Jump to content
Sign in to follow this  
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Dziś zrobiła się wieksza konkurencja i od oklepanego Motula wolabbym wybrać Neste czy Ravenola. TopTec to tez oleje HC a nie syntetyki ale liqui Moly jako jeden z nielicznych nie ściemnia i osobno oznacza oleje w technologi syntetycznej i w pelni syntetyczne.

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w sumie też, a nawet w połowie drogi do sześćdziesiątki nie jestem. Czego to dowodzi?

Ja w sumie nie, bo rzadko trafiam na kierowcę, który nie jedzie jak ostatnia kozia <span style='color: red;'>[ciach&#33;]</span>, czyli systemem binarnym (1 - pełen gaz, 0 - pełne hamowanie). Mój błędnik bardzo takich nie lubi, a mój żołądek posłusznie wykonuje to, co mu błędnik podpowie i jest często womit ja wam powiem moi mili. Mimo pewnych dioptrii wolę prowadzić sam, zwłaszcza że pasażerowie często kimają, bo jeżdżę analogowo i nie narywam się jak bydlę na byle snuja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 choćby droższego OC.

Tyle, że to droższe oc nie przyniosło żadnych efektów, i ta młodsza mniej ślepa,lepiej"wyszkolona" i z lepszym refleksem dzika swołocz dalej szaleje na drogach.

Starsi przynajmniej wolniej i ostrożnie  jeżdzom,rodzynki oczywiście som,ale jeden na dziesięciu młodych głupków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

+12 lat bezszkodowej jazdy i milion na koncie.

To chyba oczywiste, bez miliona przed 30tką to jak przegrać życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pojedź na wakacje do Rzymu albo Neapolu i przestaniesz narzekać na polskich kierowców.

Do tego dorzucam jeszcze Bukareszt i nasze podwórko okazuje się wielce kulturalnym i uprzejmym 

 

A ja jeszcze na letnich kapciach...

 

Miałem zmieniać, ale L4 wpadło i [gluteus maximus], po jutrze zmienię, bo czas najwyższy. Chociaż już ze dwa albo trzy lata zastanawiam się, czy to ma sens, ale dla spokoju ducha to zrobię. 

Edited by piotreek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto choćby dla ubezpieczalni, w razie gdyby szukali powodu do odmowy gdyby coś się "przytrafiło"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi flota nie zdążyła wymienić. No i miałem stluczke. Zabrakło może z pół metra żeby wyhamowac. Na letnich auto słabo hamuje w taką pogodę. Więc według mnie sens jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się nie mieszka w Murmańsku czy innym Ekaterinburgu i rzadko wyjeżdża poza miasto, to zimówki aż takie must be nie są.

 

Założyłem z ciekawości do jednego auta Nokiana A4 a do drugiego D4 i zobaczę jaka różnica między nimi. Na razie więcej kilometrów zrobiłem na A4 i bardzo cicha ta opona.

Edited by amanda99

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koła sobie zmienię, to jest pewne, tylko teraz nie miałem jak. Słabo by było, jak bym na L4 zmieniał koła a kontrola z pracy/zus by mnie odwiedziła. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja muszę zobaczyć jak w VW Polo będzie działał ABS na zimowych oponach. Bo obecnie ABS pozwala na 1/3 sekundy zablokować koła. Czegoś takiego nawet w autach z lat 90tych nie widziałem. Przewaga dzięki technice czy jak to było. Auto z tego roku.

Edited by Kilokush

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprzedaż samochodu - robisz to źle. Wczoraj o 20:07 wystawiłem samochód na otomoto, o 20:17 zadzwonił pierwszy chętny, dzisiaj o 8:30 przyjechał obejrzeć i o 9:00 miałem kasę w ręce. Handlarz o imieniu Mirek ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprzedaż samochodu - robisz to źle. Wczoraj o 20:07 wystawiłem samochód na otomoto, o 20:17 zadzwonił pierwszy chętny, dzisiaj o 8:30 przyjechał obejrzeć i o 9:00 miałem kasę w ręce. Handlarz o imieniu Mirek ;)

Na bezrybiu i rak ryba hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprzedaż samochodu - robisz to źle. Wczoraj o 20:07 wystawiłem samochód na otomoto, o 20:17 zadzwonił pierwszy chętny, dzisiaj o 8:30 przyjechał obejrzeć i o 9:00 miałem kasę w ręce. Handlarz o imieniu Mirek ;)

Oferujesz usługi pośrednictwa w tym zakresie? Płacę chałwą i czerstwymi historyjkami z życia wieśniaka.
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprzedam Opla :D

 

 

 

 

E: Serio sprzedam

Edited by stivo

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ogloszenie wpisujesz pierwszy właściciel, kupiony w PL, serwisowany w ASO, przebieg około 100ķ i tak sprzedajesz auto w kilka godzin.

