Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Ale zwiększając masę senkacza zrobiłeś mu muła i to może przez to na zakrętach jest lepiej ? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wątpliwe, ten patyczek waży coś około 5 kg. Rozkładu mas nie znam, ale podejrzewam 60+ na przód, z tyłu nie ma nic ciężkiego oprócz zatankowanego baku.

  • Downvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdybym to kupił (za 300-400 zł), zadziałałby efekt placebo, poza tym głupio przyznać, że wywaliło się niemało grosza na coś, co nie działa. Ponieważ jednak za widoczną na zdjęciu rozpórkę nie zapłaciłem nic (znajomy spawacz mi zrobił),

 

Dokładnie miałem taką samą sytuację. Dołączona grafika Ponieważ byłem sceptycznie nastawiony, stwierdziłem, że nie chcę wydawać na coś, co może nie działać, a że znajomy bardzo miły ... Teraz wiem, że spokojnie zapłaciłbym 300-400zł jakbym nie miał innej opcji. Z rozpórką zrobiłem jakieś 2300km. Edited by MaciekCi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Syczyn /k. Cycowa /k. Lublina -> Piła, dystans 580 km, start o 19:30, lądowanie o 3:30. Na dwóch kierowców taka trasa męczy dużo mniej, nawet jaszczombem. Ten drugi kierowca ma Chryslera z tym śmiesznym klekotem VM 2.4 z kutra rybackiego, bardzo mu się podobało rozpędzanie jaszczomba na czwórce i towarzyszące temu odgłosy z dziurawego wydechu. Kierowcy, nie klekotowi.

 

Trzy słowa do ojca prowadzącego - grzyby, grzyby wszędzie. Istny festiwal czarnych blach na odświętnie wypucowanych Astrach, Polonezach, Matizach, starych japończykach, totalne szaleństwo prędkości międzymiastowej 60 km/h, nie nadające się do powtórzenia soczyste wiąchy piętrowych bluzgów na CB, dobra przyczepność na suchych czarnych drogach i to przerażenie na widok resztek śniegu na odległych polach, skutkujące hamowaniem bez wyraźnej innej przyczyny. Roadkille - 0, ale wiele nie brakowało i przywiózłbym do domu dwa lisy oraz połamany zderzak.

 

Cenne spostrzeżenie naukowe - to działa!

Dołączona grafika

Wreszcie nie podpieram się lusterkami na zakrętach. Kawałek fikuśnie powyginanego patyczka, sześć nierdzewnych nakrętek M8 i proszę.

 

Troche czasu minęło odkąd miałem Seia, ale ta Twoja rozpórka wygląda jakby miała się połamać (opiera się o spryskiwacz?). Na dół miałem rozpórkę Wiechers'a i dopiero wtedy można mówić o jakiejś różnicy. Tylko, że na koleinach będziesz miał problemy, bo dolna siedzi nisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, co musiałbym robić i w co przyładować, żeby się połamała (stalowy pręt 18 mm), choć zapewne jest to możliwe. O nic się nie opiera, a to nie spryskiwacz tylko odpowietrznik układu chłodzenia, spróbuję zrobić zdjęcie pod innym kątem.

Na dole mam już fabryczny drążek stabilizatora, dokładanie tam czegoś siedzącego niżej uważam za niewskazane w roboczym wołku.

  • Upvote 1
  • Downvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, co musiałbym robić i w co przyładować, żeby się połamała (stalowy pręt 18 mm), choć zapewne jest to możliwe. O nic się nie opiera, a to nie spryskiwacz tylko odpowietrznik układu chłodzenia, spróbuję zrobić zdjęcie pod innym kątem.

Na dole mam już fabryczny drążek stabilizatora, dokładanie tam czegoś siedzącego niżej uważam za niewskazane w roboczym wołku.

 

Nie no połamać się nie połamie. Raczej kwestia estetyczna. Ja miałem rozpórki, góra, dół, zgodnie z zasadą, na cholere Ci u góry, jak na dole się rozjeżdza? Ale imho nie jest to warte wydawania plnów. Lepiej już przy wymianie amortyzatorów wsadzić te które były w abarth'ach, ale to tez tylko jak stare są na śmieci ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale imho nie jest to warte wydawania plnów.

