Jump to content
Sign in to follow this  
St.Anger

Jaką markę oleju wybrać?

Recommended Posts

Ostatnia wymiana oleju odbyła się przy okazji u osoby, która z pamięci może godzinami mówić o dieslach fiata przede wszystkim...

I głównie w nich dłubie...

 

Więc tak, jestem pewny co trafia do mojego auta gdy je do Tej osoby podstawiam;

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sobie zmieniam sam pod garażem, wystarczy, że przednimi kołami najadę na próg garażu, i od przodu śmiało mogę odkręcić spust i wymienić filtr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olej czasem wymieniam sam, a czasem daje mechanikowi.

 

Wygląda to tak, że kupuje sam - sprawdzam też opinie czy podrabiają. Podobno valvoline póki co nie, więc źródło obojętne. W zależności, czy w tym czasie mam jechać do mechanika - zlecam mu. Jeśli nie - wymieniam sam (mam garaż z małym kanałem). Mechanik leje to co mu się daje, ma szczerze gdzieś co mu dano. Ma zalać i już.

 

Inaczej by sytuacja wyglądała, gdyby on miał kupić. Pewnie jak bym nie powiedział jaki, to zalałby najtańszym (ale to jego z drugiej strony plus, chce skasować klienta jak najmniej). Chyba, że 3x powtórzę, że chce lepszy i wskaże jaki.

 

Innymi słowami, sprawa z mechanikiem skomplikowana - ale mam do niego zaufanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak mi się uzbiera więcej, to odstawię do swojego mechanika.

 

Hmm, jeden porządny.

 

Ja mam mniej yntelygentnych znajomych, jeden pod garażami spuszcza i hyzia do studzienki, a co i jeszcze chwali się tym, że zaoszczędził 20 zł na wymianie. Pytam, na czym, bo mój mi mechanik to robi gratis, to robi taaakie o_O.

O ochronie środowiska nie ma co dyskutować, za tępy.

 

Generalnie to wymieniam przy okazji filtry, uzupełniam płyny, przeglądam stan "dołu" auta itd... więc nie kombinuję, tylko u mechanika robię, przynajmniej spokój. Z resztą olej mi kupuje ze zniżką to i tak jestem do przodu.

Inaczej by sytuacja wyglądała, gdyby on miał kupić. Pewnie jak bym nie powiedział jaki, to zalałby najtańszym (ale to jego z drugiej strony plus, chce skasować klienta jak najmniej). Chyba, że 3x powtórzę, że chce lepszy i wskaże jaki.

 

 

Tak właśnie robią, bo jakby zalał takiego markowego, to by się nasłuchał łaciny hahaha, po co taką drożyznę wlał i w ogóle WTF.

 

Swego czasu ojciec pojechał na wymianę oleju i mechanik nie spojrzał na kartkę przy wlewie, czym zalany i ... zalał tym co miał.. ło...ku... ale nasłuchał się. Spuszczał w try miga i nalał ten co był. A nie było to śmieszne, bo był 5W30, a wlał 10W40.

Edited by NostradamuSek

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak wymieniacie sami to co robicie ze zlanym olejem?  :smoke:

Wylewam do zbiornika ze zużytym olejem :twisted2:

W30?

lista_olej.jpg

Dlaczego nie W30?? :blink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko gdzie dostac takie SAE 50 ? Podejrzewam ze taki SAE 5W50 ma gorsze wlasciwosci jak SAE50 bo jest specjalnie dedykowany pod wezszy zakres pracy...

Edited by Aurora001

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mhm, Motul 5W-30 a Castrol 10W-40. Znam tą tabelkę.

 

Motul ma większy indeks lepkości, niższą temp płynięcia, wyższą zapłonu i generalnie, jak mnie to eksperci tłumaczyli, lepszy niż ten np. Castrol, mimo, że 30-ka.

Co prawda nie odpowiem Ci, czy lepkość 12.0 mm²/s przy 100°C, czy 69.6 mm²/s przy 40°C jest wystarczająca, mnie powiedzieli, że jak najbardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

do fordów 5w30 się wlewa, taki leję do mondeo mk3 u ojca (2.0 benzyna). 

 

Też takim oryginałem fordowski 5W-30 zalewam Forda, ale 2.0 diesla. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo z wykresu wynika, że nasze letnie temperatury są poza zakresem dla tego oleju?

