Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Oj wydech mi sie zrobil jakbym mial 4" przelotowe, piekny bulgot i strzelajace dopalane paliwo ... ;)
+100 to lansu na wsi.

Chyba cos z downpipem ;)

Edited by Aurora001

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polska powinna wprowadzić podobne ograniczenia za sprowadzanie złomu od niemców.Totalny zakaz importu rozbitków. Chyba już wystarczająco długo jesteśmy śmietnikiem dla naszych "sąsiadów".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polska powinna wprowadzić podobne ograniczenia za sprowadzanie złomu od niemców.Totalny zakaz importu rozbitków. Chyba już wystarczająco długo jesteśmy śmietnikiem dla naszych "sąsiadów".

 

Dlaczego? Przecież, jak auto jest tak lekko stuknięte, że jedynie jakaś blacha zewnętrzna i zderzak jest do wymiany, to dlaczego jesteś zdania, że nie opłaca się czegoś takiego sprowadzać? Niemcy coś takiego tanio sprzedają, bo u nich koszty napraw są bardzo wysokie.

 

Polska, to powinna zadbać o należytą kontrolę stacji diagnostycznych i ogólnie kontrolę np. spalin podczas badań okresowych, bo jak czasem czuję/widzę auto, które zostawia za sobą czarną chmurę, to się zastanawiam jakim cudem ktoś to dopuścił do ruchu. Poziom hałasu to kolejna rzecz, która powinna być bezwzględnie kontrolowana i powinien być określony jakiś niski poziom, który przeciętne auto spełnia, a powyżej którego auto nie jest dopuszczone do ruchu (np. cudaki z super-głośnym wydechem po wiejskim tJuningu, najpierw słyszane, a później widziane)

Edited by Kyle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego? Bo to zakaz a zakazy to najlepszy instrument lewackiej władzy. Lewactwo ma się dobrze, trzeba więc zakazać, co tylko możliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie zakażmy sprowadzania uszkodzonych aut i będziemy mieli motoryzacyjna Kubę. Od weryfikacji stanu technicznego są stacje diagnostyczne  czym pisał Kyle i to one powinny się przykładać do roboty aby eliminować szroty. Sam zakaz kompletnie nic nie da. Co za problem sprowadzić auto uszkodzone jako bezwypadkowe? Poza tym nie wyeliminuje to dziesiątków tysięcy starych szrotów z lat 90, które stwarzają większe zagrożenie na drodze niż kilkuletnie dobrze zrobione auto powypadkowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

JA bym chciał żeby UE zamiast naszą demokracją zajęła się zrobieniem ogólnoeuropejskiej bazy takiej jak CARFAX w USA. Dalej nie wiemy czy kupujemy samochód po powodzi, ostrym dachowaniu czy składany z 3, czy licznik był kręcony o pół miliona w dół. Niexh się biurwy w UE tym zajmą, a nie pieprzeniem, że w Polsce mamy drugi stalinizm.

Edited by Kilokush

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy licznik był kręcony o pół miliona w dół

Zamierzasz zdemolować wąsaty świat januszy komisów, kiedy okaże się, że tedeiki z rocznika dwa osiem i przebiegiem 178k km za 10k złotówek nie istnieją.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dlaczego? bo ludzie sprowadzają szroty, z 3 robią jednego ulepa co zostawia 4 ślady podczas jazdy na wprost.

 

Patrz moja uwaga odnośnie lepszej kontroli pojazdów - takie auto nie byłoby wówczas dopuszczone do ruchu.

JA bym chciał żeby UE zamiast naszą demokracją zajęła się zrobieniem ogólnoeuropejskiej bazy takiej jak CARFAX w USA. Dalej nie wiemy czy kupujemy samochód po powodzi, ostrym dachowaniu czy składany z 3, czy licznik był kręcony o pół miliona w dół. Niexh się biurwy w UE tym zajmą, a nie pieprzeniem, że w Polsce mamy drugi stalinizm.

 

Co do przebiegu, to można go już sprawdzić, bo jest rejestrowany w Polsce przy przeglądach od jakoś roku-dwóch lat (oczywiście przy starszych autach, które 4 lata temu zostały cofnięte o 200 tys kilometrów to nie pomorze). Kolejna sprawa, to niektóre firmy mają bazę przebiegów, aktualizowaną przy wizycie w serwisie autoryzowanym, do której po zarejestrowaniu ma się dostęp (np. Opel).

