Skocz do zawartości
Sid

Codzienność za kierownicą

Rekomendowane odpowiedzi

Adaptive LED. Pozolić ma na jazdę na długich, a w wypadku wykrycia auta z naprzeciwka przesuwa strumień światła żeby nie oślepiać pojazdu aż przy mijaniu wyłączy lewy reflektor. Ale się będą te ledy palić... :D

Przecież diody LED są niewrażliwe na włączanie i wyłączanie, nawet cykliczne i/lub szybkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic nie jest wieczne, ale lampa samochodowa w nowoczesnej technologii za gruby plik tatusiów to jednak nie to samo, co pasek ciepłych białych diodek z Allegro po trzy dychy za pięciometrową rolkę.

Diodom skraca żywotność zasilanie prądem przemiennym, można by uznać przełączanie krótkie/długie w tym nowym wspaniałym wynalazku za zmiany zasilania ale to nadal nie będzie 50 Hz. No i mimo wszystko halogen ma żywotność coś około tysiąca godzin, a dioda sto tysięcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oo, pierwsze słyszę. Bo żyłem w świadomości że właśnie takie zmiany w ledach szybko je ubijają. (info z różnych tematów i for o domowych ledach)

Podstawowym systemem regulacji jasności led jest PWM, więc nie tędy droga ;]

Umówmy się, że 75% domowych ledów to tańsze lub droższe, ale jednak chińczyki, których najsłabszym ogniwem jest nie sam led, tylko układ ich zasilania. Ledy jako takie nie padają, to drugie nagminnie. Testowałem już chyba wszystko, a świecą mi jeszcze tylko philipsy (3x1.5W XPE), które kupowałem jako pierwsze chyba 5 lat temu za chorą cenę 75zł i viesmann'y, które kupowałem rok później za 19.90. Nie warto kupować tanich ledów, chyba, że ma się minimum wiedzy elektronicznej i coś, czym da radę lutować SMD. I chęć, żeby właśnie tak spędzić popołudnie raz na jakiś czas ;]

 

Again: nie warto kupować tanich ledów, chyba że w charakterze dekoracji świątecznej.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na PCLabie czy tam innym AGDLabei czytałem o tym 2 miesiące temu w wykonaniu mercedesa, jest nawet test na YT, ciekawy bajer. 

 

Teraz czas na standardowy manewr japończyków - podpie.... i doprowadzić do perfekcji  :plom:

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz czas na standardowy manewr japończyków - podpie.... i doprowadzić do perfekcji  :plom:

Kwestia jest taka, że Japończycy nie pod....ą bezmyśnie wszystkiego, co popadnie tylko dlatego, żeby być trendy - vide brak silników o pojemności mniejszej, niż woda mineralna, którą sobie kupuję codziennie do pracy z turbiną większą, niż ego przeciętnej osobowości (osobliwości?) telewizyjnej w polsce. Jak rozwiązanie będzie się sprawdzać i nie będzie przynosić strat, to pewnie kiedyś je wprowadzą.

 

Druga sprawa: ciężko mówić o pod...niu w sytuacji, gdy cała reszta świata jest za leniwa i za pazerna, żeby produkować coś u siebie i sama transferuje technologię do Azji. To ile - przypomnij proszę - ma fabryk intel w EU i USA a ile w Chinach, Malezji, Filipinach? O to, ilu Azjatów jest zatrudnionych w Intelu, już nie pytam.

 

Trzecia sprawa: to EU grzecznie prosi obecnie Japonie o poluźnienie przepisów homologacyjnych aby EU łatwiej mogła wprowadzać swoje modele na rynek Japoński, w zamian za zniesienie cła za import samochodów japońskich do EU. Naprawdę nie wiem po co, bo jak w japonii przy cenie shaken=2.5K$ po dwóch latach przyjdzie jeszcze turbinę robić, żeby ten shaken dostać, to nikt tam ani VAG, ani Opla drugi raz nie kupi. A w EU toyota 10% tańsza wykosi ładnie dwucyfrowy procent rynku. Ale czekam z niecierpliwością, bo moja corolla z przebiegiem 240+Kkm ma komplet części fabrycznych ( nie licząc sprzęgła, łożyska 5go biegu, kostek żarówek H1 świateł mijania i rzeczonej wymiany bloku silnika), a zużycie oleju po 42Kkm wyniosło zero - tak, moja lepsza połowa znowu zapomniała, że olej się wymienia. Chętnie nabędę kolejną, jeśli będzie 10% tańsza. Corollę znaczy, nie lepszą połowę ;]]]

