Jump to content
reed

Oszusci & niesolidne: firmy, serwisy, sklepy

Recommended Posts

Od siebie dodam, że moje wątki na wszystkich forach gdzie opisywałem problem z wymianą gwarancyjną w ESC zostały albo usuniete lub przesunięte do mało odwiedzanych działów :). Tyle nerw co mi popsuli i sposób w jaki potraktowano to tylko Ja wiem. Firma wielce nie poważna i mająca za nic kupujących, wszystko jest cacy do zakupu później już możesz się bujać :( . Ja na pewno nie odpuszczę lekko ręką nawet jak by kosztowała 5zł i postaram się doprowadzić do końca a prawo jest w tym monencie po mojej stronie jak również dowody. Wszystko jest co prawda pracochłonne i wymagające dużo czasu ale nie warto od razu się poddawać i przyjmować jako normalność .

 

Moje zdjęcia (robione przez ESC i moje robione przed wysyłką - tylko część) :

http://pokazywarka.pl/esc/

http://pokazywarka.pl/2h/

http://pokazywarka.pl/v860ex/

 

To w takim razie jak teraz odsyłać coś na gwarancję, skoro sama fotka nie wystarczy ? Wzywać rzeczoznawcę, przy nim pakować i on sporządzi oświadczenie, że wszystko odbyło się prawidłowo ? :]

Z tym wyginaniem pinów to ESC przesadza, widać ewidentnie, że to nie pierwszy przypadek a takie coś nie wiem w jakich okolicznościach by się mogło przydarzyć... ogólnie współczuję i 3-mam kciuki za pociśnięcie tych krętaczy.

 

Artykuły z ppc raczej nie znikną, mają z nimi podpisaną umowę, kasa leci także niewiele da się zrobić. Chyba, że zmienić sponsora na inna firmę, ewentualnie podawać ceny ze skąpca/ceneo, ale wtedy raczej nikt tego nie będzie robił - nie ma $ nie ma zapału. ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety moja cierpliwość się skończyła, Biedny serwisant odczuł to na własnej skórze. Powiedzialem co myślę o ich sklepie i jak będę postępował w razie anulowania wymiany. W moim przypadku akurat było uszkodzenie mechaniczne, ale tylko mocowania karty graficznej. Czyli tylko tego plastikowego dzyndzla. Wyłamało się samo pierwszego dnia jak montowałem kartę graficzną.. Nie ma to wpływu na działanie płyty i mocowanie karty w slocie PCI-e. Warunkowe przyjęcie i wysłanie do producenta. Tyle się dowiedziałem. Gość jeszcze prosił bym się nie denerwował. Ja się bardziej denerwowałem by mi płyty nie uwalili, Aż strach pomyśleć co by było gdyby nie był wyłamany ten dzyndżel. Sprawa i tak trafi do rzecznika praw konsumenta gdy płyta wróci i do tego nagle będzie nie sprawna. W najgorszym przypadku sprzedam tą płytę ( o ile ją odzyskam i to sprawną) i kupię nówkę. Płyta sprawna i minimalne ryzyko uszkodzenia portów Sata II. Pewnie pójdzie taniej, W ogóle co to ma do rzeczy skoro płyta była uszkodzona w momencie kupna. Teraz już nawet nie chodzi o ESC, ale o ASRock'a jak będzie do tego podchodził. Powinni wymieniać gdyż z tą płytą i tak chyba nie da się nic zrobić. Mówię tu o usunięciu usterki chipsetu P67.

Edited by Devil

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne jest to ze wiekszosc tych fajnych akcji serwisowych dotyczy plyt na S1155....

