reaktiv Opublikowano 31 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2011 Nie zapomnij kasy na bramki :D 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotreek Opublikowano 31 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2011 Poznań - Kluczbork mega tragedii nie ma, ale wciach!.... są w dalekiej trasie jednopasmówki/wioski i inne badziewia z wysepkami między pasami, a tych na tej trasie jest sporo. Nie wiem jak wygląda Poznań - Wrocław, ale jeśli nie są to same dziurska, to kierowałbym się na Wrocław i potem a4. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
.PaVLo. Opublikowano 31 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2011 (edytowane) Niedawno robiłem podobną trasę. Do Poznania leciałem trasą numer 11, wracałem już jadąc na Wrocław (E261) i potem A4. Trasa 11 jest jednak gorszym rozwiązaniem, co chwilę wjeżdża się w miejscowości z ograniczeniami do 40-50km/h połączone przeważnie krótkimi odcinkami do 90km/h. W sumie jechałem ponad 5 godzin (~440km). Trasa z Poznania do Wrocławia jest dużo przyjemniejsza bo Wrocław omijasz z lewej strony(zachodniej). Będąc we Wrocławiu niedaleko przez zjazdem na A4, kieruj się znakami na Kraków, szybciej wyjedziesz na A4, bo nawigacja (Automapa 6.8 ) prowadzi przez jakieś markety. Wjeżdżasz na A4, ale nie w tym kierunku, potem trzeba zjechać i jest trochę kombinowania. Edytowane 31 Maja 2011 przez .PaVLo. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
draak Opublikowano 31 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2011 Poznań-Wrocław-Kraków, do Wrocka się trochę pomęczysz ale później lecisz już cały czas autostradą/drogami szybkiego ruchu. Wrocław- Kraków to wyłącznie autostrada. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nuras_en Opublikowano 31 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2011 Okazało się, że mam jednego kolegę, który często jeździ Pń - Krk i on jeździ: Poznań - Łódź - Kraków. Twierdzi, że jechał przez Wrocław i znaczniej gorzej mu się jechało. Dobra coś trzeba wybrać ;) Dzięki Panowie! 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
.PaVLo. Opublikowano 31 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2011 Można na Łódź, ale potem przyszykuj się na dwie płatne bramki na A2, no chyba, że kasa nie ma znaczenia, to wybrałbym właśnie tą trasę. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kaeres Opublikowano 1 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2011 Nie zapomnij kasy na bramki :D Mówisz o tym odcinku Kato - Kraków czy jeszcze gdzieś są o których nie wiem ? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
reaktiv Opublikowano 1 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2011 Mówisz o tym odcinku Kato - Kraków czy jeszcze gdzieś są o których nie wiem ? Kato - Krk Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 1 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2011 Okazało się, że mam jednego kolegę, który często jeździ Pń - Krk i on jeździ: Poznań - Łódź - Kraków. Twierdzi, że jechał przez Wrocław i znaczniej gorzej mu się jechało. Dobra coś trzeba wybrać ;) Dzięki Panowie! Jak moja studiowała w Pzn to zawsze sobie jechałem do Poznania właśnie przez Łódź a wracałem przez Wrocław, jednak wole jechać przez Wrocek bo ta trasa przez Łódź to okrutnie jest usiana fotoradarami zwłaszcza jak się chce ominąć A2 co kilometr światła/krzyżówka i fotoradar wrrr. Tak, że wolę jednak tą trasę na Wro. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mib Opublikowano 2 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2011 No i niestety mój Anioł Stróż chyba miał słabszy dzień dzisiaj. Niestety miałem mała przygode, stuknął mnie dzisiaj gościu. Młody kolo 91 rocznik. Auto matki o ile dobrze pamiętam. Spisałem oświadczenie przyznał sie itp. Teraz pytanie jak zgłosić szkodę do Link4?? Miał Ktoryś z Was jakieś doświadczenia?? Thx za jakiekolwiek info. