Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

W praktyce ustawiam prędkość na autostradzie np. na 160. Odstęp raczej minimalny, w naszych warunkach większe odstępy się nie sprawdzają, bo zbyt często wjeżdża w lukę jakiś zawalidroga. Poza tym jak masz odstęp ustawiony na średni albo duży to nikt Ci nie zjedzie z lewego :P

Jak dobrze pamiętam  minimum to trochę ponad 1 sekunda, czyli ok. 50 metrów przy tej prędkości.

Trochę późno zaczyna przyspieszać jak ktoś zjeżdża na prawy pas, bo dopiero jak całkowicie zjedzie z lewego. Ale przyspieszanie nie zawiesza ustawień, więc na chwilę wciskam gaz i potem już sam jedzie.

Czasami też późno reaguje na samochód wjeżdżający z prawego na lewy, zwłaszcza przy dużej różnicy prędkości. Dlatego jak widzę TIRa zmieniającego pas to wolę zawiesić tempomat od razu a nie czekać aż zacznie hamować ze 160 na 90 na odcinku 100 metrów.

Poza tym świetna sprawa w wolno posuwających się korkach.

Nie wiem jak wpływa na spalanie, bo nie zwracam na to zbytnio uwagi. No i nigdy jeszcze nie przejechałem całego baku w trybie eko, więc nie wiem ile mógłby spalać. Ważne że mogę zrobić 800 km na baku :)

Edited by Imperator Kret

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dniu 12.06.2019 o 12:05, Imperator Kret napisał:

W galerii chłodno, bo klima ;)

Bardziej w temacie - byłem w poniedziałek na półwyspie helskim. Podobno w sezonie przejazd na Hel to koszmar, natomiast na początku czerwca bardzo przyjemnie. Ruch minimalny, jest miejsce żeby wyprzedzać. Nie wyobrażam sobie jak odcinek Władysławowo-Hel może zajmować w sezonie parę godzin.

Nie wiem jak z helem "tam" ale jak w niedziele 16.06 wracałem z gór to warszawskie "do domu" miało korek od Napierek do Glinojecka, a może i dalej ale jechałem od Płocka. Jak się cieszyłem, że jadę w drugą stronę :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

On 6/18/2019 at 10:29 PM, Mikelos said:

Zrobiłem dziś trasę ze stolicy do domu w stylu emeryt, czytaj prędkości nie przekraczające 100kmh i wyprzedzanie w ostateczności. Odległość cirka 180 km. Różnica w czasie około 15 minut, średnie spalanie ponad litr mniejsze. 

Najgorsze jest to, że mi się spodobało. Chyba pora kupić opla i kapelusz...

ja czasem jade kielce -  krakow  - swietokrzyskie ma na calosc S7 - 2 pasy - tempomat 105-110 - wyzej nie ma sensu bo słabo wygłuszony 350z jest i męczy dluzsza jazda, w dodatku przy takiej predkosci mam spalanie 8litrow, wiec wszyscy wygrywaja

chociaz raz w idealnych warunkach rozhulalem te bude do 259 (licznik)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po wyjeździe do Niemiec w tym tygodniu mogę stwierdzić, że już nie ma u nich kultury jazdy na autostradzie. Jedzie tak jak u nas kolumna samochodów na lewym pasie z prędkością 110-120 i nikt nie zjedzie na prawo mimo kilometrowego odstępu między TIRami.

Jasne, zdarzają się luźniejsze autostrady bez ograniczeń, gdzie można trochę nadrobić, ale są w zdecydowanej mniejszości.

Do tego wszechobecne korki przy aglomeracjach, ciągłe przebudowy z ograniczeniem do 80 i jazda już nie jest taka przyjemna jak kiedyś. Średnia ledwo ponad 100 km/h szału nie robi. Na szczęście wracając był mniejszy ruch to można było zrobić średnią 120.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 godzinę temu, Imperator Kret napisał:

Po wyjeździe do Niemiec w tym tygodniu mogę stwierdzić, że już nie ma u nich kultury jazdy na autostradzie. Jedzie tak jak u nas kolumna samochodów na lewym pasie z prędkością 110-120 i nikt nie zjedzie na prawo mimo kilometrowego odstępu między TIRami.

Jasne, zdarzają się luźniejsze autostrady bez ograniczeń, gdzie można trochę nadrobić, ale są w zdecydowanej mniejszości.

Do tego wszechobecne korki przy aglomeracjach, ciągłe przebudowy z ograniczeniem do 80 i jazda już nie jest taka przyjemna jak kiedyś. Średnia ledwo ponad 100 km/h szału nie robi. Na szczęście wracając był mniejszy ruch to można było zrobić średnią 120.