Ten wykres można o kant [gluteus maximus] rozbić, ma się nijak do konkretnych olejów. Znów wystarczy zajrzeć w karty charakterystyki i zobaczyć, ze taki np 5W40 od 5W50 różni się nie tylko lepkoscią w wysokich ale i niskich temperaturach mimo ze oba mają przed W cyfrę 5.

Tylko gdzie dostac takie SAE 50 ? Podejrzewam ze taki SAE 5W50 ma gorsze wlasciwosci jak SAE50 bo jest specjalnie dedykowany pod wezszy zakres pracy...

W sklepie z kosiarkami albo sprzętem rolniczym :lol:

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo z wykresu wynika, że nasze letnie temperatury są poza zakresem dla tego oleju?

Większość nowych aut jeździ na 0W30, moja corolla też, chociaż nowa była 11 lat temu.

 

Mi się tam wydaje, że w cywilnych samochodach bez turbo, lekko powyżej  0.5KM z 1ccm  to to, co jest po W ma małe znaczenie. Temperatura oleju jest przede wszystkim zależna od temperatury silnika, a ta jest względnie stała, temperatura otoczenia ma tu niewielkie znaczenie. Przeciętne 1.6 z alu blokiem i 4l oleju w środku będzie miało tyle samo przy 20*C i 35*C. Jak się nie kręci do odcięcia, każdy dobry W30 da radę.

 

Druga cyfra oznacza lepkość oleju w 100*C. Ktoś ma wskaźnik temperatury oleju albo jakieś dane ile ma olej przy normalnej jeździe w zależności od temperatury zewnętrznej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Druga cyfra oznacza lepkość oleju w 100*C. 

 

Motul Dexos 2 5W-30 ma lepkość 12.0 mm²/s przy 100°C - Jak to się ma do tego 30?

https://www.motul.com/system/product_descriptions/technical_data_sheets/198/Specific%20dexos2%205W-30%20%28GB%29.pdf?1323967302

 

a Castrol Magnatec 10W-40 14.3 mm²/s przy 100°C.

http://msdspds.castrol.com/bpglis/FusionPDS.nsf/Files/679DF5B041F87AFD80257A720044977C/$File/BPXE-8XZ73R.pdf

 

czy np Motul 300V Power 5W-40 13.6 mm²/s przy 100°C.

https://www.motul.com/system/product_descriptions/technical_data_sheets/51783/original/300V%20Power%205W-40%20(GB).pdf?1329125425

Edited by NostradamuSek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nijak. Widełki są. Dla 40 ma być 12.5-16.3, dla 30 - 9.3-12.5.

http://www.viscopedia.com/viscosity-tables/substances/sae-viscosity-grades/

Wszystko się zgadza. Jakkolwiek to przeciętnemu człowiekowi nic nie powie, poza ewentualnie tym, że mniejsza liczba = mniejsze tarcie = mniejsze spalanie. Coś by mówił wykres N/T, gdzie N jest ilością niutonów na mm2, przy której następuje zerwanie filmu olejowego, ale bez znajomości mechaniki konkretnego silnika to też łatwo w przesadyzm popaść, zwłaszcza, że ta wartość zawsze będzie dodatnie skorelowana z lepkością. Dlatego jednak najlepiej trzymać się zaleceń producenta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo z wykresu wynika, że nasze letnie temperatury są poza zakresem dla tego oleju?

To jakim cudem mój silnik daje radę z rekomendowanym 0W20? :biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nijak. Widełki są. Dla 40 ma być 12.5-16.3, dla 30 - 9.3-12.5.

 

To ma się (nie wprost) - dla określonych numerków są widełki normowe i pasuje.

Wiem, że indeks lepkości jest też bardzo ważny, bo określa jak rozkłada się lepkość w zakresie temperatur - im wyższy tym lepiej rozłożony.

 

Dlatego i tak uważam, że 5W-30 z racji składu będzie lepszym wyborem niż 10W-40, acz i tak patrzeć trzeba na parametry i skład oleju całościowo.

Mnie wszyscy w około zawsze mówią lej "syntetyka" a nie "półsyntetyka".

