Skocz do zawartości
Sid

Codzienność za kierownicą

Rekomendowane odpowiedzi

Jeżeli chodziło o to:

 

Sorry, something went wrong.

We're working on it and we'll get it fixed as soon as we can.

Go Back

to fakt, zajebiaszczy pomysł :D

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No pomysl super. Infrastruktura jest. Pytanie tylko co kiedy go nastepny tramwaj dogoni? W Polsce jednak...pojazd niedopuszczony do uzytku, brak podatku drogowe, kara za poruszanie sie po torach tramwajowych (pieszo) and many many more :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Well, wystarczylby maly skladany aluminiowy stelaz z raczka, dokladnie ala hulajnoga i hamulcem noznym/mechanicznym... Nawet mozna by pod to podlaczyc maly silnik elektryczny z paroma bateriami od lapka do napedu. Opory male to tez i wydajnosc spora ;)

Dziwne ze nikt nie wpadl na cos takiego do poruszania sie zamknietymi liniami kolejowymi jako forma turystyki i rekreacji. Drezyny sa ciezkie mimo wszystko.

Edytowane przez Aurora001
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Well, wystarczylby maly skladany aluminiowy stelaz z raczka, dokladnie ala hulajnoga i hamulcem noznym/mechanicznym... Nawet mozna by pod to podlaczyc maly silnik elektryczny z paroma bateriami od lapka do napedu. Opory male to tez i wydajnosc spora ;)

 

Dziwne ze nikt nie wpadl na cos takiego do poruszania sie zamknietymi liniami kolejowymi jako forma turystyki i rekreacji. Drezyny sa ciezkie mimo wszystko.

 

Nie każdy je na obiad ryż z cebulo! 

  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedlugo jade po saabine do polszy i tak mi chodzi po glowie, co wtedy jesli...

Ktos sie spotkal z podobna sytuacja przez artykul, zycie itp? Taki scenariusz chodzi mi po łbie.

- Przyjezdzam do polski, samochod zrobiony. Praktycznie gotowi do wyprawy do domu na wyspy i przed lub w trakcie wyjazdu kolizja, nie z mojej winy. Samochodem dalej nie moge sie poruszac do miejsca docelowego. Tylko ze tutaj nastepuje impas - bo teoretycznie jade na wakacje, ale sa to wakacje polaczane z zadaniem przywiezienia pojazdu na kanary, wiec jest to podroz w 1 strone polaczona ze sprowadzeniem samochodu jako mienie przesiedlencze...

- Normalnie wzialbym samochod zastepczy gdybym jechal w dwie strony, aby kontynuowac podroz wakacyjna, tylko juz widze mine ubezpieczalni ktora musi pokryc 3 tygodnie samochodu tej samej klasy :biggrin: , z bagaznikiem min. 520l :biggrin: i podobnym wyposazeniem  :biggrin:  w podroz w 1 STRONE na wyspy kanaryjskie gdzie potem musieliby go sprowadzic spowrotem... 
- Teoretycznie chyba mozna takze zadac sprowadzenia pojazdu do miejsca zamieszkania... widze mine ubezpieczalni i rachunek 2-4k ewro za fracht... 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wynajmij Zenka z lawetą, wiele w plecy nie będzie bo sobie naciągnie świeżego złomu po drodze. To ważne, żeby Zenek nie był na czymś w plecy, odczuwa przed tym paniczny lęk. Mają rację tęczowi przyjaciele, wszędzie ta homofobia.

 

Jestem człowiekiem pokornego serca, więc nadal należy się tylko 50 zł. Resztę sobie zatrzymaj na koszty Zenka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm to akurat byloby dobre rozwiazanie, pytanie tylko jak sie zapatrywalaby na to ubezpieczalnia - nomen omen nadal nie wiem czy w ogole by to przeszlo... 

Dla pewnosci zmienie adres w OC na hiszpanski zeby mi pindy nie powiedzialy ze w Polsce mieszkam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- Teoretycznie chyba mozna takze zadac sprowadzenia pojazdu do miejsca zamieszkania... widze mine ubezpieczalni i rachunek 2-4k ewro za fracht... 

 

 

Okey, zbadałem temat (matula w ubezpieczeniach od xx lat). Wisisz mi 50p za połączenie z UK do PL. Albo oddasz jak przylecę kiedyś na wakacje.

Więc tak. Jak masz hak to podczep na przyczepce jakiegoś malczana, który w razie czego ową przyczepkę z bagażem pociągnie ;) Ponoć (zweryfikuj u siebie jeszcze) nie ma ubezpieczalni która by w najlepszym (najdroższym) wypadku oferowała assistance z holowaniem ponad 1000km. A zazwyczaj dostajesz opcje z holowaniem do najbliższego warsztatu. Z OC sprawcy tym bardziej, żadnego "do miejsca zamieszkania". O aucie zastępczym się nie wypowiem, ale ogólnie cytując "cudów nie ma i nikt Cię na swój koszt na kanary nie dostarczy" ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mysle ze trzeba by weryfikowac problem z innej perspektywy.
 