 

Ale Intele dal [gluteus maximus] nieco ze chipset zly to piny w sockecie sie same wyginaja

 

BUHAHAHAHAHAHAHA

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

ESC czyta ten temat. :) A na pewno serwisant, bo wspomniał o tym w rozmowie ;) Tak więc: Bez względu czy to WY czy ASRock będzie odmawiał USZKODZONEJ W MOMENCIE ZAKUPU płyty przez firmę Intel sprawa trafi do rzecznika praw konsumenta. Kilka zgłoszeń powinno załatwić sprawę raz na zawsze i może ktoś ze dwa razy się zastanowi zanim coś u was kupi, Boli was tak bardzo ta wymiana ? To czemu je sprzedawaliscie skoro były już uwalone. Mam za dużo dysków by je podpinać tylko pod Sata III i nie będę ryzykował, że Sata II padnie za jakiś czas i jeszcze utracę dane z dysku. Na razie tyle z mojej strony i będę na bieżąco opisywał postępowanie. Oczywiście jak płyta będzie wymieniona to tez o tym napisze, Zacznijcie odbudowywać swój wizerunek!!! panowie z ESC ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płyta ma wrócić wymieniona gdyż była uszkodzona w momencie sprzedaży. W razie odmowy ASRocka mają ją mi oddać w takim stanie jak wysłałem, Na pewno nie dopuszczę do takiej sytuacji jak kolega wyżej, że zostanę bez płyty, albo z wygiętym pinem. A z tym tekstem czy wysłać ją do utylizacji to aż śmierdzi na kilometr.

 

A co do tego slotu PCI-e i KAWAŁKU PLASTIKU, to ewidentnie coś śmierdzi. Nie pierwszy raz skladam komputer i pierwszy raz takie coś mi się zdarzyło. Włożyłem normalnie kartę do slotu czując lekki opór. Potem był trzask i mocowanie ułamane. Aż żałuje, że nie sprawdziłem dokładnie tego slotu PCI-E. A tak szczerze to żałuję, że nie poczekałem na B3. Współczuje obecnym posiadaczom płyty w rewizji B2 zakupionej w ESC,pl i życzę im powodzenia.

Edited by Devil

Share this post


Link to post
Share on other sites

VIBOR : Zdjęcia sa rózne :

Dołączona grafika

 

Skoro wymiana odbywa się przez intela to czemu esc tak utrudnia życie ? Chce dorobić czy co ?

Nie dorobić a stracić ... pamietaj w cenie produktu jest wliczony koszt wysyłki do serwisu w przypadku awarii... a że okazało sie ze dużo jest zwrotów i wymian to zaczynaja kręcić....

 

Wogole pokazali "klase" z Asrockami gdzie one były tansze o 100zł a nagle wyrównały się z innymi płytami...

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodatkowo plastik ma nieco inną fakturę - nie wiem, czy to przez większe powiększenie, ale socket na płycie ze zdjęcia od serwisu jest bardziej chropowaty...

 

Pozostaje systematycznie odradzać innym zakupu w tym sklepie. A szkoda, sam tam kupiłem komputer i nie mogłem narzekać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ESC czyta ten temat. :) A na pewno serwisant, bo wspomniał o tym w rozmowie ;) Tak więc: Bez względu czy to WY czy ASRock będzie odmawiał USZKODZONEJ W MOMENCIE ZAKUPU płyty przez firmę Intel sprawa trafi do rzecznika praw konsumenta.

 

Niech sobie czytają i zaczną normalnie traktować ludzi i respektować takie sprawy należycie. Ciekaw jestem jak ESC się do tego ustosunkuje. Podobnie zareagowałbym, gdyby takie coś spotkało mnie. Nie interesuje mnie to z kim ESC podpisało jakieś umowy o partnerstwie, komu za co płacą itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodatkowo plastik ma nieco inną fakturę - nie wiem, czy to przez większe powiększenie, ale socket na płycie ze zdjęcia od serwisu jest bardziej chropowaty...

 

Pozostaje systematycznie odradzać innym zakupu w tym sklepie. A szkoda, sam tam kupiłem komputer i nie mogłem narzekać.

