Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Chcesz powiedziec ze wylecieli przez szyberdach... ? :D

Btw, jestem jak najbardziej ZA pasami, watpie zebym znalazl sie w takiej sytuacji w ktorej ich brak uratuje mi zycie. Zapier** sie po prostej w najgorszym wypadku, nie na zakretach jak ow znajomy. A dachowanie czy boczne zderzenia to jednak chwile w ktorych wolalbym miec pas zapiety. A przy czolowym jeden pies i tak zgine w swojej 18 letniej hundzie gdzie zamiast progow zostal mi sam baranek ;)

 

Sent from my Milestone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie jest żelazna zasada - albo zapinasz pas albo jedziesz autobusem. Krew mnie zalewa jak widzę ludzi bez pasów z apteczkami na tylnej półce i pieskiem który wesoło macha główka aka pocisk w potylicę w razie czołówki.

 

Acha ale nie o tym - czy jestem cholerykiem czy po mieście ze świateł na światła powinno się trochę szybciej ruszać niż 20km/h na lewym pasie? I później cipencje mają pretensję że trąbie jak stoi w miejscu na zielonym...

 

Kocham piękne weekendy @polskie drogi.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tez zawsze jezdze w pasach i zmuszam jezdzacych ze mna do tego samego, w aucie ustawilem sobie pikanie gdy ktos nie zapnie (standardowo tylko pika dla kierowcy) i mowie ze nie rusze poki nie przestanie pikac ;] Niestety niektorzy mysla ze jak jada tylko kawalek to nic im sie nie stanie, krew zalewa..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na temat zasadności zapinania pasów wszczynają dyskusje głównie fanatyczni korwiniści, zupełnie jakby było o czym dyskutować.

 

Widuję nieraz zagłówki ustawione w ciekawy sposób, pochylone do przodu i obniżone tak, by podpierały kierowcy kark, nie asekurowały tył głowy. Czyżby ci ludzie marzyli o paraliżu po mocniejszym uderzeniu w bagażnik ich pojazdu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

na wylot przez przednią szybę w jakimś nowszym samochodzie to bym nie liczył, szybciej się taki delikwent bez pasów na niej rozsmaruje oczywiście jak wcześniej nie wbije go pod kierownice przy takim dzwonie bez pasów...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widuję nieraz zagłówki ustawione w ciekawy sposób, pochylone do przodu i obniżone tak, by podpierały kierowcy kark, nie asekurowały tył głowy. Czyżby ci ludzie marzyli o paraliżu po mocniejszym uderzeniu w bagażnik ich pojazdu?

 

Bagażnik, nie bagażnik. Zagłówki są przede wszystkim potrzebne przy uderzeniu przodem pojazdu. Najpierw ciało leci w przód, potem odbija się od pasa i leci do tyłu. Wtedy zagłówki mają swoje najważniejsze zadanie. Dlatego przepisy wymagają, aby zagłówków było tyle, ile jest trzypunktowych pasów bezpieczeństwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Acha ale nie o tym - czy jestem cholerykiem czy po mieście ze świateł na światła powinno się trochę szybciej ruszać niż 20km/h na lewym pasie? I później cipencje mają pretensję że trąbie jak stoi w miejscu na zielonym...

 

Kiedyś byłem świadkiem jak jakiś facet wychylił się przez okno i zawołał do takiego przypadka:

 

Jedź k...! Zieleńsze nie będzie!

 

Spod świateł powinno rzuszać się żwawo i przede wszystkim samochody nie powinny stać jeden tuż za drugim, zderzak w zderzak. Gdyby kierowcy stosowali się do tych dwóch prostych zasad to paradoksalnie więcej samochodów mogłoby przejechać przez światła czy skrzyżowanie. Dla włączających się do ruchu to też byłoby wygodniejsze, gdyby mogli wjeżdżać na suwak, a nie czekać w kolejce, aż ktoś się zlituje i wpuści.

  • Upvote 4
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spod świateł powinno rzuszać się żwawo i przede wszystkim samochody nie powinny stać jeden tuż za drugim, zderzak w zderzak.

 

A paliwo powinno być o połowę tańsze, żeby ludzie nie myśleli, że nie wiadomo ile zaoszczędzą powoli ruszając... :P raczej tu bym się dopatrywał przyczyny tej ślamazarności. Teraz jakby się uspokoiło, ale jakiś czas temu na światłach dało się odczuć podwyżki cen... Inna sprawa to nieogary nie reagujące na zielone :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To był nieogar w passku bluemotion także wyciach! do kwadratu gdy ja już miałbym na 2 40km/h lasia ( chyba ) wkraczała w wiek dojrzewania na prędkościomierzu.