Przecież nie wydałem ani jednego.
  • Upvote 1
  • Downvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

chesz mieć jeszcze sztywniej tanim kosztem, poliuretan zamiast gumy na drążek stabilizatora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

By odczuć różnice to potrzebny jest drążek o większej średnicy (sztywniejszy)

Poliuretan zamiast gumy nic nie da, bo on nadal działa jak "łożysko" w którym drążek pracuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cenne spostrzeżenie naukowe - to działa!

 

Wreszcie nie podpieram się lusterkami na zakrętach. Kawałek fikuśnie powyginanego patyczka, sześć nierdzewnych nakrętek M8 i proszę.

 

czekamy na stożek, lotke i dyfuzor Dołączona grafika

Edited by Maniakalny
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

By odczuć różnice to potrzebny jest drążek o większej średnicy (sztywniejszy)

 

Widać mój spawacz był przebieglejszy od jonasa spawacza, bo użył rury o średnicy 42 mm. Dołączona grafika Edited by MaciekCi

Share this post


Link to post
Share on other sites

czekamy na stożek, lotke i dyfuzor Dołączona grafika

 

... oraz magnetyzery, turbo jeta i elektroniczny system korozyjny, zawieszenie praw fizyki na kołku gratis.

 

Widać mój spawacz był przebieglejszy od jonasa spawacza, bo użył rury o średnicy 42 mm. Dołączona grafika

 

42 mm to nie wiem czy ma cała belka tylna w jaszczombie. Gdzie ja bym zmieścił takiego murzyna pod maskę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ja pisałem o drążku stabilizatora Dołączona grafika

heloł!Dołączona grafika

To całkiem nie z tej strony;)

 

Łooo, nie ogarnąłem, wyrwałem Twój post z kontekstu i tak to wyszło. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

I kolejny raz zastanawiam się gdzie i kiedy ludzie wysrali mózgi za kierownicą. Robią 2km korka na zwężce do jednego pasa blokując przy okazji skrzyżowanie zamiast normalnie ustawiać się na dwóch i jechać na zamek... Nie mówiąc o geniuszach lewego pasa którzy nawet nie widzą jak SUV im napier... długimi żeby zjechał na swój tj. albo pobocze albo przystanek i PKS.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio wracalem z pracy ze znajomym, spieszylo mi sie bo musialem odebrac auto przed 18 wiec nie mialem czasu na korek, oczywiscie przed Tychami zwezenie bo mega remont, ponad 4km korka, wiekszosc na prawym i lewym pasie, ale przy znaku 500m od zwezenia pojawil sie spoleczniak w Volvo S60 (pozdrawiam Cie obys sie zesral nastepnym razem), typowy tepy idiota, ktory rusza rowno z prawym pasem i zatrzymuje sie razem z nim, a przed nim jeszcze 500m WOLNEJ drogi. Mignelismy raz, drugi, zatrabilismy lekko, on nie wzruszony stoi dalej. Puscily mi nerwy wysiadlem podszedlem otworzylem drzwi pasazera i pytam typa czemu nie jedzie skoro ma wolne tylko blokuje droge i powieksza korek, on patrzy na mnie swoim tepym wzrokiem i jedyne co potrafi powiedziec to "niech pan zamknie te drzwi", ja tlumacze mu dalej co to jazda na zamek, ze jesli nie potrafi to niech juz 5km przed zwezeniem staje na prawym pasie a nie blokuje lewy, on dalej swoje bym zamknal drzwi, wrzucil jedynke bo chyba sie posral ze bede go bil. Trzasnalem drzwiami i odszedlem, on znowu ruszyl z prawym pasem i sie zatrzymal, mignelismy znowu to sie ogarnal i zjechal na prawo, ruszamy do przodu i kolejny spoleczniak zaczyna jechac 2 pasami naraz......