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 2 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2011 (edytowane) a spisałeś sobie dane gościa? nr polisy nr vin pojazdu itd? dzwonisz do firmy w której gość jest ubezpieczony i podajesz co i jak, pytają o nr polisy, adres i nazwisko właścicilea pojazdu jak i kierowcy (twoje jak i sprawcy), markę pojazdu, gdzie zaszło do zdarzenia, kiedy i w jakich okolicznościach, dobrze też jest podać numer do sprawcy, po pewnym czasie przyjedzie do Ciebie rzeczoznawca ocenić szkody i po zaakceptowaniu kosztorysu czekasz na wypłatę kasy, przy dobrych wiatrach do 30 dni wypłacą, ew. rozliczenie bezgotówkowe. Edytowane 2 Czerwca 2011 przez slavOK Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mib Opublikowano 3 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2011 Szkoda zgłoszona teraz czekamy na to co będzie dalej.. Lipne jest to że nie mają rozliczenia bezgotówkowego... czyli zostaje z tym całym burdelem sam..... Poza tym nie sądzę aby odszkodowanie które mi wypłacą będzie jakieś wielkie... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
g00dMan Opublikowano 3 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2011 Jest to szkoda z OC tak więc mają bezgotówkowe rozliczenie z każdym serwisem tak jak każde towarzystwo ;) Zapewne miałeś na myśli że nie mają żadnego swojego serwisu lub podpisanej umowy z kimś? W praktyce wygląda to tak - Jeśli nie zadowoli Cię kwota z ich kosztorysu (wariant kosztorysowy) to możesz rozliczyć się w wariancie serwisowym. Jedziesz do dowolnie wybranego przez Ciebie warsztatu/serwisu/ASO który może zrobić kosztorys naprawy przed rozpoczęciem naprawy (najlepiej w systemie Audatex ale nie jest to wymóg, grunt aby było info jaka stawka za roboczogodzinę, czasochłonność naprawy/poszczególnych operacji, koszty lakierowania, ceny części użytych w naprawie itd.). Następnie przesyłasz go do ubezpieczyciela w celu weryfikacji (przed rozpoczęciem naprawy). Po uzyskaniu od nich weryfikacji lub pełnej akceptacji, pokazujesz ją w warsztacie i rozpoczynacie naprawę. Później przedstawiasz FV ubezpieczycielowi (powinna być na kwotę taką jak wcześniej zweryfikowany kosztorys) i dostajesz kasę :) Jeśli chodzi o bezgotówkowe rozliczenie to wystarczy że sporządzisz dyspozycję wypłaty w której wskazujesz serwis naprawczy jako upoważniony do odbioru odszkodowania. Oczywiście wcześniej musisz to uzgodnić z warsztatem ale z reguły nie ma problemu to jest to dla nich bardzo często stosowana forma rozliczenia. Bardzo często serwisy mają już gotowe druki cesji/upoważnienia na nich, które wystarczy tylko uzupełnić, podpisać się, zostawić kopię w warsztacie i drugą kopię przekazać ubezpieczycielowi. Dzięki temu kasa nie przechodzi przez Twoje ręce no i nie musisz płacić z własnej kieszeni za naprawę. Jakby co to wal na priv, chętnie pomogę merytorycznie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
^BerZerK^ Opublikowano 5 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2011 Ja chcialbym polecic firme linor.pl ze Słomczyna. W moim ulysse strzelily mi zaczepy z linki zmiany biegow. Probowalem chemia kleic itd, ale wytrzymalo tydzien. No i zamowilem tam na podstawie nr czesci, nastepnego dnia juz bylo kurierem, w sobote wymienilem i w sumie patent mocowania ich jest lepszy niz w oryginalnych. No i auto znowu smiga :) I zipy to magiczne narzedzia. Dzieki nim z auta z 2 biegami jak strzelila mi linka zrobilem 4 biegi :-) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sysak Opublikowano 5 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2011 (edytowane) Widzieliście nowe BMW 1? Zanim klikniecie weźcie papierową torbę na wymiociny... I pare komentarzy z forum autocar.co.uk (gdzie zazwyczaj czyta się same wyważone i merytorycznie ciekawe opinie) jako ostrzeżenie: "Chris Bangle, come back! all is forgiven..." "Dear God! They have made a really ugly car, even more ugly! It's Hideous. Words can't describe how ugly this is." "My