 

Mozliwe ale tutaj widac inny kąt padania swiatła i dlatego moze tak być.... ( w sumie rózne kamery robiły temu zdjecie i ostrosc tez jest inna ale widac było by tą nierówność--- moze ktos sie dokopie do innych zdjec wysyłanych przez ESC ... to porównamy)

Edited by Kwazor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mozliwe ale tutaj widac inny kąt padania swiatła i dlatego moze tak być.... ( w sumie rózne kamery robiły temu zdjecie i ostrosc tez jest inna ale widac było by tą nierówność--- moze ktos sie dokopie do innych zdjec wysyłanych przez ESC ... to porównamy)

 

Nie doszukuj się teorii spiskowych :) , 2 a nawet 3 różne aparaty, inne oświetlenie, kąty ,dodatkowo mój wycinek był powiększony programem graficznym ( nie modyfikowany) aby uchwycić jak najdokładniej okolicę rzekomego uszkodzenia, na resztę nie miałem wpływu (wszystkich zdjęć jest ok 50MB - chyba 15 szt.). Zreszto nie o to w tym wszystkim chodzi, stało się i nic tego nie zmieni. Edited by VIBOR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety moja cierpliwość się skończyła, Biedny serwisant odczuł to na własnej skórze. Powiedzialem co myślę o ich sklepie i jak będę postępował w razie anulowania wymiany. W moim przypadku akurat było uszkodzenie mechaniczne, ale tylko mocowania karty graficznej. Czyli tylko tego plastikowego dzyndzla. Wyłamało się samo pierwszego dnia jak montowałem kartę graficzną.. Nie ma to wpływu na działanie płyty i mocowanie karty w slocie PCI-e. Warunkowe przyjęcie i wysłanie do producenta. Tyle się dowiedziałem. Gość jeszcze prosił bym się nie denerwował. Ja się bardziej denerwowałem by mi płyty nie uwalili, Aż strach pomyśleć co by było gdyby nie był wyłamany ten dzyndżel. Sprawa i tak trafi do rzecznika praw konsumenta gdy płyta wróci i do tego nagle będzie nie sprawna.

 

Obawiam się, że jesteś na straconej pozycji.

 

1. Uszkodzenie mechaniczne jest ewidentne, ale nawet gdyby tak nie było, jeśli jest jakakolwiek rzecz która może być podstawą do odrzucenia reklamacji to jak się sprzedawca uprze to zostaje jedynie są cywilny.

 

2. Rzecznik tak naprawdę nic nie może zrobić, reklamowałem swego czasu buty, sprzedawca ustosunkował się na pisma rzecznika dopiero po informacji o możliwości nałożenia kary za brak odpowiedzi (1000zł), ale i tak naprawdę nic nie można zrobić. Chyba ze sąd cywilny. Sprawa darmowa w sądzie konsumenckim przy Inspekcji handlowej może się odbyć tylko i wyłącznie pod warunkiem jeśli zgodzą się na to dwie strony (a sprzedawca wcale nie musi). W moim przypadku sprzedawca nawet się nie pojawił się w siedzibie Inspekcji Handlowej na spotkaniu "pojednawczym" czy jak to fachowo nazywają, i co ciekawe wcale to nie zdziwiło osób które zajmowały się sprawą.

 

 

Jaja beda jak dostana ludzie te same fotki ;]

 

Jaja to będą jak się okaże, że ktoś się zgodził na utylizację a płyta poszła w obieg. Swego czasu w Gralu była afera bo w sprzedaży poszedł sprzęt pochodzący ze skradzionego kompa w akademiku, nie wiem jak teraz ale jakiś czas temu większość serwisantów w ESC wywodziła się z Grala :) pewnie dlatego tez serwis tak po[gluteus maximus]dł.

Edited by Mane

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie najbardziej zastanawia to:

 

Żaden chyba sklep nieogląda płyt czy innych części pod mikroskopem szukają "odrobiny" [usterki, rysy, kurzu?]