 

ps. jakby ktoś jeszcze nie sprawdzał: https://historiapojazdu.gov.pl/

i baza Opel: https://my.opel.pl

Edited by Kyle

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Poza tym nie wyeliminuje to dziesiątków tysięcy starych szrotów z lat 90, które stwarzają większe zagrożenie na drodze niż kilkuletnie dobrze zrobione auto powypadkowe.

 

??? A to czasem nie kierowcy stwarzają zagrożenie? Co ma do tego samochód sprawny technicznie, co nie ma zbytnio nic wspólnego z jego wiekiem (Przy założeniu, że właściciel dba)?

Youngtimery, oldtimery?

 

 

Co do przebiegu, to można go już sprawdzić, bo jest rejestrowany w Polsce przy przeglądach od jakoś roku-dwóch lat (oczywiście przy starszych autach, które 4 lata temu zostały cofnięte o 200 tys kilometrów to nie pomorze). 

 

Jaki problem przed wizytą cofnąć? Poza tym nie takie numery robią.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

??? A to czasem nie kierowcy stwarzają zagrożenie? Co ma do tego samochód sprawny technicznie, co nie ma zbytnio nic wspólnego z jego wiekiem (Przy założeniu, że właściciel dba)?

Youngtimery, oldtimery?

Wyraźnie napisałem szroty. Ponad połowa aut z początku lat 90 to szroty, a nie żadne kocykowane youngtimery. Auta, które teoretycznie nie powinny przejść przeglądu, a przechodzą go tylko dlatego, że przeglądy techniczne w Polsce to fikcja i auto jest "sprawne technicznie" tylko na papierze. Kierowca może być rajdowym mistrzem świata i na nic mu się to nie zda gdy będzie siedział w aucie ze skorodowanym układem hamulcowym, pordzewiałymi kielichami i rozlatującym się zawieszeniem. Takie auta stwarzają właśnie największe zagrożenie na drogach. Jestem pewny, że grubo ponad połowa z tych aut nie przeszła by przeglądu na zachodzie. To samo tyczy się sprawdzania aut powypadkowych. Wiecie czym się różni przegląd zwykły od powypadkowego? W Polsce tylko ceną...

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szroty to dosyć potoczne nazewnictwo na samochód sprowadzony .... toteż dopisałem warunek sprawny technicznie i zadbany. - A wiesz. czemu? Ponieważ ze względów finansowych Polacy nie dbają o ... i owszem stacje kontroli mają dużo do powiedzenia. Ja jeszcze nie spotkałem się, żeby mnie puścili z niesprawnymi hamulcami, amorami, światłami itd... to co muszą przy kontroli "obadać". Pewnie patologia tam jest, mnie ominęła.

 

Ewidentną sprawą są i sami kupujący, którzy oszczędzają na upewnieniu się o stanie technicznym samochodu, ale to temat rzeka... I jak zwykle brak odpowiedzialności prawno/karnej już od momentu zakupu u źródła... ZA RZECZ, którą sprzedaje się.

Edited by NostradamuSek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szroty to dosyć potoczne nazewnictwo na samochód sprowadzony .... toteż dopisałem warunek sprawny technicznie i zadbany. - A wiesz. czemu? Ponieważ ze względów finansowych Polacy nie dbają o ... i owszem stacje kontroli mają dużo do powiedzenia. Ja jeszcze nie spotkałem się, żeby mnie puścili z niesprawnymi hamulcami, amorami, światłami itd... to co muszą przy kontroli "obadać". Pewnie patologia tam jest, mnie ominęła.

 

Ewidentną sprawą są i sami kupujący, którzy oszczędzają na upewnieniu się o stanie technicznym samochodu, ale to temat rzeka... I jak zwykle brak odpowiedzialności prawno/karnej już od momentu zakupu u źródła... ZA RZECZ, którą sprzedaje się.

Szroty to złomowiska z używanymi częściami z pociętych samochodów innego potocznego znaczenia nie znam i mniej więcej takie jeżdżące złomowiska są u nas na drogach. Jeśli auto jest sprawne technicznie to gratuluje stwierdziłeś oczywistą oczywistość bo niezależnie od wieku auto sprawne technicznie jest jak sama nazwa wskazuje sprawne technicznie i wiek nie ma znaczenia ale auta 20-25 letnie naprawdę sprawne technicznie to niestety bardzo mała część całości z resztą wystarczy popatrzeć co jeździ po ulicach. Polacy nie dbają bo im się to nie kalkuluje, Panie to stare nie opłaca się wymieniać albo i tak sprzedaje to po co będę naprawiał. Jak jak kupiłem parę rzeczy do wymiany przed sprzedażą auta to wszyscy mi się dziwili po co wymieniam skoro i tak sprzedaje. "Po co robić rozrząd po co zmieniać opony itp.? Szkoda kasy... "

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki problem przed wizytą cofnąć? Poza tym nie takie numery robią.