 

A co do efektywnego spalania - wcześniej wrzuci wyższy bieg = niższe RPM czyli spalanie. A nie 30 sekund na 1...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A paliwo powinno być o połowę tańsze, żeby ludzie nie myśleli, że nie wiadomo ile zaoszczędzą powoli ruszając... Dołączona grafika raczej tu bym się dopatrywał przyczyny tej ślamazarności. Teraz jakby się uspokoiło, ale jakiś czas temu na światłach dało się odczuć podwyżki cen...

 

 

A co do efektywnego spalania - wcześniej wrzuci wyższy bieg = niższe RPM czyli spalanie. A nie 30 sekund na 1...

 

Orgiusz słusznie zauważył - po to jest 1 i 2 aby ruszyć żwawo, a na 3 i 4 jedzie się już spokojnie bez mulenia autka. Nawet na "ekodrajwingu" tak zalecają Dołączona grafika

 

PS. Z drugiej strony są takie przypadki jak Mondeo (ten poprzedni model, nie ten najnowszy) z benzyną 2.0L - jakby go nie prowadzić, pali jak smok, a jeździ jak muł ;)

Edited by Grimlock

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowe Mondeo będzie mieć mikrosilniczek 1.0, będzie nadal palić jak smok i jeździć jak muł, ale wyemituje trzynaście i pół grama dwutlenku węgla mniej. Deszczowe lasy oraz nowo odkryty gatunek pręgowanego chrabąszcza boliwijskiego są niesłychanie wdzięczne. Przynajmniej dopóki nie pierdyknie gdzieś wulkan, ośmieszając ilością emitowanego dwutlenku węgla nędzne wysiłki ludzkości w tej dziedzinie.

 

 

Na miasto nie ma to jak pięciometrowy dostawczak:

Dołączona grafika

Parkuje się tym okrutnie niewygodnie, widoczności do tyłu brak, na boki jest słaba, ale nie ma takiego chojraka, czy to młodego-gniewnego w empałerze 316i, czy to supergrzyba w bezpłciowym japońskim sedanie, który wyskoczy mi z podporządkowanej osiedlowej, udając że nic się nie stało i czego trąbisz fajfusie. Duży gabaryt jest duży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowe Mondeo będzie mieć mikrosilniczek 1.0, będzie nadal palić jak smok i jeździć jak muł, ale wyemituje trzynaście i pół grama dwutlenku węgla mniej.

Czy ja wiem, czy masz powody do ironii. Nie wiem jak wygląda w praktyce użytkowanie tego mikrosilnika od Forda, ale w swoim Gulfie mam 1.2 TSI - 1.2 R4 z turbo, 105KM i 175Nm. 10,5s do 100km/h (dla porówniania mój poprzedni Gulf: 1.6 R4 n/c, 10,8s, 105KM i 148Nm). Zeszłej zimy palił mi 6,7l, latem 6,2l. Dane liczone z paragonów ze stacji benzynowej, bo wg komputera pali jeszcze mniej. Dla porównania mój poprzedni Gulf zimą palił równiutkie 10l, latem nie wiem. Należy dodać, że jeżdżę spokojnie. Spalanie IMO bardzo małe, co mnie cieszy. Ford ma podobny silnik, ale o jeszcze "lepszych" parametrach - 1.0 R4 i 125KM. Nie wydaje mi się, żeby palił jak smok i nie jechał.

 

ale nie ma takiego chojraka, czy to młodego-gniewnego w empałerze 316i, czy to supergrzyba w bezpłciowym japońskim sedanie, który wyskoczy mi z podporządkowanej osiedlowej, udając że nic się nie stało i czego trąbisz fajfusie. Duży gabaryt jest duży.

Dlatego, jeśli kiedyś mnie będzie stać kupię sobie wielkiego, złego terenowca, np. Mercedesa G Dołączona grafika Edited by wayne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na bogów Chaosu, żartowałem, nie? Nie podoba mi się w pięciometrowej limuzynie silniczek mniejszy niż w jaszczombie, ale jak będzie zapierdalał chędogo i nie zesra się przy 150k km, będę zachwycony i kupię sobie samochód z czymś takim na wołka roboczego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na bogów Chaosu, żartowałem, nie?