Z tego co mi wiadomo to wysyłają do producenta... a ESC bawi się w "producenta" płyt...

 

no i ESC straciło klienta, miałem tak kupić części...

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obawiam się, że jesteś na straconej pozycji.

 

1. Uszkodzenie mechaniczne jest ewidentne, ale nawet gdyby tak nie było, jeśli jest jakakolwiek rzecz która może być podstawą do odrzucenia reklamacji to jak się sprzedawca uprze to zostaje jedynie są cywilny.

 

 

 

Pracownik ESC?

 

Pomijając sprawy prawne! Trzeba pamiętać o podstawowej sprawie, SPRZĘT MIAŁ STATUS USZKODZONY ZANIM ZOSTAŁ SPRZEDANY. W świetle tego już powinienem mieć wymieniony na nowy. I kawałek uszkodzonego plastiku nic do tego nie ma, Gdyż najprawdopodobniej płyty nie da się naprawić,. Czyli nie da się usunąć usterki chipsetu P67, która powstała fabrycznie. Czyli nie z mojej winy. Na razie status mam "w realizacji" Oczywiście z racji wyłączenia gwarancyjnego (śmiech na sali) nie ma podanego terminu zwrotu, Socket zabezpieczyłem od razu po wyjęciu procesora, Nie mam mowy o jego uszkodzeniu, Jak to nastąpi to nie z mojej winy i to ESC/ASRock będzie ponosił za to odpowiedzialność. Rozmawiałem już ze znajomym, którego matka jest Sędziną. Będę z nią rozmawiał przy najbliższej okazji. I dowiem się jakie mam prawa i co mogę z tym zrobić,. Jak mam stracić 590 zł to chciałbym uprzykrzyć życie temu sklepowi jak tylko się da. A może nawet pokuszę się o ten pozew sądowy przeciw nim, Moze i stracę, ale niech się ludzie dowiedzą, Sklep ESC ma dobre podejście do realizacji zamówień. Mają spory wybór, ale jeśli chodzi o reklamację to kuleje strasznie. Ewidentnie widać, że coś tu jest nie tak, skoro ESC NIE NA ICH KOSZT, powinien wymieniać te uszkodzone fabrycznie płyty. Bez wzgledu na ich stan, gdyż już wcześniej były uszkodzone,.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie najbardziej zastanawia to:

 

Żaden chyba sklep nieogląda płyt czy innych części pod mikroskopem szukają "odrobiny" [usterki, rysy, kurzu?]

Z tego co mi wiadomo to wysyłają do producenta... a ESC bawi się w "producenta" płyt...

 

Mylisz się, każdy producent ma swoje kryteria, wg których sklep musi sprawdzić sprzęt, jeśli nie chce ponosić kosztów związanych reklamacją uszkodzonego chociażby mechanicznie sprzętu.

Kosztem jest chociażby wysyłka za granicę sprzętu, ale pewnie producent może sobie określić opłaty za takie nieuzasadnione reklamacje, nie są to jakieś kosmiczne pieniądze, ale jak się w paczce trafi kilka takich sztuk to już może to nie być wcale tak mało kosztowne.

 

Pracownik ESC?

Nie obrażaj mnie, za pensje serwisanta czy sprzedawcy w sklepie komputerowym nie dał bym rady przeżyć :)

 