Jest slabo. Do tego radary schowane za wiaduktami lub wystawione na poboczu. I najgorsze są te co chwilę inne limity prędkości. 80 100 80 120 znów 80 nagle bez limitu i siedzi Ci na tyłku Audi chcące nagle jechać 200. U nas wjeżdżam na Ske i ustawiam tempomat i się nie martwię. W Niemczech trzeba się skupić na znakach. Z kulturą też średnio. Zwłaszcza w samym Berlinie. Zapomnij żeby Cię ktoś wpuścił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

berlin* to syf, wiem bo codziennie jeżdżę. Im dalej na zachód/południe niemiec* tym lepiej z kulturą. A co do fotoradarów to polecam apkę tomtom fotoradary. Działa coś na podobie yanosika ale jest uboższa.

*specjalnie z małej dla wyrażenia braku szacunku.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dniu 27.06.2019 o 18:19, bamboocha napisał:

berlin* to syf, wiem bo codziennie jeżdżę. Im dalej na zachód/południe niemiec* tym lepiej z kulturą. A co do fotoradarów to polecam apkę tomtom fotoradary. Działa coś na podobie yanosika ale jest uboższa.

*specjalnie z małej dla wyrażenia braku szacunku.

Ponoć teraz mają zamknąć centrum miasta, żeby mieć czyste powietrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

6 godzin temu, tom256 napisał:

Ponoć teraz mają zamknąć centrum miasta, żeby mieć czyste powietrze.

Nic o tym nie słyszałem. Był jakiś pomysł aby zakazać ruchu spalinowych ale tylko prywatnych, dostawcy czy lokalni przedsiębiorcy dalej mogli by jeździć. Nietrafności rozwiązania nie zamierzam tłumaczyć.

Na razie dostaliśmy do dyspozycji 2 "tryple", śmiechowo się jeździ. Vmax 45kmh, jeżdżąc cały czas na tzw booscie zasięg myślę że max 50km, na spokojnie (czyli nie tak jak ja) x2 ale wtedy zamula jak komar z 2 sporymi osobami na pokładzie.

tripl.jpg

Edited by bamboocha

Share this post


Link to post
Share on other sites

We wsi urządzono dziś jakiś turbofestyn, samoloty, pokazy i te klimaty, a ja o tym na śmierć zapomniałem i władowałem się w samo jądro ciemności, bo pacholę taszczylim do fryzjera w centrum. Duże ilości słoików naraz, chmary obcych rejestracji, ujemna ilość wolnych miejsc parkingowych. Żonę i pacholę zdesantowałem pod drzwiami fryzjerowni i metodą nowojorską krążyłem po zapchanych na amen ulicach w tempie ciężarnego ślimaka, szukając miejsca bez większej nadziei na sukces. Po 40 minutach jałowego snucia się i przepuszczania z bocznych uliczek zdezorientowanych kierowców aut z trzyliterowymi wyróżnikami powiatu, żona zadzwoniła, że młody człowiek obstrzyżon i wybawion, tedy pędź latawcze białonogi. Ehe, pędź.

Nie pierwszy raz zdarzyło mi się utknąć w korku jak gruby kęs łajna w rurach, ale pierwszy raz w tak absolutnym stężeniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

On 7/29/2019 at 10:37 AM, amanda99 said:

300 kuni to pewnie dużo pali...

I gdzie są wasze TDI ?

 

Dane z kompa sa tak smieszne ze nie bede nawet komentowal dalej. Jak zaczniesz zalewac pelny bak do pelnego i liczyc km to zazwyczaj nie jest tak rozowo.
Ostatnio w Toyocie Yoigo tak sie chwalil moj stary ze mu 4.5l w trasie pali. Jak pojechalem moim tempem to mi wyszlo 8l i czar prysl zalewajac do pelna. 1l mniej niz moja kolubryna z 3x wieksza moca sprzed 25lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dniu 5.08.2019 o 01:07, Aurora001 napisał:

Dane z kompa sa tak smieszne ze nie bede nawet komentowal dalej. Jak zaczniesz zalewac pelny bak do pelnego i liczyc km to zazwyczaj nie jest tak rozowo.

No zgaduj panie znawca jaka jest odchyłka, akurat liczę to sobie zawsze po tankowaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dniu 5.08.2019 o 01:07, Aurora001 napisał:

Dane z kompa sa tak smieszne ze nie bede nawet komentowal dalej. Jak zaczniesz zalewac pelny bak do pelnego i liczyc km to zazwyczaj nie jest tak rozowo.
Ostatnio w Toyocie Yoigo tak sie chwalil moj stary ze mu 4.5l w trasie pali. Jak pojechalem moim tempem to mi wyszlo 8l i czar prysl zalewajac do pelna. 1l mniej niz moja kolubryna z 3x wieksza moca sprzed 25lat.