OK, OK Dołączona grafika Wspomniałeś o ważnej rzeczy - trwałość. Sam się zastanawiam jak to będzie wyglądać, ale jest to tylko czysta ciekawość, bo jeżdżę na tyle mało, że zanim coś się zacznie dziać z tym silnikiem (choćby przy tych 150k km), to mój Gulf pewnie będzie miał nowego właściciela.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fiatowskie MultiAiry są całkiem przyzwoite, to może i ten 1.0 EcoBoost będzie ok. Moc, mocą ale zastanawia mnie tylko, czy silnik o tak małej pojemności poradzi sobie ze skądinąd trochę ciężkim wozidłem. Co innego 500, Punto (0.9L 85KM) czy powiedzmy Bravo gdzie takie silniczki pasują jak ulał.

Edited by Grimlock

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o trwałość to średnio niestety to wygląda. W gulfie VI silnik 1.4 TSI 120KM po 65 000 padło turbo kilka miesięcy po gwarancji :D a teraz jakiś problem z wtryskami był. Pozamieniali miejscami i się niby naprawiło.... serwis VW :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego V6/R6 i kuchenka gazowa nie jest taka głupia. Mi ostatnio przy jeździe 170-210km/h autostradą w 4 osoby i bagaż spalił 11.8L LPG/100km, jadąc samemu jest 11,5L. Różnica prawie żadna. Rozrządy w takich silnikach często mają łańcuch. Osiągi i elastyczność seryjnie lepsza niż w TDI z chipem i cold intake yooo. A jakby nie patrzeć 11.5L LPG to jakieś 5.5L ON. Ale co ja tam wiem, lepiej zróbmy rakiety ze swoich 1.9TDI i mówmy, że kupiliśmy diesla bo mało pali a nie żeby mieć coś co dobrze się odpycha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o trwałość to średnio niestety to wygląda. W gulfie VI silnik 1.4 TSI 120KM po 65 000 padło turbo kilka miesięcy po gwarancji :D a teraz jakiś problem z wtryskami był. Pozamieniali miejscami i się niby naprawiło.... serwis VW :D

 

Nabijasz się niecnie. Nie darzę VAGin sympatią, ale nawet na ich zwykłą nieudolność to spora przesada. Coś czułem w moczu, że wykraczę, mówiąc że chciałbym, by moje wszystkie następne samochody kaszaniły się równie mało, jak jaszczomb (150k na kapliczce, odpala, jeździ, hamuje i skręca tak samo, jak sześć lat i 60k km temu). Człowiek się wzdryga przed klekotami, bo turbo, wtryski, dwumasa i ojej tylko nie w pupę, a tu znienacka benzyna ma dokładnie to samo. Ble, po jaszczombie kupię sobie Logana MCV, tam nikomu się nie opłaci pakować tego delikutaśnego wymyślnego szajsu. Może nawet będzie znowu goła blacha w kabinie, taki hipsterski wintydż klimacik.

 

Dlatego V6/R6 i kuchenka gazowa nie jest taka głupia.

takie ałta durzo palom i majom drogie czenści mugłbyś mieć za tom cene dizelka zrobić czipa dać durzy wydeh nalać opału i terz by dobże jeździło!111

 

No dobra, to nie było śmieszne. W dodatku od symulowania dysortografii zrobiło mi się niedobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zawsze zastanawiało po co ten cały downsizing. Nie widzę żadnych plusów. Pierwszy lepszy przykład:

- Civic 1.8 i-VTEC 140KM (N/A)

- Golf 1.4 TSI 122KM (turbo)

masa podobna, osiągi podobne, a jeśli wierzyć testom i opiniom ludzi to Golf pali minimalnie więcej

a teraz jak z trwałością silników? przykład Grincha - turbo siada po 65k km lol

what's the point?

Share this post


Link to post
Share on other sites

what's the point?

 

To akurat najprostsze - interes musi się kręcić. Kupujesz jeden telefon na dwa lata, jedną pralkę na trzy, jeden samochód na pięć. Potem wyrzucasz to popsute do śmieci, ekspediowanych statkami do krajów Trzeciego Świata utylizujesz w ekologicznym punkcie zbierania odpadów i kupujesz następne fanty. Nawet mój świniak, którego eko-krótkowiecznym nazwać nie można, ma już napinacz łańcucha rozrządu z jakiegoś plastiku, choć metalowy, np. ze stopów mosiądzu, byłby właściwie niezniszczalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.