Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Dobry olej. Sam go wlałem po wcześniejszym 10w40 też LM i płukaniu do 900ng z 95 roku. Żadnych uszczelek nie rozpuścił czy też syfu po zmianie nie było.

Teraz jeżdżę na 5w50 VR1 ale już inne auto ale i tak stary kapeć z 03 i >260kkm przebiegu.

Edited by bamboocha

Share this post


Link to post
Share on other sites

O kurde. To na złom będę musiał oddać. A miało być tak pięknie.

No niestety ale nie martw się to tylko honda.

 

Dobry olej. Sam go wlałem po wcześniejszym 10w40 też LM

10W40 do 5W40 Synthoil ma się mniej więcej tak jak olej rzepakowy do oliwy z oliwek :D 10W40 to minerał, a synthoil to PAO. Dwa różne światy :D

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niby tak. Ale miałem zalanego jakiegoś castrola 10w40 i wymieniłem na : http://tnij.at/208429 8kkm potem dolałem płukankę: http://tnij.at/208431 , postąpiłem wg instrukcji i zalałem http://tnij.at/208432 (5w40). 0 problemów przez następne 3lata do sprzedaży samochodu czyli jakieś 40kkm. Wszystko zależy od stanu silnika.

Edited by bamboocha

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkim jeżdżę na Valvoline MST 5w40 lub 5w30 i gitara , do tego od czasu do czasu LM i z żadnym autem nie mam silnikowo problemów.

Teraz testuje jakiś Millers bo mi polecono i chyba przy nim już zostanę bo cicho spokojnie i zaworów na starcie tak nie słychać jak na Szaystrolu.

 

f969bec37bbdcc5a8dcca7f52814c59a.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szlag mnie zaraz trafi. W czwartek oddałem samochód na wymianę łożysk przednich (jedno huczało, drugie skrzypiało przy skręcaniu). W piątek i sobotę było ok, dzisiaj pojechałem w miasto, a wracając zaczęło skrzypieć jakby metal tarł o metal przy skręcaniu. Piasty nowe, tarcze i klocki nie nowe (wymieniane w maju), osłony tarcz nie pokrzywione, przeguby wymieniane w zeszłym roku, ale sprawdzone i są w porządku. Łożyska SKF, montowane prasą. Furmanka stoi właśnie u mechanika i czekam na wyrok, obawiam się wadliwych łożysk, ale z drugiej strony - oba na raz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kierowcy mercedesów to jednak niedoscignieni debile. Typ nadwozia SUV to jeszcze mocniejsze kombo. 1 km drogi a trafiłem na dwóch mega idiotow. Tłoczna droga dojazdowa do miasta. Najpierw jakieś G coś tam. Taka podróbka BMW x6.Najpierw jedzie mi na [gluteus maximus] przez 2 km żeby W końcu mnie wyprzedzić, za chwilę tira przede mną no i 100 metrów po tym walnąć po hamulcach i zablokować ruch bo skręca w lewo. Za kilkaset metrów jakiś SUV mercedesa Z lat 200x. Jadę W korku nagle z wjazdu na osiedle wytacza się Merc. Staję poprzek drogi i wypycha się na pas. Ale to nic. Za 50 m skręca w lewo i blokuje pas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Millers jak Millers ale fanatyków Motula nie rozumiem.

Wymów głośno Motul, a potem Millers.

 

Teraz wymów KEBAB, a potem FALLAFEL.

 

Kolejno: HAJS, a potem P I E N I Ą Ż K I.

 

Jak dla mnie jest to mocny argument.