W Focusie komp pokazuje mi dokładnie to samo co wychodzi jak sam liczę. W Polo i Jetta to i potrafił komputer się walnąć o ponad litr. A 0.5L to był standard

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiele razy stawalem na czerwonym przy ruchu wachadłowym, pare razy przjechalo auto na "poznym zółtym" (JEDNO),ale wczoraj w chęcinach przegiecie pały - jechalo 5-6 aut na czerwonym wiec siłą rzeczy z naprzeciwka ktos dostał zielone to zamiast 10 aut przejezdzaly 3 a reszta znowu na czerwonym i błedne koło sie zamyka

Share this post


Link to post
Share on other sites

7 godzin temu, Maniakalny napisał:

jade miedzy 80 max 85 na ograniczeniu 70, tir za mną podjezdza pod sam zderzak i miga długimi - mimo ze 200m dalej i tak inny zestaw

ktos moze mi wytłumaczyc po co?

Bo tirowcowi się spieszy do rodziny, a na takiej 70 jadąc 88 jest w stanie nadrobić 5 sekund. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

53 minuty temu, Kilokush napisał:

Bo tirowcowi się spieszy do rodziny, a na takiej 70 jadąc 88 jest w stanie nadrobić 5 sekund. 

Wypowiedź z cyklu: nie mam pojęcia o zagadnieniu to się udam znawcę... 

Jaki dzienny/tygodniowy/miesięczny limit godzin za kierownicą ma określony kierowca zawodowy? Ile godzin jednorazowo bez przerwy może prowadzić? Kiedy musi "kręcić czterdziestkę piątkę", kiedy "dziewiątkę" a kiedy "jedenastkę"? W jakiej sytuacji może przekroczyć dzienny czas jazdy i ile razy w tygodniu/miesiącu?

Tak łatwo oceniać czyjąś pracę nie mając o niej pojęcia... I pewnie nawet prawa jazdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie,
+ Ile zajmuje rozpędzenie załadowanego na fulla z 50 do 80 bo ktoś go nagle przyhamował? Jak dużo rozpędu, paliwa i czasu straci kiedy przed nim jest wzniesienie i nie da mu się szansy nabrać rozpędu no i czy trzeba być matematykiem że w czasie 6h drogi 10km/h robi różnicę?

Ja zmieniłem spojrzenie na nich po jednej rozmowie z byłym kierowcą. Choć wciąż mnie wkurwia ich "wyprzedzanie" się nawzajem, to jednak poniekąd teraz rozumiem dlaczego to robią. Ja też malucha na drodze wyprzedzę bo wiem że mimo że teraz jedzie tylko 10km/h wolniej ode mnie to przy byle zniesieniu zwolnimy o kolejnych 50% bo jego napęd z ziemniaka nie da rady.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekacie czekajcie bo czegoś tu nie rozumiem to maniakalny powinien przyśpieszyć ponad limit bo jaśnie Pan z 40 tonowego zestawu się spieszy? Bo nie wyrobi do pauzy? Bo mu spali więcej jak po końcu ograniczenia będzie musiał przyspieszyć? Poważnie? Tu nie jest mowa o blokowaniu do 70 na 90tce tylko o "blokowaniu" do 85 na 70tce. Też wielokrotnie zauważyłem szczególnie na krajówkach w terenie zabudowanym, ze jak zwolnisz poniżej 90 to momentalnie masz jakiś 40 tonowy zestaw, który najchętniej cała Polskę by przejechał na tempomacie bo ograniczenia ich nie dotyczą.

Edited by KAX_
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym przypadku kompletnie nie masz racji. Poganianie kogoś kto na 70 jedzie i tak więcej niż powinien to jest drogowa patologia,  a nie prawda. Uprzedzam, ze zdarza mi się też czasem jechać mniej przepisowo ale nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby poganiać tych co jadą zgodnie z przepisami aby przyspieszyli do tylu ile ja aktualnie chce sobie jechać. Jedyne co mnie irytuje to zwalnianie przed fotoradarem do 50 gdzie jest ograniczenie 70/90. Jest niedaleko mnie fotoradar na krajówce, z jednej strony ograniczenie 70 (od tej strony pstryka fotki) od drugiej strony jest 90. Z obu stron większość dzbanów na widok radaru zwalnia zwalnia do 50 :)

Edited by KAX_
  • Like 1
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...