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwestia jest taka, że Japończycy nie pod....ą bezmyśnie wszystkiego, co popadnie tylko dlatego, żeby być trendy

Zgadzam się, ale to jest fajna opcja.

 

 

O to, ilu Azjatów jest zatrudnionych w Intelu, już nie pytam.

Dobrze, nie pytaj, ale podpowiem, że błądzisz, oj błądzisz.  :plom:

 

 To ile - przypomnij proszę - ma fabryk intel w EU i USA a ile w Chinach, Malezji, Filipinach? 

Przypominam : 

 

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Intel_manufacturing_sites

 

Czekam na komentarz.

 

Zresztą sory, ale argument o fabrykach jest tak z tyłka jak mało co. Ja mówię o własności np. że Lexus podbiera rozwiązania z Europy i je stosuje, a Ty o fabrykach, ehh. ;] To, że coś jest produkowane w innym kraju nie czyni z tego własności państwowej, nie sądzisz ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się, ale to jest fajna opcja.

 

 

To, czy ona jest fajna, zadecyduje rynek. Ja jestem ascetą, dla mnie ideałem samochodu jest caterham 7, a aktualnie poruszam się polo 6n i chyba je sobie zostawię. Rozwiązania dotyczące przełączania się świateł bardziej skomplikowane, niż komputer przeciętnego samochodu dla kowalskiego naprawdę mnie nie kręcą, bo przez takie <span style='color: red;'>[ciach&#33;]</span>ły samochody później stoją w serwisie po 3 tygodnie, bo albo części nie ma, albo nikt poprawnie zdiagnozować nie potrafi, albo cena 12K za usługę jest nie do zaakceptowania dla przeciętnego zjadacza chleba ;]

 

 

Przypominam : 

 

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Intel_manufacturing_sites

 

Zdziwiony ? Czekam na komentarz.

Touche - nie chce mi się sprawdzać, ale pewnie jak zwykle pomyliłem Intela z IBM, jakkolwiek tutaj wygląda to trochę inaczej:

http://download.intel.com/newsroom/kits/22nm/pdfs/Global-Intel-Manufacturing_FactSheet.pdf

 

Wynika z tego jednak tyle, że najnowsze technologie trzymają na rodzimym rynku tak długo, jak się da - co w sumie jest godne pochwały, bo jak dla mnie Dell czy HP praktycznie nie istnieją; jeżeli Chińczycy pewnego dnia stwierdzą (a będzie to szybciej, niż się wszystkim wydaje), że nie będą już robić ajfonów za miseczkę ryżu, to połowa usa obudzi się z już nie ręką, a głową w nocniku.

 

Zresztą sory, ale argument o fabrykach jest tak z tyłka jak mało co. Ja mówię o własności np. że Lexus podbiera rozwiązania z Europy i je stosuje, a Ty wyjeżdżasz z jakimiś fabrykami, ehh. ;] To, że coś jest produkowane w innym kraju nie czyni z tego własności państwowej, nie sądzisz ?

Nie jest z tyłka - przecież jeżeli od kilu lat cała technologia intensywnie pompowana jest w Azje, bo tam najtaniej ją wytworzyć, to nie wiem, jakie procesy myślowe powodują przeświadczenie, że pracują tam ludzie głusi, ślepi i bez rąk, którzy nie będą w stanie rozwijać tej technologii na własną rękę - zwłaszcza, że podano im ją na tacy. Ale ok, to raczej kwestia Chin i Korei. Ale żeby Japończyków określać mianem narodu bez inicjatywy i własnych pomysłów?