Pomijając sprawy prawne! Trzeba pamiętać o podstawowej sprawie, SPRZĘT MIAŁ STATUS USZKODZONY ZANIM ZOSTAŁ SPRZEDANY. W świetle tego już powinienem mieć wymieniony na nowy. I kawałek uszkodzonego plastiku nic do tego nie ma, Gdyż najprawdopodobniej płyty nie da się naprawić,. Czyli nie da się usunąć usterki chipsetu P67, która powstała fabrycznie. Czyli nie z mojej winy. Na razie status mam "w realizacji" Oczywiście z racji wyłączenia gwarancyjnego (śmiech na sali) nie ma podanego terminu zwrotu, Socket zabezpieczyłem od razu po wyjęciu procesora, Nie mam mowy o jego uszkodzeniu, Jak to nastąpi to nie z mojej winy i to ESC/ASRock będzie ponosił za to odpowiedzialność. Rozmawiałem już ze znajomym, którego matka jest Sędziną. Będę z nią rozmawiał przy najbliższej okazji. I dowiem się jakie mam prawa i co mogę z tym zrobić,. Jak mam stracić 590 zł to chciałbym uprzykrzyć życie temu sklepowi jak tylko się da. A może nawet pokuszę się o ten pozew sądowy przeciw nim, Moze i stracę, ale niech się ludzie dowiedzą, Sklep ESC ma dobre podejście do realizacji zamówień. Mają spory wybór, ale jeśli chodzi o reklamację to kuleje strasznie. Ewidentnie widać, że coś tu jest nie tak, skoro ESC NIE NA ICH KOSZT, powinien wymieniać te uszkodzone fabrycznie płyty. Bez wzgledu na ich stan, gdyż już wcześniej były uszkodzone,.

 

Przecież to nie ESC wymienia płyty tylko Asrock, i sklepy pewnie muszą odesłać uszkodzony sprzęt, a jeśli wyślą uszkodzony z winy użytkownika to ponoszą koszty.

Przerabiałem to swego czasu z płytą DFI, po wgraniu poprawnym biosu płyta wisiała na POST, odesłałem do sklepu okazało się, że podobno odklejany był radiator chipsetu (ktoś kto miał styczność z DFI wie o co chodzi :) ), nie byłem pierwszym właścicielem płyty, ale mógłbym się założyć o duże pieniądze, że plomba była przyklejona, a nie było możliwości, żeby ją odkleić i przykleić, producent przyjął warunkowo, nie wiem jak się sprawa skończyła, bo dostałem od razu taką samą płytę główną ze sklepu.

 

Sklepy dostają takie wytyczne i muszą się tego trzymać, jeśli nie chcą dokładać do interesu, poczytaj co np wymyślił Seagate, rysy na obudowie dysku mogą być podstawą od odrzucenia realizacji reklamacji.

 

Skoro ESC jednak przyjęło sprzęt to już tylko od Asrocka zależy jak się ustosunkują. Prawda jest taka, że w Polsce prawo ma w d... konsumentów.

Edited by Mane

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zmienia to faktu że ESC kombinuje i tyle w tym temacie. Do czasu zakupu wszystko było pięknie. Sprzedawca w sklepie zapewnił, że potem wymienimy. Dwa przypadki z uszkodzonym Socketem do tego. I nie wiadomo ile jeszcze przypadków, które tu nie zostały opisane. Coś tak troszkę jednak bronisz ten sklep i jesteś z Gdańska dlatego wspomniałem czy tam pracujesz. ":)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj gadałem ze znajomym o tym całym zamieszaniu wokół ESC i powiedział że mu kiedyś płytę na 775 przysłali z pogiętymi pinami i jakimś syfem między nimi. <_<

 

Edit.

Tzn. płytę z gwarancji.

Edited by KnoogeR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś tak troszkę jednak bronisz ten sklep i jesteś z Gdańska dlatego wspomniałem czy tam pracujesz. ":)

Nie bronie sklepu, tylko piszę jakie są realia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja nie rozumiem całego zamieszania z tymi płytami. Praktycznie każda z ostatnich generacji procesorów i chipsetów intela miała "nienaprawialne" błędy, niektóre dało się obejść poprzez update oprogramowania, ale wiele z nich nigdy nie rostało naprawionych. Przez jedną usterke P67 jest jakieś ogromne zamieszanie, a taki X58 miał ich oficjalnie 75. Core I7 C0 miały popularnego TLB. Nikt masowo nie wymieniał tych podzespołow, nie było akcji serwisowych, a tak samo jak usterka w P67 narażały użytkownika końcowego na utratę danych.

