w wcześniejszym poście wspomniałem, Deus Ex HR to mój typ na grę roku.

 

 

Rozkmniniliście jak dojść do czwartego zakończenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Melampus

 

3 zakonczenia masz przed soba. 4-te jest na koncu korytarza po lewej.

 

@Aquarium

 

Ciekawszy jest e-mail na komputerze Pritcharda dotyczacy serialu ;-)

 

 

Gra zaliczona i musze powiedziec, ze mam bardzo mieszane uczucia.

Zaczne moze od minusow:

- Totalnie skopany system punktacji doswiadczenia - jestesmy premiowani jesli przechodzimy gre w "jedyny sluszny sposob".

Przyklad: zamiast dostac okreslona ilosc punktow za dostanie sie do jakiegos zamknietego pomieszczenia/urzadzenia, to jestesmy "premiowani" w nastepujaca metoda:

 

Wejscie przez wentylacje - 100-200 pkt

Zhakowanie drzwi - 25-125 pkt + bonusowe

Odnalezienie kodu dostepu/hasla - za bycie "frajerem" 0 pkt.

 

Przez to nawet jesli posiadamy kod dostepu to i tak bardziej oplaca sie zhakowac komputer/zamek bo doswiadczenie wieksze a i jakies bonusy wpadna.

Niby jest ryzyko wywolania alarmu, ale o to trzeba sie postarac.

 

Podobna sprawa ma sie z przeciwnikami, co ostatecznie sprowadza sie do oglusznia wszystkich rekami, ewentualnie paralizatorem/strzalkami.

To tak zapytam, na co nam ten caly arsenal? Na bossow? Nigga please...

Jak juz tak na sile premiowane jest ogluszanie przeciwnikow, to zaliczenie misji bez dotkniecia jakiegokolwiek przeciwnika powinno byc premiowane konkretynm bonusem w expie.

To mnie najbardziej boli, niby swoboda przechodzenia ale tak nie jest do konca.

 

- AI albo bardziej jego brak. Podczas gry nie raz mialem odczucie, ze AI w pierwszym deusie bylo chyba lepsze, albo na podobnym poziomie.

Tylko ze to juz gra ponad 10-cio letnia.

Jednym z glownych z bledow jest chyba wysoki piorytet AI w podnoszeniu ogluszonego przeciwnika.

Dzieki temu dochodzilo do tak idiotycznych sytuacji... a zreszta przyklad:

 

Ogluszylem punka malujacego sciane wewnatrz toalety dostajac sie tam przez wentylacje. Otwieram drzwi z toalety i wkurzam swoja obecnoscia jego 5 kumpli, zwijam z powrotem do toalety i przylegam do sciany obok futryny. Wbiega pierwszy punk i nie rozgladajac sie od razu rusza do lezacego towarzysza - headshot. Zauwaza to nastepny punk, ale gdzie sie bedzie rozgladal od razu do uspanego kumpla - headshot. I tak jeszcze 3 razy i wszystko na oczach pozostalych kumpli i bez jakiegos oczekiwania na ich "rozluznienie".

Albo sytuacja rozwalasz sciane przy okazji likwidujac ziomka. No ale jego partner podchodzi przed dziure w scianie, nie sprawdza co ja zrobilo, olewa ze kumpel sobie walnol w kalendarz tylko po chwili "szukania" w innym kierunku, pelne rozluznienie, nic sie nie stalo...

 

Na plus (pomijajac klimat jedynki i przyjemna fabule):

- schludna grafika o niskich wymaganiach. (chociaz to drugie, to raczej "zasluga" konsol.)

- system skradania sie i obezwladniania przeciwnikow. Bardzo fajnym smaczkiem jest kiedy przylegamy wyprostowani do sciany na ktorej znajduje sie okno, to skradajac sie w tym kierunku postac automatycznie schyla sie by nie znalezc sie na widoku przez okno. Jesli chodzi o obezwladnianie, to przyczepic sie moge tylko do sytuacji, kiedy jeden z przeciwnikow siedzi a drugi stoi i wtedy nie nasza postac pomimo odpowiedniego wszczepu, nie potrafi ukojic do snu 2 przeciwnikow na raz.

- zywotnosc postaci - nie mozna tak ladnie zbierac pociskow na klate.

- ciekawe podejscie do hakowania.

- duze lokacje do zwiedzania.

 

Neutralne (czego mi brakuje/pomniejsze bledy):

- rozwijanie broni jak w pierwszej czesci - dokladne statystki, zasieg, etc. Tutaj mamy tylko namiastke tego co bylo w pierwszej czesci.

- strefa obrazen - dotyczy naszej postaci i przeciwnikow. Tutaj nie bede sie rozpisywal, bo kazdy kto gral w 1-sza czesc bedzie wiedzial o co chodzi. Podam tylko malutki przyklad: upadek z wyoskosci. W starym deusie przy upadku z malej wysokosci w najlepszym przypadku ucierpialy nam troche nogi przy mniejszym szczesciu "tracilismy je" i czogalismy sie do pierwszego lepszego bota medycznego (jak apteczek braklo). W nowej odslonie bez zestawu ikara, upadek z 2-go pietra na nogi konczy sie smiercia.

