Kaeres Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Co do akumulatorow to ja polecam Boscha, nigdy sie na nich nie przejechalem Akurat tutaj fajnie to zabrzmialo ;) @KAMILcom Przy -8 to nawet rower odpali i to po roku stania. Po drugie tatko chyba chcial przyszalec ale zapomnial, ze 550KM i lód to nie najlepsze polaczenie. Zrob mu teraz zdjecie, zobaczymy jak skasowal reflektor. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
::snoopy:: Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Najlepsze na mróz są samochody z Finlandii albo Rosji :D Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
quartzXXI Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 oj nie wiem :D Ojciec miał Łade Samare 1.3 i chodzila tak sobie :D Najfajniej bylo latem 2003, zatarł jej silnik, bo nie widział że wskazówka od temperatury jest na czerwonym polu :P Było trochę dymu, a samochód zmarł.....:lol: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kwiecień Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 A mi dzisiaj obie bestie zdechły :D Zapomniałem garażu zamknąć i do 23:00 był otwarty. Rano TRUPY. w Ibizie zamarzło paliwo, Meganka ma akumulator do wymiany (nawet ładowanie nie pomogło). O 12:20 odpaliłem Ibizę :D Do teraz chodzi jak nówka bo się w uszlachetniacz zaopatrzyłem (normalnie kultura pracy 3x lepsza). Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kaeres Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 (edytowane) A mi dzisiaj obie bestie zdechły :D Zapomniałem garażu zamknąć i do 23:00 był otwarty. Rano TRUPY. w Ibizie zamarzło paliwo, Meganka ma akumulator do wymiany (nawet ładowanie nie pomogło). O 12:20 odpaliłem Ibizę :D Do teraz chodzi jak nówka bo się w uszlachetniacz zaopatrzyłem (normalnie kultura pracy 3x lepsza). To pod chmurka zmarlyby do wiosny. Edytowane 24 Stycznia 2006 przez Kaeres Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiu15go Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 A mi dzisiaj obie bestie zdechły :D Zapomniałem garażu zamknąć i do 23:00 był otwarty. Rano TRUPY. w Ibizie zamarzło paliwo, Meganka ma akumulator do wymiany (nawet ładowanie nie pomogło). O 12:20 odpaliłem Ibizę :D Do teraz chodzi jak nówka bo się w uszlachetniacz zaopatrzyłem (normalnie kultura pracy 3x lepsza).Cos ci nie lata ten silniczek w ibizie moj ojciec kiedys miał seata cordobr silnik 1.9 TDI koło 90km(tak wiem ze twoj ma 60 kilka ;]) i załozył sie z kolega z pracy ze zapali samochod na pierwsze zakrecenie. Wtedy było bardzo zimno wszyscy krecili nikt nie mogł zapalic a seacik zapalił jak zwykle w poł obrotu :D Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kaczy17135 Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Ja tam mam Vectre A 1.7TD (ISUZU).Stoi pod hmurką i niesprawia żadnych problemów.Ostatnio było -27 i bez problemu pali. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kwiecień Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Cos ci nie lata ten silniczek w ibizie moj ojciec kiedys miał seata cordobr silnik 1.9 TDI koło 90km(tak wiem ze twoj ma 60 kilka ;]) i załozył sie z kolega z pracy ze zapali samochod na pierwsze zakrecenie. Wtedy było bardzo zimno wszyscy krecili nikt nie mogł zapalic a seacik zapalił jak zwykle w poł obrotu :D No -32C było :D 14 godzin stał w takim mrozie :) Na dodatek rezerwa już głęboka była :D Do -25C nie mam problemów z zapalaniem. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kaeres Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Na dodatek rezerwa już głęboka była. To nie ma nic do rzeczy. Paliwo nie zamarza w baku, a jedynie w przewodach lub filtrze. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kamilo23 Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Paliwo nie zamarza w baku, a jedynie w przewodach lub filtrze. Tu można polemizować gdyż mojemu koledze zamarzło paliwo w baku :lol: ale to dlatego ze lał ukraińskie :mur: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kwiecień Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 W baku też zamarznie właśnie jak jest mało. Do tego olej był strasznie gęsty, kontrolka mi miagała przez jakiś czas :| Przed następną zimą wleję coś specjalnie na zimę (ten jest chyba do -20C). Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiu15go Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 No w baku pusto bo benzyna droga a kiepskiej jakosci to zamarznie :-P Takie OT czytajac fora bmw najbardziej zachwyca zuzycie paliwa zbiornik w bmw zazwyczaj ma 80l a wiara przejedzie na tym po 600km :] :blink: :lol: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Mac4 Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Cóż, ja poruszam się A6-ką z 2000, powiem szczerze że przy tych mrozach też za wesoło nie jest, ale jest na to sposób... wrząca woda w wiaderku i jazda ;D A u mnie tylko ok. -20. :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 Ja dziś zabrałem akumulator z maluszka do domu, aby się ogrzał, bo jutro przed 13 muszę go uruchomić. Brat jedzie na komisję Unem i zostaje mi tylko maluch albo na piechote 7km do pracy. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hinco Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 (edytowane) Cóż, ja poruszam się A6-ką z 2000, powiem szczerze że przy tych mrozach też za wesoło nie jest, ale jest na to sposób... wrząca woda w wiaderku i jazda ;D A u mnie tylko ok. -20. :) diesel? bo jezeli benzyna to cieniutko ;] @Misiu a zbiornik nitro wiekszy od tego na benzyne :lol: Edytowane 24 Stycznia 2006 przez hinco Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kubajew Opublikowano 24 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2006 -20 dzisiaj, po tygodniu odpalałem peugeota TD ;P zakręcił za 3 razem, biegi wchodziły tak jakoś dziwnie :P ciężkawo bym powiedział. No i też mam to dziwne skrzypienie... z prawej strony. Ktoś doszedł co to robi :> Może to wspomaganie, bo czułem się jak w jakimś jelczu, po 15 minutach wszytsko było już okej, i mogłem poszaleć ^^ na drodze. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 To skrzypienie to może być wachacz lub układ kierowniczy. Ja w Fiacie mam inny problem. Po ruszeniu przy dużym mrozie przez pewien czas linka od prędkościomierza ociera się gdzieś, powodując dość głośny dźwięk piłowania oraz skakanie wskazówki. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kaczy17135 Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 Biegi to będą wchodziły dziwnie bo zamarza olej w skrzyni i zaraz po odpaleniu nawet na luzie lekko ciagnie do przodu.Jak silnik hwile pochodzi to ustaje wszystko.A co do wspomagania to przy takiej temperaturze on też jest gęsty,pompa ma cięzko i dlatego cos tam skrzypi i wyje nawet czasem.Szczegulnie jak mam sie jakiś stary płyn do wspomagania. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kaeres Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 To skrzypienie to może być wachacz lub układ kierowniczy. Ja w Fiacie mam inny problem. Po ruszeniu przy dużym mrozie przez pewien czas linka od prędkościomierza ociera się gdzieś, powodując dość głośny dźwięk piłowania oraz skakanie wskazówki. Identycznie mialem ostatnie dwa mrozne dni. Teraz przy -18`C juz tak nie bylo. Ustaje dosc szybko ale balem sie, ze strzeli. @kaczy17135 Jezeli masz zly olej w skrzyni to niestety ale mieszasz lewarkiem jak w masle. Musi byc porzadny syntetyk wtedy nie ma roznicy czy lato czy mroz. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kaczy17135 Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 Tu sie zgodze z tym olejem tylko jest taki problem że niebardzo wiem jaki obecnie tam jest ale wiem jaki powinien napewno byc.Według katalogu pełny syntetyk tylko w katalogu napisane było ze się oleju tam niewymienia tylko dolewa.Sprawdze to jak sie ociepli. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Syntax Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 Ja, gdy siedzę na wsi, mam małego Trampolda i jeżdżę nim do sklepu i z powrotem. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fipa Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 To skrzypienie to może być wachacz lub układ kierowniczy. Ja w Fiacie mam inny problem. Po ruszeniu przy dużym mrozie przez pewien czas linka od prędkościomierza ociera się gdzieś, powodując dość głośny dźwięk piłowania oraz skakanie wskazówki. Z linką mam identycznie. Przechodzi po kilku kilometrach.. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hinco Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 u nas było z linką że nie zawsze działała, niezależnie czy zima czy nie, jak sie okazało gdzieś woda podeszła i trach, cospordzewiało i nie było smarowania, 2 krople oleju i po sprawie.... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
^KapitaN^ Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 Wracajac do mrozow to sluzbowa toyota corolla 1,4 16v vvti pali za kazdym razem w kazdych warunkach. Jezdze nia od pol roku, od tego czasu zrobilem 45k km i jedyne co przy mrozach mnie wnerwia to ze wycieraczki przy -25 jakoś tak slabo zbieraja a plyn pomimo ze nie zamarza w przewodach to zamarza na wycieraczce i mam teraz je w kolorze niebieskim :lol: Mozna sie tez przyczepic ze zbiornik na plyn do spryskiwaczy ma okolo 2,5l co prz trasie potrafi straczyc na 500km. Przy dluzszej trasie nawet przy tych mrozach mozna zejsc nia do spalania 6,5/100 ale gdy sie zaczyna jezdzic 20km postuj i tak w kolko to komputerek wskazuje mi spalania 12l/100km. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Fidel Opublikowano 25 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2006 mi malacz juz pare razy obmowil posluszenstwa:) ale chyba przez swiece (juz mam nowe jutro bede montowac:) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 27 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2006 ktos cos wie na temat tego samochodu? http://www.joemonster.org/article.php?sid=5550 fake? szukalem po googlu i nic nie znalazlem :mrgreen: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 27 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2006 To słabo szukałeś: http://www.eisenachonline.de/nachrichten/n...004.04.01-08169 Rzeczywiście, teraz można będzie się chwalić Wartburgiem :D Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Rocca Opublikowano 27 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2006 To wreszcie Opel czy Wartburg :?: :twisted2: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 27 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2006 (edytowane) Ostatecznie będzie to się nazywać Wartburg V8. "Insignia Corsa" ty była nazwa prototypu. Samochód będzie jedynie "składany" w Eisenach. Tam będzie też produkowane nadwozie. Reszta w fabrykach Opla. Nazwa Wartburg wzięła się stąd, iż właśnie w tej miejscowości był produkowany stary Wartburg. O ile dobrze rozumiem, sama firma Wartburg już nie istnieje, ale fabryka nadal stoi i (jak widać) ma sie dobrze. Edytowane 27 Stycznia 2006 przez ULLISSES Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 28 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2006 To słabo szukałeś: http://www.eisenachonline.de/nachrichten/n...004.04.01-08169 Rzeczywiście, teraz można będzie się chwalić Wartburgiem :D rzeczywiscie slabo...strony niemieckie mnie unikają, bo wiedzą że nie przepadam za tym językiem ;] z tego co zrozumialem z kontekstu cena ~250000ojro....za luksus i legende trzeba placic :mrgreen: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...