eyes, they bleed." "I've seen more aesthetically pleasing shapes come out of a dogs arse! " http://www.autoblog.com/photos/2012-bmw-1-series-leaked-photos/ to chyba najokropniejsze BMW w historii (nie myślałem, że po 5GT może być gorzej) Jedyną częścią która dobrze wygląda są tylnie światła, które swoją drogą ukradli z nowego Polo. A miało być pięknie... Edytowane 5 Czerwca 2011 przez Sysak 1 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Imperator Kret Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 Wygląda bardziej jak X1, ale w sumie wszystkie BMW(prócz Z4 i M3) są teraz brzydkie :razz: Idą w ślady Porsche czy jak? 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m4r Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 Widzieliście nowe BMW 1? Nożeż... po gruntownych badaniach rynku, setkach ankiet na temat gustów ludzi, milionach wydanych euro, stworzyli coś, co przeczy sensowi istnienia designu. Takie... eee... no serio, nie wiem jak to nazwać. Ja na ich miejscu bym usunął jakiekolwiek znaki pozwalające rozpoznać to auto jako BMW i sprzedał licencję, nie wiem... FSO? Moja młodsza siostra - całkowite beztalencie plastyczne, byłaby w stanie zaprojektować to auto ładniej. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Imperator Kret Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 Doczepiane jak najbardziej, ale w A4 wyglądają IMO bosko. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m4r Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 W drogowych nie widziałem :E (szczegół). Nie wiem co tfu!rcom przyświeca, ale jedyne fajne ledy, jakie widziałem, to te w Insigni. Cała reszta to imo takie trochę na siłę pakowanie ledów gdzie się da. Kilka błyskotek punktowych, i nie wiem, czy chcieli zrobić choinkę, czy ułatwić raperom kręcenie teledysków. Bo przecież nie trzeba już się obwieszać łańcuchami, żeby mieć bling - wystarczy zaświecić ledy w aucie. Jak jeszcze się patrzy na niektóre samochody, to rzuca się w oczy przeogromny reflektor z kilkoma diodkami i jedną soczewką... plus masa chromu/czarnego plastiku - bo jakoś tę pustkę trzeba zapełnić. Btw, jedyne dla mnie akceptowalne diody z tyłu - alfa giulietta. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rafa Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 Widzieliście nowe BMW 1? Ale wnętrze za to podoba mi się bardzo. Zresztą wnętrza nowych 5 i 7 też mnie rajcują, szczególnie nowy design kierownicy. Aż chce się ją trzymać w rękach :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kaeres Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 (edytowane) Paszkwil jak i poprzednik. Ale BMW1 kupuje się w benzynie dla frajdy z jazdy - no i maniaki bmw choćby z dieslem ale musi się turlać beemką. Takim 118i z 8 stopniowym automatem bym nie pogardził (7,4 do sety w silniku 1.6) Edytowane 6 Czerwca 2011 przez Kaeres Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 135i mogła by był ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Konar Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 Dla mnie osobiście te ledy to skuteczna metoda, żeby z cywilnego wozidła o typowej urodzie stworzyć odpychającą maszkarę. Oczywiście mowa o samoróbkach, które a to lądują na wysokości przeciwmgielnych, grillu albo wstawione na palę pod lampy. Jak piszecie, funkcji to nie spełnia na pewno żadnej z tych zakładanych. Oświetlenie pojazdu, pfff lampy rowerowe lepiej widać z daleka. Oszczędność, podobno w procentach to się liczy, ja się zastanawiam na którym miejscu po przecinku. Wracając do kwestii wyglądu, to zawsze kojarzą mi się z oświetleniem gondoli na diabelskim młynie, powinny tylko migać :lol2: Przecież technika jest na tyle zaawansowana, że można przecież bez problemu zmniejszyć intensywność świateł mijania zmniejszając pobór mocy i stopień wypalania się lamp. Ale to tylko w luksusowych brykach. Chociaż na dobrą sprawę czy to już jest aż na tyle istotne. Xenony czy soczewki