 

Nie znam posiadacza nowego auta (człowieka, który kupił sobie nowe auto w salonie), który by cofał licznik przed każdą wizytą w autoryzowanym serwisie. Ilu Ty znacz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam to w rzyci, ale ja w rok przejechałem 16k, a ewentualnych januszów chętnych do kupna używanego nie interesuje ten typ samochodu, bo durzo palom i majom drogie czeńsci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie znam posiadacza nowego auta (człowieka, który kupił sobie nowe auto w salonie), który by cofał licznik przed każdą wizytą w autoryzowanym serwisie. Ilu Ty znacz?

 

A dlaczego zawężasz do nowych? I tak, znam takich, ale oni mają to już w kalkulowane od razu...

Doskonale znasz chyba różnicę w cenie pomiędzy np 3 latkiem z przebiegiem 30 tys. a 200 tys.?

Myślisz, że np w ASO, nie cofają po znajomości? Myślisz, że diagności nie wpisują "lewych przebiegów"? Ech temat rzeka.

 

Inną sprawą, znasz sporo ludzi wymieniających nowy samochód z salonu po 3-5 latach? Czy raczej jeżdżą dłużej? Jak znasz sporo, to winszuję towarzystwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dlaczego zawężasz do nowych?

 

Używanymi autami ludzie (drugi-trzeci itd. właściciel) niespecjalnie jeżdżą do ASO

 I tak, znam takich, ale oni mają to już w kalkulowane od razu...

 

Poziom krętactwa niektórych mnie zadziwia.

Doskonale znasz chyba różnicę w cenie pomiędzy np 3 latkiem z przebiegiem 30 tys. a 200 tys.?

 

Nie :) A jaka jest różnica? Wystawiłeś kiedyś auto z przebiegiem 200 tys, a np. tydzień-miesiąc później z cofniętym o 170 tys?

Myślisz, że np w ASO, nie cofają po znajomości? Myślisz, że diagności nie wpisują "lewych przebiegów"? Ech temat rzeka.

 

Nie wiem. Nie miałem z tym do czynienia.

Edited by Kyle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja staram się być uczciwym człowiekiem.

Pooglądaj ceny samochodów z tego samego rocznika, ale z innym przebiegiem, najlepiej zagranicą.

 

Naprawdę temat sprzedaży samochodów to temat rzeka. Nigdy nie słyszałeś np. że ktoś oddał samochód do ASO - odsprzedał, bo np. kupił u nich nowe, a w rozliczeniu zostawił stary, a to samo ASO wystawiło samochód z cofniętym licznikiem? Lol.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Samochód z przebiegiem powyżej 200k km jest niemalże niesprzedawalny w realiach bolandyjskich, to co się dziwisz? Takich, którzy zamiast koloru, przebiegu, rocznika i telewizorków na desce rozdzielczej (czyli rzeczy drugorzędnych lub zgoła bez znaczenia) kupują stan techniczny (czyli najważniejszą kwestię w skomplikowanym mechanizmie), jest zdecydowana mniejszość. Klient nasz pan, ludzie chcą być, a więc będą oszukiwani.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Inną sprawą, znasz sporo ludzi wymieniających nowy samochód z salonu po 3-5 latach? Czy raczej jeżdżą dłużej? Jak znasz sporo, to winszuję towarzystwa.

 

W uj jest takich ludzi, bo to jest okres kiedy lizingi się kończą.

 

Samochód z przebiegiem powyżej 200k km jest niemalże niesprzedawalny w realiach bolandyjskich

 Bo nowe auta przy tym przebiegu są szrotami, już o tym rozmawialiśmy dominik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie słyszałeś np. że ktoś oddał samochód do ASO - odsprzedał, bo np. kupił u nich nowe, a w rozliczeniu zostawił stary, a to samo ASO wystawiło samochód z cofniętym licznikiem? Lol.