 

Swoją drogą ESC ładnie leci w kulki :lol: Zobaczymy jak to wszystko się skończy ;)

Edited by MaSell

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam zamiaru komentować bzdurnych oskarżeń publikowanych na forach i wdawać się w polemikę.

 

Cytat z dyskusji mailowej z Panem serwisantem z ESC. Czyli coś tam czytają na forach ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odbiegajac od tematu ESC zastanawiam sie ile kont na allegro moze miec jedna firma i czemu nie wieszaja takich oszustow, bo nieopatrznie zrobilem zakupy na jednym z tych kont, przesylki nie dostalem i przegladajac inne aukcje trafilem na to:

Informacje o Użytkowniku Serwis_Akcesoria - Aukcje internetowe Allegro

Informacje o Użytkowniku oryginalneGSM - Aukcje internetowe Allegro

Informacje o Użytkowniku GSM-style - Aukcje internetowe Allegro

Informacje o Użytkowniku HITYzTV - Aukcje internetowe Allegro

narazie znalazlem tylko te 4 i wszystkie sa jednego sklepu.

cyrk na kolkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jak mu wspomniałem przez telefon o wygiętym pinie w Sockecie VIBOR'a to kazał mi dokładnie przeczytać jego posty. Że niby ściemia i próbuje wyłudzić kase. Tak przynajmniej zrozumiałem jak podreślił po chamsku "Posty tego gościa". Nie mnie oceniać, ale ewidentie za dużo robią problemów ze zwykła wymianą. Masell racja, ale skoro jest możliwość wymiany na nową to czemu mam nie skorzystać z tego prawa. Usterka może jest mniej poważna niżby się wydawało, ale nie będę ryzykował, że za rok czy dwa padną mi dyski. Nie mówiąć już o tym, że taką płytą ciężko będzie sprzedać, bo Ci obeznani będą pamętać o wpadce Intela. I że w przypadku Sandy Bridge lepiej nie brać używanych B2'jek.  Dlatego chciałem wymienić. A jak ASRock odmówi to liczę, że płyta do mnie wróci cała. A nie, że ktoś mi powie w serwisie, że wykryto powyginane piny i zapytają czy wysyłać czy nie.  Może troszkę za dużo tu teori spiskowych, ale ewidentnie coś tu śmierdzi z tymi pinami.

Edited by Devil

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jak mu wspomniałem przez telefon o wygiętym pinie w Sockecie VIBOR'a to kazał mi dokładnie przeczytać jego posty. Że niby ściemia i próbuje wyłudzić kase. Tak przynajmniej zrozumiałem jak podreślił po chamsku "Posty tego gościa". Nie mnie oceniać, ale ewidentie za dużo robią problemów ze zwykła wymianą. Masell racja, ale skoro jest możliwość wymiany na nową to czemu mam nie skorzystać z tego prawa. Usterka może jest mniej poważna niżby się wydawało, ale nie będę ryzykował, że za rok czy dwa padną mi dyski. Nie mówiąć już o tym, że taką płytą ciężko będzie sprzedać, bo Ci obeznani będą pamętać o wpadce Intela. I że w przypadku Sandy Bridge lepiej nie brać używanych B2'jek.  Dlatego chciałem wymienić. A jak ASRock odmówi to liczę, że płyta do mnie wróci cała. A nie, że ktoś mi powie w serwisie, że wykryto powyginane piny i zapytają czy wysyłać czy nie.  Może troszkę za dużo tu teori spiskowych, ale ewidentnie coś tu śmierdzi z tymi pinami.

 

Powiedział ci przez telefon ,że próbuję wyłudzić od nich kasę ? :blink: A czy dokładnie czytali faktycznie moje posty ? Czy tylko komentarze innych ? Edited by VIBOR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.