 

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieliśmy takiego społeczniaka po kawalerskim na Zakopiance. 3 potencjalnie trzeźwych - 0,0 promila na alkomacie, 2 utrzymanych jak w termosie. Tylko zmęczenie nas uratowało przed wyściem z auta i podejściem do szewroleta ze Szczecina w kapeluszu.

składaliśmy obietnice że będziemy bardzo spokojni przed wyjazdem

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przygotowywanie FC do zimy ciąg dalszy:

 

Zakupiłem opony zimowe Falken Eurowinter HS 439 - chciałem coś nowego, ale w takim rozmiarze w takiej cenie, to tylko chińskie wyroby, a tak mam oponę z maja 2011 roku, więc po jednym sezonie z bieżnikiem całkiem fajnym 8 - 9 mm produkcji Japońskiej. Zaryzykowałem i mam nadzieję, że nie będę żałował.

 

Teraz sprawa przykra, akumulator nie domaga. Ładowany był ładowarką elektroniczną z lidla do pełna i po 24 godzinach stania droga 50 km i znów 24 godziny stania i miał problemy z przekręceniem Dołączona grafika ładowanie wstępnie sprawdzone na wbudowanym woltomierzu jest ok, wskazówka w tym samym miejscu co zwykle, ale jeszcze muszę multimetrem sprawdzić. Akumulator w sumie już stary i byle jaki, więc raczej kwalifikuje się do wymiany, niemniej jednak zbadam najpierw sprawę, ale do rzeczy

 

możecie polecić jakiś akumulator 50 ah i prąd rozruchowy min. 250 A? Nie zależy mi na znaczku na akumulatorze, a na jego jakości i nie ukrywam, że cenie.

Edited by piotreek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Centra lub Exide w sumie to praktycznie to samo. Co do prostownika z lidla to daje rade mam taki juz ponad 2 lata. Zanim kupisz nowy aku sprawdź poziom elektrolitu w starym jak trzeba uzupełnij i naładuj jeszcze raz. Sprawdz też pobór prądu auta na postoju bo całkiem możliwe, ze Ci coś wpieprza prąd.

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może też tak być, ale akurat amperomierz w multimetrze mi strzelił, więc nie będę miał czym za bardzo sprawdzić, no chyba, że jest jakaś inna metoda, o której nie wiem.

 

Woda była dolewana latem, więc chyba nie powinno być z tym problemów.

 

Ładowarka z lidla pracuje u mnie ze 3 lata i jest nawet bardzo ok :D

 

Co do centry, to mam mieszane uczucia, natomiast exide w moto miałem i był bardzo dobry, ale to ta sama firma w sumie...

 

A akumulatory bosch? Miał ktoś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słyszałem ostatnio, że aku boscha poleciały z jakością i trwałością na ryj no ale powtórzę tylko słyszałem styczności z nimi nie miałem. Natomiast Exida miałem w poprzednim aucie co prawda po prawie 2 latach jedna cela zupełnie w nim padła ale wymienili an gwarancji na nowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bierz Centre, przynajmniej z GW nie ma problemów jak się zyebie to wymieniają z boschami i innymi wynalazkami jest problem a jakość wcale nie lepsza...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio z polecenia znajomych kupiłem Jenox. Nie powiem za wiele o nim, siedzi niespełna rok w aucie.

W poprzednim aucie mieliśmy przez pięć lat Centra Futura, była kupiona razem z autem. Ile lat miała w sumie, nie wiem.

Edited by Klaus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli chodzi o społeczniaków to kierowcy TIR`ów i autobusów przodują w byciu najgłupszymi kierowcami świata.

Debil jeden z drugim myślą, że są sędzią i katem w jednym.

A akumulatory Bosha są świetne i nie róbcie tutaj jakiś dziwnych akcji bratznajomegozestronydziadkatadkapowiedział.

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Bosha" to może i owszem są świetne ale o nich nic nie wiem ;)

Edited by KAX_
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ołów jakoby podrożał, w związku z czym do płyt akumulatorów trafia go mniej, w związku z czym są cieńsze, w związku z czym łatwiej o ich uszkodzenie po jakimś czasie. Bos©h, srosz, nie ma to większego znaczenia, trzy-cztery lata i na śmietnik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.