Szczerze to nigdy o takim czymś nie słyszałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie słyszałeś np. że ktoś oddał samochód do ASO - odsprzedał, bo np. kupił u nich nowe, a w rozliczeniu zostawił stary, a to samo ASO wystawiło samochód z cofniętym licznikiem? Lol.

 

Słyszałem, jak ktoś oddał auto do handlarzyny (non ASO) i były takie numery. Natomiast w przypadku ASO to nie wiedziałem nic o takich oszustwach. Takiemu ASO powinny zostać odebrane "prawa ASO"/powinna zostać zerwana umowa między ASO a producentem, czy co oni tam mają. Jeśli coś takiego miało miejsce, to może uprzejmy "mejlik" do producenta, z pytaniem "co Wy na to?". Oszustwa trzeba tępić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słowo, którego szukasz, to "autoryzacja".

 

Należy się 50 zł.

 

Bo nowe auta przy tym przebiegu są szrotami, już o tym rozmawialiśmy dominik.

Nowe europejskie auta, zgadza się.

Ale mowa o używanych, na przykład taki pierwszy z brzegu Passerati bepiąteczka albo Skoda aszusteczka aczfureczka w tedeiku i kombiku. Jak ma 200+k km na zegarach, to typowy klient na tego rodzaju pojazd, pan Waldemar lat 48, w życiu na takiego strucla nie spojrzy. Zwłaszcza że tam obok są takie same tylko tańsze i 175k km pacz Grażyna kupować czeba umieć he he.

Share this post


Link to post
Share on other sites

100 mil jadąc 120 km/h. Na paliwie 91 oktanów. Zgadnijcie jakie spalanie? 

 

 

9.4 L/100 km ! Corsa pali podobnie przy tej prędkości. Jakby go zalali normalnym paliwem 95 oktanów to by było pewnie jeszcze mniej. Przy 140 km/h na pewno Hellcat pali mniej od Corsy, która przy 140 km/h wciąga około 11.5.

Edited by Kilokush

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego? Przecież, jak auto jest tak lekko stuknięte, że jedynie jakaś blacha zewnętrzna i zderzak jest do wymiany,

 

Jak auto jest tak stuknięte to niemiec je naprawia a nie sprzedaje za psi grosz. To co wjeźdza do Polski to złom! Prosta ekonomia sie kłania.

Patrz moja uwaga odnośnie lepszej kontroli pojazdów

Takiej nigdy nie będzie,handlarz zawsze znajdzie "znajomego" diagnostę co lubi pieniądze.

Ewidentną sprawą są i sami kupujący, którzy oszczędzają na upewnieniu się o stanie technicznym samochodu, ale to temat rzeka...

To każdy kupujący musiał by mieć wiedze mechanika i dobrego blacharza,

Nie znam posiadacza nowego auta (człowieka, który kupił sobie nowe auto w salonie), który by cofał licznik przed każdą wizytą w autoryzowanym serwisie. Ilu Ty znacz?

Zwykły prywatny nabywca nie,ale firmy owszem,stosuja takie praktyki.Wiedza że auto pójdzie do Polski z magicznym przebiegiem ok.150-170tyś.Oczywiście igła i bezwypadkowy.

Szczerze to nigdy o takim czymś nie słyszałem.

Ja słyszałem,ba nawet znam gościa.Tyle że jego Toyota miała już 10 lat i zeszła w mgnieniu oka bo była w rewelacyjnym stanie.Mały przebieg.Takie autko na działkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak auto jest tak stuknięte to niemiec je naprawia a nie sprzedaje za psi grosz. To co wjeźdza do Polski to złom! Prosta ekonomia sie kłania.

 

Chyba mam kuzynkę w Niemczech i wiem jak tam jest drogo, z którego to powodu wszystko w aucie naprawiają w Polsce, więc nie pleć bzdur o naprawach w Niemczech "za psi grosz". Sam miałem 7 letnie auto sprowadzone przez handlarza z Niemiec, stuknięte z przodu (wymieniony reflektor, blacha nad nadkolem, zderzak), który to handlarz naprawiał to w PL i sprzedawał.

Edited by Kyle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba mam kuzynkę w Niemczech i wiem jak tam jest drogo, z którego to powodu wszystko w aucie naprawiają w Polsce, więc nie pleć bzdur o naprawach w Niemczech "za psi grosz".

 

Panie. Ja znam takich co z UK tu jeżdżą samochody naprawiać :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.