Nie jade z Polski, tylko przyjechalem DO polski na wakacje i wracam, a zdarzenie mialo miejsce na wakacjach wiec samochod zastepczy nalezy sie jak psu buda na powrot do miejsca zamieszkania ;)

Zakladam ze trzeba by i ta walczyc srogo o swoje. Bo jak nie samochod zastepczy to bilety na samolot, tylko tutaj fajny problem bo co wtedy jak mam juz hotele poplacone? :) Do kazdego miejsca bilecik + samochod?

A dotarcie spowrotem przynajmniej do miejsca zamieszkania nalezy sie jak psu buda poszkodowanemu. No chyba ze ktos mi oplaci hotel az zostanie naprawione... + odszkodowanie za czas + zmarnowane wolne + zwroty rezerwacji itp...

Pogmatwane to jest mocno, a google milczy albo wala takie ogolniki jak tutaj, http://www.pbuk.pl/doc/prawa_poszkodowanych.pdf
 

Edytowane przez Aurora001

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jak inaczej sobie to wyrażacie? Rozwalone auto za granicą, odholowanie do najbliższego autoryzowanego przez ubezpieczalnie warsztatu, czekanie na wycenę, czekanie na usunięcie szkody i powrót do domu? W takim razie kto zapłaci za kilkutygodniowy pobyt w hotelu? OC sprawcy musi pokryć wszystkie koszty zwiazane ze szkoda w tym równiez koszty holowania. Z tym, że najpierw byś pewnie musiał holować za swoje, a póżniej domagac się zwrotu kosztów z OC sprawcy i nie wiem co w przypadku gdy np. koszty holowania oraz naprawy przekroczyły by koszt pojazdu. Wtedy pewnie szkoda całkowita i niezaleznie ile wydałes dostałbyś tyle ile warte jest auto.

Edytowane przez KAX_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[gluteus maximus] tam. 2 lata temu syn przyjechał do PL i od razu po przekroczeniu granicy babski yebło mu mondeem w furę. Autko wróciło do DE na lawecie. NIC NIE PŁACIŁ, pokrywało ubezpieczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[gluteus maximus] tam. 2 lata temu syn przyjechał do PL i od razu po przekroczeniu granicy babski yebło mu mondeem w furę. Autko wróciło do DE na lawecie. NIC NIE PŁACIŁ, pokrywało ubezpieczenie.

Ale jakie ubezpieczenie? Jak może OC z góry pokryć holowanie skoro ubezpieczyciel jeszcze nie ustalił dokładnych okoliczności. No chyba, ze są ubezpieczalnie, które wierzą na słowo zgłaszającemu szkodę bez weryfikacji dokumentów. Inaczej odholowali go bo albo miał AC albo assistance, wtedy pokrywa twoje ubezpieczenie, a oni później sobie ściągają z OC sprawcy. Z oc zwracają na podstawie faktury bo temat przerabiałem. Co prawda an terenie Polski ale jednak. Osobno wypłacili z OC sprawcy za szkodę i osobno dopłacali jeszcze po wysłaniu faktury za holowanie do domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak to jest z odszkodowaniami w przypadku przerwanego urlopu/koszty z tym zwiazane (rezerwacje, duzy bagaz w samochodzie) bo nie ukrywam, ze mna bedzie jechac sporo, w szczegolnosci ze dosc problematyczne z wzieciem na samolot [;

Edytowane przez Aurora001

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://40ton.net/nowe-przepisy-gminy-jednak-z-radarami-za-tydzien-legalne-angliki-mandaty-w-internecie-i-mniej-szkolen/

 

cuda panie, cuda. 

od stycznia mają też utrudnić egzamin na kat B i podnieść cenę.

dziś w tym kraju prawko jest wiecej warte niż matura. nawet ta z końca tego prawidłowego okresu nauczania i egzaminowania ;]

Edytowane przez dumpmuzgu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo wkurza mnie wtedy gdy Tir  mnie wyprzedza na Autostradzie i jedzie 100 km/h a ja musze 90 km/h za nim bo nie moge wyprzedzić bo inne auta aktualnie są na tych pasach.Według mnie tiry powinny mieć swoje 2 pasmowe drogi.TAK samo z busami jedzie 120km/h ja za nim 100km/h a jak chce wyprzedzić to dużo samochodów i z lewego i z prawego pasa To Busy mają swoje drogi ale powinny mieć ciągłe a nie żeby tylko na przystankach stać Przecież od tych aut dużych można zwariować jak ktoś jedzie maluchem lub Sportowym samochodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Edit: W kilkuletnich Scaniach przechodzi jeszcze modyfikacja softu, ale możesz się rozpędzić do max 100km/h i nie dłużej niż przez minute (bo tacho zarejestruje przekroczenie prędkości). Dobre na wyprzedzanie.

Takie coś powinno być IMO standardem. Niesamowicie poprawiło by komfort jazdy na autostradach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja naprawde nie nawidze tira jak jeździłem moim samochodem obok tira na liczniku miał max 100km/h lecił prawie 95km/h 10 minut póżniej omijam go i 2 minuty później widze jak tir szybko wyprzeda auto z prawego pasa i wkierował się do rowu.

  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...