PS. W Japonii nie ma i na dobrą sprawę nie było własności państwowej. Były zaibatsu, ale to raczej własność klanowo-plemienna, którą USA starało się usilnie rozmontować zaraz po wojnie. Nie wyszło im, ale model zaibatsu z powodzeniem wcielili za to usiebie ;] Można powiedzieć, że w jednym pracujesz ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do "statycznych" LEDów w aucie- w Leonie mam mijania i drogowe. Ba- nawet "asystenta" mam- na dk8 w godzinach wieczornych zamiast informacji na CB słyszałem bajki o moim pochodzeniu- i to w dwóch językach. Nie przestałem go używać- działa podobnie jak lekko przymulony kierowca tira- wyłączy drogowe, gdy będzie miał pewność że już nic nie widzą.

Mała ciekawostka- te asystury głupieją przy świetle księżyca w pełni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 To, czy ona jest fajna, zadecyduje rynek. Ja jestem ascetą, dla mnie ideałem samochodu jest caterham 7, a aktualnie poruszam się polo 6n i chyba je sobie zostawię. Rozwiązania dotyczące przełączania się świateł bardziej skomplikowane, niż komputer przeciętnego samochodu dla kowalskiego naprawdę mnie nie kręcą, bo przez takie <span style='color: red;'>[ciach&#33;]</span>ły samochody później stoją w serwisie po 3 tygodnie, bo albo części nie ma, albo nikt poprawnie zdiagnozować nie potrafi, albo cena 12K za usługę jest nie do zaakceptowania dla przeciętnego zjadacza chleba ;]

 

Ok, kwestia gustu, ja za to lubię coś, co jest przydatne - często jeżdżę w nocy i fajnie jest olać to wachlowanie manetką długie/krótkie, dodając do tego jeszcze, że ciągle swój pas mam widoczny = PROFIT. Zgadzam się, że serwis tego będzie cholernie trudny i drogi, ale jak to się mówi - wszystkim według potrzeb. ;) Sam chętnie bym to przygarnął.

 

 

 jakkolwiek tutaj wygląda to trochę inaczej:

W Azji są centra testowe i "assembly", o dostępie do fabryk i technologii wytwarzania rosjanie/azjaci mogą zapomnieć. Jedna jest w Chinach, otwarta w 2010 - 65nm. ;) Quark, który jest defacto Pentiumem 1 jest aktualnie "open-hardware", jeśli coś jest przestarzałe to nie kiszą tego jak ogórki, ale jednak nowe technologie tylko u siebie. 

 

 

 Nie jest z tyłka - przecież jeżeli od kilu lat cała technologia intensywnie pompowana jest w Azje, bo tam najtaniej ją wytworzyć, to nie wiem, jakie procesy myślowe powodują przeświadczenie, że pracują tam ludzie głusi, ślepi i bez rąk, którzy nie będą w stanie rozwijać tej technologii na własną rękę - zwłaszcza, że podano im ją na tacy.

Oczywiście, ale prawo własności dalej pozostaje w ręku właściciela, jakikolwiek by nie był. Pomimo tego co mówisz, ja nie widzę konkurencji dla Adidasa czy Nike na naszym rynku... Zgodzę się jeśli chodzi o telefony komórkowe, ale one wciąż korzystają z ... Qualcomma, więc profit też idzie do nich. To nie jest takie oczywiste i proste do podrobienia. Chińczycy od 5 lat mają dostęp do 65nm fabryki Intela... Najprawdopodobniej wykorzystują to w armii czy innych tajnych projektach, ale nie widzę póki co trzeciego gracza w stylu "Xi-chun i7 4.4GHz". ;) 

 

 

 Ale żeby Japończyków określać mianem narodu bez inicjatywy i własnych pomysłów?

Nooo.... tak. Idee zawsze były wymyślone w innych krajach, oni zawsze wszystko podbierali a to od Chińczyków, później Amerykanów i Europejczyków. Ja nie mówię, że to jest coś złego, bo Lexus dla mnie jest zdecydowanie najlepszy z paczki Audi/BMW/Mercedes, ale fakt jest taki, że ... nie ma tam nic na co wpadli jako pierwsi. Nawigacja jest najlepsza, światła (przed erą tych wynalazków o których mówimy) zdecydowanie najlepsze, komfort (według użytkowników) lepszy niż w Mercu S, niezawodność również - to wszystko jak najbardziej cenię, ale wskaż mi tutaj jakąkolwiek kreatywność. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mnie załatwili na parkingu pod domem. 