 

Należy się 50zł :D

No, prawie trafiłeś. 211k, sprowadzony, trzeci właściciel i nawet nie zaznaczyłem że bezwypadkowy, bo nie lubię robić ludzi w chuja. Ale niska cena robi swoje. Przyjechał handlarz, pomierzył lakier(oryginalny tylko na dachu i tylnej klapie :lol: ), zobaczył że dieselek nie kopci z wydechu, stargował 600 zł z ceny i pojechał w długą. Zrobi blacharkę, skręci przebieg i pewnie wystawi za 2 tygodnie w cenie o parę k wyższej.

 

Nawet się cieszę, że poszło do handlarza. Przynajmniej nie muszę się użerać z ludźmi szukającymi perełki za 5k zł. 7 lat temu kupiony za 22k a teraz poszedł za 4400 zł. Chciałbym tak mało stracić na nowym samochodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na nowym samochodzie zyskujesz kilka lat świętego spokoju z awariami (chyba, że kupisz niemiecki bubel premium klasy prestiż, ale nikt normalny tak nie robi), brak szpachli na słupkach, wszystkie szyby z jednego rocznika, silnik, którego nikt wcześniej nie pałował na zimnym, tapicerkę, z której nikt nie musiał spierać resztek po trupie. Dodatkowo przy kupnie nie słuchasz bredni wąsatego Mirka-laweciarza o dziadku-lekarzu. Przy kontroli nie masz szans na konfiskatę, bo był kradziony i się jorgnęli. Nie trzeba się zastanawiać, ile naprawdę jest Świętego Przebiegu. Jak dla mnie dobry interes, nie wiem gdzie tu strata. Na coś te szekle trzeba wydawać, czemu nie na komfort psychiczny?

  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to dla odmiany, z życia starych samochodów. Niedawno zepsuł się akumulator, Jenox się nazywał. To utwierdzi jonasa, co do opinii o tej marce. W lutym miałby 6 lat służby. Pewnie będzie już wtedy przetopiony.

Aku się zepsuł, tzn uległ awarii. Nie zużył.

 

Teraz w służbie 4max, zobaczymy jak sobie da radę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mogłeś kupić Centry albo Trojana jak normalny biały człowiek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tam, Centrę kupiłem, gdy miałem akumulator w samochodzie osobowym 4x Ah, teraz przy 7x Ah to już spore pieniądze, a dizel ma być tani, prawda? 

Jenox źle nie wypadł wytrzymując blisko 6 lat. 

 

Stare ałto w ciągu miesiąca dwukrotnie zajrzało do portfela i na akumulator już za dużo nie zostało. Ma za to 100% nowych przewodów hamulcowych sztywnych i elastycznych :) w zestawieniu z hamulcami to na aku można przyżydzić ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na nowym samochodzie zyskujesz kilka lat świętego spokoju z awariami (chyba, że kupisz niemiecki bubel premium klasy prestiż, ale nikt normalny tak nie robi), brak szpachli na słupkach, wszystkie szyby z jednego rocznika, silnik, którego nikt wcześniej nie pałował na zimnym, tapicerkę, z której nikt nie musiał spierać resztek po trupie. Dodatkowo przy kupnie nie słuchasz bredni wąsatego Mirka-laweciarza o dziadku-lekarzu. Przy kontroli nie masz szans na konfiskatę, bo był kradziony i się jorgnęli. Nie trzeba się zastanawiać, ile naprawdę jest Świętego Przebiegu. Jak dla mnie dobry interes, nie wiem gdzie tu strata. Na coś te szekle trzeba wydawać, czemu nie na komfort psychiczny?

Też doszedłem do takich wniosków kupując rok temu nowa HR-V, święty spokój i brak stresu, to cenniejsze niż utrata wartości.Ale amatorzy premium tego nie ogarniajom, prestiż na wsi ważniejszy...

Edited by B@nita

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze znam zalety samochodu z salonu, jeżdżę takim od prawie 5 lat ;) Co nie zmienia faktu, że utrata wartości boli. Zwłaszcza jak wywala się 200k na samochód a po 5 latach jest wart 80k albo i mniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowy też może być ciekawy.

Mam Octavię 2 i się po latach okazało że klapa spawana a mam z salonu.

Dwa firmowy Transit po najeździe na mały kamyczek bokiem szpachla na pół auta była fabrycznie, a też od nowego na firmie. Jakaś pomsta w tych polskich cebulowych salonach.

Najgorsze że nic nikomu nie zrobisz.

 

Teraz nawet po salonach chodzę z miernikiem lakieru i innym też tak radzę.

Edited by AudiAWX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.