Edited by NostradamuSek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też takim oryginałem fordowski 5W-30 zalewam Forda, ale 2.0 diesla. 

jua akurat valvoline leję

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten wykres można o kant [gluteus maximus] rozbić, ma się nijak do konkretnych olejów. Znów wystarczy zajrzeć w karty charakterystyki i zobaczyć, ze taki np 5W40 od 5W50 różni się nie tylko lepkoscią w wysokich ale i niskich temperaturach mimo ze oba mają przed W cyfrę 5.

Więc wlewanie W30 wynika z tego, że producenci nie trzymają się norm i zaczyna dochodzić do tego, że oznaczenie oleju nie ma wiele wspólnego z jego właściwościami. Inna sprawa, czy te niemarkowe oleje mają właściwości opisane na etykiecie, czy tez nie.

 

Jak się nie kręci do odcięcia, każdy dobry W30 da radę.

O ile ma właściwości opisane na etykiecie.

 

To jakim cudem mój silnik daje radę z rekomendowanym 0W20? :biggrin:

Żaden cud. Na oleju rzepakowym też by jeździł. Kwestia jak długo. ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

[ciah!]

 

Żaden cud. Na oleju rzepakowym też by jeździł. Kwestia jak długo. ;]

 

No na chwilę obecną, to już 11 lat tak jeździ i pewnie do końca będzie.

Sugerujesz, że to może mu szkodzić? Dlaczego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc wlewanie W30 wynika z tego, że producenci nie trzymają się norm i zaczyna dochodzić do tego, że oznaczenie oleju nie ma wiele wspólnego z jego właściwościami. Inna sprawa, czy te niemarkowe oleje mają właściwości opisane na etykiecie, czy tez nie.

 

 

Sugerujesz się jakimś umownie skomponowanym wykresem, który sie ma nijak do rzeczywistości i twierdzisz, ze producenci zalewają zły olej? Nigga please. Te oznaczenia z tego wykresu są UMOWNE, Tak samo jak kiedyś się przyjeło, że 15W40 to olej mineralny, 10W40 półsynetetyk, a 5W40 syntetyk co tez jest oczywistą brednią, która nie ma pokrycia w rzeczywistości. Lepkość oleju dobiera się według zaleceń producenta, a nie jakiegoś tam umownego wykresu zalezności lepkości od temperatury zewnętrznej.Jak producent zaleca 0w20 to taki olej trzeba lać bo znaczenie tu ma konstrukcja silnika, a nie temperatura zewnętrzna. Jak silnik jest małolitrażowy, ciasno spasowany w dodatku ma miec małe opory własne to musi jeżdzić na takiej "wodzie" jak 0W20. Skoro producent twierdzi, ze taka lepkośc wystarczy do utrzymania klina smarnego to trzeba wierzyć jemu, a nie wykresowi z internetu bo jak by wierzyc, ze decydującym znaczeniem przy doborze środka smarnego jest temperatura zewnetrzna, a nie konstrukcja to do wszystkiego jak leci trzeba by lać 15W40 przy naszym klimacie. Polecam Ci kupić jakiegoś nowego japońca i zalać takim smalcem.

Edited by KAX_
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaiste prawda poparta wiedzą płynie z Twej klawiatury.

Jedynie niekoniecznie musi chodzić o silnik małolitrażowy i niekoniecznie nowy :) Ale reszta zgadza się w 100%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego i tak uważam, że 5W-30 z racji składu będzie lepszym wyborem niż 10W-40, acz i tak patrzeć trzeba na parametry i skład oleju całościowo.

Mnie wszyscy w około zawsze mówią lej "syntetyka" a nie "półsyntetyka".

Ale 10W40 nie oznacza automatycznie półsyntetyka. Kiedyś (80's, może w PL jeszcze 90's) owszem, ale teraz możesz sobie nawet 20W60 syntetycznego kupić (100zł za litr w górę, ale jest).

Jeżeli chodzi o uniwersalność, 5W40 jest najbardziej uniwersalnym olejem i pewnie wszystko będzie na nim jeździć.

 

O ile ma właściwości opisane na etykiecie.