- kusza - tego nie potrafilem ogarnac. W oryginalnym deusie to byla jedna z lepszych broni z praktycznie nieograniczona amunicja (roznego typu) dzieki wyciaganiu strzalek z cial. (strzalki zatrute/usypiajace po wyciagniecu stawaly sie normalnymi). Nowa kusze pozostawie bez komentarza.

- brak wplywu wydarzen w grze na zakonczenie. Szkoda, ze autorzy nie pokusili sie o cos takiego. Coz jest przynajmniej po staremu i latwo zobaczyc wszystkie zakonczenia.

- troche lepiej przemyslane wszczepy.

- brak mozliwosci wyrzucenia konkretnej ilosci przedmiotu/amunicji.

 

To chyba tyle co mi aktualnie przychodzi do glowy.

Gre oceniam na 85-90/100.

W porownaniu do pierwszej czesci 70-75/100.

 

Ps. Z ciekawych bledow:

podczas zjazdu kolejka w glab Tai Yong Medical(?) brakuje 27 poziomu/pietra. Na scianie jest namalowany numer poziomu i po liczbie 26 nastepuje 28. ot taki blad grafikow.

 

Ps2. Na temat zakonczenia:

przyjemne/ciekawe nawiazanie do pierwszej czesci no i do tego muzyczka z menu glownego pierwszej czesci.

 

Ps3. Koncowy exp i wszczepy

Dołączona grafika

 

Edited by s0n1c
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ s0n1c

 

 

 

Masz rację jednak jest pewne 'ale'. Na końcu gry z tych trzech zakończeń przed sobą miałem tylko 2 dostępne (po kolei od lewej idąc). O tym czwartym w korytarzu wiedziałem.

Co zrobiłeś, że miałeś wszystkie trzy panele dostępne? Zabiłeś kogoś w kluczowych momentach - pomijam bossów? Ja starałem się wszystkich ocalić...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozczarowanie:

-brzydka graficznie

-wywalająca do systemu

-jedyna słuszna opcja skradanie - najwięcej XP

-zbuggowana

-płaskie sidequesty

-4 ciasne lokalizacje

-AI bardzo umowne

 

Przyjemności:

-kolejny DE ;]

-zachowany klimat cyberpunku

-zwiastun nie kłamał :D

-miłe +30h z sidequestami ( czytając każdego maila i wiadomość pewnie z +45h )

-Historia Adama

 

Generalnie nie zrobiłem dwóch pobocznych zadań, miałem trudności z przeżyciem przy ostatnim przeciwniku, trochę błaha historia z niezłym tłem ( ech, rozwinięcie tego w dodatku ociekałoby miodnością IMHO ).

W sumie dostałem to czego się spodziewałem z naciskiem na jak najmniejszą ilość trupów ale czasem się nie da.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Melampus

Zakonczenia sa zalezne od "uratowanych" postaci w ostatniej lokacji, przed zjazdem platforma do Zhao Yun Ru.

Generalnie:

- zakonczenie w korytarzu bedzie zawsze

- po lewej - zalezy czy "uratujemy" Davida Sarifa.

- srodkowe - chyba jest zawsze ale powiazane jest z Hugh Darrowem.

- po prawej - zalezy czy "uratujemy" Williama Taggarta.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dołączona grafika

 

Wkurzylo mnie jedno

 

Jedyne na co mamy wplyw przy ostratnich filmikach to to czy Adam powie ze zabijal lub nie zabijal ludzi dzieki swoim wszczepom i zakonczeniet to nie to odzwierciedlenie tego co robilismy tylko nasz ostatni wybor w grze. Wielki minus za to.

 

Edited by Szela

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam problem. Zaciąłem się w misji pobocznej w Detroit, "Płaszcz i szpada". Po ogłuszeniu Double-T i reszty ekipy nadal wyświetla mi się wskaźnik jakieś 100m dalej ale nie wiem jak tam dotrzeć. Na mapie nic mi się nie wyświetla. Miał ktoś tak? Może jest to część misji ale nie mam pojęcia jak to wykonać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Misja składa się z 3 rzeczy:

Ogłuszenie Double-T

Przedostanie się na teren drugiego gangu

Włam na mieszkanie skorumpowanego gliniarza.

 

Sory, nie napisałem jak to u mnie wygląda. Więc zostały mi do zrobienia dwie: ZNEUTRALIZUJ WSZELKI OPÓR PETARD i DODATKOWA: POZOSTAŃ NIEWYKRYTYM NA TERENIE TANCERZY. Rozumiem ze teren tancerzy to stare blokowisko a tam byłem i wykonałem główną misję (bez wykrycia).

Edited by OS7RY

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...