 

Sprawczyni uciekła z miejsca zdarzenia, ale dobry sąsiad zapisał numery rejestracyjne (później okazało się, że to policjant). Zadzwoniłem na policję, przyjechali po jakichś 20 - 30 minutach, spisali wszystko, podali mi numer polisy sprawczyni i sprawa się toczy. Zgłosiłem do ubezpieczalni (UNIQA), kazali podesłać dokumenty, te co miałem wysłałem, na notatkę policyjną czekam. 

 

Teraz pytanie jak tę sytuację najlepiej rozegrać, tak abym nie był stratny, a wyszedł może coś na plus. Wycena z ubezpieczalni pewnie będzie śmiesznie niska, więc myślę, czy nie oddać samochodu na wycenę do fiata i z taką wyceną zacząć coś walczyć z ubezpieczalnią. 

Edytowane przez piotreek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proste, dobry serwis i rozliczenie bezgotówkowe.

Nie musisz się szczypać.

Serwis zrobi na tip top i będzie z ubezpieczycielem walczył

W wariancie z kasą do ręki nawet jak będziesz miał super wycene, oni wycenią to po swojemu i zaniżą to strasznie.

Będziesz się pismami przepychał

Edytowane przez HeatheN
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są dwa uda....albo się nie uda, albo się uda.

Z reguły przy takiej formie oni lecą ostro po bandzie.

Niezależny rzeczoznawca z PZM nie zaszkodzi.

Wpierw zobacz na ile to wycenią bo może pójdzie z górki po twojej myśli:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proste, dobry serwis i rozliczenie bezgotówkowe.

Nie musisz się szczypać.

 

 

Zależy od wartości auta, rocznika. Zapomnij o starszych samochodach naprawianych w ASO :P

Bezgotówkowe już się z tego co wiem zakończyły, chyba.

Sądzić się możesz...

 

Ja niedawno malowałem i mi z PZU wycenili wyżej niż zrobiłem w "nie ASO", ale od ASO to odbiegało w cholerę.

 

Dam ci przykład wycena w aso 9000 zł (gościówę zabiłem śmiechem, po 3 tygodniach zadzwoniła, że zrobią za 5000zł), u prywaciarza porządnego 1500zł. (z pzu dostałem 2100)

 

Mówię o samych malowaniu części zarysowanych i zgrzewaniu zderzaka z malowaniem.

Edytowane przez NostradamuSek
  • Downvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jesli samochod jest na oryginalnych czesciach to sad orzekl ze ubezpieczalnia NIE MOZE odmowic zrobienia na oryginalnych czesciach... To tak tematu ASO i warsztatow mietka.

 

No chyba ze robota w ASO przekroczy Ci nagle kwote szkody calkowitej.
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jesli samochod jest na oryginalnych czesciach to sad orzekl ze ubezpieczalnia NIE MOZE odmowic zrobienia na oryginalnych czesciach... To tak tematu ASO i warsztatow mietka.

 

No chyba ze robota w ASO przekroczy Ci nagle kwote szkody calkowitej.

 

 

Nie, jeżeli auto przekroczy jakiś rocznik, nie wiem, czy czasem nie 5 lat. Po tym okres amortyzacji na oryginały już ci nie przysługuje. To trzeba obadać, bo pewności nie mam. Na logikę 10 letni oryginał to nie to samo co nówka oryginał. Każdy koszotrysant ma swoją bazę i odpowiednią "amortyzację" lat. Trzeba popytać. Mi ASO nie przysługiwało.