Oczywiście, ale to samo tyczy się parówek cielęcych, maści na hemoroidy, pigułek antykoncepcyjnych i silników rakietowych. Dlatego min. kupuję nietanie oleje relatywnie niewielkich graczy na rynku, wierząc, iż w walce o rynek mogą kierować się tylko jakością swoich produktów, bo nie stoją za nimi miliardy włożone w marketing. I tą zasadniczo zasadą kieruję się przy wyborze większości produktów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tzn chodziło mi o wlanie np 5W40, ale dzięki za naświetlenie tematu. ;]

Skoro producent wie lepiej, co lać do jego silnika z zaplanowaną datą przydatności, to niech tak będzie.

 

BTW:

Ostatnio mąż kuzynki kupił A4 2.0 TFSI 180KM. Zrobił pierścienie za 1200 (+ robocizna) i mówi, ze ma z głowy. Co Wy na to? ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

... a co jeśli ktoś robi poniżej 1,5 tys kilometrów na rok? ...

W takim przypadku posiadanie samochodu jest w ogóle nieopłacalne, to już lepiej jeździć taxi, a na podróż wynająć samochód. :twisted2:

 

 

Mój obecny samochód, czyli xsara 2.0 hdi z przebiegiem 207tys km, który niedługo będzie obchodzić swoje 11 urodziny, jeździł i jeździ tylko na Total Quartz 9000 5w40 (normalnym, nie energy). Nigdy żadnych problemów nie było, samochód nie kopci i nie bierze oleju.

 

Swego czasu miałem epizod z Corollą E12 (1.6 vvti, pomiędzy 90, a 150tys przebiegu), wymiana oleju co 10tys km i skubana była czuła na olej, bo jak jej nie odpowiadał to potrafiła wciągnąć ponad 1l/10000km, a jak odpowiadał to max 200ml/10000km (układ ok 4l). Castrol Edge 5w30 przeleciał jak przez sito (prawie 1,5l dolewki), Shell Helix hx9 z jedną dolewką (ok 500ml). Najoszczędniej silnik pracował na Millersie 5w30 (dokładnie nie pamiętam na którym, ale na pewno nie longlife), żadne dolewanie nie było potrzebne.

 

Nie ma uniwersalnego oleju, który będzie pasował wszystkim i do wszystkich samochodów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim przypadku posiadanie samochodu jest w ogóle nieopłacalne, to już lepiej jeździć taxi, a na podróż wynająć samochód. :twisted2:

 

 

Mój obecny samochód, czyli xsara 2.0 hdi z przebiegiem 207tys km, który niedługo będzie obchodzić swoje 11 urodziny

Lokalni eksperci muszą cię chyba oświecić, przy jakich przebiegach deaselek jest opłacalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lokalni eksperci muszą cię chyba oświecić, przy jakich przebiegach deaselek jest opłacalny.

 

Zależy od dieselka. Jego jeszcze nie jest naszpikowany wynalazkami nie nadającymi się na miasto i względnie bezawaryjna konstrukcja, to raz.

Dwa, założenie posiadania dieselka, bo 2.0 turbo diesel vs 2.0 benzyna to wiadomo, co lepsze z punktu ekonomii i dla mnie uturbionym dieselkiem przyjemniej się jeździ. 

Trzy, jak długo zamierza dieselkiem jeździć... on 11 lat, jak rozumiem dalej śmiga, a te 200 tys. to na tym silniku wrażenia nie robią. Co naprawiał nie wiem. Podejrzewam, że tylko eksploatacja.

Cztery, najważniejsze - jakie trasy robi, bo do miasta (tu też bardzo wiele zależy od ruchu i jego organizacji, no i odcinków jakie w nim robi) wskazana jest mała benzynka (może być z LPG) najlepiej , ale nieproblemowy mały dieselek sprawdzi się również (bez usprawnień typu EGR-y, FAP-y i inne doskonałości, o co dziś już trudno).

W takim przypadku posiadanie samochodu jest w ogóle nieopłacalne, to już lepiej jeździć taxi, a na podróż wynająć samochód. :twisted2:

 

... chyba, że zrobi jak mój kolega kupując Astrę F za 1200zł, do tego LPG 1800zł i koszty z kupnem i utrzymaniem małe, a 6 rok już kula się nią.

Wiesz, mimo wszystko jakaś to niezależność jest od komunikacji, taxi itd za rozsądne pieniądze, hahaha a i w przypadku naglących spraw wymagających samochodu masz go od strzała. Acz i tu czasem można liczyć na sąsiada, rodzinę. (Optymistyczna wersja)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.