chyba są nieco bardziej wytrzymałe niż typowy klosz na H4 czy tam H1. A z resztą, w [gluteus maximus] to mam. Niech i wypalają się klosze, najwyżej kupie nowe, ale niech mnie widzą na tej nitce asfaltu. Zużycie eksploatacyjne i zużycie benzyny < Bezpieczeństwo Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nuras_en Opublikowano 6 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2011 Oryginalne LEDy w autach to moim zdaniem coś pięknego. Nowe A8... Fucking sexy... 1 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kaeres Opublikowano 7 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Czerwca 2011 135i mogła by był ;) Może w wersji coupe bo na razie w HB nie jest zapowiadana. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m4r Opublikowano 10 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2011 (edytowane) I wesoło wracamy do szarej codzienności. Golf to nie samochód (inne znaczenia pomijamy), to stan umysłu. Stał dzisiaj obok mnie na światłach vw golf mk2, z czterema łebkami dość potężnej postury (stąd brak foto). Nieszczelna instalacja lpg roztaczała wokół samochodu aurę lepszą, niż palladyn na 35 levelu, a czerwony kiedyś lakier był bardziej matowy, niż markowe folie 3M, za które trzeba słono płacić. Nazwijmy ten samochód pieszczotliwie "Rudy", bo i ruda tworzyła przecudnej urody kwiaty na krawędziach błotników, drzwi, progów, i tak dalej, i tym podobne. Cykanie zaworów wpychało do głowy obrazy świerszczy, a rasowy dźwięk z nadgryzionego zębem czasu tłumika, przywodził na myśl czasy czołgów i drugiej wojny światowej. Umorusanych, pokrytych szczątkami budynków i dzielnie znoszących trudy dnia codziennego. Właściwie, ten golf też był pokryty szczątkami budynków i umorusany- najprawdopodobniej załoga Rudego pracowała na budowie, w trudzie i znoju mieszając zaprawę, nosząc cegły i ćwierkając radośnie "Ku..a!" w każdej wolnej chwili. Przejdźmy zatem do samej przyczyny powstania tego posta. Mianowicie - wszystko, co wcześniej wymieniłem, to drobiazg - przecież takich aut są setki na naszych drogach. Ale, do cholery, jakim cudem można jechać na dwóch kapciach, z przechyłem bocznym większym, niż niejeden tonący okręt, szlifując felgi... i tego nie zauważyć? Edytowane 10 Czerwca 2011 przez m4r 2 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zwykły User Opublikowano 10 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2011 Na złom go prowadzili, to co będą jeszcze do niego dokładać. 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
reaktiv Opublikowano 10 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2011 (edytowane) ::: Komenda Miejska Policji w Tychach ::: Z tego co wiem w tym przypadku koles wyprzedzal. Oboje sa martwi. Kierowca zmarl w szpitalu. Dwa dnia pozniej, to samo miejsce: ::: Komenda Miejska Policji w Tychach ::: Kierowca z zona i 2 dzieci wbil sie w autobus. Z tego co wiem, to byl pijany. Wyruszyl z pobliskskiego parkingu, przejechal +- 800m. Podobno zona zmarla w szpitali. Na zdjeciach nie widac, ale autobus pekl, a przegub sie zapadl. Edytowane 10 Czerwca 2011 przez reaktiv Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sysak Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2011 (edytowane) Szwajcarzy też bardzo często śmigają po kielichu (w sensie łoją pół nocy w barze i jadą do domu autem) i ciekawe jak to się dzieje, że wypadki przydarzają się dużo rzadziej. Choć muszę przyznać, że mają dużo większą kulturę na drodze, są mniej agresywni za kółkiem, dużo mniej złych nawyków i lepszą technikę jazdy. Limit tutaj to 0.5 promila a do chyba 0.8 jedyne co grozi przy rutynowej kontroli to mandat. Edytowane 11 Czerwca 2011 przez Sysak Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mlun Opublikowano 11 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2011 Dla mnie to jest głupotą żeby dawać jakieś limity. Piło się to kluczyki w odstawkę. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...