Edytowane przez NostradamuSek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wlasnie ze orzeczenie sadu w tej sprawie wlasnie gdzies widzialem i bylo czarno na bialym, iz okres amortyzacji nie moze miec wplywu na sposob wykonania naprawy, a jedynie wartosc pojazdu w stosunku do naprawy. A wzrost wartosci samochodu przez naprawe nie nastepuje do momentu przekroczenia wartosci samego pojazdu przed uszkodzeniem.
To klient decyduje w jaki sposob, gdzie, a nie ubezpieczalnia.
W innym przytpadku przeczyloby to jakiekolwiek logice i spojnosci.

 


To tak na szybko
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/748334,naprawa-auta-z-oc-nie-na-zamiennikach.html

 

Edytowane przez Aurora001
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praktycznie obok mnie

 

http://lovekrakow.pl/aktualnosci/karambol-na-ruczaju-saranni-zdjecia_9087.html

 

dawno takiego rozpizdzielu nie widzialem w miescie

 

 

Zdjęcia wyglądają jak jakiś klip z kategorii B o Armageddonie. 

Jeśli alkomat wykazał że był trzeźwy i narkotyki na nie to pozostaje mi tylko domniemywać że albo przekręcił zegarki w taksometrze i zrobił >40h za kółkiem albo poszła przepustnica/sprzęgło/hamulce. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mnie załatwili na parkingu pod domem. 

 

Sprawczyni uciekła z miejsca zdarzenia, ale dobry sąsiad zapisał numery rejestracyjne (później okazało się, że to policjant).

Podobna sytuacja była kiedyś w "Uwaga Pirat", "Drogówka" czy innym programie. 

Panowie policjanci powiedzieli, że w związku z ucieczką sprawczyni będzie musiała pokryć koszty z własnej kieszeni. Poszkodowany dostanie odszkodowanie z OC sprawcy, ubezpieczyciel zrobi regres od samego sprawcy. Mieliśmy podobnie w zeszłym roku, najechał pijany motorowerek. Źle na tym nie wyszliśmy, bo obeszło się bez lakierowania. Gdyby trzeba lakierować, trudno byłoby się zmieścić w 800 zł z lampą i malowaniem 2 elementów. Sprawca miał oc w PZU, szkodę szacował rzeczoznawca. Kilka miesięcy później mieliśmy "parkingówkę", Sprawca walnął tyłem w drzwi, następnie poprawił, wgniecenie na kilka cm. Na szczęście centralnie drzwi, nie słupek. Tutaj nasze szczęście polegało na tym, że widziało to kilku/kilkunastu policjantów (policjanci z innego miasta przeprowadzali w pobliżu wizję lokalną w sprawie kryminalnej). Inaczej sprawca odjechałby sobie. OC sprawcy w Warcie, likwidator nawet nie widział auta, ugoda przez telefon. W takim przypadku musisz wiedzieć jakie będą koszty i jakie roboty do wykonania, koszt lakieru, robocizny itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praktycznie obok mnie

 

http://lovekrakow.pl/aktualnosci/karambol-na-ruczaju-saranni-zdjecia_9087.html

 

dawno takiego rozpizdzielu nie widzialem w miescie

 

Widziałem w TV

Podobno sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, driftował (na prostej!) jakiś typ na slickach w Z350. Pewnie to był poślizg, ale co się dziwić dziennikarzom.

Edytowane przez HeatheN
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślenia? jakiego myślenia? tu nic nie ma, pustka.


btw oglądałem wczoraj serial Weeds i widziałem efekt rzucenia w auto garścią drobniaków - dobrze, że za <span style='color: red;'>[ciach&#33;]</span>iaka nie wpadłem na taki durny pomysł...

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to wycenili mi szkodę, dla przypomnienia:

post-102456-0-34145300-1432031832_thumb.jpg

 

 

Auto wycenili na 6200 zł, a szkodę na 3605,52 zł. W sumie kwota moim zdaniem całkiem zacna. Teraz sam nie wiem co robić, bo niby są firmy, które na podstawie dokumentów są w stanie wyciągnąć większe odszkodowanie, ale z drugiej strony ta wycena wydaje mi się realna w miarę, a kopać się z ubezpieczalnią też nie mam zamiaru.

 

Może jest tu ktoś doświadczony w tych sprawach i podpowie co i jak.  

Edytowane przez piotreek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...