 

 

 

2.0 TDI - Castrol jak producent przykazał

M54b25 - Jakiś tani Castrol

M50B20 Turbo - Valvoline VR1 10W60

M47N2 - Motul 8100 X-Clean

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Motul leci na opinii z przed ponad 10 laty kiedy to się ludziska z castroli i mobili przesiedli na coś lepszego i fakt 10 lat temu oleje Motula w porównaniu do konkurencji były niczego sobie dziś większość zwykłych motuli to oleje HC poza serią 300V, która jest naprawdę dobrym olejem. Z resztą Millers niby taki zajebisty, a nie udostępniają kart charakterystyki swoich olejów i śmiem twierdzić, ze wszystko poza serią CFS to mieszanina HC z dodatkiem PAO, a nie pełen syntetyk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety jak mi jakiś geriatryk wjechał z podporządkowanej pod maskę, a laweciarz usłyszał, ze z OC sprawcy hajsy pójdą to mi wyczarował 2 stówy za 5km lawetowania i o zniżkach nie chcial słyszeć :D

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

co z tym zielonym liściem dla nowych kierowców? to wjedzie czy jednak nie? bo sam juz nie wiem czy mam sie bac czy nie, zaczynam prawk ow grudniu i nie bardzo chce potem jeździć z liściem i ciagle zdawać egazaminy jest to co najmniej głupie

Ten pomysł co parę lat powraca. Sam mam liścia, który rozdawali na kursie z 10 lat temu. Może sobie teraz przykleję co by zderzakowcy w takich warunkach drogowych trzymali się z daleka od mojej [gluteus maximus]. 

A co do warunków to sypie od dwóch dni. Temp bliska 0 więc się utrzymuje śnieg. Drogowcy nie zaspali...dzisiaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeden staruszek na tle kilkudziesięciu dwudziestoparoletnich oszołomów, niemal codziennie powodujących wypadki.

Wrzuć luz...

Tyle, że dwudziestoparoletnie oszołomy mają zwyżkę za wiek poniżej 25 i generalnie przesrane w razie kontroli (bo przecież młody to pewnie narwany, wstrzykuje marichuanen do nosa i jeździ jakimś niesprawnym gratem, zaraz coś znajdziemy), a stare półślepe pryki z prawkiem uzyskanym na Syrenie 102 w czasach późnego Gomułki nie mają żadnych obostrzeń, dodatkowych badań czy choćby droższego OC. I na pewno nie widzą ani nie słyszą już tak ostro jak młode pistolety, o refleksie właściwym głazowi morenowemu nie wspominając. Co gorsza ilość lat za kierownicą skłania ich do bzdurnego w gruncie rzeczy mniemania, że potrafią jeździć, bo trasę dom-kościół-market-cmentarz znają na pamięć i nigdy wypadku nie mieli. Wybudują w sąsiedniej wiosce rondo, dziadek wtarabani się pod prąd bo przecież zawsze skręcał tu w lewo i jeszcze się będzie pieklił kto tym cholernym dzieciakom dał prawo jazdy.

 

Mój ojciec jak i teść już od paru lat wolą być wożeni niż prowadzić samemu na dystansach dłuższych niż 20 km, a dopiero stuknęła im sześćdziesiątka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dowodzi to burdelu na drogach, że aż się jeździć odechciewa. Kiedyś to lubiłem, a dziś już nie bardzo. Dużo więcej aut, większy ruch. Lepiej czasami siedzieć z boku i mieć w pupie. Z drugiej strony jedni prowadzą tak, że wolałbym w ogóle w tym aucie nie siedzieć...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Motul leci na opinii z przed ponad 10 laty kiedy to się ludziska z castroli i mobili przesiedli na coś lepszego i fakt 10 lat temu oleje Motula w porównaniu do konkurencji były niczego sobie dziś większość zwykłych motuli to oleje HC poza serią 300V, która jest naprawdę dobrym olejem. Z resztą Millers niby taki zajebisty, a nie udostępniają kart charakterystyki swoich olejów i śmiem twierdzić, ze wszystko poza serią CFS to mieszanina HC z dodatkiem PAO, a nie pełen syntetyk.

 

Chcesz powiedzieć, że to zły, niedobry olej? Ja tam jego parametry uważam za ok (MOTUL SPECIFIC DEXOS 2 5W30), acz obecnie testuję olej TOP TEC 4600 5W30.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.